Forum Starając się - ogólne Rocznik '84 stara się o dzidziusia :)
Odpowiedz

Rocznik '84 stara się o dzidziusia :)

Oceń ten wątek:
  • owca121 Koleżanka
    Postów: 52 19

    Wysłany: 28 lutego 2014, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a kiedy najlepiej robić test owulacyjny ? Trzeba koniecznie rano ?

  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 28 lutego 2014, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Test owulacyjny najplepiej robic mieddzy godz 12-19 z rana nie a sensu bo mocz jest za bardzo "gesty" i LH jest mniejsze podobno rano wzrasta kolo godziny12 :) wazne zeby to nie byl pierwszy mocz z rana

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • owca121 Koleżanka
    Postów: 52 19

    Wysłany: 28 lutego 2014, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję :)

  • Ania_84 Autorytet
    Postów: 39244 31303

    Wysłany: 28 lutego 2014, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaa i jeszcze jedno jak zaczniesz robic np o 14 to trzymaj sie tej godziny przy nastepnych i nie pij za duzo na godz- 2 godz przed :)

    Bezplemnikowcy też mają dzieci ;) 35odc.
    1 podejście (31.12.15) - cb
    2 Podejście (24.05.16) :) 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94
    74dii09kx3vbi21s.png
    Novum Wawa
  • Kreskakropka Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 28 lutego 2014, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arlena R. na badanie skierowal urolog, a mnie moja gin. W sumie ona mi bardziej zasugerowala, co zrobic, bo mielismy w zwiazku z czekajacym meza leczeniem do kliniki isc. Chodzilo o zabezpieczenie plemnikow, ale w obecnej sytuacji wizyta w klinice jest bez sensu. No chyba ze sensem mialobybyc nabijanie im kasy. W kazdym razie badania i tak zrobie, i z gin skonsultuje dla pewnosci.
    Lili dzieki za rade. Dzis kupilam dla meza suplement z cynkiem i selenem - napewno nie zaszkodzi

    Dum spiro spero
    Tabvp2.png
  • arlenka Autorytet
    Postów: 677 1044

    Wysłany: 28 lutego 2014, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropkakreska
    ALe to leczenie pisałaś że mąż ma mieć dopiero w listopadzie...to jeszcze kilka ładnych cykli na starania. Nie wysyłam Cię od razu do kliniki, wiem że to koszty ;) ale dobry gin też może pomóc, czasem wystarczy wyeliminować mały problem. Po tym leczeniu mąż będzie na długo wyłączony ze starań?

    V.2014 I ICSI :( X.2014 II ICSI :( V.2015 III ICSI :(
    XII.2015 IV ICSI transfer 12.12. <3
    gg6415nmbr1yje5o.png
  • Kreskakropka Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 28 lutego 2014, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arlenka na rok na pewno, a moze byc tak, ze po jego leczeniu nie bedziemy mieli juz wogole szans na dziecko :-( dlatego mielismy isc do tej kliniki - tak doradzila mi gin. Tyle, ze jak wyszla ta sprawa z zylakami u R to priorytetem jest badanie nasienia i konsultacja ponowna z urologiem. Co do mnie gin powiedziala ze wg niej jest ok, ale i tak bede musiala te badania w klinice zrobic i poradzila zebym od razu pojechala tam z kompletem badan. Nie wiem juz co myslec, ale te hormony na pewno sobie zrobie.

    Dum spiro spero
    Tabvp2.png
  • Myszka-Minnie Autorytet
    Postów: 681 222

    Wysłany: 28 lutego 2014, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milcia wrote:
    Oto moja lista badań:

    mocz badanie ogólne
    morfologia krwi pełna
    PT (INR)
    APTT
    glukoza
    ALT
    AST
    TSH
    FSH
    LH
    testosteron
    testosteron wolny
    HBs antygen
    anty HBs
    ant HCV
    HIV Ag/Ab (Combo)
    VDRL
    estradiol
    prolaktyna
    progesteron
    ft3
    ft4
    antyTPO
    antyTG

    No to dostałas podobny zestaw do mojego, bo wiekszośc juz miałam je robione. Ja zamiast tych badań: mocz badanie ogólne, morfologia krwi pełna, PT (INR), APTT, glukoza, ALT, AST, TSH, testosteron, testosteron wolny, HIV Ag/Ab (Combo), estradiol,prolaktyna, progesteron, ft3, ft4
    to miałam robione: CHLAMYDIA TRACHOMATIS IG G, TOXO IGM, TOXO IGG, RUB IgM, RUB IgG, CMV IGM , CMV IGG, ANTY-MULLERIAN HORMON, WR, Chlamydia trachomatis - p/c IgM.

    Chociaż niektórych Twoich badan nie znam. Zwłaszcza tych poczatkowych.

    f2wl9vvj16detq98.png

    w57vlbetiy8u8flo.png
  • arlenka Autorytet
    Postów: 677 1044

    Wysłany: 28 lutego 2014, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kreskakropka(przepraszam za przekręcenie wczesniej;))
    Nie wiem jak to jest z tymi żylakami u Twojego męża, na ile to może mieć wpływ...Zróbcie badania nasienia szybciutko! Ja z moją gin miałam tak, że wiedziała, że się staram, ale w sumie nic nie robiła, przy okazji wycinania guza jajnika miałam kauteryzację jajników na podstawie podejrzenia PCOS, ale nic ponadto...mój nowy lekarz skrytykował tą decyzję (nie niszczy się jajników bez pewnej diagnozy). Ufałam mojej gin, ale przestałam, już wcześniej powinnam bo guz. który miałam wykrył inny lekarz w trakcie monitoringu, na który mnie wysłała. Ona na 2 USG wcześniej nie widziała tego jajnika z guzem i nic z tym nie zrobiła...Może warto się jeszcze do kogoś przejść? Może masz kogoś kto poleci innego lekarza? Ponadto mój nowy lekarz stwierdził że moim problem może być późna owulacja, poprzednia widziała wyniki monitoringu i nic takiego nie sugerowała...
    Myślę, że warto jest powalczyć, będę trzymała kciuki!:)

    V.2014 I ICSI :( X.2014 II ICSI :( V.2015 III ICSI :(
    XII.2015 IV ICSI transfer 12.12. <3
    gg6415nmbr1yje5o.png
  • arlenka Autorytet
    Postów: 677 1044

    Wysłany: 1 marca 2014, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zagmatwana to moja wczorajsza wypowiedź :P
    Chodziło mi o to, że może warto usłyszeć jeszcze drugą opinię. To tak w jednym zdaniu ;)

    V.2014 I ICSI :( X.2014 II ICSI :( V.2015 III ICSI :(
    XII.2015 IV ICSI transfer 12.12. <3
    gg6415nmbr1yje5o.png
  • Lili Autorytet
    Postów: 495 692

    Wysłany: 1 marca 2014, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kreska ja bym na twoim miejscu przebadała się szczegółowo. Mi wszyscy lekarze odradzali badania, bo to przecież "wina" mojego męża. Ja się jednak obawiałam, ze jak jego wyleczymy, to zaczną się problemy ze mną. Zrobiłam więc podstawowe badani, które wyszły bardzo dobrze. Wiele miesięcy później, mimo znacznej poprawy plemników nadal nic się nie działo, więc zaczęliśmy szukać dalej i jak się okazało mój organizm jest w rozsypce. Szkoda, ze wcześniej tego nie wiedziałam, bo dziś może byłabym mamą.

    Pozdrawiam weekendowo wszystkie urocze trzydziestolatki :D

  • eweline Koleżanka
    Postów: 90 15

    Wysłany: 1 marca 2014, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja z czasem dochodze do wniosku że wiele kobiet które maja dzieci maja też rózne nieprawidłowości które my tylko o nich nie wiedza. wcale nie znaczy ze aby zajśc w ciąże musi wszystko byc w idealnym porzadku bo mało kto ten idealny porzadek ma.A my badamy, szukamy i z kazdym miesiacem nakręcamy sie coraz bardziej. Jestem pewna ze wiele z nas gdyby nie to PLANOWANIE może zaszloby w ciąże. Moze trzeba leczyć głowe tylko pytanie jak to zrobić

    eweline
  • eweline Koleżanka
    Postów: 90 15

    Wysłany: 1 marca 2014, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niedawno dowiedziałam się że koleżanka jest w ciązy . pamietam że kiedys lekarka jej powiedziała ze jesli zajdzie w ciaże to jej nie utrzyma a ona ma się dobrze i ciąże utrzymuje bez leczenia żadnego, inna kolezanka tez myslała ze nie bedzie mieć dzieci bo miała co 2-3- miesiace okres a tez jest w ciązy. Obie nie planowały to były wpadki

    eweline
  • owca121 Koleżanka
    Postów: 52 19

    Wysłany: 1 marca 2014, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To prawda dużo zależy od nastawienia, ale ciężko się nie nakręcać jak człowiek stara się tyle czasu i nic nie wychodzi. Chociaż mi lekarka wmawiała prawie dwa lata że się nakręcam i dlatego nie mogę zajść nie zrobiwszy mi żadnych badań bo w pierwszą ciażę zaszłam bez problemu, bez jakiś starań. A niestety okazało się że jednak jest problem bo mam pcos.

  • Kreskakropka Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 1 marca 2014, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili regularnie od paru lat chodzę do gina, robię cytologię, usg. Wcześniej chodziłam do innej lekarki (przed przeprowadzką) i też mówiła, że wszystko jest ok. Cykle mam regularne, w każdym cyklu jak do tej pory, który obserwowałam (a robię to od września zeszłego roku, tyle, że wcześniej zapisywałam wszystko na kartach papierowych) miałam wzrost temperatury w drugiej połowie cyklu. Ostatnio robiłam usg w połowie cyklu i pani doktor powiedziała, że widzi pęcherzyk i że wszystko wygląda dobrze (bolał mnie wtedy jajnik dlatego do niej poszłam). Teraz dla pewności chcę zrobić te badania hormonów, bo może tu jest problem? A tak nie wiem jakie jeszcze badania zrobić, może monitoring cyklu? Im dłużej ta cała sytuacja trwa tym bardziej głupieję... Mój mąż za to nie badał się nigdy, a teraz urolog po zbadaniu go pierwsze o co spytał to o to czy staramy się o dziecko i jak długo, i że te żylaki mogą być przyczyną, dlatego na razie trzymamy się wersji żeby najpierw zbadać nasienie.
    Arlenka spoko nic się nie stało :) Ja też zdaje się przekręciłam Twój nick i też przepraszam. Koleżanka poleciła mi fajną lekarkę, ale to jest 120 km od nas, więc nie tak łatwo się wybrać i szczerze dlatego upieram się najpierw przy badaniach męża. W mojej okolicy jest tylko jeden lekarz, który ma dobre opinie i to właśnie ten do którego chodzę.

    Dum spiro spero
    Tabvp2.png
  • arlenka Autorytet
    Postów: 677 1044

    Wysłany: 1 marca 2014, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wierzę w to, że można się zablokować jak się za bardzo staramy. Ale wydaje mi się też, że nasze mamy chyba jednak miały rzadziej problemy z zajściem, a niepłodność możemy wrzucić do worka z chorobami cywilizacyjnymi.
    Moja poprzednia gin zasypywała mnie anegdotami o ciążach, których nie powinno być np przy bardzo ciężkim PCOS, ale też o braku ciąż jak było ok, takich historii jest pełno.
    Ja wiedziałam zanim zaczęłam się starać, że będę miała problem i niestety miałam rację. Nie jestem osobą, która potrafi wrzucić na luz i czekać co będzie. Potrzebuję działać.
    Tu chyba nie ma jednej dobrej drogi, może warto zaufać sobie i podjąć taka decyzją, z którą będziemy się czuły lepiej? :)

    V.2014 I ICSI :( X.2014 II ICSI :( V.2015 III ICSI :(
    XII.2015 IV ICSI transfer 12.12. <3
    gg6415nmbr1yje5o.png
  • arlenka Autorytet
    Postów: 677 1044

    Wysłany: 1 marca 2014, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kreskakropka
    Już sama nie wiem...zrób te hormonki i zobacz jak wyjdą, to już będzie coś. Będziesz miała punkt wyjścia do dalszych decyzji. A monitoring to też fajny pomysł, upewnisz się np czy pęcherzyk pęka:)

    V.2014 I ICSI :( X.2014 II ICSI :( V.2015 III ICSI :(
    XII.2015 IV ICSI transfer 12.12. <3
    gg6415nmbr1yje5o.png
  • Lili Autorytet
    Postów: 495 692

    Wysłany: 1 marca 2014, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arlenka, ja mam dokładnie tak samo, nie umiem siedzieć bezczynnie, dlatego latam jak wariatka po lekarzach :)

    Eweline zgadzam się z tobą. Wiele dziewczyn się nie bada, tym samym nie stresuje i ma zdrowe dzieci, bez problemu spłodzone. Ja jednak, z moim kulawym szczęściem, wiedziałam, ze będą jakieś problemy.

    Kreska, ja też rysowałam wykresy wiele lat. Zawsze były dwufazowe, pęcherzyki na usg były, śluz piękny rozciągliwy, podstawowe hormony w normie...no ideał nie kobieta ;) Po kilku miesiącach okazało się, ze : pęcherzyki raczej nie pękają regularnie, AMH - 12(b. mocno podwyższone), przeciwciała p/łożyskowe - dodatnie, przeciwciała p/jądrowe - dodatnie, limfocyty helper - górna granica normy, endometrioza, glukoza po obciążeniu za wysoka, insulinooporność. Teraz powtarzam badania te, co jeszcze rok temu były w normie. Diagnoza hiperprolaktynemia i prawdopodobnie niedoczynność tarczycy mi się kroi (choć ja się nadczynności spodziewałam). A to jeszcze nie koniec badań ;) Wiem, ze skoro ja u siebie tyle wygrzebałam, nie znaczy, ze każdy tak ma. Poza tym absolutnie nie chciałabym nikogo straszyć, czy stresować. Uważam tylko,że w naszym wieku podstawowe badania, przy kilkumiesięcznych niepowodzeniach to absolutna konieczność. Leczenie niestety bardzo długo trwa, a często jest (tak jak u mnie) bardzo trudne.

  • Kreskakropka Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 1 marca 2014, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili właśnie najgorsze jest to, że im dłużej myślę tym bardziej dochodzę do wniosku, że może coś ta lekarka pominęła? Może mnie zbywa? No bo przecież nie możliwe żeby wszystko było ok skoro mamy problemy z poczęciem... Z drugiej strony wystawiła mi nawet ostatnio zaświadczenie, że od strony ginekologicznej jest ok (jak ostatnio u niej byłam z tym bólem stwierdziła, że to "na pewno" nie jajnik i wystawiła mi nawet zaświadczenie dla rodzinnego) więc chyba musi mieć pewność, bo gdyby nie miała to nie dałaby mi chyba takiego pisma czarno na białym? Co do samego bólu poradziła mi zmianę diety (mówiła, że to pewnie od jelit) i faktycznie po jej zastosowaniu wszystko przeszło jak ręką odjął.

    Dum spiro spero
    Tabvp2.png
  • arlenka Autorytet
    Postów: 677 1044

    Wysłany: 1 marca 2014, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A u mnie okresu nadal brak, 35dc... U mnie normalne były takie cykle, ale po laparo miałam 28-30 dniowe, jeden 32 dni. A tu ni widu ni słychu. Test oczywiście negatywny. Chyba efekty kauteryzacji znikają, ale żeby od razu mi się tak rozjechał... Najgorsze jest to, że przez to nadal jest malutka nadzieja, ale pewnie zupełnie niesłuszna.

    V.2014 I ICSI :( X.2014 II ICSI :( V.2015 III ICSI :(
    XII.2015 IV ICSI transfer 12.12. <3
    gg6415nmbr1yje5o.png
‹‹ 6 7 8 9 10 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego