Odpowiedz

Załamane -

Oceń ten wątek:
  • asia-m-b Autorytet
    Postów: 1389 1627

    Wysłany: 28 listopada 2014, 19:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    mi odpisały i modliłam się do św. Dominika pół roku, teraz przeszłam na Nowennę Pompejańska :)
    ha! mi mama dała tę nowennę, ale sama ją odmawia, ja jakoś nie mam weny.. wolę pogadać z Janem Pawłem II i ON mi pomaga ;)

    Anielka & Antek ♥
    Aniołek ♥
    211xe6yduj4ncphs.png
    "Nie war­to uciekać przed nieunik­nionym, gdyż wcześniej czy później tra­fia się w miej­sce, gdzie nieunik­nione właśnie przy­było i cze­ka."

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślałam o nowennie pompejańskiej, ale nie rozumiem tych zasad, chyba jestem mało inteligentna ….

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 28 listopada 2014, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam o tyle "dobrze", że w pracy, w moim najbliższym otoczeniu niewiele osób jest w ciąży, czy ma dzieci, czy w ogóle nie myśli (jeszcze albo w ogóle nie zamierza) o tym, więc takie pocieszenie, że rozmowy przynajmniej są na inne tematy.
    Ale znajomi ze studiów, czy rodzinnych stron, czy kuzynki to już dawno z gromadami dzieci są.
    Spotykać się spotykamy ze znajomymi, ale jak wyjeżdżamy to też raczej sami, ale po prostu tak lubimy i nikomu nic do tego ;)

    A z taką koleżanką jeszcze ze studiów, obiecałyśmy sobie, że jak w końcu kiedyś będziemy miały dzieci i nam odbije, to ta druga "walnie w łeb", żeby otrzeźwić. Mam na myśli, że odbije w takim sensie do przesady. Czyli, że np. na fejsie co minute post albo fotka w stylu moje dziecko zrobiło właśnie kupkę, o moje dziecko miało sraczkę, o mamy już jeden ząbek, drugi ząbek, moje dziecko przed chwilą pierdnęło, dziś jechaliśmy samochodem, dziś zjedliśmy cośtam, dziś chorujemy na to, na tamto, itd. Nie wiem, czy też to obserwujecie? Ja rozumiem, że dziecko to szczęście i każdy się cieszy (też bym chciała), każdy pierwszy raz i nowe doświadczenie są przeżyciem, ale bez przesady. Niektórzy pozostają normalni mimo dzieci. A z niektórymi po urodzeniu dziecka to faktycznie nie ma innego tematu. A jeszcze jak niektórzy opowiadają jakieś farmazony w stylu, że dziecko jest takie mądre i w ogóle genialne (tak na poważnie) bo się uśmiechnęło, czy cośtam innego całkiem zwyczajnego zrobiło to już w ogóle masakra.
    A może to ja jestem jakaś zgorzkniała i czepliwa, bo nie mam dzieci ;) Ale w sumie jestem pedagogiem z wykształcenia ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o prosze pani pedagog jest wsrod nas, bardzo mi milo :) a pracujesz w zawodzie? dokladnie, niektorzy mimo, ze maja dzieci, maja tez cos do powiedzenia...

    ja jakos nie wiem, czy mialabym cierpliwosc do modlitw, ogolnie jestem wierzaca (bo w cos trzeba wierzyc, a poza tym tak tez zostalam wychowana) ale nie praktykuje... moze dlatego jest mi trudniej sie do tego przekonac <3 ale uwazam to za dobry pomysl ogolnie, bo modlac sie, powierza sie te swoje smutki i cierpienie komus wyzej, troche to nam pomaga, robi sie lzej, moze to wplywa tez na redukcje stresu, a co za tym idzie, uklad hormonalny tez bardziej "normalnieje" nie tak jak pod wplywem stresu, ze wszystko nie do konca dzieje sie tak jak powinno w naszym organizmie... :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja podobnie, nie mam cierpliwości do modlitw jak Ty Anna255. Ale myślę, że jeżeli ktoś naprawdę wierzy, że modlitwa pomoże to jak najbardziej. Próbowałam przez jakiś czas odmawiać modlitwę do Św. Dominika, ale szło mi to jakoś opornie :) Nie wiem jak długo wytrzymałam, chyba nawet nie miesiąc.

    Popatrzyłam sobie na tą nowenne, o której pisałyście wcześniej - długo się ją odmawia, aż 54 dni o.O

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2014, 22:14

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 29 listopada 2014, 08:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna255

    Pracowałam przez jakiś czas z trudną młodzieżą w różnych ośrodkach. Jestem po pedagogice resocjalizacyjnej, więc jak doczekamy się wszystkie dzieci i będą wam sprawiały problemy, choć mam nadzieję, że nie ;) to wiecie do kogo się zgłosić :P
    Poszłam jednak bardziej w stronę naukową i pracuję teraz na uczelni :D Choć czasami tęsknie za praktyką i tymi łobuzami.

    Hipisiątko - powodzenia z nową pracą :)
    Ja dziś mam dopiero 10 dzień odmawiania nowenny i póki co trwam w tym.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2014, 08:54

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2014, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś


    w razie czego na pewno bym sie zglosila do ciebie :) kiedys sie zastanawialam (zanim w ogole zaczelam starania) ze jak urodze i wiesz moje dziecko np wpadnie w zle towarzystwo, ze na darmo pojda wszystkie te lata naszych staran co do wychowania go na dobrego czlowieka, ze czasem nawet dzieci z dobrych domow trafiaja do wiezienia, sa samobojcami, alkoholikami itd... no ale wszystkiego sie nie przewidzi, a ja patrze optymistycznie w przyszlosc, bo wiem, ze nie na wszystko niestety mamy wplyw... <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2014, 14:32

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 29 listopada 2014, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja sie dowiedziałam przypadkiem o ciazy gówniary która mieszka koło nas. mama chyba specjalnie mnie izoluje od takich informacji. kużwa parzą się po imprezach, niczym nie przejmują i co- zachodzą w niechciane ciażę. nie bede sie rozpisywac bo znamy temat doskonale. maturzystka, ale w tym roku nie podejdzie do matury, no bo jak... ech...

    my powiem wam ze nie mamy przyjaciół. mamy takich jednych z którymi sie czasem widzimy na kawie, i mam jeszcze jedna kolezankę ze szkoły ale dawno sie nie widziałyśmy, tłumaczac ze brak czasu.ja mam jakies kolezanki w pracy ale bez specjalnych zażyłości. i tyle, ale nawet nam to pasuje. jestesmy raczej typem samotników.


    21.03.16 - syn :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2014, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja87 wrote:
    a ja sie dowiedziałam przypadkiem o ciazy gówniary która mieszka koło nas. mama chyba specjalnie mnie izoluje od takich informacji. kużwa parzą się po imprezach, niczym nie przejmują i co- zachodzą w niechciane ciażę. nie bede sie rozpisywac bo znamy temat doskonale. maturzystka, ale w tym roku nie podejdzie do matury, no bo jak... ech...

    Może my też powinnyśmy, rzucić to wszystko w cholerę, iść na imprezę, nachlać się, nie przejmować niczym a tylko przy okazji zajść w ciąże :D :D Co Wy na to?? Oczywiście na imprezę trzeba by było iść chyba z własnym chłopem ;) :D

    Anna255 lubi tę wiadomość

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 29 listopada 2014, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    E tam. Ja juz tam próbowałam i nic z tego. Tzn. moze u was poskutkuje ale u mnie na pewno nie. Najgorsza ta niesprawiedliwość-ty sie dziecka doczekać nie możesz,ktos robi jeden spust i gotowe.


    21.03.16 - syn :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 listopada 2014, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amelcia wrote:
    Może my też powinnyśmy, rzucić to wszystko w cholerę, iść na imprezę, nachlać się, nie przejmować niczym a tylko przy okazji zajść w ciąże :D :D Co Wy na to?? Oczywiście na imprezę trzeba by było iść chyba z własnym chłopem ;) :D


    hahaha - no nie moge, ale mnie Amelcia rozesmialas :) moze tu tkwi problem, ze my to w domku robimy, a nie na imprezie :) dzis akurat idziemy na impreze andrzejkowa, kto wie haha (no ale raczej lipa bo czekam juz na @)

    Nadzieja87 - no dokladnie, robimy to samo co inni, uprawiamy seks, facet sie spuszcza i tak jak juz kiedys pisalam, u innych to dziala, a u nas nie - to jest najbardziej wkurzajace!

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 30 listopada 2014, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe z ta impreza to faktycznie może na kogoś zadziałać na nas tez jednak nie działa ale kiedyś po oglądałam jakiś program i para mówiła ze zrobili to po pijaku cały czas się śmiali pod czas seksu i zaszli po 5 latach :)
    A z tymi małolatów w ciąży czy też nawet kobietami w niechcianej ciąży to niestety tak jest niektóre raz się bzykna i juz a my czekamy latami. Niestety tego nie da się ogarnąć czasami kobiety zachodzą gdy np faceci mają słabe nasienie a te których mężowie mają znacznie lepsze nie zachodzą

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 listopada 2014, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kochane jestem juz po imprezie - czekamy na rezultat :D hehe

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 30 listopada 2014, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna trzymam kciuki :)

    Anna255 lubi tę wiadomość

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 30 listopada 2014, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna255 i ja również trzymam kciuki :)

    My na urlopie tak zaszaleliśmy jednej nocy (generalnie cały urlop był niezły, tyle wina ile wtedy wypiłam podczas jednego tygodnia, to chyba podczas całego życia nie wypiłam hehe), była impreza, tak się wstawiliśmy, później tak hałasowaliśmy, że aż nam pukali w ścianę :D ale skończyło się jak zawsze, terminowym okresem :(
    Rok temu na wyjeździe sylwestrowym podobnie i skończyło się jak zawsze. W tym roku też mamy taki dłuższy wyjazd sylwestrowy, ale jakoś pod koniec wypadnie mi akurat termin miesiączki, więc choćbym nie wiem co robiła, to i tak nic to nie da. Ale obiecałam mężowi, że podczas sylwestra się upiję :D

    Podejrzewam, mówiąc brzydko, że gdybyśmy się "puściły" na imprezie z przypadkowym kolesiem to bardzo możliwe, że byśmy wtedy zaszły. no ale nie o to chodzi :/

    Czasami myślę, bo ja mam wszystko książkowo jeśli chodzi o cykl i chciałabym, żeby czasami coś się przedłużyło, coś zaburzyło, żeby było coś inaczej, żeby ta owulacja była wtedy, kiedy nie wiem o tym, że ją mam (a niestety zawsze wiem) i że może wtedy by się udało.

    Wczoraj się dowiedziałam, że znajoma, dużo młodsza ode mnie, jest w ciąży z drugim dzieckiem, ehh...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 listopada 2014, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    olala35 - wiesz no niby mozesz sie bardziej stresowac, ze owulka w ten sam dzien ciagle wypada itd, a jakbys nie byla pewna kiedy dokladnie to bys moze i o tym nie myslala podczas serduszek, ale juz bym wolala miec tak jak ty, a ja walcze o owulacje co miesiac heh... ja mam wrazenie, ze staram sie juz chyba z przyzwyczajenia, bo coraz czesciej jak sobie pomysle o tym, ze juz 1,5 roku i nic, to szlag mnie trafia i bezsilnosc, powoli zaczynam miec wyrabane... stad ten moj obecny cykl byl troche odpuszczony, nawet z lekami, bo byly u mnie luki w zazywaniu lekarstw... tez kilka razy pilam alkohol no i dieta popuszczona na maxa i to przez caaaaly cykl... ratuje sie mysla, ze w tej klinice nieplodnosci cos z nami zrobia... kurde, tak bym chciala zaczac odladac na mieszkanie, a nie na jakies zabiegi... przez te starania, to ja nie wiem, moj pobyt w uk sie przedluzy w czasie i to sporo... :/

  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna255 ja tez mam poczucie straszliwej bezsilności, bo choćbym nie wiem co robiła to i tak się nie udaje, pomimo tego, że wszystko jest w jak najlepszym porządku :(
    Zwariować można :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W pełni się z Wami zgadzam. Człowiek robi wszystko jak Bozia przykazała, oprócz tego wypełnia wszystkie przykazania lekarzy, działa jeszcze dodatkowo na własna rękę. W czasie badań wychodzi, że wszystko jest wręcz idealnie, ale i tak nic z tego :( Czasami już sama nie wiem, czy się poddać, czy walczyć dalej ze zdwojonymi siłami. Ale co to daje, tylko się człowiek nałyka nadziei a potem rozczarowań.
    Pomimo tego i tak walczę póki mnie z programu nie wyrzucą ;) Nie chcę na stare lata mieć wyrzutów sumienia, że mogłam jeszcze coś w tej kwestii zrobić, a nie zrobiłam.
    Jak się nie uda, to jeszcze zostaje adopcja. Trochę się tego obawiam, bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Z genetyką nie wygrasz. No i oczywiście, czy w ogóle nam przyznają dziecko.
    Swoja drogą to też jest paranoja. Człowiek jest uczciwy, chciałby pomóc takiemu biednemu dziecku żeby miało normalną rodzinę, zaopiekować się, wychować jak własne... i ma problemy, żeby mu przyznali dziecko. A inni robią to tylko dla pieniędzy, potem katują te dzieci a tzw. opieka społeczna ma to głęboko w nosie. Ale trochę zboczyłam z tematu :) Myślę już przyszłościowo ;)

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas chyba wszytskie owulację mają, że taka cisza hehe :)
    Dziś byłam na pierwszej wizycie z mężem refleksologi czyli masażu z stóp z uciskaniem odpowiednich receptorów nie dość, że było baaardzo relaksująco to przemiła pani która pracuje od 12 lat w klinice leczenia niepłodności dała nam dużo wsparcia. Dodatkowo sam zabieg miał też mniej przyjemne momenty przy uciskaniu receptora prawego jajnika i wnętrza maciny myślałąm, że zegnę się w pół a faktem jest, że prawy jajnik był zawsze problematyczny a plamienia przed @ mogą być spowodowane właśnie zmianami w macicy. Ogólnie powiedziała , że nie jest źle ale popracuje nad nami trochę. Znaczy powiedziała, że możemy sami masować te punkty co mi się spodobało bo nie chce na siłę kasy wyciągać ale zdecydowaliśmy się chodzić do niej bo nie jest jakoś bardzo droga :)

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • olala35 Koleżanka
    Postów: 72 11

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się załamałam. Dostałam dziś okres. Ot, taki genialny prezent od Mikołaja.

    Czekałam na cud, no bo skoro wszystko jest w porządku, wszystko robimy tak, jak trzeba, dlaczego miałabym nie mieć nadziei?
    Skończyło się, jak zwykle ;(
    Nie wiem, po prostu nie wiem.
    Mam ochotę wrzeszczeć na cały świat. Zalana łzami idę posiedzieć sobie w moim kącie i nie chcę z niego wychodzić

‹‹ 9 10 11 12 13 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego