Forum Starając się - ogólne Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?
Odpowiedz

Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?

Oceń ten wątek:
  • Szyszka1 Ekspertka
    Postów: 218 189

    Wysłany: 26 lutego 2016, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Enigma, niedawno z mężem oglądaliśmy serię Wołoszańskiego o enigmie własnie - serdecznie polecam, byłam pod wrażeniem;)
    Dziewczyny ja się boję jutro mierzć temperaturę... w sumie to nie mam tzw. "objawów" więc pewnie nie powinnam się nakręcac, ale póki nie ma @, to wiadomo - nadzieja jest... w zeszłym cyklu miałam faze lutealną 13 dni i w 14 - okres. W tym 13 - już plamienie. Teraz na podstawie terminu ovulacji program wyznałył mi @ na jutro (choc to bardzo wczesnie, no ale ovu tez była wcześnie - potwierzone monitem). No i wiecie - rano będzie stresik przy mierzeniu, też tak macie?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego 2016, 20:44

    c6bc98262226b9dff363104a7b4a8939.png
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8611 7400

    Wysłany: 26 lutego 2016, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szyszka, jak spojrzysz na mój wykres to zobaczysz na końcówce ignorowane temperatury a w objawach zaburzenia snu. Zawsze tak mam, że im bliżej końca cyklu tym gorzej sypiam i budzę się po kilka razy na noc. Wszystko ze stresu... Zaczęłam pić melisę przed snem ;)

    zem3qps6in5tddof.png
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 26 lutego 2016, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Enigma :-)ja też jestem nowa. Powodzenia w staraniach.
    Gretta myślę że w jakimś stopniu infekcje mogą mieć wpływ na płodność,ale z drugiej strony masz rację:często dochodzi do poczęcia w takich okolicznościach że aż trudno w to uwierzyć i wszystko dobrze się kończy. Pewnie my jesteśmy trochę krejzolkami,że tak wszystko analizujemy i się przejmujemy ale nie można inaczej kiedy zależy. I stąd biorą się niespokojne noce jak u Szyszynki i Kattalinny kiedy wiemy ile zależy od tej porannej temperatury. Ech...ale co zrobić? Mimo wszystko zachować spokój i pogodę ducha :-)

    Greetta, kattalinna lubią tę wiadomość

  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 27 lutego 2016, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Enigma witaj!
    będziemy się trzymać tego, co mówi Gretta - rok szczęśliwy i KONIEC I KROPKA! :D

    Kat, Szyszka, ja tez, jak mierzyłam, to stres mega i już z termometrem w ustach modliłam się, żeby była wysoka, żeby była wysoka.. po czym było 36,4..
    Wydaje mi się to całkiem normalne. Tyle miesięcy, lat czekania. Trudno jest wyluzować.. chyba, że faktycznie przerodzimy się w patologię, z domu zrobimy melinę, będziemy pić i palić od rana do nocy. Wtedy i ciąża się szybko znajdzie :P

    Greetta, Karoluś81 lubią tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 27 lutego 2016, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam ;) pogoda ładna się zapowiada pomimo że na minusie termometr pokazuje ale ja lubię takie dni :D
    M z synem namawiają mnie do teściowej ale mi się tak strasznie nie chce wolę weekend spędzić w swoim domu :P poczytać książkę czy wyjść na spacer do parku, potrzebuję się wyciszyć :O

    Natasza dziś imprezka u Was w domu więc może wypadałoby złożyć Ci życzenia ? :D a nie wiemy o tym :) jeśli można zdradź nam troszkę cóż to za okazja ? ;)

    Wszystkim nam życzę udanego i owocnego weekendu :D

    Nanatasza lubi tę wiadomość

    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • Eni_gma Autorytet
    Postów: 687 492

    Wysłany: 27 lutego 2016, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Dziewczyny za miłe przyjęcie :*

    Jakie macie doświadczenia z monitoringiem cyklu? Czy jeśli pęcherzyk sam nie pęknie mogę poprosić gina o ovitrelle? Dostanę receptę?

    https://www.maluchy.pl/li-73053.png

    km5shdgexoin43nx.png



  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8611 7400

    Wysłany: 27 lutego 2016, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nanatasza wrote:
    Enigma witaj!
    będziemy się trzymać tego, co mówi Gretta - rok szczęśliwy i KONIEC I KROPKA! :D

    Kat, Szyszka, ja tez, jak mierzyłam, to stres mega i już z termometrem w ustach modliłam się, żeby była wysoka, żeby była wysoka.. po czym było 36,4..
    Wydaje mi się to całkiem normalne. Tyle miesięcy, lat czekania. Trudno jest wyluzować.. chyba, że faktycznie przerodzimy się w patologię, z domu zrobimy melinę, będziemy pić i palić od rana do nocy. Wtedy i ciąża się szybko znajdzie :P
    Sprawdzałam wersję z piciem i paleniem, też nie działa ;) chyba że dawki jednak były za małe ;)

    Ja dziś zgłosiłam niedyspozycję na całej linii. Umieram i śpię. Może po południu się zmobilizuję do czegoś. O 4:30 miałam pobudkę bólową. Z godzinę się męczyłam, podwójna nospa i apap trochę pomogły. Mąż zrobił herbatę i jakoś udało się zasnąć. Teraz co przymknę oko to zasypiam. Cieszę się, że nie muszę iść do pracy bo pewnie skończyłoby się uż...

    Pogoda też nie pomaga. Mgła, szaro i ponuro. Kiciuś upierdliwiec w końcu zajął stanowisko i śpi mi na brzuchu :) dobrze, bo w nocy okazało się, że termofor do wywalenia, guma sparciała... Drugi upchnięty w czeluściach, zwierzę nie ma wyjścia, musi zarabiać na karmę ;)

    Natasza cieszę się, że jednak wróciłaś do nas :) udanej imprezki. Niech goście będą grzeczni, żebyście znowu remontu nie musieli robić ;)


    Enigma ja nie mam żadnego doświadczenia z monitoringiem, ale wydaje mi się, że po to jest robiony, żeby sprawdzić jak się pęcherzyki zachowują. Jak nie rosną to trzeba je podkarmić, jak nie pękają to trzeba pomóc. Spytaj lekarza

    zem3qps6in5tddof.png
  • Lianna Autorytet
    Postów: 1072 2220

    Wysłany: 27 lutego 2016, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, Enigma :)
    Co do monitoringu - myślę, że zapytać zawsze można. Powodzenia :)

    A mnie dziwnie mierzenie temperatury uspokaja. Przynajmniej wiem, kiedy się spodziewać @. To chyba objaw krańcowej rezygnacji ;)

    Natasza, udanej imprezy!

    PWZJp2.png
  • margo125 Nowa
    Postów: 4 4

    Wysłany: 27 lutego 2016, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam, mam podobne zdanie jak Greetta, co do tzw patologii, albo nawet niestarających się czy wręcz modlących, by nic z tego nie było, a jest. Tymczasem my, mamy nieziemskie problemy. Ja, co do siebie to mam takie zdanie, że widać tak ma być, jestem wierząca i mam pewnie trochę na sumieniu, ale to, że nie mamy dziecka dotyczy nie tylko mnie i męża, ale i naszych rodziców, a oni nie powinni odpowiadać za nasze czy moje grzechy. Bardzo chcę mieć dzieci, bo je kocham i jak większość ludzi na świecie chcę mieć taką cudowną osóbkę i ją kształtować, kochać i wychowywać, dlaczego jej nie mamy? Mam wyrzuty sumienia i poczucie winy co do męża i rodziny, bo to w końcu ja nie zachodzę. Jak ciężko jest kobiecie, która nie może zajść w ciążę, to tylko Wy wiecie. Moja mama miała problemy, ale dopiero kilka lat po mnie, więc miała jakieś pocieszenie, a ja nie mam nic. Nic, poza 9 tygodniowym aniołkiem, w którego czasem ginekolodzy nie wierzą.

    margo125
  • Greetta Autorytet
    Postów: 431 470

    Wysłany: 28 lutego 2016, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margo125 myślę, że nie powinnyśmy rozmyślać w tych kategoriach że to wszystko dzieje się za nasze popełnione grzechy bo tu nigdy nie znajdziemy odpowiedzi i uważam, że tak nie jest.
    Lekarze są albo niedouczeni albo nieodpowiedzialni a potem nam mówią że tak się zdarza kiedy traci się dziecko :(
    U mnie zapewne zawiodły hormony o które prosiłam już na pierwszej wizycie kiedy to została potwierdzona ciąża. Lekarz nie dał a ja czułam się super więc uwierzyłam, że może nie potrzebne (wyników badań jeszcze nie było).
    Na wizycie kiedy lekarz oznajmił, że nie ma akcji bicia serca i ciałka żółtkowego ( odpowiedzialny ten hormon o który prosiłam doktor ) to pierwsze co mi powiedziała żebym się nie obwiniała za śmierć dziecka jak wcześniej nie chciałam zwolnienia kiedy ona proponowała bo to już nic nie zmieni.
    Owszem obwiniam się do tej pory, że nie zrobiłam wszystkiego co mogłam ( pójść na L4, chociaż czułam się dobrze ) ale uważam, że lekarz nie zareagował we właściwym czasie tak jak powinien choć moja pierwsza ciąża taż nie należała do książkowych :/
    Olewają nas i wypychają za drzwi kiedy trafi się "cięższy" przypadek a później rozkładają ręce, koszmar :O
    Teraz kiedy staramy się zajść w ciążę strasznie boję się straty dziecka czy też jego choroby :( te myśli nie dają mi spokoju i zapewne nie dadzą mi dopóki nie urodzi się zdrowe dziecko oczywiście o ile to się uda :O
    Zawsze byłam optymistką i nie było dla mnie rzeczy niemożliwych do zrobienia, zawsze parcie do przodu z uśmiechem na twarzy ale to poronienie na tyle mnie zmieniło, że teraz w głowie mam czarne myśli i scenariusze :/
    Nie chcę nikogo dołować swoim postem ale nie potrafię teraz patrzeć na życie inaczej jak tylko z takiej perspektywy jak opisałam.
    I jeśli to wszystko była by kara za grzechy to mam nadzieję, że mam już wyrównane porachunki tam na górze...

    Nasmęciłam zapewne ale pomimo tego miłego wieczoru życzę i niech ta nadchodząca wiosna zasieje nasionko nadziei i wiary w naszych sercach :)


    <3 Synio 02.02.2006 31tc cc <3 Aniołek [*] ( 8/11tc ) XI.2015 <3 Synio 05.01.18 39tc sn :D <3
    82down152kmv2jv8.png
  • Alicja81 Autorytet
    Postów: 1302 857

    Wysłany: 28 lutego 2016, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gretta to smutne co Cię spotkało, miejmy nadzieję, że szybko zobaczysz dwie krechy. Myślę, że nie ma co za bardzo dręczyć się tym co by było gdyby było..., lekarze są jacy są- każda to wie, jak jest ok to super jak się spierdzieli to umywają ręce - oni są przecież najmniej winni.
    A ja właśnie podjęłam decyzję, że trzeba przeprosić Chodakowską na YT i ten brzuszek po zimie trochę zmniejszyć bo zaraz spodni nie dopnę.

    Greetta lubi tę wiadomość

    Alicja81
    mama 11- letniej Juleńki
    Ponowne starania od 2014r
    08.2020- beta 2,3
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 29 lutego 2016, 07:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny! melduję się po weekendzie :D

    Imprezka była udana - urodziny M - dumne 36 :P
    była moja prawie 3-letnia bratanica i kuzyn z córcią prawie 3,5 roku - jej, jak one szalały!! ale w końcu w moim domu było słychać radość, pisk i szaleństwo dzieciaków :P

    Dzień imprezy był generalnie bardzo destrukcyjny.. zważyła mi się masa do karpatki, beza do tortu się spaliła (2 razy), popsułam blender, spaliłam żelazko, a na koniec M wszedł w tort, bo nie wiedział, że to, co zostało, postawiłam na balkonie :P
    Wczoraj dzień spokojniejszy, trochę filmów, trochę książek, trochę śpiewu :)


    Enigma - ja zawsze przy monicie miałam podawane leki na pękanie (ovitrelle, pregnyl, choragon), a monitów miałam co najmniej 15.
    Jak Cię monitorują, to widzą, czy pęcherzyk rośnie - wtedy można podać lek na pękanie, jak będzie za duży, przerośnie, to najprawdopodobniej się wchłonie i nie pęknie i lek nie pomoże, ale wiesz, ekspertem nie jestem, ja nie miałam takiej sytuacji.

    Margo - ja od dawna mam kryzys wiary... ale wiem jedno - Bóg jest Bogiem miłości i moim zdaniem kary za grzechy i strasznie, że to za karę, to wymysł ludzki (wymysł hierarchii kościelnych). Bóg jest łaskawy, miłosierny i sprawiedliwy, ale będzie sądził po śmierci, a nie teraz.
    Wyrzuty sumienia, poczucie winy, to wszystko wydaje się naturalne, po latach walki i starań i nie otrzymania efektu. Tak samo czują się chorzy np. na raka. Czytałam kiedyś, w książce o on vitro, że choroba się zdarza, że nie wybiera, a problemy z płodnością to choroba i nikt tu nie jest winien.

    Alicjo - dokładnie tak, jak piszesz, czas zadbać o siebie :D ja też latam na jogę, planujemy powrócić do biegania (mieliśmy zacząć wczoraj, ale po imprezie raczej cieżko :P )


    Dziewczyny, wiosna idzie, czuję to w kościach!!
    miłego dzionka i czas za pracę się zabrać :P koniec leniuchowania!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 lutego 2016, 07:20

    Greetta lubi tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Eni_gma Autorytet
    Postów: 687 492

    Wysłany: 29 lutego 2016, 07:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nanatasza wrote:
    Dzień imprezy był generalnie bardzo destrukcyjny.. zważyła mi się masa do karpatki, beza do tortu się spaliła (2 razy), popsułam blender, spaliłam żelazko, a na koniec M wszedł w tort, bo nie wiedział, że to, co zostało, postawiłam na balkonie :P


    Boziu, Kobieta destrukcja :P

    Jutro startuję z monitoringiem i liczę, że lekarka nie będzie miała nic przeciwko żeby wypisać receptę, bo pęcherzyk z lewego jajnika słabiej rośnie i chyba nie zawsze pęka

    Nanatasza lubi tę wiadomość

    https://www.maluchy.pl/li-73053.png

    km5shdgexoin43nx.png



  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 29 lutego 2016, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Enigma, trzymam kciuki za monit! z tego, co wiem, to dają leki na pękanie wszystkim, niezależnie, czy pęcherzyki same pękają, czy nie
    jakbym miała wybierać, wzięłabym ovitrelle, bo w brzuch się daje i można samemu dać, jak dostawałam choragon albo pregnyl musiałam szukać kogoś, kto mi da domięśniowo w pośladek

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Eni_gma Autorytet
    Postów: 687 492

    Wysłany: 29 lutego 2016, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja właśnie przy inseminacji dostawałam ovitrelle i pęcherzyk ładnie pękał :)

    https://www.maluchy.pl/li-73053.png

    km5shdgexoin43nx.png



  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 1 marca 2016, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej babeczki, co tu taka cisza?
    u mnie zima próbuje powiedzieć ostatnie słowo - zimno, śnieg leży i nadal pada..

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 1 marca 2016, 08:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cisza, cisza. U mnie akurat przed owulacją ;) Później zacznie się burza związana z oczekiwaniem na rezultat. Zima chyba po wiosennej niedzieli stwierdziła, ze tak lekko nie będzie i pomęczy nas jeszcze trochę :)
    Dziewczyny, niepokalanek jest obrzydliwy w smaku. Więc powinien być skuteczny. Piję z wiarą w jego cudowne działanie :)
    Naprawdę mam nadzieję, że na następnej wizycie u lekarza będę zakładała kartę ciąży a nie odbierała plik skierowań na badania dotyczące płodności...
    Więc cisza, spokój i optymizm :)

    Szyszka1 lubi tę wiadomość

  • ktosiowa Autorytet
    Postów: 1865 1563

    Wysłany: 1 marca 2016, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie Ridż dzisiaj przyszedł.

    2r7Ip1.png

    jVVIp2.png
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 1 marca 2016, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ojj ktosiowa..przykro.. :(

    u mnie czas owulacji
    wczoraj tak bardzo nam sie nie chciało.. ale cóż, mus to mus.. :)

    Karoluś, trzymam kciuki!

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8611 7400

    Wysłany: 1 marca 2016, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karoluś81 wrote:
    Cisza, cisza
    przeczytałam na telefonie "ciąża, ciąża" - Karoluś, oby to była dobra wróżba dla Ciebie :D

    Nanatasza, Karoluś81, hewa81 lubią tę wiadomość

    zem3qps6in5tddof.png
‹‹ 34 35 36 37 38 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego