Forum Starając się z pomocą medyczną Wygrałyśmy z PCOS!
Odpowiedz

Wygrałyśmy z PCOS!

Oceń ten wątek:
  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 7 listopada 2014, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia mocno trzymamy kciuki za Ciebie :)

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 8 listopada 2014, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WITAJCIE - u mnie kondycyjny kryzys - mały śpi ładnie w dzień, ale w nocy to daje czadu i je non stop. Prócz zranionych brodawek, nadszedł niestety nawał pokarmu i boli już wszystko. Postrzyknęło mnie w plecach od wiecznego karmienia, na kibelku tez mam sensacje :/ Ogólnie spadek formy, bo śpię max 2-4 godziny dziennie. Oby Maluszek sie przestawił, bo chyba oszaleję na dłuższą metę.
    No i starszak nas martwi - zaczęły się sceny zazdrości, bycie niegrzecznym i pytania czy jeszcze go kochamy... Trudne to wszystko, niech mija jak najprędzej.

    Madzia - trzymam kciuki, Sebza - trzymaj się, jesteś twarda babka, wierzę, że pod lekarską opieką donosisz ciążę i synek urodzi się o czasie.

    Kami - pozdrawiam szczególnie mocno, łącząc się w bólu matek karmiących, co to ich przygody z laktacja nie omijają!


    Kasjja- buziaczki :)

    PS. W MOIM PAMIĘTNIKU ZAMIEŚCIŁAM LINKI DO FOTEK MICHAŁKA, JAK MACIE OCHOTĘ ZERKNIJCIE :)

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 8 listopada 2014, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia jesteś dzielna mama-gratulacje, i mam nadzieje ze Miloszek zrozumie, ze to jego młodszy brat, i bedzie sie nim opiekował i troszczył. Gratulacje z porodu,szybko sprawnie. Dla nas pojawienie sie dziecka "pierwszego" to delikatny szok, a co mowic o pojawieniu sie pierwszego braciszka.

    Sebza kciuki trzymam za dotrzymanie jeszcze misiaca jakby miało coś sie dziać!

    Kami jak tam nasz drugi Michal?

  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 8 listopada 2014, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia powodzenia!!! Ja nie wyobrażam sobie, jak po porodzie można ogarnąć dwójkę dzieci ;) Ale Ty tak super ogarnięta babka jesteś, że dajesz radę. Kciuki i pozdro :)
    Dziś trochę udało mi się pokarmić Małą z cyca w dzień, więc trochę mniej laktatora. Kami Gosia pewnie rozumiecie, że na szczycie mam cycki pełne mleka i chętne niemowlę ;)

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 listopada 2014, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej kochane, ja mam kryzys, mleka tyle co kot naplakal, nie wiem co ja sobie wyobrazalam ze jak kupie ten laktator to trysnie ze mnie fontanna drogocennego mleka no i nic. Mlody czasem daje sie przystawic do piersi ale nie wiem co on tam biedak wycisnie, ah mam nadzieje ze dostane w pnd skierowanie do lekarza i zalatwimy sprawe z wedzidelkiem. Dzis 7 dzien spania po max 4 godziny, zastanawam sie kiedy padne :)

  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 8 listopada 2014, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami jak do Ciebie pisałam pierwszy raz to mąż mi czytał przez ramię i zauważył, że zapomniałam CI napisać, że tego mleka na początku może być bardzo mało.
    1)Na początku może nie lecieć nic. Pierwszy tydzień to czas na stymulację. Jak Michałek ma problem z języczkiem, to nie stymulował wystarczająco i dlatego laktator ważny.
    2) Dziecko ssie lepiej niż laktator - wysysa więcej niż jest w stanie laktator wycisnąć
    3)Przy odciąganiu trzeba się zrelaksować maksymalnie i NIE WOLNO PATRZEĆ CZY I JAK KAPIE
    4)Ilość mleka na początku nie jest ważna - każda kropla drogocenna, ważne są przeciwciała
    5) Jeśli odciągasz po karmieniu to może Michałek już wyssał i nie ma tam za wiele?
    Używaj laktatora nawet gdy nic nie leci - wtedy piersi dostają sygnał, że mają produkować więcej mleka.
    Ja na początku odciągałam 10-20 ml po karmieniu, teraz jak mała nie je ode mnie to ok.60-80, czasem po nocy 100, ale długo odciągałam 20ml i karmiłam tym i dodatkiem mieszanki i piersią (pierś, potem dawałam te moje cenne dosłownie krople i potem mieszanka).
    Walcz dzielnie, jesteś jeszcze w takim momencie, że nie warto porzucać myśli o karmieniu naturalnym, jeszcze masz szansę wszystko naprostować.
    Wiadomo, jak się nie uda i jednak będziesz karmić butlą to nie koniec świata, ale myślę, że Ci się uda.
    Ja karmię systemem mieszanym i jest to najtrudniejszy system, kryzysy były, ale jakoś do tego pół roku dociągniemy.
    Kami, a spróbuj w dzień pospać może, jak dzieciak śpi. Ja tak na początku robiłam. Teraz Marysia ładnie śpi w nocy.
    Ale cały czas bardzo dużo płacze, ma takie straszne ryki nieraz, wymaga dużo noszenia i się zastanawiam, czy nie wybrać się do lekarza prywatnie, żeby sprawdzić, czy wszystko z brzuszkiem ok czy to może tylko kolka co minie zaraz. Koleżanki co mają dzieci w tym wieku mają aniołki, słodziaki spokojne, a ja co się z nimi umówię na spacer, to wracamy "na sygnale";) Takie to moje rodzicielstwo - nie słodko, tylko ryki, problemy z karmieniem, ale się pocieszam, że będzie lepiej, że wyrośnie. Przetrwamy takie trudne momenty i potem docenimy, bo zaraz będzie lepiej :)

    kami1, gosia81, HANA lubią tę wiadomość

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 8 listopada 2014, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami a sprawdzasz wage? najlepiej ok.20-40g dziennie jak przybiera. Ile Michalek zjada mieszanki i jak przybiera?
    Po karmieniu jest spokojny albo zasypia? Jak ssie z piersi to słychać połykania (pyknięcia)? Robi kupki i moczy pieluchy wiecej razy niz 6 dziennie ?(to oznacza ze zjada i sie najada)

    Na pobudzanie laktacji: femaltiker, odgazowane karmi, herbatki laktacyjne (np.bocianek medeli), kozieradka (tego nie próbowałam); mechanicznie - power pumping (godzinna sesja odciągania raz dziennie przez pare dni - 20 min na laktatorze, 10 min przerwy, 10 laktator, 10 min przerwy, 10 laktator) to wypróbowałam - działa. Można to stosować jak sytuacja trochę ogarnięta, żeby nie zwariować ;) Powodzenia! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2014, 23:15

    kami1, Chanela, HANA lubią tę wiadomość

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • Asia87 Autorytet
    Postów: 1911 1260

    Wysłany: 9 listopada 2014, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiu gratulacje!! Michaś cudny :)
    Sebza trzymam kciuki o jak najdłuższe utrzymanie Szkraba w brzuszku.

    Synuś, największe szczęście :*
    Córcie ur. 28.02.18r.
    04.2016 [*] 10tc 09,11.2016 cb

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 listopada 2014, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasijja powinnas mi wyslac rachunek za konsultacje, twoje uwagi sa bardzo cenne ....pisze z laktatorem i staram sie nie patrzec jak kapie:)Mi sie kiedys wydawalo ze system mieszany to najlepsze wyjscie, teraz widze jaka to meka... no coz jeszcze tylko 5 miesiecy i 3 tygodnie:)
    Gosiu co tam u ciebie, mialas lepsza noc? wszystkie pozostale ciotki pozdrawiam..piszcie co u was, ja czasem bym chciala to moje 3 kg szczescia spowrotem do brzucha wsadzic :)

    kasjja, HANA lubią tę wiadomość

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 9 listopada 2014, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, u mnie z dnia na dzień inaczej - chyba lepiej. Kami - ja w szpitalu też nie miałam na tyle mleka by się Michał najadał, dlatego podałam mu wtedy dwa razy buteleczkę mm po 75 ml. A na początku laktacji sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie - teraz mam nawał pokarmu i mogłabym nim handlować gdyby ktoś je chciał :) Piersi obkładam zimną, stłuczoną kapustą i nie zdejmuję stanika, bo piersi miałabym chyba do pępka albo na plecach - puchną w każdą stronę, jak im się pozwoli. Jak młody się zasysa to widzę wszystkie gwiazdy na niebie i zaciskam zęby by nie kląć, bo starszak słucha... Brodawki goją się, ale powoli - smaruję je kroplami własnego pokarmu.
    Dziś noc była lepsza - ja poszłam spać o 22 a ze stękającym małym siedział maż do północy. Potem Michał jadł tylko 5 razy, więc do wytrzymania - choć u nas to bal jest z przebieraniem. Mały uwielbia zrobić kupę do nowo założonej pieluchy i robi to po cichu, więc trudno zorientować się, że nas nabrał i tak bidak czasem śpi z tą kupą :(
    Pozdrawiam Was ciężarówki i mamusie!

    kami1, kasjja lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 9 listopada 2014, 23:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spoko Kami, chętnie się przydam :) To mieszane karmienie by bylo najprostsze, gdyby nie zanikalo mleko w piersiach przez to, a tak to klops ;)
    Najzdrowiej i najlatwiej z piersi. Mialam sytucje parku przychodni na spotkaniu ze znajomymi, kiedy mala jadla z piersi i jej nie starczylo a mialam za malo mieszanki przy sobie albo nie spodziewalam sie ze sie obudzi i byla totalna masakra. No najfajniej jak dziecko mozna nakarmic i uspokoic z piersi wszedzie zawsze i bez przygotowan.
    Jak rozkrecisz laktacje, a Michalek bedzie ladnie ssac, to mozesz odchopdzic od dodatkow, tylko ze wtedy trzeba sprawdzac wage.
    Teraz tez mozesz sprawdzac. Dziennie zapotrzebowanie dziecka to 120-150ml razy waga w kg. Policz ile zjada mieszanki i czy ladnie przybiera na wadze. Wtedy zobaczysz jaki procent poozywienia dziecka to mieszanka. Jak nieduzy to mozesz rezygnowac z mieszanki i laktatora powoli i stopniowo. Mi wychodzilo caly czas ze Marysia jest w ok. 50% z piersi.
    Jak dziecko ladnie ssie i chetnie je z piersi, ale z piersi nie starcza pokarmu, to po trzech miesiacach pracy z laktatorem mozna z niego rezygnowac i po prostu przystawiac dziecko czesciej do piersi i podawac mieszanke.
    Kciuki zebys sie ladnie wystumulowala, jeszcze sa szanse, ze za tydzien dwa laktator nie bedzie potrzebny :)
    Przepraszam za pisownie ale na laktatorze wsadzonym w koszulke do karmienia robie akrobacje by pisac ;)
    Mozesz pytac co chcesz, mozesz tez zadzwonic w godz 10-14 do poradni laktacyjnej na Karowej 22 59 66 279 http://www.szpitalkarowa.pl/por_lakt.htm
    My z mężem myśleliśmy, ze jak zrobimy wszystko co mogliśmy (lakatator, poradnia laktacyjna) itd. to sie uda karmic tylko piersia. Ale sie nie udalo. Karmie swoim pokarmem w ok. 50 %, z czego wiekszosc to odciagnietym. No ale szklanka jest do polowy pusta albo pelna :)

    kami1 lubi tę wiadomość

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • Agi83 Autorytet
    Postów: 1669 1411

    Wysłany: 10 listopada 2014, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    (Przyszłe) Mamy (z pco) wpiszcie swoje dane wg schematu w wątku
    https://ovufriend.pl/forum/starajac-sie-z-pomoca-medyczna/udalo-sie-wygrac-z-pco,4865.html
    Bez zbędnych komentarzy i dyskusji ( taka baza).

    W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. P.C.
    mhsvjw4z2unqtihj.png

    961ljw4ztzsbu2zj.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 10 listopada 2014, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok dobra stan magazynowy sie zmniejszył, to teraz czas na mnie!!! Czy mogę już panikować? :D

    kami1, gosia81, kasjja lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 listopada 2014, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak:) dawno juz nikt nie panikowal, czas najwyzszy:)

    kasjja, HANA, liloe lubią tę wiadomość

  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 12 listopada 2014, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I ja się witam po szpitalu. Zaczęłam krwawić i okazało się że mam polipa. Na szczęście już jestem w domu.

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 12 listopada 2014, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wyszłam dziś, ciekawe na jak długo.. Trzymajcie kciuki, żeby dotrwała do wizyty w następny wtorek i żeby szyjka była bez zmian. Pozdro.

    kami1, kasjja, HANA, gosia81 lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2014, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze ze sie odezwalas bo juz sie o Ciebie martwilam ( my wszystkie zapewne ), trzymaj sie dzielnie i szczeline :)

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 13 listopada 2014, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    E,nie martwcie się, jak coś przełomowego się wydarzy to napiszę. Ale tak ogólnie to nie będę tu psuć wątku, bo tak fajnie jest, zdrowo - dzieciowo - optymistycznie :)
    Póki co trwa misja grudzień- zaciskam nogi i muszę wytrzymać. Potem bedzie z górki :)

    kami1, gosia81 lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 13 listopada 2014, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chanela i sebza zaciskać te uda najmocniej jak się da!!! I sie nie wygłupiać, bo pierwsza z magazynu schodzę Ja! A Wy nie wychodzić przed szereg :D

    kami1, gosia81, sebza, kasjja lubią tę wiadomość

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 14 listopada 2014, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej hej, z braku czasu na komputer wklejam wam tu mój wpis z pamiętnika i czekam na wieści co u Was mamusie i ciężaróweczki!

    Fizyczność (uwaga, bez cenzury)

    W piosence "Niekoniecznie o mężczyźnie" zespołu Hey, był taki tekst: "Fizyczność jego żałosna jest".

    No właśnie moja fizyczność jest teraz totalnie żałosna. Zgodnie z zasadą: "na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą", nękają mnie teraz w połogu różne bóle.
    - jedna brodawka wygojona, ale drugą podaję małemu zaciskając zęby
    - osłonki na brodawki nie przydały się, bo ja literalnie nie mam "czego" do tych osłonek wsadzić, no nie mam sterczącej brodawki i już :/
    - nawał pokarmu oznacza wielkie, siniejące, napięte do granic piersi - bez kija nie podchodź...
    - podobnie jak po pierwszym porodzie, z etapu parcia pozostały mi hemoroidy (ciekawe jak długo tym razem będę je leczyć, bo za pierwszym razem trwało to jakieś 10 miesięcy)
    - szycie pochwy "ciągnie", znaczy że się goi (uff)
    - krocze powoli wraca do normalnego wyglądu, ale dalej coś szczypie gdy robię siku
    - miałam mega migrenę przez 1,5 dnia - oczywiście tych leków, które mi pomagają nie można zażywać karmiąc piersią, więc chciałam sobie własnoręcznie uciąć głowę
    - dolna lewa ósemka obrosła naokoło dziąsłem i zrobiło się z tego zapalenie - płukanka Eludrill wyżarła mi policzek, więc z jedzeniem jest tak sobie :/
    - brzuch jest jak ciało obce - zwisa sobie taki flaczek, trochę to dziwne nie poznawać swojego własnego brzucha, szczególnie ze wszystkie blizny i pieprzyki mocno pociemniały, więc urokliwa to ja nie jestem ani na twarzy, ani nigdzie indziej
    - w dniu porodu ważyłam 72 kg (1,5 kg wyleciało ze mnie dzień przed porodem przez wymioty i biegunkę - położna twierdzi, że tak się organizm samooczyszczał przed porodem), dwie dobry po porodzie, przy wyjściu ze szpitala ważyłam 69 kg (czyli ubyła waga dziecka), potem codziennie znikało około 0,5 kg i tak dziś waga pokazała 64,5
    - nadal po domu chadzam w koszuli nocnej i szlafroku, bo nie mam weny na szukanie "cywilnych" ciuchów. Trochę boję się konfrontacji ze starym rozmiarem, tego, że okaże się, iż nic na mnie nie pasuje...
    - od karmienia bolą mnie plecy - zwłaszcza mój dysk, zapadnięty już od lat
    - krwawienie poporodowe nie ustało jeszcze, ale ponoć to dobrze, choć ja już odwykłam od podpasek (ha ha ha)


    To tak w skrócie - moje zmagania z własną fizycznością.
    A po za tym co? - NA SERIO JEST NIEŹLE!!! :D

    No, bo czy można spać, gdy w łóżku ma się TRZECH CHŁOPAKÓW??? :D

    http://i1271.photobucket.com/albums/jj626/malame99/dscf0507_zpse6999923.jpg

    kami1, sebza lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
‹‹ 10 11 12 13 14 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego