Szwagierka mojego męża, która ma 39 lat właśnie urodziła. Bardzo się cieszę że są cali i zdrowi bo srednio przechodzili ciążę ale... popłakałam się strasznie z żalu że nam tak strasznie daleko to takiej wspaniałej chwili:'(
Tak beta 19 tys tylko pokazuje mi że maly przyrost bo 53%..... Sama nie wiem co myśleć 
Jakoś nie mam ostatnio weny na pisanie pamiętnika, wszystkie potrzebne informacje umieszczam na wykresie.
Niech się u Was zazieleni!!!
W końcu mój wykres nabrał jakiegoś wyglądu
. Choć wiem,że zakończy się jak zwykle spadkiem...
Wczoraj miałam smętny dzień, pełen przemyśleń i pytań.
Dlaczego mając ręce,nogi i mózg nie potrafię spełniać marzeń ?
Dlaczego tak ciężko jest zmobilizować się do działania?
Chciałabym schudnąć bardzo niewiele, bo jakieś 3 kg. Wystarczyłoby,że czasem odmówię sobie coś słodkiego,że zmniejszę porcje jedzenia i ilość posiłków. To naprawdę niewiele. Nawet ćwiczyć bym nie musiała.
Chciałabym nauczyć się jakiegoś języka.
Kiedyś wzięło mnie na hiszpański. Codziennie uczyłam się po 10 słówek. Czasem więcej, czasem mniej..zależy jak wchodziły, ale dążyłam do tej dziesiątki.
Dziś wiem,że przydałby się niemiecki, Przemkowi też bo pracuje u Niemca,a przecież dąży do tego żeby zostać tam kierownikiem. Moglibyśmy kiedyś wyjechać razem do Niemiec i nazbierać kasę na nasz kochany domek w awokado ,a nie kisić się z rodzicami, gdzie matka ciągle się wtrąca.
Jest tyle możliwości żeby się uczyć, tyle materiałów. Wystarczy tylko wziąć się do pracy. Tylko jak utrzymać motywację i nie przestać?
Ćwiczyłam z Chodakowską. Naprawdę było widać poprawę i to niezłą. Zarysowały się mięśnie brzucha,wysmukliły uda, boczki zmalały prawie do zera i co? przestałam. Przeprowadzki zrobiły swoje.
Hiszpański też dobrze szedł. Nie mogłam się doczekać nauki nowych słówek,czasem miałam takiego powera że potrafiłam nauczyć się 20 za jednym posiedzeniem. Przyszły święta i przestałam, do dziś nie wróciłam.
Chciałabym zwiększyć swoją wartość.
Chciałabym,aby moje dziecko było ze mnie dumne.Chciałabym być wzorem .
Chciałabym czerpać z życia jak najwięcej ,a nie tylko planować że "od jutra".
Jak zrobić ten pierwszy krok i się nie zatrzymać?
6 miesiac od daty OM oficjalnie zaczac czas - tak to szybko zlecialo, ze sama nie wiem kiedy 
A w nagrode... zdecydowalismy sie, kupujemy ten dom 
http://www.athome.lu/vente/maison/est/biwer/biwer/3929464
Wlasnie sie dogadalismy co do minimalnego upustu cenowego z wlascicielem. Wkrotce podpisanie umowy przedwstepnej... No i wycieczka do banku po kredyt...
I wiecie co... juz nie moge sie doczekac
Jestem czy nie jestem? O to jest pytanie. Sprawdziłam śluz dzisiaj w łazience - biały, lepki, w gruncie rzeczy typowy dla tej fazy cyklu. Licho wie. Raczej wyszłam w przekonaniu, że to chyba jeszcze nie ten cykl.
Popatrzyłam na wykres - temperatura nie powala. Również zaliczyłam na minus i zaczęłam planować starania na wrzesień.
Sprawdziłam temperaturę teraz, w środku dnia - ta rośnie! Przez ostatnie dni była 36,9, a dzisiaj już 37,3! Wiem, że temperatura w środku dnia się nie liczy, ale i tak poprawiło mi to nastrój.
A może jednak jestem?
37+1
Długo nie pisałam,a mialam takie ambitne plany prowadzić pamiętnik przynajmniej co tydzien i dokumentować zdjęciami przebieg ciąży, jak zwykle słomiany zapał 
troszkę się działo przez te ostatnie miesiące, wykryte wielowodzie, a potem w 32 tygodniu tygodniowy pobyt w szpitalu ze względu na silne skurcze i skróconą szyjkę, Oluś ważył wtedy 1, 8kg a więc był maleńki, a ja się tak bardzo o niego bałam. Na szczęście skurcze zostały wyciszone, sterydki na płucka podane no więc wyszliśmy do domku. Od tamtej pory minęło już 5 tygodni, równo tydzień temu miałam kontrolę u swojego gina i wszystko zostało bez zmian, szyjka jak miała w szpitalu 2cm tak ma nadal, rozwarcie ciągle na 1 palec, Oluś waży już 2,8kg
mój mały skarbuś
jedyne co mnie bardzo martwi, to łożysko, już w szpitalu miało 3 stopień dojrzałości, no i boję się że jest stare i nie odżywia odpowiednio mojego robaczka, ale przepływy póki co są dobre, więc staram się odpędzić od siebie złe myśli.
Do porodu zostało 20 dni 
kurcze kiedy to zleciało, pamietam pamiętny 28 grudnia gdy zrobiłam test, a tu już prawie 3kg synka w brzuszku i za pare tygodni będę go tulić w ramionach 
Wyprawka cała skompletowana, jedynie wózka jeszcze nie mamy, ale jest zamówiony i czeka na odbiór w sklepie. Akurat chyba pod tym względem jestem jakaś taka przesądna, ale nie chcę mieć wózka w domu przed dzieckiem. Wiem wiem głupie zabobony, ale co ja na to poradzę że pod tym względem jestem jakaś dziwna. Ustaliliśmy z mężem i ze sklepem, że wózek odbierze J jak już się synuś urodzi.
Końcówka ciąży daje mi popalić, skurczy brak, a szkoda bo ciąża donoszona i mogłabym juz urodzić, nawet gin stwierdził, że mam odstawić poszpitalny tryb kanapowy i zacząć wyganiać Olka, tzn mogę wszystko, spacerować, sprzątać i dużo serduszkować. Tylko że teraz na Olusia to nie działa, straszył, a teraz nic go nie rusza i nie chce wyjść, a mamusi tak bardzo dokucza ból spojenia łonowego, że ledwo chodzi. Oj wychodź synku, prooooszę 
A to my w 37 tygodniu 
jeszcze tylko 20dni 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6512458bac3c.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2015, 13:43
Brzuch mnie boli dołem czy to owulacja?
100% normy
Córciu kochana wyłaź, suwak pokazuje 100% (ja wiem, że on liczy od jakiejś fikcyjnej owu, której w cyklu z crio nie było ale 100% to 100%). Nie bawimy się w przodowniczki pracy i takie tam więc ja Cię tak grzecznie aczkolwiek stanowczo proszę wychodź.
Wczoraj na KTG skurcze takie 30-40 ja je odczuwam jako napięcie brzucha, które próbuje wypchnąć dziecko w dół. Nie bolą jako tak więc to na razie jakieś straszaki. Wizyta u dr super, dr taki ok 70 szarmancki (pomógł mi wstać z fotela) dał mi na grzybka macmirror. Już po jednej globulce jest lepiej. Co tu robić w domu? Na dłuższe eskapady to jakoś siły brakuje a ile można sprzątać i przekładać rzeczy. Już mnie ta rutyna dobija. Wiem za kilka dni będę tęsknić za tym spokojem, wiem
13 dzień cyklu
Wczoraj byłam u lekarza i dostałam znów górę leków
Clistilbegyt, na wywołanie owulacji, ponieważ Pani doktor nie zauważyłam nic co by zwiastowało owulkę w tym cyklu.
Globułki dopochowowe by plemniczki mogły sobie żyć w przyjaznym dla siebie otoczeniu i grzecznie czekać na jajeczko.
Od 30 sierpnia mam brać luteine, bleee ;(
A jutro rano mam się zgłosić do szpitala i pytać tam o moją Panią Doktor i będziemy badać hormony.
Ogólnie powiedziała, że nie ma na co czekać i trzeba brać się ostro do roboty.
Mówiła jeszcze coś o badaniu drożności jajowodów, ale zobaczymy.
Poczułam teraz bardziej, że coś się dzieje... a czas pokaże.
Dziś z mężulkiem i rodzinką jego siostry jedziemy nad jeziorko 

A wiec tak kochane po wizycie nie mialam kiedy wejsc na ovu ale juz dzis weszłam przeczytałam wszystkie nowe wpisy jakie mi sie wyswietliły ciesze sie z Promyczka i Polasi ze tak im sie ładnie dzidziuś rozwija No i całym sercem Jestem z Adin która już wkrótce z wielkim hukiem przejdzie na fiolet jak i ja przeszłam a moje przejscie wydawało sie mi przecież niemożliwe a jednak sie stało ....
Oto moj dzidziuś ma 5.5 cm macha rączkami skacze ruchliwe to dziecko tak że sie zdięcia ładnegozrobić nie dało no ale piękne jest bo jest moje bo jest nasze szcześliwa jestem bo ten mały człowiek rozwija się wzorowo no i już wygląda jak taki dzidzius piekene to było patrzeć na niego 28 sierpnia zobacze swoje dziecko na pierwszych badaniach prenatalnych miałam zobaczyć go juz jutro ale niestety przełożyli mi wizyte na ostatnia chwile bo juz nie było miejsca na piątek troche mi smutno no ale co zrobić zycie ważne ze wszystko jest ok
Dlaczego wg Pani emocje są tak ważne podczas starań o dziecko? Czy emocje mogą opóźnić zajście w ciążę?
Emocje są niezmiernie ważne w każdej dziedzinie naszego życia. W czasie starań o dziecko również. Kiedy przeżywamy jakieś uczucia, nasz organizm na nie fizycznie reaguje na przykład wydziela inne hormony (kortyzol w wyniku stresu, endorfiny kiedy przeżywamy radość), napina lub rozluźnia mięśnie. Emocje współgrają z ciałem, można to zaobserwować bardzo dokładnie na sobie przypominając sobie jak się czerwienimy w przypadku zawstydzenia lub złości, kiedy płaczemy ze smutku albo czujemy „motyle w brzuchu” w czasie przeżywania zakochania, ekscytacji czymś przyjemnym. Nasze ciało reaguje fizycznie na przeżywane emocje. Jeśli organizm jest w stanie ciągłego stresu, i musi sobie z nim radzić, to energię skupi na podtrzymywaniu podstawowych funkcji życiowych. A płodność w tym momencie do nich nie należy. Ustawiczne napięcie i doświadczanie nieprzyjemnych emocji powoduje również napięcie mięśni, a te wtedy również nie pracują normalnie. Warto uświadomić sobie jak się czujemy, kiedy na przykład ze strachu „ściska” nam się żołądek – czujemy się źle, nie chce nam się jeść. Wiemy, że z powodu napięcia nerwowego żołądek nie pracuje prawidłowo. Wyobrażam sobie, że podobnego „uścisku” mogą doświadczać narządy odpowiedzialne za płodność – i też wtedy nie pracują prawidłowo. I w takim rozumieniu mogą opóźniać zajście w ciążę.
http://ovufriend.pl/wywiad/chce-miec-dziecko-psychologiczna-strona-staran-o-ciaze,9.html
A propos powyższego wpisu - wiem, że tak naprawdę za wcześnie na jakiekolwiek objawy, o teście nie wspominając
I naprawdę staram się nie myśleć obsesyjnie na ten temat! Spotykam się z przyjaciółmi, planuję dalej mój niekończący się remont sypialni, idę dzisiaj na randkę z mężem. Ale z tyłu głowy powyższe pytanie ciągle siedzi 
Mam dzisiaj jakiś kiepski dzień. Choć nie powinnam. Niby wszystko jest okey ale ja czuję się rozbita jak banan na ulicy.
Całą noc wstawałam do toalety- średnio co 2 h. Myślałam że oszaleje a wypiłam tylko na noc około 2 szklanek kompotu truskawkowego. Jednak tak mi pachniał że nie mogłam się powstrzymać.
Piersi mnie bolą- czuje mrowienie. Bóli brzucha nie mam dziś ale za to kilka razy ukuło mi lekko w pachwinie - ale tym się nie przejmuje bo to normalne całkiem i nie ma co się denerwować.
Na poprawę nastroju poszłam po warzywa na targ i zamierzam zrobić zupkę pomidorową taką aromatyczną z lubczykiem. Mam w planie dziś spotkać się z przyjaciółka więc może to poprawi mi humor a jak nie to muszę czekać łaskawie na męża jak wróci koło 20:00 z pracy i wtulić się w niego.
masakra.
Dzisiaj temperaturka poranna 36,90
OF przesunął termin owulki na 17dc czyli na piątek... Jeśli faktycznie tak była to są szanse!
Dziś 6 dpo i póki co nic nadzwyczajnego się nie dzieje;-) M pojechał do pracy i wróci wieczorkiem, a ja muszę odebrać nasz album ze zdjęciami ślubnymi, wymyślić coś dobrego na kolację dla M no i jeszcze parę innych rzeczy:) Mam nadzieję, że pogoda i humorek dopiszą
26dc będzie 3 dzień plamień pewnie
jakas istna masakra, ile można czekac na wielmozna PANIA @
to jest tak dołujące, niech ona się już lepiej zacznie
Po wczorajszej wizycie w Klinice Leczenia Nieplodnosci
Rozpoczynajac od tego ze bałagan tam taki ze szkoda gadac! Panstwowka w końcu ahhhh
Wchodze do gabinetu Pani doktor (zrobiłam ksero mojej karty wiec historię ostatnich moich 5 lat ma w reku)widzi ze staramy się ponad dwa lata, widzi slabe wyniki meza, na co powiedziała ze faktycznie mało plemniczkow nic więcej - mowie do siebie ok przecież nie jest andrologiem zajmie się mna ok spokojnie,
Cenna uwaga Pani Doktor - nic nie zrobimy bez sprawdzenia droznosci jajowodow - ok rozumiem
Uwaga już nie robia HSG
Robia Haycosy za jedyne 600 zl
owszem honorują wynik HSG ale już go nie robia
Mowie dobrze zrobie HSG lub Haycosy ale w miedzy czasie poproszę skierowanie na monitoring
odp bez droznosci nie dajemy bo to bez sensu a ja na to ze owszem miałam robione usg tv podczas ovu lacji ale tylko jednorazowo i chciałabym moc zobaczyć co się tam wogole dzieje
po wielkiej batalii dostałam skierowanie ale oczywiście jak by nie to ze moja kolezanka wie co i jak w tej placówce to bym nie wiedziała ze tak naprawdę trzeba być pod rejestracja o 7 rano żeby w wielkiej kolejce na monitoring nie czekac który zaczyna się o 8
Moje następne pytanie: Kiedy mogę rozpocząć procedurę in vitro w karcie mam 2 lata staran
- nie - potrzebne mi dodatkowe zaświadczenie - ok zdobede
A moja Pani doktor wystartowala do mnie z tekstem
Ale ma Pani przecież 28 lat ma Pani czas
No KURWA MAĆ
powiedziałam ze ja nie przyszłam do niej dyskutować na ten temat dwa lata się staramy i naturalnie nie wychodzi i ch... jej do tego ile mam lat ludzie dużo młodsi się starają i co!!
IDIOTKA totalna idiotka
skad ja mam wiedzieć ile czasu jeszcze upłynie a jak będę po 30
a jak chce mieć może więcej dzieci niż jedno ??
Mowie Wam Kochane to jakas MASAKRA była
mój maz uslyszal przez telefon po krotce historie i wiedział jaka jestem zalamana wkurzona nie wiem ....
jak przyjechałam po niecałej godzinie do domu, miałam lekarza, przeszukal internet i jesteśmy umówieni do invicty do dr Kunickiego na koniec Wrzesnia
dobry podobno jest jeszcze Prof. Jakiel ale u niego wizyta osobno diagnoza męza i osobno diagnoza żony wiec zobaczymy co nam poradzi dr Kunicki
odezwijcie się jak macie jakies doświadczenia
end
Dopiero dzień się zaczął a ja mam mega dylematy
.
Zadzwonił do Przemka znajomy,który załatwił nam w tamtym roku wyjazd na winobranie do Francji. Pyta się,czy w tym roku nie chcemy jechać,bo zwolniły się dwa miejsca. W tamtym roku wyjazd był 10 września,a w tym roku ma być za 5 dni, czyli zdążyłabym wrócić przed ślubem
. Przemek niestety nie może jechać,ale ze mną pojechałaby ciocia. Tylko teraz pytanie,czy ze wszystkim zdążymy? Mam 5 dni na załatwienie grubszych spraw, to niewiele. Drugie pytanie: Jak ja będę wyglądać? w tamtym roku wróciłam czarna niczym murzyn. Musiałabym chronić skórę przed słońcem i w upale latać w długim rękawie. Paznokcie też pewnie nie będę w dobrym stanie. Decyzję muszę podjąć już dziś, a ja jestem pełna obaw. Chciałabym jechać, wiadomo 4 tys w dwa tygodnie to sporo -jak dla mnie, ten klimat, widoki ,ale czy to dobry pomysł przed ślubem?
Dostałam drugą ofertę od znajomej, która pracuje jako opiekunka w Niemczech. W październiku chce zjechać na urlop i pyta się,czy bym jej nie zastąpiła przez dwa tygodnie.
Nie znam języka, ale to byłoby pod koniec października,więc trochę zdążyłabym załapać. No i miałabym motywacje,bo przecież musiałabym z babcią się jako tako dogadać. Tylko pytanie,czy dam radę?
Nerwa mam dziś...
Za jedną rzecz zabiłabym swojego męża... za nieumiejętność utrzymania ładu i porządku... wszędzie... w swoim pokoju, w kuchni, w garażu... a butów to wszędzie 'milion pięćset dwa dziewięćset'
U innych porządek, u nas jak zwykle syf ile by nie sprzątał.
Aż się rozryczałam z tego wszystkiego...
I co z tego, że drzwi zamówione i facet od płytek na taras, jak dalej będzie to samo...
A więc powóz naszej ksieżniczki przybył
wózek jest faktycznie jak nowy i jest śliczny
cieszę się że zdecydowaliśmy się na używany i tak mamy 500zl w kieszenie lub przeznaczymy na inne potrzebne rzeczy
zdjęcie będzie ale później jak tylko odpalę kompa
30+0 (wg dzisiejszego usg 30+6)
Czyli moje 1670 gramowe szczęście spieszy się na świat.
Na razie więcej nie wiem, bo pan doktor jakiś wylewny nie był i kazał gadać z moim lekarzem. No może by mu dupy nie urwało jakby powiedział coś więcej. Na podsumowanie 3/4 ciąży powiem tak: Mój syn, kopie tak, że chyba piłkarzem zostanie, no tak mnie wczoraj skopał, że aż do bólu! Jako bramkę obrał sobie mój pęcherz co skutkowało wycieczkami po nocy i wydawało mi się jakbym czuła ból w lewej nerce.
Ze stresu chyba dodatkowo nie spałam i teraz pisząc tego posta to mi się oczy zamykają.
Po usg spotkałam się moją mamą i jej koleżanką, która namawiała mnie do kupna nowego wózka. Muszę pogadać z Tatuśkiem, bo nie wiem czy to jest sens? Co prawda moi rodzice chcą kupić wózek, ale czy ja wiem?
Taka moja natura oszczędna, ale i nie widzę powodu, by wydawać tyle kasy na chwilę. Z gondoli dużo nie skorzystam, z nosidełka też nie a potem mogę dokupić jakaś super wypasioną spacerowkę. Już sama nie wiem.
No więc kiedy człowiek już myśli, że wie wszystko zawsze zasieje ktoś ziarno wątpliwości!
No i na koniec specjalnie dla Terraski polarkowa bluza w kolorze białym ( z misiowymi uszami)
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 13:14
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.