Byłam u gina i niestety ;( znowu nic. Pęcherzyk niby jest ale bardzo powoli sobie dojrzewa. Koleje usg za 1,5 tyg, znów mam mega doła
Dzięki wielkie. Na razie intensywna praca w czerwcu i potem w 1 połowie lipca a potem zasłużony odpoczynek. jadę nad polskie morze . Uwielbiam je!!
Dzieki wszystkim za mile slowa. Jestscie dziewczyny naprawde duzym wsparciem 
Bylam wczoraj w pracy od 8:30 do 18:00, o 19:10 weszlam do windy w moim bloku i wyszlam z niej dopiero o 20:05
Zaciela sie biedna, no ale nie wpadlam w panike, tylko sobie usiadlam i poczytalam dokladnie ulotki lekow, ktore mialam w torbie i stwierdzilam, ze wezmiemy jutro urlop na staranka, wiec oplacalo sie posiedziec godzine i pomyslec.
W pracy powiedzielismy, ze mamy cos waznego do zalatwienia, dlatego tak krotkoterminowo, u meza byly problemy, no ale w koncu sie zgodzili i mamy wolna srode.
Dzisiaj o 20 zastrzyk a potem staranka - fajnie bo na luzie (wstaje o 5 rano i czasem sie stresuje, ze musze szybko isc spac), jutro poprawimy w poludnie
Maz tez wzial dzisiaj wolne w swojej drugiej pracy (pracuje na 2 etaty) wiec nie bedzie az taki zmeczony
Totalnie wyluzowany mam ten cykl, zero stresu, wiec moze sie uda.
Mysle ze jakbysmy my i nasi mezowie mieli tak 2-3 miesiace wolnego, to i szybciej by to wszystko sie dzialo, a tak to albo czlowiek zestresowany, albo zmeczony, albo w delegacji - masakra jakas.
Kupilam wczoraj herbatke z przywrotnika, wlasnie sobie popijam w pracy, podobno bardzo pomaga.
"Jajo" rosnie, bo cala lewa strone mam obolala, mam nadzieje, ze endometrium tez troche zgrublo od wczoraj.
To trzymajcie kciuki, ja trzymam za Was caly czas, bo nie ma nic piekniejszego jak widok szczesliwej mamy z dzieckiem.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 czerwca 2013, 12:49
miałam tu nie zaglądać ale licze na Waszą pomoc bo strasznie mnie bolą jajniki aż biegunki dostałam mam nadzieję że wszystko się dobrze goi 
Narazie starania oczywiście odłożone nawet się boje zbliżenia z mężem
Mój maż wczoraj przeglądał moje badania i znalazł USG naszego bobaska który w 10 tc zmarł[*]..
Chciałm je zostawic ale on je wyrzucił i powiedział ze bedziemy miec nowe zdjecia USG.
Ta mysl mnie jakos podbudowała ze nalezy wierzyc ze bedzie dobrze .
Wszystko mnie dziś drażni i denerwuje....znalazłam test w torebce - wynik negatywny - no ale czego ja się mogłam spodziewać?!zrobiłam, go żeby mnie więcej nie kusił...ech ja naiwna...
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 czerwca 2013, 16:52
Właśnie wróciłam od lekarza
czy ja jak zwykle muszę natrafić na jakieś nawiedzone baby wykłócające się wzajemnie która ma wejść pierwsza bo ma na taką (niekoniecznie prawdziwą) godzinę... Jak tam siedziałam 2 godziny i czekałam na swoją kolej to myślałam że mi głowa pęknie
jednak baby to baby, nie mają sobie równych w trajkotaniu i przekomarzaniu się ;p
Mówiłam lekarzowi o infekcji i o teście z bladą kreseczką dlatego dał mi leki bezpieczne do stosowania w ciąży
później tylko w aptece ich cena zwaliła mnie z nóg... ale czego się nie robi dla zdrowia i własnego komfortu psychicznego... Mam nadzieję, że te lekarstwa okażą się chociaż skuteczne i pozbędę się tego paskudztwa!
Gdyby jednak @ się w dalszym ciągu nie pojawiła a test wyszedłby pozytywny (powiedział że mogę zrobić sobie bHCG jak chcę) to mam przyjść za 2-3 tyg bo wtedy już będzie ładnie widać pęcherzyk
mam nadzieję że wszystko pójdzie po mojej myśli! Chociaż raz w życiu!
Zrobilo sie sucho po dniu z bolami lewego jajnika, tempka sie podniosla...myslicie ze to owulacja? tak szybko? czyzby metformina zadzialala tak szybko? sucho mam tylko po owulce...
Dziś jest tak sobie. Wczoraj byłam u lekarza, niby wszystko pięknie, ładnie ale nie do końca. Znów temperatura. Dziś 37,7 od tak sobie! Za dużo krwinek czerwonych, dużo neurrofilii, mało limfocytów... Dostałam skierowanie do urologa, a w czwartek na badanie tarczycy. Myślę sobie, że warto zrobić badania zanim ponownie zabierzemy się do pracy. Po rozmowach z mężem ustaliliśmy, że tymczasowo (na jeden, dwa cykle) zaprzestaniemy starań. Oboje musimy odpocząć, przede wszystkim mnie musi się tam powygajać, w głowie chyba także, bo miałam doła nieziemskiego.
Już niedługo wakacje, miejmy nadzieję jakoś dotrwamy, koniecznie muszę zmienić klimat. Wybieramy się do Warszawy na wycieczkę kilkudniową: Centrum Nauki Kopernik, Łazienki, inne duperelle (mąż nie był w tych miejsach a ja w zasadzie na szybcika, przelotem). Później wybieramy się do Wrocławia. Ja tam dobrze znam to miasto, jako studentka co wakacje jeździłam w odwiedziny do rodainy. Tymczasem oboje byliśmy w zeszłej zimie (taki szybki wypadzik), ale niewiele było do obejrzenia. W lato jakoś lepiej: ogród japoński, botaniczny, zoo, pergola, Hala Stulecia, muzeum architektury, koniecznie Ostrów Tumski, Wyspa Słodowa i wiele innych atrakcji. Oczywiście piękny rynek. Zawsze jak jestem głośno wzdycham. Wrocław to dla mnie zdecydowanie najpiękniejsze (no może jedno z najpiękniejszych, bo wszystkich nie widziałam) z polskich miast. To miasto ma swój klimat i styl, mam wrażenie, że zawsze coś się tutaj dzieje.
Na dziś tyle, czas pomyśleć o jakiejś kolacji
.
Wyczytałam dziś w komórce, w drodze ze spotkania, że :
Kobieta, przez cały okres rozrodczy produkuje około 300.000 pęcherzyków zawierających komórki jajowe. Z nich rozwija się około 400 pęcherzyków Graafa. W trakcie jednego cyklu miesiączkowego dojrzewa zwykle tylko jeden z nich, a każdego miesiace zmniejsza się rezerwa jajnikowa.
zmniejsza się rezerwa jajnikowa
zmniejsza się rezerwa jajnikowa
zmniejsza się rezerwa jajnikowa
Huczało mi w głowie całą drogę do domu..Ale spoookojnie. Właśnie wyliczyłam, że nawet jak "tylko" 400 pęcherzyków byłoby gotowe przez całe życie kobiety, załóżmy że 1 na miesiąc - to wystarczy ich na 33 lata comiesięcznych prób 
A ja czekam spokojnie na @. Kusi mnie zrobienie dla zasady, z ciekawości testu ale jak pomyślę o tej jednej, tłustej, paskudnej różowej kresce to na prawdę odechciewa mi się całego procesu. Co innego jakby była jakaś nadzieja...ale po zeszłotygodniowym,trochę falstartowym ale jednak negatywnym teście z nadziei pozostał tylko cień cienia...oraz takie uczucie pełności w dolnych okolicach. Może wyhodowałam sobie grubaśne endometrium
A może pęcherzyk nie pękl i mam tam teraz jakąś torbiel mutanta. Ach te myśli. Powtarzam się...ale wolałabym nie wiedzieć niektórych rzeczy.
No ale zawsze jest to miły start na nowy cykl, nową szansę i nową nadzieję. W tym miesiącu nie odpuszczę i stając na głowie zrobię monitoring. Nawet jak będzie to słono kosztowało. Ale może uda się mężowi jakoś subtelnie wkręcić mnie do tej "mojej" gin. Subtelnie bo nie wypada, żeby młody kolega z innej specjalizacji, uczył starą wyjadaczkę jak postępować w jej dziedzinie. Niezręcznie trochę ale z drugiej strony nie chcę faszerować się tabletkami bez pewności, że wszystko idzie w dobrym kierunku. A co jak pęcherzyki rosną a nie pękają? A co jak rosną za małe?
Takie już mężowi zrobiłam pranie mózgu, że również zgadza się że monitoring powinien zostać zrobiony. 
Wczoraj zasypiając zastanawiałam się jak to było np 100 lat temu, lub 500 lat temu. Nie było monitoringu, nie było testów ciążowych, nie było stymulantów, nie było w ogóle USG . Biedne były te kobiety. Nie dość, że w dosyć nieciekawym ogólnym położeniu to jeszcze wyobraźcie sobie jaki koszmar wewnętrzny musiała przechodzić kobieta, której nie udawało się zajść w ciążę aby wydać na świat potomka mężowi!
Dzisiaj mialam dziwny sen sen, snilo mi sie ze karmilam moja 4 letnia corke piersia, sprawdzilam w senniku co oznacza i pisze, ze szczescie. Moze rzeczywiscie ten cykl bedzie szczesliwy wierze w to 
Nocka zarwana spałam raptem godzinę, ale było warto
Zarobiłam dzisiaj trzy 4
Po powrocie wpakowałam młodego o fotelika rowerowego i zrobiliśmy sobie ok 15 km. wycieczkę
Wpisz treśćFiu fiu! @ nadal nie ma! staram się nie nastawiać, ale głowa sama ciągnie już do pozytywnych myśli
A w dodatku jakis kremowa wydzielina się pojawiła... Nic tylko czekać! 
@ miała się zacząć wczoraj, takze juz całe dwa dni
ale trzeba czekac 
Dziś mamy trzecią rocznicę ślubu.Dziś od 2 do 3 w nocy męczyła mnie straszna biegunka, i ten ból brzucha...
Dzisiaj jakiś cholerny spadek i przesunięta owu....
KOchane....pogoda dziś nie rozpieszcza...pochmurno, depresyjnie...nic mnie nie cieszy....w domu nie mogą ze mna wytrzymać...od wczoraj mam tragiczny humor,wszystko mnie złości...ale to pewnie przez to że @ tuż za rogiem...ech ....
chyba przerwiemy staranka, nie ma to na razie sensu
mam okropnego doła i nawet nie mam siły pisać o co chodzi
troche nie tak sobie to życie poukładałam, teraz muszę ponieść konsekwencje moich złych decyzji
Wam życzę powodzenia a ciężarnym - spokoju w ciąży i po ciąży!
Obudziłam się dzisiaj znowu jakoś nie w humorze, i wszystko wydaje mi się do bani. Wczoraj przeczytałam kilka pamiętników i dochodzę do wniosku, że my same się dołujemy. Planujemy , układamy w głowie piękne historie, które mają szczęśliwe zakończenie i im piękniejsze to jest tym większe rozczarowanie nas później spotyka. Ja też , miałam takie marzenie że się uda , że w moje urodziny ,32 już , zrobię test i okaże się że się udało, że mój tato przyjedzie do mnie na urlop i będę mu mogła powiedzieć że zostanie dziadkiem , bo przecież wiem że też bardzo tego chce. Zobaczę uśmiech na twarzy mojego kochanego Słońca kiedy dowie się że będzie ojcem- bajka. Zderzenie z rzeczywistością jest teraz bolesne, przez co wpadam w podły nastrój i nie chce mi się niczego. W tym miesiącu nawet nie będziemy mogli spróbować znowu i jeszcze to czekanie na wynik .. ehh.. najgorsza jest niewiedza, Słońce zrobił badanie i u niego wszystko ok , wyniki wprost świetne- zazdroszczę mu trochę. Ja zrobiłam badanie hormonów i USG oceniające budowę całej "aparatury" na dzidziusia i też ok, cykle trochę krótkie ale w granicach normy i zawsze regularne a mimo to nic się nie dzieje. To już wolałabym usłyszeć jakąś diagnozę i wiedzieć jak z tym walczyć niż żyć w niewiedzy
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2013, 08:50
hEJ. tak sie zastanawiam czy tam w brzuszku wszystko ok bo nic nie czyje mam twardy i czasem mnie zaboli slysze tez bulgotanie ale mam dziwne obawy. 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.