Anuśla Musisz dać życiu szansę 9 grudnia 2020, 21:32

9.12, godz 8.27 urodziła się nasza córeczka Klara. 4290 g, 59 cm. Wywołała furorę na sali operacyjnej swymi gabarytami😄 Jak sie ogarnę napisze więcej. Dziękuję wszystkim e-ciociom za kciuki😗

16 cykl starań był ciężki. Miesiączka przyniosła okropny ból ale i nadzieję. Termin HSG ustalony. Szpital- zabieg- nowa nadzieja która ogarnęła głównie mojego męża( on to ma moc) ja usłyszałam prawa strona niedrożna lewa drożna ale jajowód poskręcany i pierwsza moja myśl: No to pozamiatane... Cały cykl płacz w poduszkę poddałam się kompletnie, nie wierzyłam że może się udać, nawet wróciłam do papierosów bo i tak się nie uda. Nagle "owulka" specyficzny ból poznam go zawsze,zmierzę temp upewnię się czy to to- nie myliłam się...hmm serduszka są "owulka" jest ale "poskręcany lewy niedrożny prawy" te słowa cały czas przypominały mi z nie może się udać. 5 dpo ważny dzień egzamin dużo stresu przez te 5 dni wgl nie myślałam o zapłodnieniu uczyłam się pilnie do egzaminu- zdałam 99% Super radocha :) 7dpo papieros nie smakuje wywołuje odruch wymiotny.. więc stwierdzam rzucam, w ciągu dnia dochodzą zawroty głowy i ten dziwny kłujący ból brzucha skurcze silne pojawiły się łzy biorę nospęMaX pomaga do końca dnia leże w łóżeczku teraz dzień po dniu dochodził nowy objaw. Dziś 11 dpo wiem że się udało nie wiem skąd ale wiem... Wierzę że się udało :)

18dc
Test ovu pozytywny, mocna kreska- takiej jeszcze nie mialam:) dobrze ze weekend i dobrze ze nie spedzony w pracy to cos sie z ta kreska zrobi... :D:D:D

Wreszcie przyszło małpisko, chyba nigdy jej tak nie zaklinałam. I tak późno, no ale lepiej późno niż wcale ;)
Jutro nasza rocznica ślubu, zamierzamy spędzić ten dzień jak najwspanialej, jakiś dobry obiad, potem może piknik na kocu nad jeziorem. Tak właśnie lubimy i zawsze jesteśmy we troje z Młodym :) W zasadzie to też jego święto, bo już mieszkał w moim brzuchu jak ślubowaliśmy :)
Tak nie chciałam iść z brzuchem do ołtarza, ale mąż (wówczas narzeczony) tak nalegał, prosił i błagał.
To się zgodziłam :)
Targana mdłościami i torsjami załatwiałam wszelkie formalności :)
Długo brzucha nie było, a miesiąc przed ślubem tak mnie wywaliło, że sukienka w rozmiarze 36 nigdy nie została założona, za to na szybko szukałam jakiegoś "namiotu", który pomieściłby i mnie i mój brzuch ;)
Mały kręcił się przez całe wesele, cóż się dziwić, bo opychałam się smakołykami ile wlezie ;)
Kiedy to minęło? Gdzie przeleciał ten czas?
Prawda jest taka, że już z dziećmi czas biegnie szybciej, a nawet ucieka i pędzi jak szalony i tylko portki wymieniam Młodemu na większe, bo co chwila kostki mu wystają ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 maja 2017, 08:59

chcebardzobycmama Nie poddam się. 26 maja 2017, 09:22

21t1d
Jestesmy w szpitalu z powodu twardnienia brzucha.
Slyszalam.serduszko malutkiej,wiercila sie troszke wczesniej ale I tak sie martwie.
Jeszcze trafilismy do tej doktor co ostatmio.nylismy u niej na usg. Boje sie.. czelamy na badanie

emi2016 Nasze marzenie 26 maja 2017, 09:25

4t 4d
Pewnie zrobiliśmy to za wcześnie, ale dziś powiedzieliśmy rodzicom, bardzo się ucieszyli i obiecali się modlić :) Wierzę, że wszystko będzie dobrze, choć niepokoi mnie ból brzucha... Staram się dużo odpoczywać i leżeć.

Jeszcze 3 dni tej Nowenny i zaczynam kolejną o zdrowie Maleństwa ! :)

chcebardzobycmama Nie poddam się. 26 maja 2017, 10:21

No i nereczkami zajmiemy sie pewnie dopiero za 3 tyg. Nie mialam usg. A co do tej twardej macicy dostalam nospe,magnez i luteine . Na szczescie z szyjka wszystko okej. Stres odchodzi i zaczelam byc glodna,a dopiero kobiete na porodowke wzieli. Super prezent na dzien matki:)

Dżoana89 Rodzina w budowie 26 maja 2017, 11:49

Czy miarą kobiecości jest to, czy i jaką jest się matką? Czy wyznacznikiem kobiecego szczęścia może być tylko to, czy kiedyś ktoś zawoła do mnie "mamo"? Nie wiem czy kiedyś będzie mi to dane, ale i bez tego, chciałabym czuć, że przeżyłam swoje życie godnie i pięknie. Chcę być szczęśliwa. Czuję, że nasze starania o powiększenie rodziny przysłaniają mi wszelkie inne radości - typu budowa domu, świetna praca i przyjaciele - zwłaszcza wtedy gdy pod koniec cyklu już czuję. że znowu się nie udało. Wtedy nic nie cieszy...tak jak dzisiaj.

Marti... Goniąc czas 26 maja 2017, 11:59

Dzięki kochane. Narazie bez zmian. Odezwę się po weekendzie..... wspolnym

Serduszko mojej maleńkiej przestało dzisiaj bić ... dołączyła do swoich siostrzyczek 😭 serce kolejny raz pękło mi na milion kawałków...
"To było jak piękny sen..."

Dziennik pokładowy:
231dc, a od jutra... 34tc



No, laski! W Boże Narodzenie dałam ciała, w Wielkanoc też, ale dziś nie dam! No bo co jak co, ale dziś dzień nas wszystkich!

Kochane Mamusie!
Wytrwałości w trudach.
Odporności na większość z nich.
Otwartości na dobro, które niesie macierzyństwo.
Zdrowia, by to wszystko ogarnąć.
Porodów, które będą budującym doświadczeniem.
Uśmiechu! Słońca! Czekolaaady!
Bycia gotową na odpowiedzialność.
Bycia gotową na przyjęcie pomocy.
Mocy malutkiej miłości, mikrusich całusków, wtulenia w maleńkie ramionka.

Tego Wam życzy Maryś. :*



A co u mnie?
Dalej mam pępek.
Jestem w ósmym miesiącu i... zdarza mi się obudzić na brzuchu! Oczywiście z nogą zadartą na żabę i uniesioną miednicą, a jak.
Miśka nawala całymi dniami w moje sadło.
Okazało się, że na całą moją wiochę jest jedna położna. Moja sąsiadka. FUCK.
Czekam na wypłatę, bo nie mogę się doczekać kupna kilku książek o mamowej tematyce i chcę zdążyć je pochłonąć.
W dalszym ciągu nic mnie nie denerwuje. Amen!
... A nie. Jest jedna rzecz. Niespokojne nogi na wieczór. Matko Bosko Samoprzylepno! Jak mnie to doprowadza do szału!

Wszystkiego najlepszego wszystkim Mamom!

Myślałam, że będzie dzisiaj gorzej. Byłabym w 16 tc...
Boli, ale nie powala na kolana. Potrafię ten ból zamknąć i opanować.
W sercu dominuje nadzieja. Naprawdę wierzę, że za rok to będzie też moje święto.
Chociaż boję się... Rok temu też tak myślałam...

"Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja."
Frank Herbert, Diuna

Siedzę na tym chorobowym w domu i mam za dużo czasu na myślenie. Chciałabym, żeby było już miesiąc później, żebyśmy znowu mogli się starać. Spróbuję skupić się na nauce do egzaminów, wtedy na pewno zleci szybciej, niż bym chciała ;)

Ciąża rozpoczęta 3 maja 2017

No dobra, test z wczoraj pozytywny i to w regulaminowym czasie, kreska blada ale widoczna bez lupy, 10 dpo, 2 inseminacja. Jeszcze w to nie wierzę, pojechałam rano na betę i czekam na wyniki. Kurde, serio jestem w ciąży???????!!!!!!!!

35 tydzień ciąży
41 dni do terminu porodu
20 dni do ciąży donoszonej
3 dni do wizyty (cel I)

Kurwa jaka ja jestem pojebana. Otóż jakieś 2 dni temu zaczęła mnie swędzić i trochę piec skóra na tyłku i biodrach. Tak jakby taka cholerna gryząco-piekąca mucha gryzła. Patrzę się w lusterko, a tam kurwa rozstępy. Jest ich w chuj. No, ale nic, to akurat nie jest najstraszniejsze. Trochę zaczęło mnie też swędzić na łydce i karku i chyba ramieniu. I Patrycja oczywiście buch w internet i hasło SWĘDZENIE SKÓRY W CIĄŻY. Jak większość z was może się domyślać no powodów jest od cholery, a oczywiście ja jak to ja wybieram te najstraszniejsze, najcieższe przypadki. Oczywiście zaczynam czytać..cholestaza ciężarnych..objawy..nogi..ręce.. No kurwa, wszystkie objawy oczywiście do mnie pasują. Stwierdziłam, że dla spokoju ducha zrobię se sama badania w poniedziałek albo wtorek. Bo jak w poniedziałek powiem mojej gin o moich objawach to na 100% oczywiście SZPITAL. Bo ona na wszystko ma takie rozwiązanie. Najlepsze jest to, że im bardziej czytałam o objawach to tym bardziej zaczynałam się drapać. Nawet pachy mnie swędziały. Mój mąż uważa, że jestem psychiczna.
Może warto byłoby Patrycja ruszyć tym swoim kalafiorem i pomyśleć, że to przez te rozstępy, a skóra na nogach i w ogóle jest przesuszona, bo zwyczajnie od jakiegoś czasu już jej nie smarujesz i nie nawilżasz?? Weź się czymś zajmij i przestań szukać dziury w całym jak zawsze kobieto. No. Więc mam nadzieję, że po moim wysmarowaniu się wszystko przejdzie i będzie cacy.

A w ogóle wszystkim mamom życzę wszystkiego najlepszego <3

A my córcia? Jeszcze tylko 20 dni musimy wytrzymać <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 maja 2017, 11:19

Beta w 10dpo 18.50 :)

6 tc (5t1d)

Nadal nie mogę się oswoić z tą myślą, że od tygodnia jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie... Jestem MAMĄ :) Dziś obchodzimy z moją Fasolką pierwszy Dzień Mamy :) Na razie wiemy o tym tylko my i mój mąż, ale niebawem dowiedzą się też rodzice.

Dziś planujemy odwiedzić rodziców mojego Męża, bo bardzo chce im już powiedzieć. Moim rodzicom powiemy jutro - tak bardzo się cieszę :)

Mój Mąż uważa, że urodzę dziewczynkę - nie wiem czemu, ale też mam takie przeczucie. Chociaż tak naprawdę dla mnie to zupełnie bez znaczenia. Czekamy na małą Alicję albo małego Adasia, umownie póki co nazwanych Fasolką ;)

Wczoraj miałam też wizytę u endokrynologa - pogratulował mi i zalecił stosować tę samą dawkę 50 Euthyroxu przez 3 dni w tygodniu, a w pozostałe dni 75. Kontrola za miesiąc z wynikami TSH i FT4.

Udanego weekendu drogie MAMY :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 maja 2017, 08:40

0202oliwcia ŻYCIOWE ZAWIROWANIA 26 maja 2017, 14:52

Dawno nie zaglądałam Do swojego Pamiętnika <3 U nas jakoś leci po malutku tatuś dzisiaj wraca po dwóch tygodniach nie obecności co oznacza że dzisiejsza noc będzie straszna :-( odwykłam od spania z nim rozwalam się na całym łóżku bo nie mogę sobie nigdy znaleźć miejsca buuuu w niedziele planujemy zrobić córci przyspieszony dzień dziecka i jechać z nią do Dino Parku <3 Mam nadzieje że prognoza pogody się nie sprawdzi bo zapowiadają upały a ja i Małgośka się ugotujemy <3 Na dodatek tatuś ma urodzinki nie długo bo w poniedziałek :-)

Za tydzień w sobotę planowo ma być wizyta u gina na tą chwilę jest na urlopie za granicą więc mam nadzieje że nic się nie zmieni bardzo się stresuje i martwię bo nie wiem czy kluseczka nadrobiła coś ze swoja wagą czy będzie duży problem :-(
19+5 tc waga 251 g a długość 14 cm maleństwo :-( dziś już 22+4 tc więc mam nadzieje że trochę nadrobiła


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 maja 2017, 14:46

Dzień Matki, 14 dc.

Chodzę dziś zakręcona jak ruski termos normalnie. Nie mam pojęcia co tak na mnie działa, ale same głupstwa dziś robię. Wracając z pracy chciałam wstąpić po kwiaty dla mamy, ale tak się zamyśliłam, że przejechałam kwiaciarnię. Zawróciłam, nadrobiwszy jakieś 3 km, tylko po to, aby przejechać dumnie obok kwiaciarni po raz drugi! Na szczęście za trzecim razem się blondynce udało :) To cud, że nikogo dziś nie rozjechałam...

Myślę cały czas czy uda nam się jutro wpasować w owulację <3 Wydaje mi się, że mamy spore szanse. Śluz mam bardzo rozciągliwy już drugi dzień - oby do jutra wszystko wytrzymało.

"Przepraszam - wymamrotał nagle - dlaczego ja właściwie płaczę, skoro mam wino?" - Mistrz i Małgorzata <3

An1 Mama dwòch aniołkòw 26 maja 2017, 16:04

3 dc
Dzisiaj nie zapomniałam zmierzyć temperatury.6 dni do wizyty...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)