Forum Starając się - ogólne Torunianki :)
Odpowiedz

Torunianki :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wisienka94 wrote:
    Hej dziewczyny :) ja testuje z początkiem lutego. Mało się udzielam bo akurat sesja więc ciągle siedze w notatkach. My również nie powiedzieliśmy nikomu oprócz mojej siostrze i mamie o starankach, nie chciałam właśnie komentarzy typu za bardzo chcesz, odpuść troche. Za to moja mama mi ciągle powtarza: bądź cierpliwa :)
    Gozomalta kiedy testujesz?
    Pixi86 trzymam kciuki za ten cykl! Oby był owocny :)

    No i to jest chyba opcja - nikomu nie mówić :) ale tak jak pisałam wcześniej, ja już mam za sobą wszystkie "złote rady " :P a u Ciebie Wisienka94 Mama jest przekochana, podchodząc tak do tematu i Was wspierając.

    Ja również za Was wszystkie trzymam kciuki :) Gozomalta - zobaczysz, że jeszcze trochę, a będziecie skakać z radości. U nas niestety wyszły kolejne problemy, tym razem ze tej drugiej strony, ale myślę, że do 3 miesięcy ogarniemy wszystko i będziemy mieli w końcu szansę jak każda zdrowa para :). Teraz zrzucam sobie ten ciężar z głowy ;).

    Ale u Was Dziewczyny czekam na dwie krechy :D

  • gozomalta Ekspertka
    Postów: 177 52

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wisienka94 - miesiączkę powinnam dostać 28.01. Nie wiem kiedy testuję, czy mam ochotę. Mam jakiegoś doła, mam obawy, że znów się nie udało. Wczoraj to była jakaś apokalipsa :P Praca mnie dobija..byłby to idealny moment aby odejść. Ten cykl określony jako "ładny" przez mojego ginekologa to była zasługa luteiny oraz clo. Boje się, że znowu miesiączki nie dostanę, a gin nawet nie powiedział nic o kolejnym cyklu z luteiną i clo. Wczoraj już byłam blisko, aby kupić test, ale poczekam na spokojnie. Kupienie testu nie sprawi, że będę w ciązy. Już nic nie zrobię.

    pixi86 super, że trzymasz za nas kciuki. Umarlibyśmy z radości, gdyby się udało..ale mówię Wam. Ja straciłam nadzieję totalnie. Czekam na urlop, bo chcę wyjechać, oderwać się od rzeczywistości

    ov72hlz.png
  • gozomalta Ekspertka
    Postów: 177 52

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pixi86, a właśnie.. kiedy Ty testujesz?

    ov72hlz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już po @, dostałam w zeszłym piątek ... ale jakoś mam mega ogromne przeczucie, że w tym roku nam się uda - nie ważne czy luty czy grudzień ,ale że się uda :)

    Kolejna nadzieja w tym cyklu, ale do jego końca jeszcze równe 3 tygodnie ;)

  • gozomalta Ekspertka
    Postów: 177 52

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pixi86. Kochana przepraszam, że zapytałam tak o to. Już mylą mi się nicki i kto kiedy i co testuje :) Cieszę się, że masz takie przeczucie. Będę trzymać mocno kciuki za Ciebie. Obyś mnie zaraziła :**

    ov72hlz.png
  • wisienka94 Autorytet
    Postów: 536 558

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 23:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gozomalta wrote:
    wisienka94 - miesiączkę powinnam dostać 28.01. Nie wiem kiedy testuję, czy mam ochotę. Mam jakiegoś doła, mam obawy, że znów się nie udało. Wczoraj to była jakaś apokalipsa :P Praca mnie dobija..byłby to idealny moment aby odejść. Ten cykl określony jako "ładny" przez mojego ginekologa to była zasługa luteiny oraz clo. Boje się, że znowu miesiączki nie dostanę, a gin nawet nie powiedział nic o kolejnym cyklu z luteiną i clo. Wczoraj już byłam blisko, aby kupić test, ale poczekam na spokojnie. Kupienie testu nie sprawi, że będę w ciązy. Już nic nie zrobię.

    pixi86 super, że trzymasz za nas kciuki. Umarlibyśmy z radości, gdyby się udało..ale mówię Wam. Ja straciłam nadzieję totalnie. Czekam na urlop, bo chcę wyjechać, oderwać się od rzeczywistości
    Też mam tak zawsze gdy zbliża się termin testowania. @ smutno i pretensje. Po owu nowa energia do działania. W owulacje myśli że teraz musi się udać, ale już po @ tak myśle, że czemu niby teraz ma sie udać? Takie życie staraczki :) ja to lubie obsikiwać teściory ale jak Ciebie dołuje biel na teście to nie rób :) ja też bym chciała być na tyle cierpliwa żeby poczekać do @ no ale niestety ale cierpliwość nie jest moją mocną stroną

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2018, 23:42

    ex2be6ydx4ywz9g3.png
    gg64qtkf6j6uj0vc.png
  • wisienka94 Autorytet
    Postów: 536 558

    Wysłany: 26 stycznia 2018, 23:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pixi86 wrote:
    No i to jest chyba opcja - nikomu nie mówić :) ale tak jak pisałam wcześniej, ja już mam za sobą wszystkie "złote rady " :P a u Ciebie Wisienka94 Mama jest przekochana, podchodząc tak do tematu i Was wspierając.

    Ja również za Was wszystkie trzymam kciuki :) Gozomalta - zobaczysz, że jeszcze trochę, a będziecie skakać z radości. U nas niestety wyszły kolejne problemy, tym razem ze tej drugiej strony, ale myślę, że do 3 miesięcy ogarniemy wszystko i będziemy mieli w końcu szansę jak każda zdrowa para :). Teraz zrzucam sobie ten ciężar z głowy ;).

    Ale u Was Dziewczyny czekam na dwie krechy :D
    Najważniejsze zdiagnozować problem i z nim walczyć! Ja narazie nie robie żadnych badań ale jak minie 12cs to biore się ostro za wszystkie badanka :) trzymam kciuki abyście szybko zwiększyli szanse na 2 kreseczki!!

    ex2be6ydx4ywz9g3.png
    gg64qtkf6j6uj0vc.png
  • gozomalta Ekspertka
    Postów: 177 52

    Wysłany: 27 stycznia 2018, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć, u nas zaczęliśmy kolejny cykl starań. Dziś @ dzień przed terminem dlatego cieszę się, że nie kupowałam testu

    ov72hlz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 stycznia 2018, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gozomalta wrote:
    Pixi86. Kochana przepraszam, że zapytałam tak o to. Już mylą mi się nicki i kto kiedy i co testuje :) Cieszę się, że masz takie przeczucie. Będę trzymać mocno kciuki za Ciebie. Obyś mnie zaraziła :**


    hahaha :D już nic innego nie pozostało jak pozytywne myślenie :). Czyli mamy założenie wszystkie - w tym roku, koniec kropka ;).
    Przykro mi, że się tym razem nie udało ... ale ja zawsze mówię, czasem warto chwilę dłużej poczekać, żeby Maluszek był zdrowy i wszystko szło jak należy :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 stycznia 2018, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do "sikania na testy" :D każda ma swój sposób :D mnie tam wkurza zawsze ta jedna kreska, dlatego zawsze czekam do maksymalnie dwóch dni po terminie spodziewanej @ i zawsze do tej pory przychodziła ;) moja kasa zaoszczędzona :P - ale za to namiętnie stosuje testy owulacyjne :P choć w tym miesiącu powiedziałam sobie dość ;) idziemy na żywioł :D

  • AnnaZ Autorytet
    Postów: 309 108

    Wysłany: 1 lutego 2018, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajncie, ja dostałam wyniki badań trombofili: MTHFR 677C-T hetero i PAI-1 homo. Ciągle pod górkę. Nie sądziłam, że mając za sobą jedną zdrową, bezproblemową ciążę, zajście w drugą będzie taką walką. Okazuje się jednak, ze ciąża może aktywować "zepsuty" gen.
    Chciałam Wam napisać, że jeśli macie możliwość zróbcie badania, bo czasem te wszystkie cykle starań mogą być straconym czasem. Gdybym nie zrobiła tego badania, to kolejne próby pewnie też kończyłyby się bez leków fiaskiem.
    Na razie i tak odpuszczam starania, muszę dojść do siebie fizycznie i psychicznie po pozamacicznej. Kiedy odpocznę, wrócę do starań, ale wiedząc przynajmniej z czym walczę.
    Gozomalta, @ to zawsze nowa szansa na ciążę! Życzę, żeby @ więcej nie przychodziła.

    Pixi86 pójście na żywioł to czasem najlepsza opcja, ja kiedy odpuściłam sobie i zamierzałam iść rozmawiać z lekarzem o problemach z zajściem w ciążę zaskoczyłam i urodziłam cudną córkę. Tobie też życzę, żeby żywioł przyniósł dziecko.

    Pixi86 lubi tę wiadomość

    2013 Córka - największa miłość
    7.04.2017 - 9tc [*] Aniołek
    12.2017 cp
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2018, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaZ - masz rację, niewiedza jest straszna. Człowiek musi wiedzieć, z czym ma do czynienia, aby to wyleczyć. To teraz już u Ciebie będzie z górki. Poza tym macie już córeczkę :), tzn. że drugie też się prędzej czy później pojawi :)!! Jestem tego pewna.

    Fakt - czasem, trzeba sobie trochę odpuścić ... w złej kondycji psychicznej i fizycznej, Twój organizm nawet najbardziej płodny nie zaskoczy tak łatwo. Zresztą w tym całym szaleństwie starania się o malucha, można zapomnieć o sobie, a taka prawda, że im lepiej będziesz się sama ze sobą czuła tym potem będzie łatwiej.

    U nas niestety na maluszka jeszcze będziemy musieli chwilę poczekać- ale wiem, że w tym roku się uda. U nas gdzieś to nie zaskoczyło z jednej jak i drugiej strony. Ale teraz oczyszczam myśli, zaczęłam chodzić na basen ( pływanie bardzo mnie relaksuje), na wiosnę pobiegamy z M.- oczywiście tak, żeby się nie przeforsować i nie utracić moich od roku regularnych cykli :). Tylu rzeczy sobie odmawiałam ... może właśnie jak przestanę to robić, przestanę tak intensywnie myśleć - w końcu samo od tak po prostu się stanie ;).
    Co do badań ( trombofilia) - póki co, chyba nie ma takich wskazań do tego, aby je robić, ale jest to cenna uwaga. Bo jeśli nie zaskoczymy, po kolejnym etapie leczenia, to pójdę i je zrobię.

    AnnaZ zrób teraz coś dla siebie- lubisz czytać, niech mąż zajmie się przez godzinkę Małą, a Ty sobie odpocznij :). Wiem, że mi się łatwo mówi, bo nie wiem jeszcze jak to jest mieć dzieci , ale teraz wszystko zależy od Ciebie :). Będę mega mocno trzymała za Ciebie kciuki :) !!!!!

    A skąd pomysł, żeby zrobić te badania? Czym sugerował się lekarz? Miałaś jakieś konkretne objawy?


  • AnnaZ Autorytet
    Postów: 309 108

    Wysłany: 3 lutego 2018, 15:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też lekarz uważał,że nie ma wskazań do robienia jakichkolwiek badań.Po poronieniu mówił,że zdarza się,po cp,że mam pecha.Rozmawiałam z genetyk w zupełnie innej sprawie i ona zasugerowała,ze problemem może być kwas foliowy.W czerwcu na Nfz będziemy mieć z mężem badanie kariotypów,ale z forum zorientowałam się,że rzadko wychodzą niezgodne i na własną rękę zrobiłam trombofilię z testdna.pl.Przypuszczenia okazały się trafne.Jeśli zdecyduję się na ciążę będzie na lekach,ale przynajmniej wiem,ze mogę coś zrobić by zwiększym szanse.Lekarz mówił mi brać kwas foliowy i starać się dalej,z powodu mutacji mogłabym 100 opakowań kwasu wziąć i organizm i tak by go nie przyswoił.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lutego 2018, 15:37

    2013 Córka - największa miłość
    7.04.2017 - 9tc [*] Aniołek
    12.2017 cp
  • Tusia91 Znajoma
    Postów: 30 7

    Wysłany: 3 lutego 2018, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaZ wrote:
    U mnie też lekarz uważał,że nie ma wskazań do robienia jakichkolwiek badań.Po poronieniu mówił,że zdarza się,po cp,że mam pecha.Rozmawiałam z genetyk w zupełnie innej sprawie i ona zasugerowała,ze problemem może być kwas foliowy.W czerwcu na Nfz będziemy mieć z mężem badanie kariotypów,ale z forum zorientowałam się,że rzadko wychodzą niezgodne i na własną rękę zrobiłam trombofilię z testdna.pl.Przypuszczenia okazały się trafne.Jeśli zdecyduję się na ciążę będzie na lekach,ale przynajmniej wiem,ze mogę coś zrobić by zwiększym szanse.Lekarz mówił mi brać kwas foliowy i starać się dalej,z powodu mutacji mogłabym 100 opakowań kwasu wziąć i organizm i tak by go nie przyswoił.

    AnnaZ ja też mam mutację genu MTHFR - na samo zajście w ciążę to nie ma wpływu (tak mi powiedzieli lekarze z kliniki leczenia niepłodności). Co do tego, że organizm nie przyswoi kwasu foliowego - nie do końca tak jest, należy wiedzieć jaki kwas przyjmować i w jakiej dawce. Ja biorę Prewenit intensiv i dodatkowo foliany w dawce 800mg. Tak mi przepisał lekarz i to jest wystarczające.
    Dziewczyny, nie zwlekajcie, radzę jak najszybciej się zgłosić do specjalistycznej kliniki, zupełnie inne podejście, przebadają Was na początek wzdłuż i wszerz i będziecie wiedziały na czym stoicie i jak dalej działać. Niestety w Toruniu nie ma lekarzy znających się na problemie niepłodności, ja się o tym przekonałam.
    Walczymy dalej o nasze szczęście! Trzymam za nas wszystkie mocno kciuki!

  • AnnaZ Autorytet
    Postów: 309 108

    Wysłany: 4 lutego 2018, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia,mi genetyk,powiedziała,że na zajście foliany nie mają wpływu,ale utrzymanie się i rozwój płodu tak.Mogłabym nadal brać Folik i bez skutku.Teraz mam dawkę 5mg i metylowany Solgara.
    Tusia,a czy oprócz Mthfr masz jeszcze jakąś mutację?Lekarz mi powiedział,ze moja PAI1 jest przesłanką do wprowadzenia heparyny.Czekam jeszcze na kariotypy jak pisałam i na konsultację z genetyk,do tego czasu i tak zawieszam starania.Jestem ciekawa co Twoj lekarz jeszcze zalecił?
    Mozesz napisać z jakiej kliniki korzystasz?
    Ja nie chcę rezygnować z mojego lekarza bo w 1 ciąży sprawdził się bardzo,ale mam teraz wątpliwości,że nie widział potrzeby badań.
    Tez dziewczyny tak myślę,nie podchodźcie do starań w ciemno,bo szkoda Waszego czasu.
    Tusia,jeśli moje pytania tu są zbyt wścibskie,to może zechcesz odp.na priv

    2013 Córka - największa miłość
    7.04.2017 - 9tc [*] Aniołek
    12.2017 cp
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 lutego 2018, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia91 wrote:
    AnnaZ ja też mam mutację genu MTHFR - na samo zajście w ciążę to nie ma wpływu (tak mi powiedzieli lekarze z kliniki leczenia niepłodności). Co do tego, że organizm nie przyswoi kwasu foliowego - nie do końca tak jest, należy wiedzieć jaki kwas przyjmować i w jakiej dawce. Ja biorę Prewenit intensiv i dodatkowo foliany w dawce 800mg. Tak mi przepisał lekarz i to jest wystarczające.
    Dziewczyny, nie zwlekajcie, radzę jak najszybciej się zgłosić do specjalistycznej kliniki, zupełnie inne podejście, przebadają Was na początek wzdłuż i wszerz i będziecie wiedziały na czym stoicie i jak dalej działać. Niestety w Toruniu nie ma lekarzy znających się na problemie niepłodności, ja się o tym przekonałam.
    Walczymy dalej o nasze szczęście! Trzymam za nas wszystkie mocno kciuki!


    Tusia91 i AnnaZ jak i oczywiście Gozomalta trzymam za Was mocno kciuki, za siebie zresztą też. Masz rację Tusia91, czasami jak są znacznie większe problemy i podstawowe leczenie nie przynosi efektów, warto zasięgnąć opinii specjalistów. W Citomedzie Nowa Ginekologia niby się tym zajmuję, ale wydaję mi się, że zupełnie to nie to ... ale rozglądając się za Klinikami In Vitro, okazuje się, że w końcu otwierają lub już otworzyli w końcu coś w sąsiedzwie - w Bydgoszczy : https://www.klinikainvicta.pl/kontakt/invicta-bydgoszcz/

    To zawsze tylko 50 km, a nie przeszło 200 km.

  • Tusia91 Znajoma
    Postów: 30 7

    Wysłany: 5 lutego 2018, 15:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaZ chętnie odpowiem tutaj, żeby pozostał jakiś ślad, bo może komuś to pomoże. Ja sie leczę w Invicta w Gdańsku, kupę kasy tracę na dojazdy, ale cóż (Pixi86 z tego co informowali mnie w GD, w BDG póki co nie robią inseminacji i in vitro).
    Ja mam tylko MTHFR w układzie homozygotycznym, więc tylko kwestia suplementacji folianami + pilnowanie się z homocysteiną (mieszczę się w normie, ale na granicy).
    Mieliśmy i badania kariotypów, i wszystkie inne dziwne rzeczy. Jedyne, co wykazało zły wynik, to Test po stosunku, niestety po 8h, żaden z żołnierzy się nie ruszał (mąż ma bardzo dobre wyniki nasienia). W związku z tym zaczęliśmy zabawę z inseminacją... niestety już 3 i nieudane.
    Teraz trafiłam do bardzo fajnej Pani dr w Invctcie, z którą wreszcie mogę pogadać jak kobieta z kobietą. Powiedziała, żeby się nie przejmować i próbować dalej z inseminacją, można zrobić przerwę i spróbować jeszcze raz, ale ja już chyba nie ogarniam tego psychicznie (oczywiscie wszystkie przyjaciółki teraz z brzuchami lub dzidziusiami). Myśli wędrują już ku IVF, jakoś coraz mniej się boję tej metody.
    Dziewczyny, jaki Wy macie plan działania? Jak długo chcecie się starać naturalnie, co sądzicie o IVF? Rozważacie taką opcję?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 lutego 2018, 07:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia91 - a to całkiem możliwe, aczkolwiek na stornie w końcu pojawił się cennik, a jeszcze miesiąc temu go nie wiedziałam. Ale może dopiero się przygotowują w Bydgoszczy.

    Ja myślałam, żeby nie podchodzić w ogóle do insemincacji, tylko od razu do in vitro. Jednakże w ostatnim czasie okazało się, że problem jest obustronny i jesteśmy teraz na etapie leczenia M.

    Jeśli okaże się skuteczne leczenie, to liczę na to, że uda nam się naturalnie. Jeśli zaś nie zaskoczymy do końca tego roku, na pewno zakończy się to in vitro w naszym przypadku - jestem już z tym pogodzona i na to nastawiana.

  • AnnaZ Autorytet
    Postów: 309 108

    Wysłany: 6 lutego 2018, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, nie pomogę Wam w kwestii in vitro, bo ja problemu z zajściem w ciążę nie mam, tylko z jej utrzymaniem i ulokowaniem. Nie miałabym jednak żadnych oporów przed in vitro moralnych czy światopoglądowych, bo uważam, że po to medycyna się rozwija, żeby korzystać. Nie wierzę w cuda takie jak naprotechnologia, zresztą koleżanka straciła przez to czas. Oczywiście w przypadku in vitro wszystko albo dużo rozbija się o kasę niestety.
    Czasem jednak bywa też tak,że czasem blokada jest w głowie.
    Dziewczyny ja Wam bardzo życzę jakimkolwiek sposobem, ale cudu macierzyństwa.

    Pixi86 lubi tę wiadomość

    2013 Córka - największa miłość
    7.04.2017 - 9tc [*] Aniołek
    12.2017 cp
  • gozomalta Ekspertka
    Postów: 177 52

    Wysłany: 8 lutego 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaZ masz racje, odpukać ale gdybym musiała również bym skorzystała.

    ov72hlz.png
‹‹ 367 368 369 370 371 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego