Dzis było u nas 43 stopnie w slonce masakra i nie dalo się czym oddychać. A teraz zapowiada się na burze i już się nie mogę jej doczekać. Od razu będzie lepsze powietrze i się nieco ochłodzi!!!!!!!! Nie nawidze takich upalow.
Musze przyznać ze tym cyklu jestem mega spokojna i opanowana. Po prostu czekam sobie na @. Dzis mam duzy apetyt a co z tym się wiaze wydelo mnie masakrycznie. DZiwne ze mnie jeszcze nikt nie spytal czy nie jestem w ciąży.. I te piersi mogly by być takie zawsze a nie po okresie maleja:-(((
Dziewczyny cos strasznego pare dni temu wyciagnelam letnie rzeczy i szok. Prawie do niczego się nie dopne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przybylo mnie w udach i okolicy tali. Nie ubrałabym teraz niczego obcisłego. Z dnia na dzień powtarzam ze już nie będę jadla słodyczy i tak mijaja tygodnie. Bo ja tak lubie jesc! Ale tak dalej nie może być.. Przeciez we wrześniu wakacje w Chorwacji i trzeba się pokazac w stroju kąpielowym. Motywacja musi być silniejsza!!
Czekam na okres temp juz dzis spadla ok 36.56, pojawil sie tradzik takze lada dzien przyjdzie. Temp niedawno 37.22 no ale rano tak niziutko wiec juz wszystko wiadomo. To nie ten cykl. Obawiam sie, ze "tego cyklu" moze tak szybko nie byc o ile wogole bedzie eh...
Kurde od zastrzyku minelo juz 27 godzin a od IUI 8 a na 100% jestem pewna ze owulacji jeszcze nie bylo kurde !.. jutro rano poprawie z mezem 
Byłam dziś na wizycie kontrolnej, ale niestety jeszcze nie ma mojego wyniku badania histopatologicznego
i idę jeszcze raz za tydzień. Zbadał mnie gin i powiedział że przydatków nie ma, szyjka zamknięta i wszystko oki 
No to dlaczego mnie tak jajniki napierdalają i od 1,5 tygodnia jade na przeciwbólowych lekach bo inaczej nie da się funkcjonować
dziś znowu z tego bólu biegunki dostałam 
Właśnie w tej chwili oglądam na TLC program "Urodzeni do adopcji"
To jest dopiero dziwne i niesprawiedliwe. Jedna z kobiet - 27 lat - samotnie wychowuje 3 dzieci. W 2010 roku zaszła w ciążę z chłopakiem z którym zerwała. Oddała bez jego wiedzy dziecko do adopcji (dobrze że nie poddała się aborcji! ). W końcu wyznała mu prawdę i to ich ponownie zbliżyło. I co? Po roku od adopcji znów jest w ciąży i znów odda je do adopcji.
Jakie to niesprawiedliwe. Kobiety które z różnych przyczyn nie chcą mieć dziecka (bo są za młode, bo są samotne, bo mają już dzieci, bo są w trudnej sytuacji materialnej) mają je bez żadnych trudności. Po prostu pstryk i światło. A dużo kobiet które pragną dziecka, są w stanie dać mu przysłowiowe wszystko, starają się, walczą i nic.
Świat jest niesprawiedliwy 
A tak w ogóle po co ja oglądam takie programy?! Tylko mnie to dołuje...
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2013, 19:49
Witam. Od marca tu nie byłam, nie prowadziłam wykresu i dałam sobie spokój ze staraniem, temperaturą i zdałam się na los. 4 dni spóźnia mi się okres, a z reguły jest regularny. W ten weekend byłam na weselu 3 dniowym i ciągle chodziłam zmęczona i osowiała - jak dzikus, jeszcze przed przyplątało się zapalenie pęcherza. Właśnie w weekend zauważyłam dziwne rzeczy..: na obiedzie jak wsadziłam mięso do ust (a jestem mięsożerna) miałam ochotę zwymiotować choć było pyszne po prostu rosło mi w gardle i już nie tknęłam ani kęsa za to zajadałam się frytkami....przez cały dzień miałam zgagę i jakoś brak apetytu tak do teraz... Brzuch pobolewa raz bardziej raz mniej od 3 dni jak na @, śluzu jest sporo koloru białego...piersi bolą po bokach... Miałam dziś ochotę na spacerze na sałatkę a jak wróciłam i zrobiłam ją to zrobiło mi się ńiedobrze i zjadłam arbuza.... No ciekawe.....pewnie to paranoja i jutro dostanę @
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2013, 20:31
Jestem ponownie. Coraz bliżej testowania. utro już 10 dc a wg moih obliczeń 11 dc w niedzielę jeśli @ nie przyjdzie to testowanie ale w tym cyklu prawie
nie było więc szkoda testu 
Nie mogę w to uwierzyć http://fotowrzut.pl/1FU0M20JLX chyba się udało
zrobiłam test wieczorem w pracy
ahahah idealne miejsce na taką nowinę
:D 7 miesięcy starań, 7 ciężkich smutnych miesięcy... szczęście trwaj !
Dzisiaj duży skok w górę chociaż już nie raz tak było że skok a od 13 dc w dół. Teścior aż zrobiłam
ale negat. nawet gdyby coś to i tak za wcześnie.
Lipiec będzie nasz!! Pracowity 
13 dc
Wczorajsza wizyta u gin : " Z takimi wynikami męża w ciążę pani nie zajdzie"
Miło i pocieszająco, dotego odesłanie do kliniki niepłodności....
U mnie jakiś gronkowiec w nadmiarze- antybiotyk 8 dni, 5 dni coś na ewentualnego grzybka, probiotyk zaraz po. Dni płodne, kolejny cykl w plecy..............
KIEDYŚ SIĘ UDA? KIEDYŚ SIĘ MUSI UDAĆ NO.....
Uslyszalam dzisiaj piosenke pt. "Walcz o szczescie" wykonawca: Tiga.
Druga zwrotka jest taka:
"Uwierzyłaś w siebie dalej będziesz walczyć
I już wiesz że teraz twoich sił wystarczy
Znasz swą wartość znowu wierzysz w ideały
A od dzisiaj świat otworem stoi cały"
i prosze aby mi tu wszystkie Staraczki bez wyjatku, taka postawe od dzisiaj prezentowaly.
PS piosenki mozna posluchac w internecie.
Tulimy się z Twoim Tatą w objęciach lecz coraz Nam dalej do siebie.
Chyba jednak koniec starań, przynajmniej na razie. Teraz najważniejsze jest zdrowie mojego M. Dopiero za kilka dni okaże się co dalej z jego leczeniem, ale prawdopodobnie na kilka miesięcy będziemy musieli dać sobie spokój 
Nie chce mi się siedzieć w pracy. Tutaj cały czas myślę o jedzeniu i oczywiście o ciąży. Akurat ostatnio mało roboty więc ten czas się dłuży niemiłosiernie.
Chciałabym już aby było jutro po pracy. I jupi do wtorku laba. Zresztą od jutra po pracy mam dużo zajęć które odciągną mnie od głodu i myślenia i tym samym może dotrwam do niedzieli.
Oby tylko @ nie przylazła i nie popsuła mi humoru. A kysz, wstępu nie ma.
nie lubie tego
małpa sie ze mna bawi, niech juz przyjdzie i zaczne kolejny cykl. miałam miesiac przerwy od
i nawet lekow nie moge zaczac brac dopoki @ sie nie zjawi...
Przed badaniem prolaktyny powstrzymajcie sie na pare dni od serduszkowania.
Stymulacja gruczolow piersiowych moze bardzo podnosic prolaktyne.
Mialam robione wyniki 2 dni po serduszkowaniu i prolaktyna byla ogromna, lekarka spytala o te sprawy i za 2 dni kazala powtorzyc badania, po 2 dniach byla calkowicie w normie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2013, 10:09
@ przyszla z jednej strony dobrze z drugiej nie, i co tu myslec juz sama nie wiem. Moze 12scie cykli to nie duzo a moze wogole nie powinnam chciec drugiego dziecka wkoncu jedno juz mam. Moze cos od srodka mnie blokuje twierdzac "nie rob bo sobie nie poradzisz z dwojka dzieci" Czasem mysle,ze moze jestem zła osoba i to jest kara za grzechy. Jaka ja kobieta jestem, ze nie moge zajsc w ciaze. Kazdy powie, ze "pomalu macie juz dziecko popatrz ile ludzi nie moze miec choc jednego" ale to nie tak czy to pierwsze, drugie, trzecie jak sie pragnie to tak samo. Tyle znajomych sie ode mnie odwraca prawiac mi moraly "przestan nakrecasz sie za bardzo juz jedno masz" albo "nie sadzisz ze wywierasz presje na M po co kazesz mu sie badac moze on wcale nie chce"
no i w taki sposob posypalo sie pare znajomosci jedna nawet przyjacielska a moze poprostu mi sie wydawalo, ze taka byla? ;/ albo stwierdzenie, ze jestem mloda i mam jeszcze czas. Jak dla mnie wiek nie ma znaczenia, chec posiadania dziecka moze przyjsc w kazdym wieku. Inni twierdza po co wiecej dzieci, z dzieciakow nic nie ma... a ja sie pytam co oni chca z dzieci jakies korzysci czerpac, przeciez dzieci nie robi sie po to zeby "cos" z nich miec. Ciezka sprawa juz nie wiem co myslec, co robic...
12.06 miałam dostać kolejny okres....po pracy bez żadnych nadziei i emocji zrobiłam test moje zdziwienie było ogromne: DWIE KRESKI!!radość,euforia nie dowierzanie...ale po chwili to wszystko minęło...i jest strach, zastanawianie się i nie mogę doczekać się 1szej wizyty - na którą narazie jest jeszcze za szybko....to czekanie mnie dobija....ciąglę myślę czy wszystko ok, czy historia się nie powtórzy??tak bardzo się boję;(( chciała bym zacząć cieszyć się ciążą tak bardzo pragnę tego dzieciatka!!
Zanim ponownie zasnął, nawiedziła go, nie po raz pierwszy z resztą, refleksja na temat pewnej szczególnej, charakteryzującej dorosłych, cechy: niemal wszyscy biorą środki uspokajające, łykają pigułki lub piją alkohol, żeby przyspieszyć nadejście snu, dręczące zaś ich koszmary są swojskie i niewinne - praca, pieniądze, co pomyśli nauczycielka, jeśli nie kupię Jennie nowej sukienki, czy moja żona jeszcze mnie kocha, kim naprawdę są moi przyjaciele. Nie mają najmniejszego pojęcia o tym, co przeżywa dziecko pozostawione w ciemnym pokoju, będące w o tyle gorszej sytuacji, że nie może się odwołać do pomocy psychoanalityka lub lekarza; musi samo stawić czoło okropnej istocie, która co wieczór wślizguje się pod dywan, i najróżniejszym strachom, czającym się tuż poza polem widzenia. Każdej nocy zmaga się z tymi koszmarami w samotnej walce, której kres kładzie dopiero paralityczne skostnienie wyobraźni, zwane także dorosłością.
— Stephen King
A jednak dostałam okres...po 4 dniach plamień przyszła @ ze zdwojoną mocą... Kompletnie nie rozumiem mojego organizmu. Podejrzewam, że mam niedomogę lutealną, mimo, iż progesteron w 7 dpo mam w normie to te plamienia mogą o tym świadczyć. Ostatnio lekarz przepisał mi luteinę i teoretycznie dopiero po wybraniu tabletek przez 12 dni miałam dostać okres. Niestety mino luteiny były plamienia... I jak tu trafić za moim organizmem.
Z rzeczy bardziej dołujących... moja własna dyrekcja dziś zaczęła namawiać mnie na dziecko, a w ogóle to super kiedy jest dwójeczka...Normalnie smutno mi się zrobiło. Odpowiedziałam, że chciałabym, żeby chociaż jedno było i wyszłam
Wcale się nie dziwię, że ludzie dopytują się o dzieci, skoro jesteśmy po ślubie, ustatkowani...buuuu! Szkoda słów. Żadne moje słowa nie opisałyby wewnętrznego krzyku.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.