Forum Starając się - ogólne Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?
Odpowiedz

Rocznik 1981. Jesteście Staraczki?

Oceń ten wątek:
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny :)
    Ja już w domu, ale jeszcze mam urlop, także odpoczywam dalej :)

    KTOSIOWA, kurczę przykro mi, ze te badania męża takie kiepskie. Ale jakoś musisz wpłynąć na niego, przecież nie może być samolubem i musi wziąć pod uwagę Ciebie i Twoje pragnienia. Bo tak jak piszesz, chłop to w każdym momencie może, a dla babeczki w koncu ten czas się skończy :( No i jeszcze musi wziąć pod uwagę to, ze regeneracja nasienia trwa nawet blisko 3 m-ce, wiec im szybciej zacznie, tym szybciej będą jakieś efekty. Wiem ze faceci są uparci, bo sama przez to przez chwilę przechodziłam, choć mój miał 4% prawidłowych, a to nie było aż tak źle. Ale też musiałam go długo namawiać na witaminy. W końcu dał sie przekonać. On łykał Ferilman, jeszcze nie z górnej półki cenowo. Ale wiem, ze jest taki zestaw Wit co się nazywa PROFERTIL i jest przebadany klinicznie, wykazano, ze znacząco poprawia morfologie. Ale niestety jest kosztowny. Popatrz sobie. Androwit też ok. A czy jakieś bakteria, leukocyty miał podwyższone? Bo to tez ma wpływ na jakość. Moj miał bakterie, brał antybiotyk i dodatkowo fertilman i po 2 m-cach zaszlam, a czy TU tkwił problem? Nie wiem, ale mam poczucie, ze i mój M zrobił wszystko co jego strony było mozliwe.
    No i moze przydałoby się przy takich wynikach usg jąder zrobić, bo tak jak KAROLUS pisała możliwe są żylaki a to tez problem. Ale póki co pogadaj z nim nt witamin i wizyty u androloga.

    KAROLUS, AQGA, faktycznie idziecie łeb w łeb :) czekamy na wyniki :)

    VESPER, gdzie się podziewałaś? Urlop, końcówka przeprowadzki? Fajnie, ze wróciłaś :)

    POZDRAWIAM Was :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 czerwca 2016, 12:49

    Karoluś81, Greetta, Vesper lubią tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KAROLUS, jak tam po wizycie?

    NATASZA <3 <3 <3

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka. Po wizycie dziwnie. Pani endokrynolog powiedziała, że interesuje ją teraz tylko tsh. Mam w normie ale oczywiście za wysokie jak dla staraczki. Dostałam ten lek euthyrox czy coś takiego. Rano na czczo jedna tabletka, we wrześniu powtórzyć tsh i wizyta kontrolna. Pozostałe hormony ok, lekko podwyższone anty (nie pamiętam które) ale to wszystko za mało żeby stwierdzić niedoczynność. Podotykala mnie, powiedziała że bez sensu jest brać bromergon bez zbadania prolaktyny, ona tego nie rozumie. I powiedziała że mam wyluzować, bo jestem bardzo spieta, i nie zajde jak nie wyluzuje, bo stres jest w głowie, w głowie mózg, przysadka i przez stres hormony się psują i nie można zajść. Taka to wizyta. No nie wiem jak ja mam wyluzować? Wychodzi na to że szukam dziury w całym, niepotrzebnie robię badania. Mam jechać na urlop i ogień. Ech, szkoda gadać.
    Ciekawe jak się będę czuła po tym kolejnym leku. Przeżywam to trochę bo ja nigdy tabletek nie brałam, tyle co jakieś przeziębienie.
    Ale cieszę się że nie wystraszyła mnie. Tylko czy nie zlekcewazyla?
    Pożyjemy zobaczymy. Daję sobie czas do zimy. Jeszcze muszę to hsg zrobić. Bo wszystko inne wychodzi na to że mam Oki.
    Dzięki za pamięć HEWA :-)
    Poglaskalam dzisiaj brzuszek z Amelka w środku :-) słodko :-)
    NATASZA odezwij się. Brakuje Twojej obecności na forum.
    Dobrej nocy wszystkim :-)

  • Alicja81 Autorytet
    Postów: 1302 857

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karoluś nie martw się, pewnie ta lekarka nie chciała źle- łatwo mówić wyluzuj...

    Karoluś81 lubi tę wiadomość

    Alicja81
    mama 11- letniej Juleńki
    Ponowne starania od 2014r
    08.2020- beta 2,3
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 06:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny, zaglądam do Wam, ale nie wiem, co napisać.. ciągle mi ciężko..
    wczoraj w Rossmannie za mną z wózkiem, przede mną z wózkiem.. woła babka do drugiej kasę, myślę uff, a tam kasjerka ciężarna..
    Do każdej klientki, jak chodzę, to są dzieci.. na domiar wszystkiego, uwielbiają mnie i jak nie gugu gaga to oglądanie lalek i innych .. przedział wiekowy od 1-7 lat szlag mnie trafia .. a te dzieci przecież nic nie zrobiły..

    M właśnie znów pojechał na Białoruś.. zresztą i tak bez przerwy się kłócimy, o byle pierdoły, dziś rano o śmieci..

    Karoluś, ja borę euthyrox, ale też wybieram się do endo, żeby sprawdzić, jak długo muszę brać. Mam dawkę 25. Lekarz powiedział, że mam niedoczynność subkliniczną - nie daje objawów jako takich. Jaką Ty masz dawkę?
    Przepraszam,że poddam w wątpliwość wypowiedzi pani doktor, ale tyle razy w życiu słyszałam, że mam wyluzować.. przy moich wadach komórek jajowych to mogłabym się i 5 lat luzować i nic to nie da.. ok, zdrowe odżywianie, sport, ale w naszym wieku sama wycieczka na urlop nic nie da.. teksty o wyluzowaniu to dla 20-latek. Trzeba szybko robić badania i znaleźć przyczynę.

    Hewa, odpoczywaj sobie, piękna pogoda, to czas na leżenie :)

    Ktosiowa, przykro mi z powodu wyników, ale, jak piszą dziewczyny, mena podstępem trzeba. Albo daj mu trochę czasu. Ja na swojego im bardziej napierałam, tym gorzej było. Potem ustalaliśmy - ok potrzebujesz czasu, powiedz ile, miesiąc, dwa? więcej nie dam - kompromis to kompromis. A tak naprawdę 1 miesiąc to 1 staranie

    AQga, czekamy na Twoje wyniki :) oby były pomyślne

    Szyszko, na chwilę obecną adopcja nie dla nas.. nie chcę czegoś w zamian, za dziecko trzeba być odpowiedzialnym, nie chcę nikogo skrzywdzić..

    Vsper, miło widzieć znów Twojego kangura :)

    u nas piękna pogoda, tylko ja bym najchętniej siedziała w domu..

    Karoluś81, Greetta, Alicja81, Vesper lubią tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 08:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NATASZA na recepcie jest 0,025 mg. Ja też uważam że trzeba się badać i leczyć. Luz był na początku. Teraz trzeba się starać na poważnie :-)
    Ja mam pozytywny stosunek do adopcji. Bardzo mi pomogły doświadczenia ze świetlicy. Będąc z tymi dziećmi zrozumiałam, że mogę pokochać"obce" dziecko, wychowywać je, wspierać. Bardzo chcę przeżyć w swoim życiu taką relację. Więc jeśli nie uda nam się, albo nawet jeśli się uda to nie wykluczam w przyszłości adopcji. Wiem że mój Mąż potrzebuje czasu żeby do tego dojrzeć więc spokojnie. Jeśli przez powiedzmy 2 lata nie będzie dziecka to zacznę działać w kierunku adopcji. I nie musi to być mały bobasek. Wierzę że Bóg przeznaczył dla nas dziecko. To po prostu tak czy inaczej się stanie.
    NATASZA życzę Ci żebyś odnalazła spokój. Pomyśl o pomocy. Pewnie będzie Ci wtedy łatwiej. Nie pozwól sobie na zatracenie się w bólu i żalu. Kochana, dzielna Dziewczyno nie poddawaj się.
    My już w sobotę rano będziemy w drodze na Mazury :-)

    hewa81, Alicja81, Vesper lubią tę wiadomość

  • AQga Ekspertka
    Postów: 186 276

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natasza, przytulam.

    U mnie progesteron 42,46 nmol/l (faza lutealna 5,30-86,00) - inne laboratorium i inne jednostki ale wychodzi ok 13,35 ng/mL. Za wysoki to on nie jest ale ostatnio jak badałam to miałam coś koło 12 i gin powiedział, że owulacja była :)

    Karoluś, tak to właśnie w życiu często bywa, że pewne rzeczy dzieją się bez naszego udziału. Tak bardzo chciałam zobaczyć te dwie kreseczki na teście, tak bardzo było to ważne, dookoła same duże dzieci, moja własna stanik nosi i nadopiekuńczej mamuśki nie potrzebuje.

    Ja tak jak Natasza gdzie się nie obrócę to wózki widzę... ale powoli nabieram pokory. Nie tak dawno jeszcze pisałam wam, że na moim piętrze dwie brzuchate a trzecia się stara. Stan na dzień dzisiejszy jest taki,starająca dalej się stara, obie ciężarne już urodziły. Jedna z mężem pod pachę spacerują z wózkiem, a tą drugą zamiast z wózkiem, to w czarnej sukience widzę. Nie miałam śmiałości zapytać... ale dziecka nie ma. I teraz sama nie wiem, ja owszem rozpaczam, bo nie mogę zajść, ale ona nosiła to dziecko aż do porodu pod sercem... i teraz nie ma nic. Los jej dał... i zabrał.

    Na pocieszenie moje ku totalnemu zbiegowi okoliczności powiem Wam, że wczoraj zostałam poproszona o zostanie mamą chrzestną dla tego szkraba małego, który niedawno się urodził. No i mam co chciałam za chwilę zostanę mamą :)Niesamowite to jest naprawdę, w życiu bym się nie spodziewała, normalnie uśmiecham się do siebie jak durna :)

    Karoluś a jak u Ciebie wyniki?

    Pozdrawiam gorąco :)

    Karoluś81, hewa81, Greetta, Vesper lubią tę wiadomość

    Aqga
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AQGA gratuluję nowej roli :-) fajnie że wynik dobry. Ja odbiore swój dopiero po pracy więc jak przypedaluje do domu to napiszę. Żałuję że prolaktyny nie zrobiłam zanim zaczęłam brać bromergon.
    U nas totalnie gorąco się zrobiło. Kupiłam sobie kostium kąpielowy jednoczęściowy bo przez te wzdęcia nie pokaże się w bikini :-) a już taką rzeźbę zaczęłam łapać po rowerku. Na pocieszenie mam seksi uda i pupę ;)

  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny :)

    KAROLUS, czekałam wczoraj na Twoje relacje z wizyty i się nie "doczekałam" - padłam :( Zaczęłam czytać książkę i zasnełam - miałam popołudnie pełne wrażeń, ale z tych nie ciekawych. Moje futro miało mały wypadek - rozciął sobie kawał skóry (ok 4 cm) i trzeba to było szyć :( A mnie serce bolało, że jemu coś jest i go boli :( Na szczęście zniósł szycie dzielnie i noc też przeszła ok. Tylko teraz trzeba go nosić po schodach żeby się szwy nie rozeszły, no i chyba zaczyna się goić, bo powoli się do rany dobiera. Maleńki mój biedaczek :(
    No a co do Twojej wizyty. Z jednej strony fajnie że endo póki co nie diagnozuje niedoczynności i nie straszy nie wiadomo czym, ale z drugiej takie trochę dziwne to jej podejście. Jak widać i co się powtarza: co lekarz to opinia i podejście do danego tematu. Może faktycznie hormony świrują bo się człowiek stresuje, ale weź się nie stresuj jak się czegoś tak bardzo pragnie, a jakoś nie wychodzi. I weź się wyluzuj. Żeby to było takie proste - wziecie tabletki i bach luzik. Chetnie bym sobie taką zapodała. No i niestety tak jak Natasza pisze - można lajtowo podchodzić do sprawy i 10 lat, tylko co z tego jak problem nie tkwi w głowie. Mi też lekarze powtarzali, ze wiele problemów wynika z "głowy", ale ja nadal wychodzę z założenia, ze przebadać się trzeba. Mi moja endo zdiagnozowala niedoczynność na podstawie wszystkich badań, ale głównie po usg tarczycy - wyszło, ze mam za małą i dlatego nie produkuje tyle hormonów co potrzeba. Ale pamiętam, ze Twoje ft4 jest ok, wiec może faktycznie to chwilowy wzrost TSH. Oby tak było. Moje ft4 było poniżej normy. Myślę, ze po kolejnym nowym leku nie powinnaś się źle czuć, to jest mała dawka, wiec bedzie ok.
    Ja tak wlasnie miałam Ci pisać, że wczorajszy wynik prolaktyny może nie do końca być miarodajny, bo już zaczelas brom... brać. I mam nadzieje, ze jednak gin wiedział co robi przypisując Ci go, bo widzę, ze endo ma inne zdanie w tej kwestii.
    No i z ciekawością czekam na wynik proga.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2016, 10:43

    Karoluś81 lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NATASZKO, ja też nie wiedziałam co mam Ci napisać, bo w takiej sytuacji w jakiej Ty się znalazłaś to zwykle "przykro mi" to takie trochę banalne, ale nic innego mi wcześniej do głowy nie przyszło - to był szok. Muszę Ci powiedzieć, ze bardzo przeżyłam to co Cię spotkało. Do samego końca wierzyłam, ze się uda, że los nie może być aż tak okrutny. Musisz byc dzielna i silna, ukojenie z czasem przyjdzie, pewnie trochę tego czasu musi upłynąć, ale znajdziesz spokój, tego Ci z całego serducha życzę. A jeśli będzie Ci trudno to nie wahaj się poszukać pomocy innej osoby. A może i z czasem podejmiesz temat adopcji. A kwestia dawcy jajeczek? Ja wiem, ze to nie to samo, ale może jednak ....
    Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, ale myślę, ze te dodatkowe opcje są warte przemyślenia. Bo mozna pokochac dziecko tak samo mocno swoje jak i obce ...
    No i życzę Ci, żebyście z mężem sie nie porożnili. On też to wszystko przeżywa i też potrzebuje wsparcia. A wiadomo, ze faceci inaczej okazują uczucia.
    Mocno Cię ściskam i myślami jestem z Tobą. Całuję :***

    Nanatasza, Greetta, Karoluś81, Alicja81, Vesper lubią tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    HEWA zgadzam się z Tobą jak zwykle w 100% :-)
    Współczuję problemów z pieskiem, ale jest takie powiedzenie że "goi się jak na psie" więc szybko będzie dobrze.
    Pytałam się endo czy usg tarczycy trzeba zrobić to znowu mi zaczęła mówić o wyluzowaniu. I że teraz tylko tsh ją interesuje.
    Tabletki zamówiłam, jutro będą więc od piątku zacznę brać.
    Wiem że za dużo myślę o tych staraniach. Wczoraj przed zaśnięciem, dzisiaj po przebudzeniu, baaaardzo często. Właściwie cały czas to mam w głowie. Teraz tym bardziej przez te badania i leki. Ale to konieczność. Niemniej poszukam jakiś sposobów na zluzowanie. Zobaczymy co znajdę i czy zadziała :-)

    hewa81 lubi tę wiadomość

  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AQGA, wynik proga zawsze mógłby być lepszy, Ale ten Twój nie jest jeszcze taki zły. Potwierdza, ze owulka była. No i myślę, ze ciąża powinna się przy takim utrzymać w początkowej fazie, ale wraz z dodatnim testem trzeba by bylo zrobić kolejny i wtedy nich dr decyduje, czy wspomagać dodatkowo czy nie. Pamiętam, ze mój pierwszy wynik był na poziomie coś ok 9.
    Propozycja zostania matką chrzestna to początek, pierwszy krok do zostania po raz kolejny matką swojego dzieciątka i tego Ci życzę.

    Karoluś81 lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No tak KAROLUS, futro się "wyliże", tylko ja taka wrażliwa jestem na krzywdę zwierząt. Jak widzę w telewizji jak się potrafią znęcać nad psami, kotami, to mnie normalnie szlag trafia i serce boli. Z takim delikwentem i podłym człowiekiem to to samo zrobić, co on z tym biednym bezbronnym zwierzakom. Zazwyczaj do płaczu mnie takie historie doprowadzają. Nie dałabym rady pracować w schronisku :(
    No a jeśli chodzi o wrzucenie na luz to dobrze że na urlop się wybieracie, trochę odpoczniecie, myśli zajmiesz czym innym, choć na chwilę, bo doskonale wiem, ze na dłuższą metę się nie da nie myśleć. .. A na długo wyjeżdżacie?

    Karoluś81 lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    9 dni na Mazurach. Później jeszcze kilka dni w domu posiedze, w sumie dwa tygodnie.
    Ja nie jestem psiara ani kociara, ale nigdy bym nie skrzywdzila zwierzątka żadnego. Jak czasem któreś z naszego "zoo" na wsi zrobi sobie krzywdę, to też mnie to męczy.
    W ogóle to mam taką schize dzisiaj żeby zrobić test ciążowy. No po prostu mam ochotę. Pierwszy raz. Teraz będę walczyć z pokusą.
    A 4 lipca nasza pierwsza rocznica ślubu i 5 rocznica związku :-) zaczęło się właśnie od wspólnego wyjazdu na Mazury na początku lipca. Miała być tylko zabawa, a wyszło poważnie :-) nasz związek to dla mnie wyjątek od reguły. Bo wychodzi na to, że czasem z czegoś niepoważnego, nieodpowiedzialnego, szalonego wychodzi coś dobrego :-)

    Nanatasza, hewa81, Greetta, Vesper lubią tę wiadomość

  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny i ja się pochwalę wyjazdem :)
    w sierpniu ruszamy do Chorwacji - samochodem - pierwszy nocleg w Czechach, później zajeżdżamy na obiad do Wiednia, potem leżenie i zwiedzanie, a na koniec ze 2 noce w Wenecji :D
    taki szalony plan :D

    hewa81, ktosiowa, Karoluś81, Alicja81, Greetta, kattalinna, Vesper, Szyszka1 lubią tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NATASZA, plan szalony ale piękny. Żeby wszystko Wam się udało zrealizować :) Tego życzę :)

    A to tak spontanicznie wyszło, czy plany były od dawna?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2016, 14:16

    Alicja81 lubi tę wiadomość

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • ktosiowa Autorytet
    Postów: 1846 1537

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nanatasza wrote:
    dziewczyny i ja się pochwalę wyjazdem :)
    w sierpniu ruszamy do Chorwacji - samochodem - pierwszy nocleg w Czechach, później zajeżdżamy na obiad do Wiednia, potem leżenie i zwiedzanie, a na koniec ze 2 noce w Wenecji :D
    taki szalony plan :D

    Super wakacje!

    2r7Ip1.png

    jVVIp2.png
  • Alicja81 Autorytet
    Postów: 1302 857

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak fajnie, mam nadzieję, że się odstresujecie.

    Alicja81
    mama 11- letniej Juleńki
    Ponowne starania od 2014r
    08.2020- beta 2,3
  • Nanatasza Autorytet
    Postów: 1118 943

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hewa81 wrote:
    NATASZA, plan szalony ale piękny. Żeby wszystko Wam się udało zrealizować :) Tego życzę :)

    A to tak spontanicznie wyszło, czy plany były od dawna?

    spontanicznie, potrzebowaliśmy urlopu i założyliśmy, że jeśli się ivf nie uda, wyjeżdżamy za granicę. Jeśli by się udało miało być morze, ale morze poczeka

    noclegi będą nas kosztować praktycznie tyle, ile w kraju, no może ciutek więcej, pogoda gwarantowana
    musimy trochę stąd wyjechać, bo na psyche już nam całkiem siada..

    hewa81, Karoluś81, Alicja81, Vesper lubią tę wiadomość

    starania od 2007
    mama bliźniaków [*] [*] grudzień 2015 10tc
    "..nie mieliśmy szansy na dotyk.."
    ivf czerwiec 2016 [*] [*]
  • Karoluś81 Autorytet
    Postów: 1633 1988

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NATASZA popieram! Świetny pomysł :-) a pogodę to będziecie mieli aż za dobrą. Upały gwarantowane. Ale ile zobaczycie. Super :-)

    hewa81 lubi tę wiadomość

‹‹ 96 97 98 99 100 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Cykl miesiączkowy a wygląd kobiety - wpływ na skórę i włosy

Cykl miesiączkowy i przemiany hormonalne, które w nim zachodzą mają wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cykl miesiączkowy a wygląd - jak hormony mogą wpływać na Twoją skórę i włosy? W których fazach cyklu Twoja cera może być w lepszej kondycji, a kiedy mogą pojawiać się problemy? Hormony a trądzik - kiedy problemy z wypryskami mogą się nasilać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego