Forum Starając się z pomocą medyczną Salve Medica Łódź
Odpowiedz

Salve Medica Łódź

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2016, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najchętniej sama bym już to przerwała. Jestem klebkiem nerwów :-( płakać mi się chce. Nie wyobrażam sobie co dalej. Jak to jest z tą punkcja mąż musi być od początku do końca? Ja swoje słabości lepiej znoszę sama nie ukrywam przy kimś bliskim od razu popadam e histerię i rozklejam się.

  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 8 października 2016, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    znam, pamiętam to uczucie, i codzienne powtarzanie jeszcze dziś jeszcze tylko jeden dzień. co do punkcji mój za każdym razem odprowadzał mnie do zabiegowego, tam dziewczyny sprawdzały czy wszystkie podpisy są i mąż wychodził. dziewczyny w zabiegowym zakładały mi wenflon, podawały leki i kroplówki. potem przemarsz za czerwone drzwi. szybki buziak od męża, przebieranko w koszulkę i czekanie na lekarza i aż Cię wezwą.
    Ja za każdym razem budziłam się na pozabiegowej. Za pierwszym razem pytały się dziewczyny czy przyprowadzić męża (jakiego męża, świadomość zerowa, dopiero z czasem rozpoznywanie faktów), a za drugim razem musiało to dłużej trwać bo jak się obudziłam to Robert był już przy mnie i od razu Go poznałam i nagły spokój jak On jest to wszystko OK. potem Panowie są proszeni "do pokoju zwierzeń po zbiór żołnierzy" a Ty odpoczywasz, jak mąż zrobi co swoje przychodzi do Ciebie. nie bój się też ostatnio jestem beksa, ale po punkcji jakoś nigdy nie płakałam.

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2016, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ile to wszystko trwa mniej więcej?

  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 8 października 2016, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    na 7:30 jedziesz około 11 wychodzisz już do domu, wszystko zależy jako która wejdziesz na punkcje i jak szybko lekarz wystawi Ci receptę.

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • frezja Przyjaciółka
    Postów: 264 47

    Wysłany: 8 października 2016, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bedzie dobrze lubiearbuza:) ja jestem straszna panikara. Umniem sobie niby wszytsko racjonalnie wyjasnic, ale jak jestem tuz przed to sie rozklejam. Placz, obawy i myslenie o najgorszym. Ja zawsze bylam okazem zdrowia, wiec mysl o punkcji jako takiej operacji i o ustpaniu byla dla mnie bardzo stresujaca. o wszytsko wypytalam oczywiscie jozefki bo tak strasznie panikowalam. Na punkcji bylam o 7:30. Nietety bylo opoznienie. Sobkiewicza nie bylo. Ja z 2 innymi dziewczynami siedzialysmy w koszulkach w salce przedzabiegowej, rozmawialysmy i na zmiane latalysmy do toalety bo pecherz mial byc oprozniony. Zabieg mialam jakos po 10 dopiero. Jak tam weszlam to zamarlam. ale pielegniarki uspokajaly. Naprawde super dziewczyny. Po zabiegu odpoczywalam dosc dlugo. Wiem ze wyszlam ostatnia. mialam troche problemow z oddychaniem, ciagle ten saturator piszczal. Mysle ze to przez stres. glebokoe oddechy pomogly. Sama wyszlam z salki. Nie wiem czemu meza nie poprosili, przeciez pytal sie ciagle co ze mna. Potem musielismy wejsc do Sobkiewicza na wizyte. trzeba bylo sie wepchnac, taki byl tlum przez opoznienie. ja bylam pp tych lekach nieprzytomna. Dobrze ze Przemek byl ze mna. Po wyjsciu rozmawialismy z embriologiem na temat uzyskanych komorek po punkcji. dowiedzialam sie wtedy ze jest ich 21, ale nie wiedza czy sa dojrzale. zapytalismy tez o dodatkowe opcje z ulotki salve. wybralismy embrioglue na transfer, hodowanie do blastusi i naciecie otoczki. Maz poszed do pokoju zwierzen i potem poszlismy do domu. Bylo grubo po 14:00.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2016, 17:44

    30 lat, PCOS,starania od 2013
    ICSI / crio 05.08.2016 7tc[*]:( crio 31.11.16 :( ! crio 6.12.16 :( koniec staran.. 9 jajeczek na zimowisku
  • frezja Przyjaciółka
    Postów: 264 47

    Wysłany: 8 października 2016, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podsumowujac punkcja jest naprawde do przezycia. Nic nie czujesz, jestes otlumaniona lekami. Po punkcji bolal mnie troche brzuch. Nie mialam zadnych plamien. Gdyby nie opoznienie doktora, wszytsko skonczylo by sie duzo wczesniej.

    30 lat, PCOS,starania od 2013
    ICSI / crio 05.08.2016 7tc[*]:( crio 31.11.16 :( ! crio 6.12.16 :( koniec staran.. 9 jajeczek na zimowisku
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2016, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co mam zabrać ze sobą dziewczyny? Kiedy się placi frezja i ile?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2016, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W sensie co mam zabarc kapcie koszule?

  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 8 października 2016, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    łooooooooo mi za każdym razem udało się wbijać na punkcję około 8-8:30. po zabiegu punkcji nie leżałam pod żadną aparaturą więc pewnie dlatego wpuszczali mi Roberta stosunkowo szybko.

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2016, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zastanawiam się nad tymi gadgetami że tak powiem o których piszesz ten klej itd. Czy jak przetrzymaja do blastki to ma większe szansze? Kalkulujac tak boję się ze nic nie dotrwa :-) i nie wiem czy nie lepiej podać wcześniej i żyć chociaż spokojnie ze moze sie udało... :-) a to nacięcie otoczki? Ty jozefka chyba nie miałaś nic z tego tylko to hodowanie do blaski jak kojarzę

  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 8 października 2016, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak ja miałam hodowlę do blastki i to jest totolotek. wszystko będzie zależało ile będziesz mieć pobranych jajcorów i jak będą się zapłodniać. i wtedy p. Gosia podejmuje decyzje w której dobie transfer i czy widzi szanse na blastki czy nie.

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • frezja Przyjaciółka
    Postów: 264 47

    Wysłany: 9 października 2016, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzeba zabrac koszule i kapcie. Przydadza sie tez skarpetki bo w tej salce jest dosc chlodno jak sie czeka. Oczywiscr bielizne zdejmujesz. Nawet stanik nam kazali ;)

    30 lat, PCOS,starania od 2013
    ICSI / crio 05.08.2016 7tc[*]:( crio 31.11.16 :( ! crio 6.12.16 :( koniec staran.. 9 jajeczek na zimowisku
  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 9 października 2016, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    potwierdzam skarpetki bo chłodem bije z sali zabiegowej, pozatym przechodzimy tam na bosaka, klapki (kapcie) zostawiamy w przebieralni. co do płacenia nie podpowiem bo mnie ten rarytas ominął

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 9 października 2016, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aaaaaaaaaaa i zmyj lakier do paznokci, bo ja dostałam po głowie za lakier :)

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • frezja Przyjaciółka
    Postów: 264 47

    Wysłany: 9 października 2016, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na punkcje najpierw poszlismy do recepcji, ze tak to okresle, odhaczyc sie ze jestesmy. Pokierowali nas do koordynatorki, to sa takie stanowiska za recepcja. Tam dokonuje sie platnosci za zabieg. Jak dobrze pamietam bylo to 5400, obejmowalo to tez transfer( ja w rezultacie nie mialam go ze wzgledu na hiperke, wiec wzieli kase z transferu na mrozenie blastek). Potem zabiegowy, punkcja, wizyta u doktora , ale to juz znasz. Po moim wyjsciu z punkcji podszedl do nas embriolog i powiedzial ile mamy komorek. Opowiedzial o opcjach dodatkowych. Jak juz policzyli komorki dojrzale, zapytali sie czy mrozimy jajka czy sie ich pozbywamy, czy dajemy do adopcji. Zamrozilismy. Znow platnosc u koordynatora( chyba za przechowanie i mrozenie bylo 1300 zl). Oplacilismy tez pakiet bajerow. Uznalismy ze 1000 zl extra przy wydatkach, ktore ponieslismy to nic, a to moze pomoc kropkowi. Zeby potwierdzic, ze wszystko to ruletka, jak pisze Jozefka :) 21 jajek pobranych, 15 dojrzalych, 9 zamrozono, 6 poszlo do zaplodnienia, 5 sie zaplodnilo, do blastek przetrwaly 3, wszytski udalo sie zamrozic, wszytskie wysokiej klasy.Jedna podana przy krio, wysoka beta i przykry final w 6 tyg. Jak widac nie ma sie pewnosci mimo super wynikow. Ale u jozefki sie udalo:D to mnie trzyma w dobrej mysli :):)

    30 lat, PCOS,starania od 2013
    ICSI / crio 05.08.2016 7tc[*]:( crio 31.11.16 :( ! crio 6.12.16 :( koniec staran.. 9 jajeczek na zimowisku
  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 9 października 2016, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja z perspektywy czasu żałuje, że nie wzieliśmy primo vison (o ile dobrze pamiętam) byłby filmik faktycznie pokazujący jak Kropek znalazł się na tym świecie.

    frezja lubi tę wiadomość

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 października 2016, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za wskazówki. Dzisiaj estradiol 1772. Wizyta po południu dzisiaj 13 dc

  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 10 października 2016, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no widzisz jak Ci estradiol skoczył... łał :) ale będzie jajcobranie :)

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 października 2016, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No jestem w szoku bo aż o 1000 w ciągu ostattnich dwóch dni. Trochę mi lżej na sercu się zrobiło Ale zobaczymy co po usg powie.

  • józefka Autorytet
    Postów: 2616 1912

    Wysłany: 10 października 2016, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    coś czuje, że możesz mieć transfer odroczony, bo taki wynik to juz lekko hiperką mi pachnie, pamiętaj po punkcji dużo wody albo najlepiej izotoników żeby się nawadniać

    https://www.maluchy.pl/li-72827.png
‹‹ 28 29 30 31 32 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego