🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
hypatia92 wrote:Polecam Ujastek, mają dobry personel na porodówce, mojego syna odbierał kierownik, dr Leszczyński, i myślę, że dzięki jego decyzjom historia skończyła się dobrze, choć nie musiała.
Prywatny pokój z dostępem dla osoby towarzyszącej 24/7 to złoto przy pierwszym dziecku (przy kolejnym może też, ale to już trochę trudniejsze logistycznie 😀).
A no i ja osobiście mega skorzystałam na decyzji o prywatnej położnej. Rozważa któraś z Was?
Właśnie dużo koleżanek tak rodziło i bardzo polecają. Jednak kusi mnie też sprawdzić te 2 opcje bo słyszę też co chwilę, że Rydygier całkiem fajnie wygląda i, że są super położne, dbają o komfort. Ale zobaczymy. 😀 a któraś z Was wybiera się na dzień otwarty do jakiegoś szpitala?
hypatia92 lubi tę wiadomość
-
wandapanda wrote:W Kartuzach bardzo bym nie chciała z przyczyn osobistych (ale koleżanki mówiły, że porodówka super!). Na temat Starogardu nie robiłam jeszcze riserczu. Problem polega na tym, że dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy jest zzo, a w tych szpitalach wokół Trójmiasta przynajmniej te 6 lat temu nie było to możliwe. Nie wiem czy teraz coś się zmieniło. Natomiast w Gdańsku w UCK położne same proponowały i miałam zzo chwilę po tym jak zdecydowałam, że to już. W sumie tylko dlatego nie wspominam źle tego porodu, bo przez jakieś 2/3 czasu byłam znieczulona 😉
nofajniefajnie to jest straszne, że porodówki są traktowane jak coś co ma przynosić zyski, a nikt nie myśli o pacjentkach. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że zaczyna się poród i muszę jechać gdzieś tyle km…
Dla mnie też najważniejszy jest dostęp do znieczulenia, więc liczę że jednak w Trójmieście problemu nie będzie z miejscami. Od październiku w Gdyni jest też dostępność do znieczulenia.
Przy pierwszym porodzie nie miałam zzo, tylko dożylnie remifentanyl i to też było spoko opcja pod względem opanowania bólu, tylko trochę ogranicza świadomość - a teraz jak będę rodzić bez męża to wolałabym cały czas być w pełni przytomna.Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia, 20:59
07.2022 👶 synek
03.2025 -rozpoczęcie starań
25.06 ⏸️
11.07 indukcja poronienia w 9 tc (puste jajo płodowe)
05.11 ⏸️ -
Ananabanana wrote:Właśnie dużo koleżanek tak rodziło i bardzo polecają. Jednak kusi mnie też sprawdzić te 2 opcje bo słyszę też co chwilę, że Rydygier całkiem fajnie wygląda i, że są super położne, dbają o komfort. Ale zobaczymy. 😀 a któraś z Was wybiera się na dzień otwarty do jakiegoś szpitala?
No muszę polować na te dni otwarte. Ostatnie jakie były za późno napisałam i wszystko zajęte. Na Ujastek nie ma zapisów ale termin mi nie pasował. Może jakoś po połówkowych się uda…jajku już trzeba szkoły rodzenia szukaćMama aniołka 👼 2024
Starania od 01.2025
27.10 ⏸️
28.10.2025 bthcg 312,28 mlU/ml
31.10.2025 bthcg 1279, 03 mlU/ml
03.11.2025 bthcg 4653,73 mlU/ml
07.11.2025 bthcg 10 480,59 mlU/ml
Progesteron :
28.10 - 18,21ng/ml
31.10- 20,13ng/ml
07.11 - 17,23ng/ml
Luteina
Pregna dha Pregna Plus
Termin 05.07 🩵 -
karolka wrote:No muszę polować na te dni otwarte. Ostatnie jakie były za późno napisałam i wszystko zajęte. Na Ujastek nie ma zapisów ale termin mi nie pasował. Może jakoś po połówkowych się uda…jajku już trzeba szkoły rodzenia szukać
Ujastek ma romantyczny termin teraz 14 lutego 😀😅
Ja zamierzam się wybrać później, pod koniec kwietnia może maj. 😀 -
A gdzie miałaś pierwszy poród?fantaghiro wrote:Dla mnie też najważniejszy jest dostęp do znieczulenia, więc liczę że jednak w Trójmieście problemu nie będzie z miejscami. Od październiku w Gdyni jest też dostępność do znieczulenia.
Przy pierwszym porodzie nie miałam zzo, tylko dożylnie remifentanyl i to też było spoko opcja pod względem opanowania bólu, tylko trochę ogranicza świadomość - a teraz jak będę rodzić bez męża to wolałabym cały czas być w pełni przytomna. -
wandapanda wrote:A gdzie miałaś pierwszy poród?
pierwszy miałam na Zaspie. Teraz waham się między Gdynią a Zaspą - muszę zweryfikować czy faktycznie w Gdyni te zzo są dostępne 24/7, może przejdę się tam na dni otwarte.
Przy pierwszym porodzie mi proponowali zzo, mogłam wybrać czy to czy dożylne - ja się zdecydowałam na dożylne bo byłam w takim bólu że po prostu chciałam jak najszybciej cokolwiek dostać, a nie czekać na żadnego anestezjologa
ale to była indukcja, więc trochę inaczej jednak niż w spontanicznym porodzie się akcja rozwijała i w momencie z bólu 4/10 zrobił się 1000/10
mam wielką nadzieję, że teraz mnie ominie indukcja i samo się zacznie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia, 22:16
07.2022 👶 synek
03.2025 -rozpoczęcie starań
25.06 ⏸️
11.07 indukcja poronienia w 9 tc (puste jajo płodowe)
05.11 ⏸️ -
fantaghiro wrote:pierwszy miałam na Zaspie. Teraz waham się między Gdynią a Zaspą - muszę zweryfikować czy faktycznie w Gdyni te zzo są dostępne 24/7, może przejdę się tam na dni otwarte.
Przy pierwszym porodzie mi proponowali zzo, mogłam wybrać czy to czy dożylne - ja się zdecydowałam na dożylne bo byłam w takim bólu że po prostu chciałam jak najszybciej cokolwiek dostać, a nie czekać na żadnego anestezjologa
ale to była indukcja, więc trochę inaczej jednak niż w spontanicznym porodzie się akcja rozwijała i w momencie z bólu 4/10 zrobił się 1000/10
mam wielką nadzieję, że teraz mnie ominie indukcja i samo się zacznie.
A po porodzie byłaś na tym nowym czy starym oddziale? Słyszałam dużo dobrego o Zaspie, ale bałabym się, że trafię na ten stary oddział po porodzie 🫣
Ja w pierwszej kolejności na pewno będę się kierować do UCK tak jak ostatnio i modlić się o miejsce. Teraz też jestem pacjentką ich poradni patologii ciąży, więc może przychylniej będą na mnie patrzeć 😅 w UCK jest o tyle dobrze, że tam masz pewność na jakie warunki trafisz, a one są super. Pokoje jedno albo dwuosobowe, ale te dwójki poprzedzielane tak, że nie musisz mieć kontaktu ze współlokatorką. No i łazienka w sali. Nie wiem nic o Redłowie. Orientujesz się jak tam wygląda opieka po porodzie i jakie są warunki w salach?
-
Ja też 🫣 Pierwszą corkę jak rodziłam to poród zaczął się niespodziewanie w 35-36 TC. Wody mi odeszły... Poród trwał 28 h 🫣 bez znieczulenia , z oksytocyna ... Dopiero po 28 godzinach stwierdzili że brak postępu porodu i zakonczyło się CC. Druga córka to już planowa cc.WiolaP wrote:Boozzzzze to czy tylka ja jestem tak szalona ze rodziłam bez znieczulenia 🫣🫣🫣🫣😂😂😂😂😂Teraz zaczelam sie zastanawiać 🤭2015 👶
2018 👶
05.12.2024 - aniołek💔 ( 10t2d)
13.07.2025 - aniołek💔 (9t)
10.2025 - ciąża biochemiczna 💔
28.10.2025 - monitoring ( 4 pęcherzyki )
12.11.2025 - beta 13,80 mlU, progesteron 46,8
14.11.2025 - beta 41,10 mlU, progesteron 58
17.11.2025 - beta 138 mlU
19.11.2025 - beta 324 mlU, progesteron 43,1
09.12.2025 - Maluszek 0,91 cm ❤️
10.12.2025- Maluszek 1,06 cm❤️ (wizyta NFZ)
23.12.2025- Serduszko pięknie bije❤️(wizyta NFZ)
09.01.2025- Maluszek 5,67 cm ❤️
16.01.2015- Maluszek 6,70 cm ❤️ (prenatalne)
🔹cyclogest 🔹duphaston 🔹encorton 🔹clexane 🔹acard 🔹metformina 🔹insulina nocna

-
WiolaP wrote:Boozzzzze to czy tylka ja jestem tak szalona ze rodziłam bez znieczulenia 🫣🫣🫣🫣😂😂😂😂😂Teraz zaczelam sie zastanawiać 🤭
Dla mnie warto! U mnie o tyle było dobrze, że mój poród był całkiem szybki jak na pierwszy, bo od wejścia na porodówkę do porodu minęło dokładnie 5 godzin i 20 minut, dość szybko dostałam znieczulenie i po tym tak się rozluźniłam, że poszło już szybko, same parte trwały kilka minut i już bombelek był na świecie ☺️ także ja dzięki zzo zapamiętałam poród jako całkiem lajtowy i nie mam żadnej traumy.
Znaczy też nie ma co oszukiwać, że było tak idealnie, bo wiadomo, że są krzyki, ból i różne wydzieliny 😵💫 ale w ogólnym rozrachunku na plus.
Z minusów to po tym zzo mój młody był strasznie zamulony, nie chciał jeść przez ponad dobę i był ogromny problem z przystawieniem się do piersi. Ale z pomocą jakoś ogarnęliśmy.
-
@Paulinka u mnie wszystkie 3 porody na oksy bo ja rodze bez skurczy😅U mnie postepuje cala akcja ale bez skurczy i trzeba je wywołać 🤷 Na szczescie u mnie dosc szybkie porody pierwszy ok3 g15 min,drugi 2 g 20 min a trzeci ok 1,5 g😁👉👈A na podanie znieczulenia poprostu sie nie zgodzilam🤯
-
Wiola gdybym rodziła tak ekspresowo to też bym się nie godziła. Ale kto wie, kolejny poród jest niby szybszy, więc może u mnie też będzie ekspres tym razem 😁
Z minusów to mi się jeszcze jeden przypomniał. Z tydzień po porodzie miałam pierwszy i ostatni raz w życiu migrenę z aurą. Byłam wtedy przerażona, bo pamiętam, że byłam wtedy sama w domu z dzieckiem, zaczęły mi się jakieś błyski w oku i straszny ból głowy, nie wiedziałam o co chodzi i myślałam, że mam udar. Myślę, że to mógł być skutek uboczny zzo.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia, 09:45
-
Ja mogę rodzić albo cc w narkozie albo sn bez zadnego znieczulenia i sama nie wiem co wybrać. Bez znieczulenia się trochę boję, ale z drugiej strony chciałabym prawdziwie przeżyć poród, zobaczyć dziecko tuż po narodzinach/uslyszec jego krzyk. Ja niestety wszystko przespałam
-
Ja nie zgodzilam sie na podanie znieczulenia właśnie ze wzgledu na mozliwe otępienie po porodzie i na skutki uboczne w postaci dusznosci a przy mojej astmie bylo ryzyko🤷Ale powiem wam ze ja naprawde bie wspominam zle porodow wiem ze bolalo ale nie pamietam tego bólu.Nawet przy drugim porodzie jak mnie rozerwalo bo corka urodziła sie dosc duza.Peklam z zewnątrz jak i wewnątrz przy cewce moczowej.Szybka akcja wezwali anestezjologa uspili mnie na krótko pozszywali i zyje 💪😉Ale powiem wam ze mialam świetna opieke ,te polozne to jak anioly naprawde super i wielki uklon w ich stronę.
-
UWAGA ‼️ Opisuję drastyczny poród, wrażliwym radzę ominąć ! 😁
Mój poród za to (13 lat temu btw.) nadawałby się do jakiejś uwagi lub innego reportażu 🤪 miałam 17 lat, próbę oksytocynową przy której dziecku spadało tętno, ale to nie przeszkodziło personelowi podać mi oksytocynę drugi i trzeci raz, dwa razy wracałam z porodówki bo akcja się nie rozwijała. Dwa razy miałam robioną lewatywę 💩
Przed porodem ważyłam 48kg, byłam drobniutką dziewczyną - wagę dziecka obliczono na 3100, więc śmiało NIBY mogło się urodzić SN. Sam poród „party” trwał 12h 😳 Miałam ręcznie odrywany worek płodowy od macicy na żywca (chyba najgorszy ból w moim życiu), pod koniec jak już nie miałam siły przeć, położne łokciami wypychały mi dziecko z brzucha, następnie skręciły prześcieradło i wypychały naciskając tą „liną” na brzuch z dwóch stron. Dziecko urodziło się uwaga - 3900 😳 (nie miało prawa urodzić się SN, byłam choćby zbyt wąska żeby tak urodzić). Dziecko niedotlenione, zielone wody płodowe, ja dostałam krwotoku, mieli przetaczać mi krew, ostatecznie „nadrobiłam”. Byłam nacięta, lekarka która mnie zszywała namawiała mnie do tego żebym oddała dziecko do adopcji bo „całe życie przede mną” 🤪 a to wszystko BEZ ZNIECZULENIA!
Na pamiątkę po tym wspaniałym porodzie dostałam rozejście się miednicy, skutki widać do dziś - jestem szeroka w biodrach, wyglądam jak gruszka.
A potem zaczął się połóg chyba jeszcze gorszy niż sam poród 😬
Dlatego mam tak wielką traumę po porodzie SN, że poważnie zastanawiam się nad cesarką „na żądanie” 😐
Ostatnio powiedziałam mojej Dżinie że po moim ostatnim porodzie mam traumę do tego stopnia, że nie wiem co ja tutaj robię i że jestem drugi raz w ciąży 😅 powiedziała że niby drugi poród będzie szybszy i łatwiejszy - szkoda że u większości moich znajomych jest odwrotnie 😒 ten drugi był gorszy itp.
Nie wiem kto dotrwał do końca mojego wywodu, ale tym co dotrwały - dziękuję za uwagę 😂
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia, 11:04
-
Boze drogi @PaniBocianiowa az mam ochote Cie przytulic🫂Moja biedulo ty przez co przeszłaś jeszcze ta propozycja oddania dziecka ochydne.Ale jestes dzielna💪A teraz jestes super mama i wszyscy Ci lekarze moga Cie cmoknac.Az brak slow.Teraz takie wypychanie dziecka jest zabronione,wrecz chyba jest przestępstwem.Szok ze nie zrobili Ci cc ryzykajac zdrowiem i życiem twoim i dziecka.Az nie wiem co jeszcze powiedzieć, poprostu sciskam Cie na odległość i wysylam duzo siły i wsparcia❤️
Pani Bocianowa lubi tę wiadomość
-
Łącze się w bólu, rzygam praktycznie codziennie od świąt, po kilka razy. Chociaż z drugim trymestrem zaczęło się robić ciut lepiej i czasem są dni bez 🤮 albo z jednorazową akcją. Ja brałam prevomit trochę pomógł, ale ostatnio zaraz po jego wzięciu jest 🤮 więc przestałam brać i to.Anuska94 wrote:Ja dziś 4 razy już rzygałam.Przed śniadaniem i po każdym zjedzeniu czegoś.Xonwea czyli tabletki przeciwwymiotne fige mi daje.Mysia_24
-
WiolaP wrote:Boze drogi @PaniBocianiowa az mam ochote Cie przytulic🫂Moja biedulo ty przez co przeszłaś jeszcze ta propozycja oddania dziecka ochydne.Ale jestes dzielna💪A teraz jestes super mama i wszyscy Ci lekarze moga Cie cmoknac.Az brak slow.Teraz takie wypychanie dziecka jest zabronione,wrecz chyba jest przestępstwem.Szok ze nie zrobili Ci cc ryzykajac zdrowiem i życiem twoim i dziecka.Az nie wiem co jeszcze powiedzieć, poprostu sciskam Cie na odległość i wysylam duzo siły i wsparcia❤️
Dzięki kochana 🫶🏻 przerobiłam to już w sumie i wiem, że to że tamten taki był nie znaczy że teraz też poród będzie tak wyglądać, no ale nigdy nie wiesz czego się spodziewać 😅 marzę o zzo, gdyby ktoś mi to zagwarantował to idę w ciemno 😁
@wandapanda - a jak to jest po znieczuleniu? Nie czujesz bólu w ogóle czy czujesz mniej czy jak? Bo na tym porodzie Andziaks to ja widzę że ona się cieszy i uśmiecha 😅




, druga córka 



