Odpowiedz

Załamane -

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 listopada 2014, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    adrenalina wrote:
    Kurdę sama bym uwierzyła wiec sie nie dziwie. Ja to bym pewnie jeszcze i w butelkę wzięła. Jak to mówią tonący sie brzytwy chwyta.
    I my staracZki juz tak mamy, ze co by nam nie dawali i nie mówili to wypróbujemy wszystko aby osiągnąć cel.

    Masz rację, podpisuję się obiema rękami :)
    Ja się też łapię wszystkiego, co tylko może mi pomóc, co tylko daje mi nadzieję na jakiś mały cud....
    Powiem Wam, że nawet choć w to nie wierzę, to zakupiłam sobie kiedyś pasek św.Dominika. Sama świadomość, że ma się jakiś "cudowny amulet" działa na psychikę.

  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 27 listopada 2014, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja kiedyś pisałam do sióstr dominikanek i prosiłam o modlitwę. Liczyłam na to ze chociaz odpiszą... Ale sie zawiodłam. Chyba muszę sama wymodlić.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 listopada 2014, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi odpisały, zanim przeszedł pasek, że modlą się za wszystkie kobiety pragnące dziecka chyba w każdy wtorek o 7 rano. Podejrzewam, że jesteś na ich liście ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 listopada 2014, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    adrenalina wrote:
    Kurdę sama bym uwierzyła wiec sie nie dziwie. Ja to bym pewnie jeszcze i w butelkę wzięła. Jak to mówią tonący sie brzytwy chwyta.
    I my staracZki juz tak mamy, ze co by nam nie dawali i nie mówili to wypróbujemy wszystko aby osiągnąć cel.
    I napewno kupie ten inofem. Mozna go pic codziennie czy tylko w jakies dni cyklu?


    mozna zaczac w dowolnym dniu i pic przez caly cykl i ogolnie non stop... niektore dziewczyny nawet stosuja technike 2 saszetki do owulki, a po owulce jedna. Co wazne jeszcze - mozna go tez pic w ciazy :)

    hipisiątko lubi tę wiadomość

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 27 listopada 2014, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja tez dziewczyny chywtalam sie takiego sposobu na robienie dziecka. Rok temu przed diagnozą wyjechaliśmy na mikolajkowy weekend-owu potwierdzona wczesniej u gina i działamy. Ale nie wyszlo. Potem byliśmy w sanktuarium,tez w myślach wspominałam za nami,mialam nawet isc dać na msze ale jakos brakło odwagi. Potem modliłam sie nowenna pompejanska,bylo ciężko ale nie poddałam sie-tez nic. Rita,juda Tadeusz-nic nic i ciągle nic.


    21.03.16 - syn :*
  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 27 listopada 2014, 22:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jej normalnie dziewczyny jak was czytam to tak jak bym czytała swoje myśli przelane tu :)
    Co do zajścia w ciąże na wyjeździe też słyszałam te historię tylko mnie one jakoś nie dotyczą. Ile my już razy byliśmy na wyjeździe w czasie starań i nic z tego nie wyszło. Tak samo z tym odpuszczaniem sobie ja niby odpuszczam a potem przed @ mam takie myśli" ok odpuściłam nie myślałam o ciąży może więc się udało" i tak zawsze kilka dni @ a potem rozczarowanie.

    Co do wiary w tego typu rzeczy to ja wierzę ale w takie związane z kościołem. Chociaż na razie one również nie przyniosły efektu. Obecnie jesteśmy na kuracji ziołami które przepisał nam zielarz- prawosławny duchowny. Dodatkowo 2 razy dziennie odmawiamy modlitwę o potomstwo i przez cały okres picia ziół około miesiąc musimy zachować wstrzemięźliwość. Ogólnie trafiliśmy do niego w dziwnym zbiegu okoliczności. W niedzielę 2 tygodnie temu byliśmy w kościele na mszy, którą prowadził duchowny z Ugandy ojciec Bashabora (słynie z tego, że przez niego Bóg uzdrawia ludzi)Powiem Wam szczerze, że na tej mszy naprawdę czułam działanie Boga np. stałam i nie wiem czemu płakałam po chwili byłam baaardzo szczęśliwa. Msza trwała 3 godziny a ja czułam się jakby czas się zatrzymał. Ale trzeba to przeżyć bo z opowieści brzmi jak fikcja.
    Dzień później dowiedziałam się od mamy, że jej koleżanka z zaawansowanym nowotworem której dawano maks rok życia w cudowny sposób wyzdrowiałą i własnie ona między innymi piła zioła od tego zielarza. Więc my długo nie myśląc dwa dni później byliśmy już u niego. Zobaczymy co będzie dalej :)


    Ale się rozpisałam :P

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 28 listopada 2014, 01:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Własnie śledzę sobie jedno z forum na które zaglądam a tam wpis dziewczyny , która odstawiła miesiąc temu tabletki i się martwi bo nadal nie jest w ciąży i boi się , że coś jest nie tak nawet zdążyła już męża na badanie nasienia wysłać.
    Nie żebym była jakaś wredna ale jak czytam takie wpisy szczególnie na forum gdzie kobiety starają się latami to mam ochotę sobie strzelić w łeb

    klara_bella, hipisiątko lubią tę wiadomość

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 28 listopada 2014, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez tak myśle, nie jesteś wcale wredna. Ty czytasz o takich osobach na forum a ja znam osobiście. Dzis ma juz dwójkę dzieci i juz nie utrzymujemy ze doba takiego kontaktu jak kiedyś. Nie mam o czym z nią rozmawiać.

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 28 listopada 2014, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adrenalina - nabrałam tej wody też w butelkę ;) wypiłam w drodze powrotnej.

    Amelcia - nam w Egipcie wcisnęli perfumy niby na płodność, ale w sumie to ich nie używałam. chyba ich poszukam :D

    Też otaczam się jakimiś głupimi amuletami, a to azteckimi, a to jakimiś podkowami, itp.

    Wczoraj weszłam, w sumie przez przypadek, na stronę internetową z andrzejkowymi wróżbami internetowymi i można było zadać pytanie do magicznej kuli. No więc zapytałam, czy będę w ciąży, a tam odpowiedź "Zdecydowanie nie". No więc już w ogóle genialnie. Wiem, że jest to idiotyczne, no ale...

    Modliłam się rok temu do Rity (znajoma powiedziała, że w ich przypadku pomogło, ale bardzo intensywnie modlili się ich rodzice i znajomi).

    Ostatnio zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską, ale Nadzieja87 jak mówisz, że nic to nie dało, to nie wiem sama.
    Znowu mam jakiś taki kryzys :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana90 wrote:
    Własnie śledzę sobie jedno z forum na które zaglądam a tam wpis dziewczyny , która odstawiła miesiąc temu tabletki i się martwi bo nadal nie jest w ciąży i boi się , że coś jest nie tak nawet zdążyła już męża na badanie nasienia wysłać.
    Nie żebym była jakaś wredna ale jak czytam takie wpisy szczególnie na forum gdzie kobiety starają się latami to mam ochotę sobie strzelić w łeb

    Proponuje nie sobie, tylko tej osobie ;)
    Ja przynajmniej mocno bym ja walnęła czymś ciężkim owiniętym w gazetę :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2014, 09:10

    olala35 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olala35 wrote:

    Wczoraj weszłam, w sumie przez przypadek, na stronę internetową z andrzejkowymi wróżbami internetowymi i można było zadać pytanie do magicznej kuli. No więc zapytałam, czy będę w ciąży, a tam odpowiedź "Zdecydowanie nie". No więc już w ogóle genialnie. Wiem, że jest to idiotyczne, no ale...

    Ja kiedyś za namową koleżanki, która miała jakąś znajoma wróżkę, tez się do niej udałam.
    Raczej dla wypróbowania czegoś nowego, z ciekawości niż wiary, że rzeczywiście może przepowiedzieć przyszłość. Opowiadała jakieś dziwne niestworzone rzeczy kompletnie się kupy nie trzymające, ale jednocześnie parę rzeczy normalnie o mnie wiedziała. Oczywiście, spytałam wówczas o dziecko, odpowiedziała, że oczywiście, jak najbardziej będzie, że nie mam się co martwić, itp. Minęło 8 lat, albo i więcej i jak dziecka nie było, tak niema!
    Ja bym tak specjalnie nie załamywała się wróżbą z internetu. Miałaś podejrzewam 50% szans, że trafisz na odpowiedź, na która liczyłaś. Tak sobie myślę:)

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 28 listopada 2014, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olala- ja szybko odnalazłam strone z magiczną kulą i odpowiedz na moje pytanie kiedy bede w ciazy brzmi: "Przed Tobą czas wyzwań i ciężkiej pracy, aby powiodło się to, o czym marzysz!" no w sumie sie zgadza- ależ mnie to podbudowało! wiesz, z nowenna jest podobno tak ze może zadziałać z opóżnionym zapłonem... ja ją potraktowałam jak złoty środek-kiedy skończyłam myślałam ze okres nie przyjdzie i juz zadziała... ale to chyba tak... wiem ze za nas modli sie moja mama.

    u nas po mieście chodzi taka cyganka. kiedyś znjoma mi opowiadała o niej, ze pomogła pewnej dziewczynie. przyszła do niej do sklepu i powiedziała ze bedzie miec problemy jak wyjedzie za granice, ze samochód jej nawali itp, i to sie zgodziło. mam ogromną ochotę podejść do niej i zapytać ale nie mam tyle odwagi...

    u mnie kicha, bo @ za zakrętem. a ja mam apetyt, wczoraj zupę przegryzałam kiełbasą :P a dzień wczesniej byłam strasznie wrazliwa na zapachy, czułam rózne dziwne rzezcy. wiec mąz mi mowi, ze moze jestem w ciąży? no i wczoraj zostawiłam sobie na komodzie pudelko z ampułkami do włosów, a moj chwycił to szybko i tak jakby ktoś go zgasił... bo chyba myślał ze to pudełeczko z testem ciążowym... ech...


    21.03.16 - syn :*
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 28 listopada 2014, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja dzis dowiedziałam sie o kolejnej ciąży z mojego otoczenia;(;(;( masakra. Pół roku po ślubie i juz im się udało. Moze to beznadziejne ze nie potrafię sie z kimś cieszyć. A wręcz przeciwnie jestem bardzo wku*wiona.
    Ale dopada mnie depresja. Niedługo przestane wychodzić z domu bo każda w ciąży, w pracy dwie juz przed świetami odchodzą na zwolnienie.
    Najlepiej mi w domu.
    Jutro moj maż jedzie na szkolenie z pracy. A ja pojadę sama na zakupy do większego miasta, juz nawet nie mam z kim jechać bo każdy ma dziecko i przecież nie bedzie dziecka ze sobą ciągać po galerii :/ zreszta moze i lepiej bo by mnie ciągali po zabawkach i ubrankach :/

    hipisiątko lubi tę wiadomość

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 28 listopada 2014, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adrenalina,ja tez zawsze jestem w takiej sytuacji wkurzona. I tez nsjepiej mi w domu. Przynajmniej nikt sie nie czepia glupimi pytaniami.


    21.03.16 - syn :*
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 28 listopada 2014, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja bym najlepiej w domu sie zamknęła i wogole nie wychodziła.
    Nie wiem czemu taki dół mnie dopadł dzis, zawsze tak miałam tylko przed okresem i w czasie okresu. Bo byłam zawiedziona, że znów cykl poszedł na marne. A teraz poddałam sie juz w połowie cyklu. Cos sie ze mna dzieje. Moze to tylko taki dzień... Oby jutro minęło.

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 28 listopada 2014, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja87 wrote:
    olala- ja szybko odnalazłam strone z magiczną kulą i odpowiedz na moje pytanie kiedy bede w ciazy brzmi: "Przed Tobą czas wyzwań i ciężkiej pracy, aby powiodło się to, o czym marzysz!" no w sumie sie zgadza- ależ mnie to podbudowało! wiesz, z nowenna jest podobno tak ze może zadziałać z opóżnionym zapłonem... ja ją potraktowałam jak złoty środek-kiedy skończyłam myślałam ze okres nie przyjdzie i juz zadziała... ale to chyba tak... wiem ze za nas modli sie moja mama.

    u nas po mieście chodzi taka cyganka. kiedyś znjoma mi opowiadała o niej, ze pomogła pewnej dziewczynie. przyszła do niej do sklepu i powiedziała ze bedzie miec problemy jak wyjedzie za granice, ze samochód jej nawali itp, i to sie zgodziło. mam ogromną ochotę podejść do niej i zapytać ale nie mam tyle odwagi...

    jak sobie weszłam gdzie indziej na magiczną kulę, to mi powiedziała, że "muszę z tym jeszcze poczekać", a na podobne pytanie, coś w stylu, że tamto musi poczekać, żebym mogła coś innego teraz zrealizować, czy osiągnąć. coś takiego. czyli w sumie trafne.
    jak by tak klikał cały czas to wiadomo, że te odpowiedzi się powtarzają i bardziej chyba bym wierzyła żywej wróżce niż programowi opartemu na rachunku prawdopodobieństwa. Ale do prawdziwej wróżki chyba bałabym się pójść...

    Dziewczyny ja też tak mam, że nie bardzo cieszy mnie, jak koleżanka zachodzi w ciążę (a ostatnio córka koleżanki mojej mamy wlaśnie zaszła w ciążę i jest wydarzenie...). A jeśli chodzi o zakupy, czy wyjścia do baru lub kawiarni to też raczej do "starych" przyjaciółek to za bardzo się nie odzywam, bo "dzieciate", więc nie mogą bo czasu nie mają, albo dziecka nie ma z kim zostawić itp. A jak już mogą to w kółko jeden temat i głupie pocieszanie mnie.

    Za mnie modliła się zawsze moja Babcia i jak coś mi się udawało to zawsze do niej dzwoniłam i ona wiedziała, że jak ja dzwonię, to tylko z dobrą nowiną. Teraz ja modlę się za Babcią bo zmarła 1,5 roku temu :(

    Odkąd odmawiam tą nowennę pompejańską to jestem taka jakby spokojniejsza. Nie wiem, czy to modlitwa powoduje, czy co. Ale póki co wierzę w nią. Może nie zadziała od razu, ale mam nadzieję, że kiedyś zadziała. Skoro moja Babcia tak bardzo się modliła, a sporo przeszła w życiu, też musiała w to wierzyć i musiało pomagać.

  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 28 listopada 2014, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to wogole w sferę towarzyska sie nie pcham. Najgorsze ze moj mąż też i czujemy sie jak dwa odludki. Zaprosili nas ostatnio na sylwestra a my pogadaliśmy w domu i stwierdziliśmy ze wolimy spędzić go razem albo z rodzina. Po co sie pachać gdzieś gdzie będziemy sie zle czuć. Mamy tylko siebie tak naprawdę. Czasami gdzieś wyjdziemy ok fajnie, ale we dwoje czujemy sie najlepiej.
    A kiedyś jakies 2 lub 3 lata temu oboje byliśmy duszami towarzystwa. Dziwne ze czas wszystko zmienia.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2014, 15:40

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj dziewczyny - strasznie mnie podniosłyście na duchu.

    Ja cały czas myślałam, że jestem jakaś nienormalna, bo wręcz agresją reaguje na kobiety w ciąży i na małe dzieci. Pocieszyłyście mnie, że jest nas więcej ;) Nie czuje się już takim odludkiem. Z moimi koleżankami też się urwał kontakt, gdy zostały mamami. Ale widzę, że to jednak jest naturalny proces selekcji naszego otoczenia ;) :D

    Ja praktycznie nie lubię się nigdzie ruszać z domu, bo normalnie prześladują mnie ciężarne!!!!! Gdzie nie pójdziesz, tam baba z brzuchem!!! Nawet ostatnio w poniedziałek wybrałam się na pocztę - i co, normalnie nie uwierzycie - kobieta na poczcie w ciąży!!
    Na dodatek wszystkiego, jutro chyba do nas przyjedzie moja kuzynka, która też jest w ciąży i bardzo lubi o tym opowiadać :( Fe! Chyba się wyprowadzę z domu na jeden dzień, albo zamknę w piwnicy!!

    olala35 lubi tę wiadomość

  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 28 listopada 2014, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bym zrobiła to samo. Z tym ze ja bym do piwnicy wsadziła nie siebie :)
    Tez mi troche raźniej bo moze jestem odludkiem ale gdzieś tam na świecie jest tez dużo odludków co napewno nie jest fajne, ale dla mnie bardzo pocieszające. I mimo to ze nie nawidzę na dzień dzisiejszy ciężarnych to chciałabym zeby wam wszystkim tu zgromadzonym sie udało i jak ktoś pisze na forum ze sie udało to naprawdę we mnie narasta nadzieja. A w realu jest juz gorzej.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a dzis taka jedna ode mnie z pracy, tylko mnie zobaczyla (byly tez inne jej kolezanki z pracy) ale ona od razu - Ania, bedzie dziewczynka!!! kuzwa, czemu akurat mi sie tak chwali, czy ja wygladam na "bezplodna" heh bo jak na zlosc zaczela mi opowiadac jakie imie itd. o bozeeeee <3 masakra... no ja tez reaguje agresja na inne ciezarne, od razu dystans itd. I to prawda, ze nawet z najlepszymi przyjaciolmi kontakt slabnie lub sie urywa, gdy nas dotyczy ten problem, a oni maja juz dzieci. Ciezko sie potem porozumiec, bo faktycznie kazdy tylko o swoich dzieciakach napierdziela, jakby inne rzeczy nie mialy dla nich znaczenia. Lubie takich ludzi, z ktorymi mozna na wszystkie tematy porozmawiac (mimo, ze maja dzieci), a jak ktos mi w kolko gada tylko o jednym, to zapewne nie ma innych tematow, wiec po co w ogole z taka osoba wchodzic w rozmowe? tez dzis jakas nerwowa jestem, moze ta luteina tak dziala heh

    adrenalina, to fakt, tu bardziej cieszymy sie z czyjegos sukcesu niz w realu, bo tu widzimy, jak nieraz ciezko komus bylo zajsc, i w sumie jestesmy swiadkami tego zajscia :)

    milego weekendu kochane :)

    olala35 lubi tę wiadomość

‹‹ 8 9 10 11 12 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego