Forum Starając się z pomocą medyczną Kobietki z PCO
Odpowiedz

Kobietki z PCO

Oceń ten wątek:
  • Kamilam8 Autorytet
    Postów: 828 807

    Wysłany: 14 września 2015, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marysia7812 wrote:
    wiesz kazdy lekarz ma swoja jakas sprawdzona procedure, wiec warto zasiegnac opini innego :) zawsze moze potwierdzic ze to dobra dla ciebie droga i dac szanse naturalnie poczac potomka :) to zycze owocnej jutrzejszej wizyty :) przepraszam ze narobilam metlik ci w glowie, w sumie myslalam ze sie obrazisz o moje zdanie odnosnie in vito, nawet niewiesz jak nerwowo sprawdzalam czy odpisalas :)

    Żaden mętlik :) dziękuje za każde słowo, które jest dla mnie ważne. Piszę bo liczę na Wasze wsparcie i je dostaje :)

    krysiak, marysia7812 lubią tę wiadomość

    ih9kcbx.png
  • Izabela23 Autorytet
    Postów: 540 292

    Wysłany: 14 września 2015, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. :)
    KAMILKAM najważniejsze żebyś się nie poddała staracie się dopiero od stycznia chociaż dla Ciebie to jest aż od stycznia i Cię rozumiem. Na pewno się skonsultuj jeszcze z innym lekarzem my niebawem jedziemy do kliniki i planujemy do IUI podchodzić ale max 3 podejścia,ale my jesteśmy gotowi już na każdy krok nawet in vitro z tym,że my na dzidzię czekamy już 4 lata :-/
    MARYSIA z jednej strony rozumiem Twoje podejście do in vitro,bo ja kiedyś też tak myślałam,że nie podeszłabym,ale teraz patrzę na to inaczej. Kiedyś tak z mężem rozmawialiśmy co gdyby to było jedyne rozwiązanie i uznaliśmy,że byśmy podeszli do in vitro,ale jeśli mielibyśy zamrożone zarodki to choćby było ich 10 to żadnego nie zostawimy ;) ;)

    Kamilam8 lubi tę wiadomość

    PCO,hashimoto,wtòrny brak @,brak owu

    wwgzvfxmo5sww7ny.png

    ANIOŁEK 28 tc <3
  • Kamilam8 Autorytet
    Postów: 828 807

    Wysłany: 14 września 2015, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izabela23 wrote:
    Hej. :)
    KAMILKAM najważniejsze żebyś się nie poddała staracie się dopiero od stycznia chociaż dla Ciebie to jest aż od stycznia i Cię rozumiem. Na pewno się skonsultuj jeszcze z innym lekarzem my niebawem jedziemy do kliniki i planujemy do IUI podchodzić ale max 3 podejścia,ale my jesteśmy gotowi już na każdy krok nawet in vitro z tym,że my na dzidzię czekamy już 4 lata :-/
    MARYSIA z jednej strony rozumiem Twoje podejście do in vitro,bo ja kiedyś też tak myślałam,że nie podeszłabym,ale teraz patrzę na to inaczej. Kiedyś tak z mężem rozmawialiśmy co gdyby to było jedyne rozwiązanie i uznaliśmy,że byśmy podeszli do in vitro,ale jeśli mielibyśy zamrożone zarodki to choćby było ich 10 to żadnego nie zostawimy ;) ;)

    To rozczarowanie za każdym razem... Wiem, ze nie moge się jeszcze poddawać. Muszę iść do przodu. Tobie życzę powodzenia i również dużo siły :) ściskam

    ih9kcbx.png
  • Izabela23 Autorytet
    Postów: 540 292

    Wysłany: 14 września 2015, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilam8 wrote:
    To rozczarowanie za każdym razem... Wiem, ze nie moge się jeszcze poddawać. Muszę iść do przodu. Tobie życzę powodzenia i również dużo siły :) ściskam
    z tym,że ty już miałaś sporo stumulacji i teraz te nieudane iui to w takich sytuacjach lekarze dość często wspominają o in vitro,a mialaś badane te wszystkie hormony? przepraszam jak nie doczytalam

    PCO,hashimoto,wtòrny brak @,brak owu

    wwgzvfxmo5sww7ny.png

    ANIOŁEK 28 tc <3
  • Kamilam8 Autorytet
    Postów: 828 807

    Wysłany: 14 września 2015, 16:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak mialam. Podniesiony testosteron, androstendion, dheas, pprolaktyna. Wykluczono nadnercza, diagnoza pcos. Przyjmuje oprócz leków do stymulacji bromergon i metformax. Amh dobre.

    Co miesciąc (oprócz jednego cyklu) owulacja. Raz nawet trzy pęcherzyki i nic. Badania nasienia też ok.

    Może to psychika? Mam mocno stresującą pracę i dużo zmian w niej. Co chwila nowy szef i zastanawiamy się kto kolejny wyleci. Ja kieruję dużym zespołem,teraz przechodzę na inne stanowisko i zostawiam ludzi, z którymi bardzo długo pracowałam. Martwię się o nich...
    Kiedyś chorowałam na depresję i do tej pory jestem pod opieką psychologa. Może więc w tym jest problem.

    ih9kcbx.png
  • Izabela23 Autorytet
    Postów: 540 292

    Wysłany: 14 września 2015, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilam8 wrote:
    Tak mialam. Podniesiony testosteron, androstendion, dheas, pprolaktyna. Wykluczono nadnercza, diagnoza pcos. Przyjmuje oprócz leków do stymulacji bromergon i metformax. Amh dobre.

    Co miesciąc (oprócz jednego cyklu) owulacja. Raz nawet trzy pęcherzyki i nic. Badania nasienia też ok.

    Może to psychika? Mam mocno stresującą pracę i dużo zmian w niej. Co chwila nowy szef i zastanawiamy się kto kolejny wyleci. Ja kieruję dużym zespołem,teraz przechodzę na inne stanowisko i zostawiam ludzi, z którymi bardzo długo pracowałam. Martwię się o nich...
    Kiedyś chorowałam na depresję i do tej pory jestem pod opieką psychologa. Może więc w tym jest problem.
    no psychika i stres ma bardzo duży wpływ. Powiem tobie,że ja po stymulacji nie zaszłam w ciążę a zaszłam kiedy tak jakby odpuściłam,bo miałam mieć laparoskopię i wyszłam z założenia,że po laparo zajdę,ale laparoskopi nie było bo zaszłam naturalnie i sama wiem że psychika to bardzo dużó,ale nie powiem Ci,że masz się nie stresować bo to się nie da :)

    PCO,hashimoto,wtòrny brak @,brak owu

    wwgzvfxmo5sww7ny.png

    ANIOŁEK 28 tc <3
  • Kamilam8 Autorytet
    Postów: 828 807

    Wysłany: 14 września 2015, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izabela23 wrote:
    no psychika i stres ma bardzo duży wpływ. Powiem tobie,że ja po stymulacji nie zaszłam w ciążę a zaszłam kiedy tak jakby odpuściłam,bo miałam mieć laparoskopię i wyszłam z założenia,że po laparo zajdę,ale laparoskopi nie było bo zaszłam naturalnie i sama wiem że psychika to bardzo dużó,ale nie powiem Ci,że masz się nie stresować bo to się nie da :)

    No tak :) nie da się tak zwyczajnie powiedzieć sobie nie stresuj się. Moja Pani psycholog uczy mnie zdrowego egoizmu. Od zawsze mam tak, że bardz stresuje się o innych, martwię się ciągle o kogoś i za mało myślę o sobie. Ciągłe napięcie. Nie potrafię się relaksować. Chyba czas skoncentrować się też na tym i poszukać czegoś co da mi spokój i wyciszenie :)

    Ev lubi tę wiadomość

    ih9kcbx.png
  • marysia7812 Autorytet
    Postów: 322 205

    Wysłany: 14 września 2015, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zaszłam jak W cyklu który był ostatnim w staraniach, odpuacilismy sobie. Zrobiliśmy to tylko raz, i tylko dlatego ze brałam clo i szkoda mi było nie spróbować. no i teraz moja córcia ogląda baje. ;) no i marudzi :) hehe

    Ev, Vesper lubią tę wiadomość

    PCOs, Niedoczynność tarczycy, Insulinooporność, hiperinsulinemie.
    Córka 2013- kauteryzacja jajników...
    Syn 2018- inseminacja...
    2020 - 3 ciąża wpadka 😂
  • marysia7812 Autorytet
    Postów: 322 205

    Wysłany: 14 września 2015, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    hej, tez mam pscos, pierwsze proby przyworcenia owulacji po odstawieniu antykonpcecji byly nieudane. Bralam podowjna dawke clo, estrofem i nic nie roslo... po 3 nieudanych probach lekarka wyslala mnie na laparoskopie z kauteryzacja jajnikow :) na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac.. w 3 cyklu po laparoskopii , kiedy wlaczona clo i pregnyl udalo sie od razu zaciazyc :) i zostalo mi juz 9 tygodni do konca :) takze u mnie sprawdzila sie laparoskopia ;)
    co do in vitro- uwazam, ze jak juz nie nie pomaga- to swietna metoda i wcale nie jest tak, ze wkladaja 10 zaplodnionych jajeczek.. wkladaja tyle zaorodkow na ile sie zgodzisz.. bo moze sie zdarzyc tak ze przyjma sie wszytskie :) znam kilka par, ktorym udalo sie za pierwszy razem :) powodzenia dziewczyny :)
    No tak masz rację to był tylko przykład, ale wątpię że wkładają tylko jeden, albo zasłaniają tylko jedo jajo, zawsze biorą więcej. A jeśli dojdzie do zaplodnienia i nie dadzą wszystkich do macicy, to i tak dla mnie to aniołek.
    Fakt punkt siedzenia zmienia punkt widzenia, i współczuję jeśli pary muszą zastanawiać się.nad takimi wyborami. Mam tylko nadzieje ze nie będę musiała podejmować takiej decyzji, no i wam tego tez życzę z całego serca ;)

    PCOs, Niedoczynność tarczycy, Insulinooporność, hiperinsulinemie.
    Córka 2013- kauteryzacja jajników...
    Syn 2018- inseminacja...
    2020 - 3 ciąża wpadka 😂
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2015, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja mam pytanie z innej beczki... Kamilam pisałaś ze bierzesz metformax. W jakiej dawce, od kiedy i jak sie po nim czujesz? Może któraś z Was tez bierze metformax czy metformine i może sie wypowiedzieć jak znosi?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2015, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marysia7812 wrote:
    No tak masz rację to był tylko przykład, ale wątpię że wkładają tylko jeden, albo zasłaniają tylko jedo jajo, zawsze biorą więcej. A jeśli dojdzie do zaplodnienia i nie dadzą wszystkich do macicy, to i tak dla mnie to aniołek.
    Fakt punkt siedzenia zmienia punkt widzenia, i współczuję jeśli pary muszą zastanawiać się.nad takimi wyborami. Mam tylko nadzieje ze nie będę musiała podejmować takiej decyzji, no i wam tego tez życzę z całego serca ;)
    Zazwyczaj wprowadzają dwa zarodki. W naturze tez dużą część się nie przyjmuje. Tak musi być by rodziły się osobniki silne i mające zdolność przetrwania. Biologia. Wg mnie jajko nie jest kura a ziarno drzewem. Musi dojrzeć by się nim stać. Do tego potrzeba kilka tygodni. Cało te zamieszanie wokół in vitro i tym ze to zabijanie nienarodzonych dzieci to propaganda czarnej masy jakim jest kościół katolicki w Polsce który zatrzymał się w czasie.. niech każdy robi z własnym sumieniem ale niech nie wciska kitu innym, którzy przed takim wyborem zostali postawieni..

    Karolina1111, moniaaa_1988, lipa, Asia_88, Martynkaa89 lubią tę wiadomość

  • Kamilam8 Autorytet
    Postów: 828 807

    Wysłany: 14 września 2015, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    krysiak wrote:
    A ja mam pytanie z innej beczki... Kamilam pisałaś ze bierzesz metformax. W jakiej dawce, od kiedy i jak sie po nim czujesz? Może któraś z Was tez bierze metformax czy metformine i może sie wypowiedzieć jak znosi?

    Biorę go ponad rok. 2x dziennie po 500 mg.
    Teraz czuje się po nim ok, żadnych skutków ubozcznych ale pierwszy tydzień czy dwa to był koszmar. Mój żołądek po każdej tabletce wariował. Bałam się nawet wracać z pracy tramwajem :) Do tego duszno mi było ciągle i dosłownie zalewałam się potem. Mogłam nic nie robić, nie ruszać się a byłam cała mokra. Początki były trudne ale teraz jest ok. Łykam jak cukierki ;)

    krysiak lubi tę wiadomość

    ih9kcbx.png
  • marysia7812 Autorytet
    Postów: 322 205

    Wysłany: 14 września 2015, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    Zazwyczaj wprowadzają dwa zarodki. W naturze tez dużą część się nie przyjmuje. Tak musi być by rodziły się osobniki silne i mające zdolność przetrwania. Biologia. Wg mnie jajko nie jest kura a ziarno drzewem. Musi dojrzeć by się nim stać. Do tego potrzeba kilka tygodni. Cało te zamieszanie wokół in vitro i tym ze to zabijanie nienarodzonych dzieci to propaganda czarnej masy jakim jest kościół katolicki w Polsce który zatrzymał się w czasie.. niech każdy robi z własnym sumieniem ale niech nie wciska kitu innym, którzy przed takim wyborem zostali postawieni..
    To jest Twoje zdanie i je szanuje ale swojego nie zmienię. Każdy ma swój tok myślenia i rozumowania. Może zależy od kliniki ile zarodkow dają do macicy bo wiem ze dają więcej, ale to.i tak nie zmienia faktu że więcej muszą przygotować bo nie każde jajeczko się zakładania, a dla mnie to Już jest nowe życie. I wszystkie zaplodnionych zarodki nie rodzą się jako dzieci. Ale lekarzami nie jesteśmy więc szkoda na ten temat prowadzić dyskusje. ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2015, 20:09

    krysiak lubi tę wiadomość

    PCOs, Niedoczynność tarczycy, Insulinooporność, hiperinsulinemie.
    Córka 2013- kauteryzacja jajników...
    Syn 2018- inseminacja...
    2020 - 3 ciąża wpadka 😂
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2015, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilam8 wrote:
    Biorę go ponad rok. 2x dziennie po 500 mg.
    Teraz czuje się po nim ok, żadnych skutków ubozcznych ale pierwszy tydzień czy dwa to był koszmar. Mój żołądek po każdej tabletce wariował. Bałam się nawet wracać z pracy tramwajem :) Do tego duszno mi było ciągle i dosłownie zalewałam się potem. Mogłam nic nie robić, nie ruszać się a byłam cała mokra. Początki były trudne ale teraz jest ok. Łykam jak cukierki ;)
    Dziękuje Ci za odpowiedz :)

  • Selja Autorytet
    Postów: 542 495

    Wysłany: 14 września 2015, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilam8 wrote:
    Biorę go ponad rok. 2x dziennie po 500 mg.
    Teraz czuje się po nim ok, żadnych skutków ubozcznych ale pierwszy tydzień czy dwa to był koszmar. Mój żołądek po każdej tabletce wariował. Bałam się nawet wracać z pracy tramwajem :) Do tego duszno mi było ciągle i dosłownie zalewałam się potem. Mogłam nic nie robić, nie ruszać się a byłam cała mokra. Początki były trudne ale teraz jest ok. Łykam jak cukierki ;)

    Ja miałam straszne biegunki przez pierwszy tydzień. Od jutra biorę metformax 850 xr

    p19u3e3kwjkqlfv6.png
  • Kamilam8 Autorytet
    Postów: 828 807

    Wysłany: 14 września 2015, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to miałyśmy podobny skutek uboczny :)

    Selja lubi tę wiadomość

    ih9kcbx.png
  • Karolina1111 Autorytet
    Postów: 460 554

    Wysłany: 14 września 2015, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marysia7812 wrote:
    Kamilko to musi byc twoja decyzja, chodz fakt ciezka.. a moze skonsultuj sie z innym lekarzem, pokaz jaka jest sprawa, jakie badania co on by proponowal... twoj obecny lekarz nie musi o tym wiedziec a sama inaczej spojzysz na wasza sytuacje...
    ja tak zrobilam, ostatni lekarz dal mi skierowanie do klinik nebplodnosci we wroclawliu i zaczol juz wspominac o in vitro, a ja poszlam na konsultacje do innego i wlasie robimy diagnostyke ...tzn bedziemy robic w szpitalu :)
    A co do in vitro jak to wyglada to wiem tyle ze pobieraja od matki dojrzale jajeczka, nawet 10 szt i zapladniaja je wszystkie, pozniej wszystkie te u ktorych doszlo zaplodnienie wkladaja do macicy.. ni i czekanie, czyli jesli u wszczstkich jajeczkach doszlo do zaplodnienia wkladaja do macicy wszystkie i bardzo czesto wszystkie umieraja, no chyba ze jakies sie zagniezdzi, ale co slyszymy zadko udaje sie za pierwszym razem... wiec duzo aniolkow zanim uda sie donosic ciaze ... dlatego dla mnie to jest tak kontrowersyjne :)
    Kobieto... ręce mi opadły. Poczytaj proszę zanim coś napiszesz albo po prostu nie pisz jeśli nie masz wystarczającej wiedzy. I nie odbierz tego proszę złośliwie, ale nie można pisać takich rzeczy, jeśli nie ma się o tym pojęcia :-(

    lipa, Asia_88 lubią tę wiadomość

    Moje dwa szczęścia ❤❤ urodzone 27.07.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2015, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina1111 wrote:
    Kobieto... ręce mi opadły. Poczytaj proszę zanim coś napiszesz albo po prostu nie pisz jeśli nie masz wystarczającej wiedzy. I nie odbierz tego proszę złośliwie, ale nie można pisać takich rzeczy, jeśli nie ma się o tym pojęcia :-(
    No to samo miałam na myśli.. nie trzeba być lekarzem żeby coś wiedzieć o in vitro..

    Karolina1111, Asia_88 lubią tę wiadomość

  • marysia7812 Autorytet
    Postów: 322 205

    Wysłany: 14 września 2015, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    No to samo miałam na myśli.. nie trzeba być lekarzem żeby coś wiedzieć o in vitro..
    Drogie panie, ja nie wymyśliłam sobie tej wiedzy... Wiec nie będę dalej tego komentować... Czy ona jest prawdziwa czy nie... Jeśli przekazuje błędne informacje to przepraszam, ale to nie był mój wymysł... Wiec niechce się dalej kłócić o temat, w którym żadna z nas nie jest ekspertem... Pozdrawiam, życzę bezpiecznego rozwiązania, oraz drugiej Pani życzę szybkich dwóch kresek...

    PCOs, Niedoczynność tarczycy, Insulinooporność, hiperinsulinemie.
    Córka 2013- kauteryzacja jajników...
    Syn 2018- inseminacja...
    2020 - 3 ciąża wpadka 😂
  • Karolina1111 Autorytet
    Postów: 460 554

    Wysłany: 14 września 2015, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marysia7812 wrote:
    Drogie panie, ja nie wymyśliłam sobie tej wiedzy... Wiec nie będę dalej tego komentować... Czy ona jest prawdziwa czy nie... Jeśli przekazuje błędne informacje to przepraszam, ale to nie był mój wymysł... Wiec niechce się dalej kłócić o temat, w którym żadna z nas nie jest ekspertem... Pozdrawiam, życzę bezpiecznego rozwiązania, oraz drugiej Pani życzę szybkich dwóch kresek...
    Przecież nikt się nie kłóci. Chodzi o to, że jeśli mamy się wspierać wiedzą, to niech to będzie rzetelne. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru ;-)

    Asia_88 lubi tę wiadomość

    Moje dwa szczęścia ❤❤ urodzone 27.07.2016
‹‹ 7 8 9 10 11 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego