Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
Ha ha padłam z powodu tego misiamizzelka wrote:Chyba cię pogździło jak wściekłego misia na zboczu gór na wiosnę...
poczekaj jak cie złapie 4 tygodniowe rzyganko a nawet i dłużej...
co chwila kręci ci się w głowie, szumi niesamowicie plus więcej krwi do przetoczenia w własnym organizmie, puls masz ponad 100 w spoczynku! to sobie wyobraź jak serce pracuje...
Same utrzymanie temperatury ciążowej ile zużywa energii..
zamień się ze mną na chwilę, nie śpij co noc, przytul kibel, miej rwę kulszową kilkakrotnie, nie mieścisz sie w żadne rzeczy, dusisz się w każdym możliwym sklepie, chodzisz jak kwoka bo wszystkie kości ci siadają, a ty mówisz że nie mam prawa iść bez kolejki??
całe życie ustępowałam miejsca dla matek z małymi dziećmi, starszym osobom a teraz nie mogą mi się takie osoby na chwilę odwdzięczyć?!
a pro po do Ginekologa nie czekam w kolejce tylko mam ustaloną godzinę i wchodzę.
Tak trzymać
mizzelka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnymizzelka wrote:albo trzeba przez gazik jak pisał Rudasek nasz

bo wystarczy że masz jakieś bakterie w pochwie (norma) i wysiusia się razem z śluzem i już wyniki są inne..
nie obawiaj się
możesz sobie kupić urosept - ziołowy bezpieczny lek działający moczopędnie i odkazi ci tam co nieco w moczu, ale proponuje też rumianek bo działa odkażająco i na zapalenie w sam raz i jest bezpieczny przede wszystkim dodatkowo ekstra działa na rzyganko, mdłości, zgagę
o rumianek piję
może faktycznie to jakiś "brud" tylko bo w październiku robiłam i też były liczne bakterie a w nic się to nie rozwinęło, wtedy piłam wodę i sok żurawinowy ale tylko jeden kartonik ;P
mam tylko nadzieję, że wszystko z dzidzią ok, leukocytów nie było w moczu, stanu zapalnego w organizmie żadnego nie mam, cytologia idealna więc chyba jest ok -
nick nieaktualny
-
myślę że masz niedawno wyniki zrobione to po co powtarzać na nowo..Groszek wrote:a wlasnie, powiedzcie mi...co mam zrobic....
moj gin dzis nie przyjmuje...
ide w piatek i mialam zrobic na swiezo wyniki morfologie, mocz, p/ciała w krwi odnosnie grupy krwi i gbs.
mam to znowu robic i sie kłuć??
juz nie mam żył
siniaki wszedzie
a wszystko mialam zrobione w szpitalu...
tylko tydzień temu
pisałam wczoraj, ale było pozno
a miałam sen w nocy, ze mi odeszły wody !!!!!!!!

-
jest okSury wrote:o rumianek piję
może faktycznie to jakiś "brud" tylko bo w październiku robiłam i też były liczne bakterie a w nic się to nie rozwinęło, wtedy piłam wodę i sok żurawinowy ale tylko jeden kartonik ;P
mam tylko nadzieję, że wszystko z dzidzią ok, leukocytów nie było w moczu, stanu zapalnego w organizmie żadnego nie mam, cytologia idealna więc chyba jest ok
może w pojemniczku juz byly bakterie albo Panie w labolatorium schrzaniły sprawę, bo też tak może być 
ale rumianek naprawdę super sprawa.
-
nick nieaktualnyno i moje badanie raczej było robione dalej niż 2 godziny po pobraniu próbki bo zrobiłam próbkę, za jakieś pół godziny wyszłam z domu, godzinę czekałam w kolejce, za mną też były babki więc zanim to poszło do lab to minęło w sumie pewnie ze 3-4 godziny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
a no właśnie to też może mieć wpływ. musi być tylko środkowy mocz

a po drugie trzeba zaraz zamykać szybko kubeczek.. ja lubiłam sobie jeszcze wyparzyć dla pewności przed siusianiem.
Rudasek to duży synek
fajnie że wszystko ok 
ja dziś na zgagę kupiłam mleczko też na spróbowanie.. zobaczę czy też jest ok
nie spałam całej nocy.. zalało nam połowę piętra... poszła rurka w wc i zalało nam korytarze na dole itp.. (u teściowej).. dobrze że dziadek wstał i zczaił temat i nas zawołał o pierwszej w nocy... sprzątaliśmy półtorej godziny ponad.. a poszło z 5 wiaderek 20 litrowych... szufelkami normalnie wlewaliśmy.. aby jeden pokój był tam z panelami.. widać że troche ucierpiały ale lepsze to niż by miały całe się zjechać ... a ostatnim razem był mąż o 23.. to przez 2 godzinki się narobiło potopu.. ale dobrze że ogarnęliśmy temat..
oddałam zwolnienia do krusu... uff... ale Pan był w cholerę nie miły.. i niech go Byk wyrucha na sucho.. nikt nie był do niego w kolejce.. a szukał sobie papierów jak na złość.. czekałam ponad 20 minut jak głupia... rozumiem że miał papierek ale sobie podsuwał kilka.. nie mógł poczekać jedenj chwilki? -
Anutka wrote:Niestety i teraz czasami nie udaje sie pomoc maluchowi...
No tak, ale wtedy to jej mówili, ze co za problem, urodzisz następne. (nie urodziła, za duza trauma) Znieczulica była gorsza niż teraz. teraz to chociaż próbują. Wtedy zwijała się z bólu a lekarze: nic się nie da, musi się martwo urodzić i tyle. Nikt nie zrobił nic. -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa już po wizycie ..
Niestety nie mam dobrych wiadomości, od tamtego tygodnia pojawił się krwiak który ma 2,5 cm ..
Znajduje się blisko pęcherzyka ..
Dobrze by było jak by się wchłonął, a jeśli do tego nie dojdzie to mogę zacząć krwawić a przy tym płód obumrze ..
Z dobrych wiadomości Króliś ma 1,01 cm przybiera kształt małego człowieczka ..
Weszłam do auta i poryczałam się jak mały dzieciak, całą drogę łzy leciały ciurkiem a gdy weszłam do domu było i jest jeszcze gorzej ..
Nawet przez chwilkę nie mogę cieszyć się ciążą ..
Kolejna wizyta tuż przed świętami 23 grudnia i być może wtedy założy Mi kartę ciąży, o ile nie będzie za późno
Zwiększyła Mi luteinę do 3 tabletek dziennie, leżeć i nic po za tym ..
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 grudnia 2014, 15:21
-
co Wam sie pali???
to zamek w Ksiązu?? czy co??
Sury, czasem bakterie sa i lubia byc...
ja za kazdym razem 4 x sie myje i tak wychodza, po oddaniu nawet końcówki moczu.... wazne zeby nie było stanu zapalnego.
CRP robiłas?
a zreszta, przeciez bys czuła...
witaminki C duzo jedz, wpierniczaj mandarynki- naturalnie
albo ten sok z 100% zurawiny- kwasny jak cholera
witamina C, ewentualnie Żurawit, na końcu Urosept- ziołowy, Furagina to na zlecenie lekarza, ale jestes w I trym.wiec nie polecam
pij duzo, sa tez rozne wody Jana, Franciszka....
ale na moje oko spokojnie, nic sie nie dzieje
super u Rudaska, Mały rosnie
wiecie co, ja nawet nie wchodze na to forum gdzie tam cos pisze o tych grudniowych dzieciach...o wkurzacie sie i smiejecie sie....
ja jak tam wejde to jeszcze urodze

kosmos
ii...ide do gina, nie kłuje sie.... mam dalej siniaka po tym wenflonie z 25.11. szok
jest fioletowo-zielony. jakos mu to wytłumacze...
mizzy, niech go byk wyrucha na sucho- hahaha leje z tego
wylało Wam nieczzystosci? czy wode tylko?? masakraaaaaaaa
u nas w poniedziałek przychodzi Pani do ogarniecia:)
moj tata, umył a raczej pomazał oknaaaa
syf jakich mało, nie wiem kiedy ta kobieta sie odrobi
-
Lena, miałam krwiaka w 13 hbd
luteina, wit.C, i lezenie lezenie........
wchlonie sie
nie rób nic, no wiem ze Święta, ale Króliś ważniejszy......
sciskam mocno !! :*
a wiecie ze ta dziewczynka od mamy z sali obok w szpitalu co nie wiedziala ze jest w ciazy- 900 gram zwalczyla infekcje... spróbuja ja odlaczyc czy bedzie sama oddychała
oby sie udało....
kibicuje ! dzielna jest !!
przedszkolanka:), Sana, mizzelka lubią tę wiadomość











