justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 29 lipca 2015, 21:53

23tydzień lokal mojej cudownej Królewny :-* :-* :-* Kocham Cię Córeczko :-) :-) :-*

2b6f0587446be6f2gen.jpg

ffa01e3a179fb387gen.jpg

6c94b8c0593c0558gen.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 września 2015, 22:59

agu1003 Czekajac... 29 lipca 2015, 23:05

😑


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2019, 16:55

Pinka. Piąty transfer 19 września 2019, 13:02

6dc

Po 3,5 miesiecznej przerwie wrocilam do pracy. Lekko sie stresowalam, ale na szczescie nikt mnie o nic nie pytal. W biurze bylam krotko, bo musialam zrobic badania w medycynie pracy, wiec wypilam kawe i zmylam sie do przychodni a potem do domu. Jutro przede mna calutki dzien w robocie, dobrze ze to piatek.
Moze dobrze ze wracam, rzuce sie w wir obowiazkow i ten czas bedzie jakos lagodniej mijal.. Transfer, oczekiwanie do testowania to istny koszmar oczekiwaniowy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 września 2019, 13:25

moonshine minionki rozrabiają 30 lipca 2015, 06:33

Niemądra maszyna przesunęła mi dzień owulacji na 18...hmm, może wcale nie taka niemądra. No nic, poczekamy, zobaczymy.

Wczoraj pobolewały mnie jajniki (podobnie jak przed ostatnim okresem).

Z męża wyjazdem nie wiadomo co, bo jeszcze nie dostał potwierdzenia, że kogoś potrzebują. Trochę lipa, bo siedzi jak na szpilkach i się dołuje. Z jednej strony chciałabym jak najdłużej mieć go przy sobie, ale jeśli nie będzie miał pracy to trochę bryndza. I znów - poczekamy, zobaczymy. Modlę się codziennie i to mi daje siłę i wytrwałość.

MadzikForever Traktat o Robalach 30 lipca 2015, 10:18

W poprzednim cyklu byłam pijana podejrzeniem ciąży. W bieżącym ewidentnie mam kaca. Nie chce mi się nic, olewam wszystko.
Ale - ponieważ brałam Clostilbegyt - idę za ciosem i byłam wczoraj na USG.
Endo 11 mm.
Prawy jajnik - pęcherzyk 19 mm.
Lewy jajnik - pęcherzyki 10 i 11 mm. Raczej nie zdążą urosnąć.
Jutro idę znów na USG.
To tyle.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 lipca 2015, 10:19

Trochę o suplementach .. dla facetów :)
* w nawiasach dawka dobowa wg PROFERTILu

- L karnityna (440mg) - energia dla plemników, ruchliwość, liczba, prawidłowe parametry nasienia

- L arginina (250mg) - żywotność, ruchliwość

- cynk (40mg) - transkrypcja DNA, dojrzewanie plemników, przedłuża zywotność, poprawia liczbę plemników, zwiększa gęstość, podwyższa poziom testosteronu

- Wit E (120mg) - poprawia ruchliwość, żywotność, polepsza morfologię. Antyoksydant. Poprawia zdolność do zapłodnienia. Powinno się ją łączyć z selenem

- selen (60 - 80ug) - Wzrost jakości i ilości spermy. Poprawia zywotność. Dzięki niemu polepsza się kształt i ruchliwość.

Selen powinno się łączyć z glutationem

- glutation (80g) - synteza DNA, ruchliwość, morfologia

- koenzym Q10 (15mg) - zwiększa ruchliwość i ilość, antyoksydant, zwiększa szanse na poczęcie

- kwas foliowy (800ug) - spermatogeneza, synteza DNA

- wit C(250mg) - antyoksydant, chroni nasienie i materiał genetyczny, poprawia gęstość spermy i ruchliwość plemników, zwiększa udział w nasieniu tych komórek, które wykazują prawidłowe parametry fizykochemiczne

- B6 (3,6mg) i B12 (9ug) - korzystne na gęstość, pomagają utrzymać prawidłowy proces podziału komórek oraz w utrzymaniu właściwego metabolizmu homocysteiny

- omega3 (170mg) (EPA, DHA) - poprawia elastyczność błon komórkowych plemników, która jest istotna dla procesu zapłodnienia

PS. Jeśli ktoś zażywa salfazin to już bez B6 - salfazin ma jej 10mg.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 lipca 2015, 07:03

Lila2703 Czekamy... 30 lipca 2015, 08:03

Wczorajszy test owulacyjny był na nie, ale oczywiście i tak z moim Grześkiem świętowaliśmy jego urodziny
<3....było wyjątkowo przyjemnie bo byliśmy na lekkim rauszu :) Wcześniej teściowie zaprosili nas i brata mojego G. z żoną do pizzerii na wspólne świętowanie urodzin i imienin swoich synków. Na pizzę czekaliśmy ponad godzinę !! ( rozumiem, najlepsza pizzeria w mieście, ale w środku tygodnia tyle czekać...:( ) Czekając na pizzę wypiliśmy po piwku, ja to praktycznie na pusty żołądek bo bez obiadu byłam, potem kolejne pół piwka ...teraz wiem, że to było bardzo głupie z mojej strony, bo rano czułam się lekko skacowana i temperatura mi skoczyła i oczywiście czort wie czy skoczyła bo powinna czy przez alkohol, więc muszę ja wykluczyć....Nic dziś kolejny test zrobię...
Żałuję tego piwka, z drugiej strony nie chcę żeby czas oczekiwania na ciążę był jednym wielkim wyrzeczeniem i rezygnacją z przyjemności, bo to nie o to chodzi. Oczywiście trzeba o siebie dbać ale i tak to robię na c odzień , więc czasami warto odpuścić, zwłaszcza że mój G. też poczuł to piwko, a wieczór był megggga spontaniczny i szalony :)
Z drugiej strony oczywiście jak tylko pojawi się oczekiwany "groszek" bez problemu jestem w stanie zrezygnować z wielu rzeczy, to nie podlega dyskusji .


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 lipca 2015, 08:04

coliberek Działania..działania... 30 lipca 2015, 11:22

Ha! W kulminacyjnym momencie zawiesiła mi się przeglądarka bez zapisanego wpisu ale uratowałam go w inny sposób - wklejam wiec tutaj obrazek pierwszej części a drugą dopisuję pod spodem :D

minisinfobelly.jpg

Tak wiec..na 80% górny bobas, mały to...chłopak!!!

A dolny bobas, starszy to na 80% dziewczynka!

<b>Normalnie spełnienie marzeń! </b> Ale zobaczymy czy fakty się potwierdzą, bo na tym etapie łatwo jeszcze o pomyłkę.

No i po całym długim ciężkim dniu, ok 23 dojechaliśmy do domu i z wrażenia padliśmy szybko spać.

Mam zalecony wzmożony odpoczynek, do następnej wizyt też dowcipny progesteron dla zabezpieczenia i jedziemy dalej.

5dc jutro wyjezdzamy na tydz nad morze ma być super pogoda, zrelaksujemy się jeszcze troszkę przed koncowka roku, ja ogolnie czuje się gruba i do niczego :(

Zachowałam się jak panna nieroztropna z przypowieści...
Zamiast po porannym prysznicu odsiedzieć trochę w domu to Alusia sobie wyszła na dwór... w konsekwencji wieczorem dały znać o sobie zatoki... O matko myślałam, że umrę.
Do tego wymioty wieczorem i rano... mąż pojechał po kolejne opakowanie czopków.
Oczywiście, żebym się martwiła musi się coś dziać... (biorę to za normalny objaw) mimo wszystko niepokój wzbudza we mnie jakieś ciągnięcie w szyjce macicy, kłucie po bokach, na dole. Ewidentnie coś tam czuję :/
Boże, kiedy skończy się to zamartwianie, weź zabierz ode mnie te wszystkie troski, niepokoje i lęki, inaczej oszaleję.
Od wczoraj, do dzisiejszego poranka był kuzyn mojego męża - zakonnik... o rety jaki ciepły człowiek. Niestety... odpalił swój motor i już go nie ma. Sympatyczny...

<3 Panie Boże, miej nas w swojej opiece <3

ps Idę walić się ponownie na łóżko, nie mam siły.

Nie ufaj wzrostowi temperatury, jeśli zażywasz progesteron (pamiętaj nigdy nie bierz żadnych lekarstw na własną rękę). Progesteron w lekarstwie zwiększa temperaturę ciała, przez co Twoja temperatura będzie „sztucznie” wysoka i wówczas ciężko stwierdzić czy temperatura jest wysoka z powodu owulacji, ciąży czy progesteronu który zażywasz.

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 30 lipca 2015, 09:21

Dzien doberek!

Dzisiaj mamy maly piatek czyli prawie koniec tygodnia :-D jak milo...a ja mam taki dobry humor do tego :-):-)

Owulka powoli puka do drzwi. Wczoraj juz calkiem ladna kreska na tescie wyszla. Jajniki bola wiec ruszyla machineria. Mam nadzieje ze mezus nie bedzie sie mocno bronil :-D

Poza tym dzisiaj zrobilam badanie krwi: morfologia, toxo, glukoza, kreatynina, ALT, AST. Wyniki prawdopodobnie w sobote mam dostac na maila. Narazie tyle. Reszta na poczatku kolejnego cyklu chociaz mam nadzieje ze jednak nie bedzie go, tylko ten przedluzy mi sie na 9msc ;-)

Głupi program!
OF dziś przesunął mi owu na poniedziałek... taaaaa jasne!

Żeby o tym wszystkim nie myśleć kupiliśmy paprykę, mąż po nocce poszedł spać a ja zabieram się do słoików ;)

Rok temu mój progesteron był rewelacyjny >40 a że wszystko porównuje z tamtą ciążą to poniżej 20 dla mnie będzie proste że nic z tego.

Wiedziałam od początku że ten cykl będzie wyjątkowy.
Po pierwsze, skończył mi się ketonal, a jak wiadomo od zawsze bez niego ani rusz. Ratowałam się nurofenem forte, gdzie w pierwszy dzień pochłonęłam ich aż 6 .. a tu wciąż bolało ! :/

Okres nie był aż tak obfity jak zawsze, co wzbudziło lekką konsternację, ale może w końcu się coś poprawia, więc niech będzie. Plamienie jednak nie dawało mi spokoju do 7dc, zresztą nie brałam wit C wiec leciało jak se chciało ..

Potem chwila nieuwagi i bum, 10dc, trzeba się zabierać do pracy. Na ogół mierze temp. do owu, teraz trochę przespałam, nie zerkałam na kom. a jak już sobie to dziś wprowadziłam tutaj to wychodzi że owu była we wtorek !! Tylko kiedy ? W nocy ?! Kurwa ..

No nic, żeby było jeszcze ciekawiej to dziś mam jednak 14dc ;) To się nazywa zakręt stulecia ..

ma_lina Odwyk od termometru 30 lipca 2015, 10:16

2dc.

Wreszcie! Jedyne życzenie na ten cykl:

Oby nie był tak długi jak ostatni.

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 19 sierpnia 2015, 07:34

25t5d
Dzień pod tytułem glukoza cytrynowa :-D powiem szczerze że do przeżycia i wcale nie jest taka zła ;-) mi poszło łatwo może dlatego że lubię słodkie ;-) co prawda glukoza to ulepek ale jakoś mi przeszła ;-) wyniki będą po 15.00



A jutro spotkanie z Naszą Księżniczką <3 <3 <3

A dziś może wózek dojedzie zamówiony :-D :-D

37+6

15 dni do terminu porodu...

95% na suwaczku

Ostatni dzień 38 tygodnia. Samopoczucie? Lepszego nie mogłam sobie wymarzyć. Owszem nie jest super, ale jakie to życie by było, jakby nic nie bolało, nie strzykało, nie uciskało???

Rwa kulszowa, a raczej zabawa z mamą w uciskanie nerwów się rozkręca. Mój synuś zaczyna już cwaniakować.

Wczoraj koleżanka zaproponowała kawę i deserek, spotkanie skończyło się przed 15! Dzień zniknął. Ale było sympatycznie i miło.
Wieczorem ugotowałam zupkę, żebym głodna nie była ehheheeheh

Dzisiaj zupka, a na kolację bób, tylko muszę po niego pójść... deszcz chyba odpuścił, to może uda mi się wyskoczyć...
A że pogoda jest jaka jest, to dzisiaj należy mi się drzemka jak nic :D

Asiek się nie odzywa! Albo rodzi, albo urodziła. Od wczoraj zero wpisów do pamiętnika.

pati87 kolejne starania, czy warto? 30 lipca 2015, 10:41

juz za 2 tygodnie wizyta, juz albo az, ale w sumie jak na razie to 2 tygodnie mi szybko zlecialy,

a pojutrze wesele mojej siostry, ciekawe jak bedzie z moim apetytem i czy sobie troszke pojem roznosci,

juz mnie mdlosci poranne odpuscily, ale mam nadal popoludniowe, zazwyczaj jak mam pusty zoladek, tylko ze ja wydziwiam i nie wiem co mam jesc i na co mam ochote, nie chce mi sie juz jesc tego co jadlam np miesiac temu, wiec troche lipa, ciekawe czy mi to przejdzie, bo jak nie, to nie wiem czym ja bede sie zywila

Kurs zaliczony, egzamin zdany :) Teraz znaleźć klientki na paznokcie żelowe ew manicure hybrydowy. Musze jeszcze wiele rzeczy skompletować niezbędnych i mogę dać ogłoszenie w internet ;).

A co do tych spraw.. Wczoraj zatestowałam, bo mężuś nie mógł wytrzymać gdyż przez dwa bądź trzy dni (od pon do środy) miałam odruchy wymiotne, w poniedziałek jakbym miała czym to bym zwymiotowała. Wczoraj przy sprzątaniu nachyliłam się i znów ten odruch. NIE NASTAWIAM SIĘ, organizm robi psikusa, ale.. Ale tak bardzo bym chciała, nie ukrywam, jak każda z nas tutaj.. ALe zobacyłam tylko jedną kreskę, do okresu jeszcze 3 dni, zobaczymy.

Zastanawiam się nad tym czy jak pójdę na kasę chorych do ginekologa to on może mnie skierować na bezpłatne badanie hormonów, czy jednak trzeba za to płacić troszkę ? Słyszałam, że na własną rękę jak się chce to trzeba dużo płacić.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)