anemic Wielkie chcenie ... 20 czerwca 2017, 08:58

Mamy 6 zarodkow

5 Grzechów głównych:
1. szampan na toast
2. mała lampka czerwonego wina
3. 1/4 kieliszka wódki
4. 2x drink (no dobra plus jakieś 5-10 łyczków innych drinków)
5. troszkę sporo poskakałam
a to wszystko (wg Ovu) w 1 dpo
Czy bardzo nagrzeszyłam?

Tak, tak, w sobotę byliśmy na weselu. Wybawiłam się bardzo ;) , tylko dlaczego dziś siedzę w pracy i nie łapię kontaktu z komputerem? :|

Wahałam się, czy w ogóle coś pić, ale stwierdziłam, że:
- po pierwsze albo owulacja była w dniu wesela, dzień przed, ewentualnie w czwartek, ewentualnie jeszcze jej nie było (teraz wiem, była w piątek) więc mam nadzieję, że jak nie przegnę, to nie zaszkodzę nikomu
- po drugie z naszym pokrętnym "szczęściem" pewnie i tak się nie udało :|

Zaczynam odliczanie do II (oby) ewentualnie do @ (pfff)


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2017, 16:05

J82 falowanie i spadanie. 19 czerwca 2017, 16:43

Jestem po 3 crio. Blastocysta 5.1.1. Nasz piękny księżyc. I co? I nic. Chyba oszaleję. Wiem, że nikt nie daje gwarancji. Nikt niczego nie obiecywał. 1 crio - 5.1.1 - biochem. 2 crio - 4.1.1 - beta nie drgnęła. Teraz znów niepowodzenie. Był i scratching, i embrioglue. Dlaczego się nie udaje? Dlaczego żaden z naszych pięknych zarodków nie chce z nami zostać? Mam jeszcze jedną blastkę. Lekarz chce zrobić 2-3 miesiące przerwy. Ma zastanowić się jak mnie przygotować do kolejnego podejścia. Tracę wiarę. Z moimi niedrożnymi jajowodami nie mam co czekać na cud. Wiem, że go nie będzie. Ile prób ma sens? Mam już 35 lat. Zegar tyka. Psycha siada. Mąż wierzy, że nam się uda. Może za 4 razem? Może potrzebna będzie kolejna stymulacja? Z jednej strony mam tego wszystkiego dość, a z drugiej CHCĘ mieć dziecko. Chcę dać je mojemu mężowi. Czymże jest życie bez nadziei na spełnienie marzeń?

anemic Wielkie chcenie ... 19 czerwca 2017, 17:28

Po punkcji. Pobranych 11 jajeczek :)Czyli wcale nie tak mało :)
W klinice wszystko na najwyższym poziomie. Pani anestezjolog, pani doktor co wykonywała punkcję, szef embriologów wyglądający przez małe okienko :)
Pani Anestezjolog przesympatyczna kobieta. Po punkcji czułam się dobrze, już po godzinie mogłam iść do domu. Mam uczucie jakby parcie na pęcherz,ale czasami przy owulacji bol bywa mocniejszy.
Jutro zadzwonią, jak się"maleństwa miewają" :)
Dariusz, był przerażony ilością osób w klinice. Mówi do mnie: "to przecież jakaś choroba cywilizacyjna, powinni coś z tym robić". Rety, ale on jest bystry :)
Jeżeli wszystko będzie ok, transfer w czwartek.

Wykupiłam kolejne leki. Kasa z konta schodzi jak powietrze z dziurawej opony :/

Zupełnie nie ważne, który dzień cyklu


Za nami 9 miesięcy, które (jak już teraz wiem), były zwyczajnie po nic, były marnowaniem czasu. Ale nie chciałam zaczynać naszych starań od badań, chciałam luzu, cieszenia się sobą, miłości. Nie liczyłam na dwie kreski w pierwszym miesiącu, podchodziłam do tego z dużym spokojem, radością i taką fajną ekscytacją. Myślałam, że góra pół roku i będę w ciąży. W końcu miesiączki mam regularne, książkowy płodny śluz, owulacja co miesiąc - czego chcieć więcej.

Dziś już nie czekam z radosną ekscytacją na termin @, nie odliczam i nie zastanawiam się, jak powiem o ciąży K. Wiem, że te dwie kreski nigdy nas tak o, radośnie nie zaskoczą. Że minął już ten czas i tamte emocje oraz uczucia. Że ten etap już za nami, niezakończony tym wymarzonym happy endem.

Ale w to, że zostaniemy rodzicami (kiedyś, jakimś sposobem) wierzę mocno. Tylko to już nie będzie tak, jak nam się na początku marzyło. Tak, jak miało być. Tak jak przecież niejednej parze się udaje.

Teraz jesteśmy na etapie zebrania się by powiedzieć rodzicom o naszych problemach, a przecież czekają na zupełnie inne wieści.

To wszystko jest w gruncie rzeczy bezgranicznie smutne i pisząc to, też mam łzy w oczach. Mam chwilę płaczu i pozwalam sobie na niego. Ale staram się też ze wszystkim sił odnaleźć w sobie siłę. Siłę, której nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będziemy potrzebować.

Przecież miało być zupełnie inaczej.

wannsees przyjdzie czas... 19 czerwca 2017, 18:37

5 dni...

Takie to wszystko nie sprawiedliwe. Jedni tyle czasu czekają na swoje maleństwo, a inni...ehh... :/

Dzień minął w miarę spokojnie, chociaż jak zwykle siedziałam w pracy dłużej niż miałam.
Jutro pewnie wrócę jeszcze później. W końcu cały tydzień zaległości...
Ale może to i dobrze?
Jak jest dużo do zrobienia to nie ma czasu na myślenie...
taa...
a jednak myśli, myśli, myśli...gdyby można było chociaż na chwilę to wszystko wyłączyć...

justyna23 W oczekiwaniu na szczęście! 12 września 2017, 19:45

Michalina 2.08.2017r godz. 17:35 4110g 55cm:) największe szczęście <3 MOJA MAŁA WIELKA MIŁOŚĆ <3

Ciąża rozpoczęta 9 maja 2017
Druga stymulacja, drugi transfer.
2 zarodki 3-dniowe 10AB i 8AB

Beta HCG
11dpt 20,65 mIU/ml
13dpt 84,09 mIU/ml
15dpt 134,07 mIU/ml przyrost tylko o 60%
17dpt 296,20 mIU/ml
20dpt 901,00 mIU/ml
23dpt 2173
25dpt 500,1

Poronienie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lipca 2017, 21:04

Beta HCG

13dpt 84,09 mIU/ml

Przyrost niby prawidłowy, ale raczej biochemiczna, bo niskie te poziomy...

Mam kontynuować leki, zwiększyć luteinę podjęzykowo do 5x2

11 dc

Weekend był intensywny, ale bardzo pozytywny.
Za to dziś czuję, jakby odpłynęła za mnie energia.

Byłam u ginekologa i wróciłam zrezygnowana. Przy dość regularnych wykresach, cyklach spodziewałam się dziś zobaczyć jakiś pęcherzyk. A tu nic.
Lekarz powiedział, że skoro owulacje są z reguły 12 dc, to już powinno być coś widać. A tu największy pęcherzyk miał 0,78 cm czyli lipa.

Jest jeszcze opcja nr 2 - owulacja była właśnie dziś. Przemawia za tym fakt, że właśnie dziś zaobserwowałam śluz typu kurze jajko, rozciągliwy na 8-10 cm. Jutrzejsza temperatura rozwieje wątpliwości. Zakładając tę bardziej optymistyczną wersję szybko przekalkulowałam, że skoro rano temperatura była jeszcze nisko, to jajko (jeśli było) uwolniło się właśnie między godziną 8 a 16. Jajka żyją krótko, więc namówiłam męża na szybą akcję. Mamy czyste sumienie.

Dostałam wykaz badań: wymazy na chlamydię, ureoplazmę i mykoplazmę, a mąż na badanie nasienia. I namiary na ginekologa-endokrynologa. Nie ma co czekać do sierpnia.
Nie wiem, co będzie. Ale czuję, że to się jeszcze rozciągnie w czasie. Dlatego nastawiam się na cierpliwość.


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2017, 20:10

An1 Mama dwòch aniołkòw 19 czerwca 2017, 20:36

27 dc
Powinnam czuć już zbliżający się okres a tu nic. Cykl bezowulacyjny, progesteronu tyle co kot napłakał... Zarejestrowałam się do ginekologa ale dopiero na 11 lipca bo dopiero wtedy była możliwość na nfz. Czekam jeszcze na glukometr żeby sobie pomierzyć i wtedy ze wszystkimi wynikami do lekarza.

0202oliwcia ŻYCIOWE ZAWIROWANIA 19 czerwca 2017, 20:45

Edit Zaległy wpis

USG genetyczne i test Papp-a

Zespół Dawna 1:17068
Zespół Edwardsa 1:6875
Zespół Parana <1:20000
Ale za to stan przedrzucawkowy i rzucawka przed 34 TC 1:40
Zachamowanie wzrostu przed 34 TC 1:473
Samoistny poród przed 34 TC 1:126

0202oliwcia ŻYCIOWE ZAWIROWANIA 19 czerwca 2017, 20:51

3 Czerwca wizyta kontrolna 23+5 tc

Waga maleństwa 561 g więc troszkę nadrobiła , nadal tydzień w tył z terminem OM długości nie znam gin mówił ale się wyłączyłam gdy usłyszałam kolejne info Zastój na prawej nerce 6,8 mm ;-(

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 20 czerwca 2017, 11:03

9 tc (8t5d)

Wczoraj powiedziałam w pracy o mojej ciąży :) Na szczęście i dyrektorka i kierownik przyjęli to ze zrozumieniem i pogratulowali mi. Oboje mają dzieci, więc kazali mi o siebie dbać i jak tylko będę potrzbowała popracować z domu, to mam bez problemu zgodę.

Cieszę się, bo ostatnie dni były bardzo ciężkie i nie wiem jak to będzie dalej. Jutro mam lekarza, więc wykorzystam możliwość i zostanę w domu. Od września - października będą szukać już kogoś na moje zastępstwo. Mam się nie martwić pracą, powiedzieli, że dadzą sobie radę.

Plamienia ustały, teraz faza upałów, przez które jest mi zdecydowanie ciężej. Ale staram się z niczym nie spieszyć i nie męczyć za bardzo. A 21.00 to teraz moja pora na sen :P

0202oliwcia ŻYCIOWE ZAWIROWANIA 19 czerwca 2017, 21:30

TORBA DO SZPITALA

DLA MAMY :
Dokumenty:
* dowód osobisty
* karta ciąży
* wyniki badań: grupa krwi, HIV, HCV, WR, HBS, GBS, USG ciąży – wszystkie wyniki
* NIP pracodawcy
Przybory toaletowe i kosmetyki:
* podkłady poporodowe (w kształcie podpaski) 2 paczki
* podkłady poporodowe na łóżko - ok. 5 szt.
* ręcznik papierowy
* chusteczki higieniczne
* chusteczki nawilżone
* Octanisept (potrzebny po cc do pielęgnacji blizny po cięciu)
* balsam do ust (Po porodzie miałam strasznie wysuszone usta )
* szczotka do włosów, gumki
* mydło do mycia ciała lub żel pod prysznic
* szampon do włosów
* nawilżający balsam do ciała, krem do twarzy
* szczoteczka, pasta do zębów
* wkładki laktacyjne
* lekarstwa, które bierzesz na stałe (nie zawsze w szpitalu mają wszystkie)
Ubrania i inne:
* koszula nocna - 2 szt.
* majtki jednorazowe, siateczkowe - ok. 5 szt.
* majtki zwykłe - 3 szt.
* stanik do karmienia
* kapcie
* klapki pod prysznic
* szlafrok
* ręcznik duży i mały
* nakładki silikonowe do karmienia
* ubrania na wyjście ze szpitala (najlepiej wygodne i luźne, np. legginsy i bluzka)
* woda niegazowana najlepiej w małych poręcznych butelkach
* widelec, łyżeczka, nożyk, kubeczek
* telefon komórkowy i ładowarka
* aparat fotograficzny


TORBA DO SZPITALA DLA DZIECKA:

* żel/emulsja do kąpieli (u nas w szpitalu mieli swoje )
* emolium (u nas oliwka odpada)
* maść Linomag (u nas przy każdorazowej zmianie pieluszki)
* Octanisept (do pielęgnacji pępka maluszka)
* pieluszki jednorazowe - 1 mała paczka (newborn 2-5 kg)
* chusteczki nawilżone
* patyczki do uszu (do pielęgnacji pępka)
* jałowe gaziki
* sól fizjologiczna (najmniejsze ampułki po 5 ml, ok 10 szt.)
* płatki kosmetyczne (kilka sztuk, można nimi przemywać buźkę i twarz)

Ubranka i inne

* 2-3 body z długim rękawem
* 2-3 śpioszki lub pajace bawełniane
* 2 pary półśpioszków
* 2 bawełniane, cienkie czapeczki
* rękawiczki niedrapki
* skarpetki (cienkie i grube, bezuciskowe)
* ręcznik kąpielowy z kapturkiem
* otulacz (bambusowy, muślinowy)
* kocyk (lekki, przewiewny)
* 2 pieluszek tetrowych
* 2 pieluszki flanelowe
* smoczek
* ubranie na wyjście ze szpitala
* fotelik samochodowy (w dniu wyjścia ze szpitala)

38 tydzień ciąży
17 dni do terminu porodu
2 dni do wizyty

Odebrałam dzisiaj GBSA. Niestety jest dodatni. A w 32 tygodniu był ujemny.. No trudno, jak czytałam to co czwarta kobieta w ciąży niestety to ma. Nastawiam się pozytywnie, dostanę antybiotyk przed porodem i na pewno będzie wszystko dobrze. Jak tylko wjadę na porodówkę będę się darła: ZASTRZYK!!! :D
Poza tym byłam w moim salonie na włosach. Jestem bardzo zadowolona. Niby tylko tonowanie, a morda inna :) Trochę pogadałam z dziewczynami, pośmiałam. Chociaż w pewnym momencie zaczęło mnie drażnić pytanie od dosłownie KAŻDEGO: 'kiedy termin?' I każdemu:'za 2,5 tygodnia', 'za 2,5 tygodnia'.. Ale jakoś przeżyłam.
Poza tym dzisiaj dosłownie i w przenośni przechodzę ból dupy. Ludzie jak mnie cała miednica boli..kość łonowa, biodra, a kość ogonowa przechodzi samą siebie. Kłuje, boli, a jak mała zacznie się tłuc to już w ogóle.. No po prostu czuję jak się rozjeżdżam przed porodem. W ogóle nie wiem czy czasem nie odchodzi mi powoli czop. Ogólnie mam w chuj śluzu i mokro, ale czasem na wkładce mam taką większą ilość żółtego śluzu. A niech odchodzi. Chcę tylko do tej środowej wizyty wytrzymać i możesz wyskakiwać maleńka! A nóż, widelec może nie będzie tak źle i faktycznie jak to Asiczka napisała będzie tak proste jak zrobienie dużej kupy? :D oby.
Apropos kupy! Biegunka była tylko jednodniowa i co najlepsze teraz 2 dzień mam zatwardzenie.. Nie można jakoś tak umiarkowanie? Normalnie? A nie jak idzie tak cały dzień, a później cisza..no cóż.
Mam skurcze. Tzn twardnienia brzuszka, ale niebolesne tyle, że coraz ich więcej. Te same twardnienia bez bólu też mam w razie czego liczyć czy nie za często są? Już sama nie wiem. A tam :)

Dziś 12dc nadal biorę Estrofem 2x1 tabl. Miałam dzisiaj wizytę u lekarza i w 12dc mam endometrium 9mm i 4 pęcherzyki w lewym jajniku i 9 w prawym :) No i ogólnie umówiliśmy się na transfer rozmrożonych zarodków na 29.06 także teraz zostaje mi odliczanie do tego dnia :) Od 24.06 mam brać Duphaston 3x1 i Luteine 3x1 dopochwowo i nadal Estrofem 2x1 :) No to zostaje tylko teraz czekać :)

13 dc.

No i zgłupiałam. W 9 i 10 dc. całkiem ładne kreseczki na testach, a wczoraj i dziś zero, nawet cienia cienia. Tempka niska, śluzu brak.
Upały mnie wykańczają... ludzie wku*wiają :D jutro audyt w robocie, więc wrócę utyrana jak wół. Dobrze, że przynajmniej klima w dobrze chłodzi.

Mój stary chrapie jak świnka. 7 lat jesteśmy razem, a zaczął piłować dopiero po ślubie... czasami mam ochotę się rozwieść. Dobranoc :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2017, 23:36

wannsees przyjdzie czas... 20 czerwca 2017, 05:49

4 dni...

i chyba nic z tego nie będzie :/
temperatura spada...
o ja naiwna!

Marti... Goniąc czas 20 czerwca 2017, 11:25

@ przyszla DOKLADNIE w dzien wyjazdu na urlop. umeczylam sie strasznie, bo bylo bardzo cieplo i nie ukrywam, ze opalanie sie w takim stanie nie nalezy do najprzyjemniejszych......

ale nie ma co narzekac. pogodzilam sie juz ze straconym kolejnym cyklem, naladowalam baterie, zarumienilam skore na odcien brazu. jestem gotowa na nowy cykl.

trzymajcie kciuki. zycze Wam milego dnia :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)