12dpo, biel. Czemu choć raz te cienie które wychodzą po ośmiu godzinach nie mogą pojawić się o czasie.. a taki piękny miałam dzisiaj sen o dwóch kreskach..
Ciąża rozpoczęta 12 lipca 2017
Plan na ten tydzien: mniej OvuFr
a troche wiecej skupienia sie na pracy!
Milego tygodnia wszystkim:) :*
22dc.
Dziś wolne w pracy, wiec ogarniam dalej przeprowadzkę. Jestem 10 kartonów na minusie i prawie skończyłam układanie w kuchni. Niestety z uwagi na prace związane z malowaniem o robieniem szafy pod zabudowe, ostatnie pudło rozpakuje pewnie pod koniec sierpnia...
A co do nowego mieszkanka to powiem Wam, że radość jest! 2 pokoje, prawie 60 metrow kwadratowych, kuchnia z oknem i stołem! (Wczesniej mieliśmy ślepą, gdzie poza kilkoma szafkami wychodziłam tylko ja lub J, razem nigdy bo było za ciasno 
Ide wypić kawę, jakoś mnie dzis wszystko muli! Może coś mi jest?
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2017, 16:45
18 DC
Wczoraj byłam u immunologa. Jest to bardzo miły i przyjazny Pan. Sprawdził wszystie moje wyniki i wiadomo doczepił sie do immunologi.
Wysokie komórki N + Intel 10 za niska i lekko za duża Intel 2 reszta jest ok.
Zalecił mi od nowego cyklu wlewy + steryd.
2 miechy się starać a gdy nie wyjdzie przyjechać do niego moze cos innego wymyśli.
Potem pojechałam do kliniki. O mały włos nie zdążyłabym na czas.
Dobrze że było opóźnienie.
Bardzo miła Pani doktor, spytała mnie o wszystko przejrzała wyniki.
Powiedziała że na tym etapie in vitro jest nie dla nas.
Jedynie zaproponowała IUI jeśli będzimy chętni.
Ja stwierdziłam że narazie chcemy się starać naturalnie.
Stwierdziła że Letrazol do stymulki się nie nadaje. Jej zdaniem Clo i gonadotropiny nadają się tylko do stymulki.
A z racji ze Clo na mnie nie działało zaproponowała gonadotropinę a cena aż poraża. ehhhh
Dlugo myślałam i myślałam. I stwierdziłam że jak będę mieć żelazny zestaw czyli wlew +staryd +zastrzyki to spróbuję tego typu stymulacji.
Przynajmniej będę wiedziała ze robiłam wszystko co mogłam.
I zacznę albo w nowym cyklu albo kolejnym. Zależy to od tego czy wszystkie leki zdobędę na czas. Bo muszę steryd sprowadzić.
A tak wogóle przerwa dobrze mi robi, nie myślę nie planuje jest super.
Powoli godzę się z myślą że matką nie będę, może to i lepiej. Ale przyznaję się do swojej nieplodności, a nie jak niektórzy a bo dzieci nie lubię albo cos innego.
Wynik bety z piatku 1500 cieszę się
20 dc
Ten cykl słabo.
M. zmienił pracę i wyjechał, a ja zostałam sobie tu sama.
Ostatnie
było w 14 dniu cyklu, więc nie wiąże z tym cyklem żadnych nadziei.
W sumie coraz mniej wierzę w to, że w ogóle się uda.
Dobrze, że chociaż to staranie się jest przyjemne 
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2017, 19:03
Kochane !
M w końcu wrócił i świat od razu nabrał barw
humor powrócił i oczywiście po takiej rozłące zabraliśmy się za

Od jutra z tym przerwa
zalecenia lekarza...
Jajniki bolą jak jasna cho*era 
Wczoraj z ciekawości zrobiłam test na owu i wyszła słaba kreska czyli cos się dzieję 
Teraz leżymy i popijamy winko 
Miłego wieczoru kochane
:*
15 cykl starań / 3 cykl po poprawie nasienia / 12 dpo - pewna @
Chyba powinnam wrócić do pisania pamiętnika... 
Może będzie mi łatwiej?
Szczerze to jestem zakręcona tak, że już nie wiem, co myśleć. Niby brak ciąży to w związku z gorszymy parametrami nasienia męża. Z drugiej strony parametry poprawiły się 3 miesiące temu. Co prawda dobiły dopiero do norm, ale teraz mąż bierze suplementy już łącznie pół roku, a pod koniec sierpnia robimy kolejne badanie i znów powinno być lepiej. Jednak ciąży jak nie ma tak nie ma, więc może jednak ze mną jest coś nie tak? Pytanie tylko czy jest sens tak rozmyślać, bo każda para mogłaby przecież zrobić przed staraniami wszystkie badania dostępne w laboratorium lub u lekarza, ale po co od razu zakładać, że coś jest nie tak?
Jak idę do ginekologa to słyszę, że wszystko w porządku, owulacja jest, pęcherzyki rosną, wykresy to potwierdzają lub testy owulacyjne, no ale z badania USG nie wyjdzie np. czy mam drożne jajowody. Ale zakładam, że mam drożne, bo niby dlaczego miałabym nie mieć?
Ehh no i właśnie takie to zakręcone. Jak coś wyjdzie, to potem sobie człowiek pluje w brodę, że wcześniej nie sprawdził. Tak właśnie było z badaniami męża. Już rok wcześniej chciałam go sprawdzić, ale się nie zdecydowaliśmy.
W każdym razie już nie filozofuje
Wierzę, że karma będzie nam sprzyjać. Jeden problem nam zupełnie wystarczy
Aktywna sobota za mna. Humor lepszy. 3dc ale krwawienie jakies slabe. Za tydzien dlugi weekend, planujemy wyjazd za miasto, wtedy pogadam z mezem. Bedzie dobrze:) dzis w nocy snily mi sie cztery bociany:) szybowaly nade mna:)
Ciąża rozpoczęta 4 lipca 2017
31 DC,
https://zapodaj.net/67ed47c7d55e0.jpg.html
Hej,
ja już w pracy. dziś rano powtórzyłam test z nie porannego pierwszego siku i taki piękny wyszedł 
jutro badania krwi 
Mam nadzieję że będzie wszystko dobrze.
Od wczoraj moj plan dzialania jest w toku. Witamina c , wapno plus alkohol. Oczywiscie nie wszystko razem. Chce opoznic @ do 26sierpnia aby tylko dostac najwczesniej , choc zazwyczaj moje cykle sa dlugie powyzej 35 dni, to jednak ostatni byl po 28.spanikowalam zwlaszcza ze moj lekarz caly sierpien jest na urlopie. Trzymajcie kciuki aby na koniec sierpnia dostac wg mojego planu. Na dodatek dowiedzialam sie, ze moja mlodsza siostra poronila... byla w podajze w 8tygodniu. Moze i z nia nie mam kontaktu widze ja od swieta, lecz nie zyczylabym tego najgorszemu wrogowi. Choc czulam sie zazdrosna teraz czuje sie winna. Nie wiem czemu... chcialam byc na jej miejscu, lecz po dzisiejszym dniu przykro mi... lezka sie zakrecila, ale z drugiej strony ulge... moze jestem zla albo to przez moja zazdrosc bo chcialam byc pierwsza, od niej,zwlaszcza ze dwie siostry maja juz dzieci(jedna starsza i druga najmlodsza) Czy jestem zla osoba ?!?! Sama nie wiem co myslec.
16. sierpnia mam wizytę u gina.
17 sierpnia mam urodziny, jak będzie wszystko dobrze będzie to najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie zażyczyć
Nie śpię, bo przed 1 obudzili mnie sąsiedzi. Wylazło 4 idiotów na plac zabaw, pokrzyczeli i zanim zorientowałam się, co się dzieje i wstałam żeby na nich nakrzyczeć, zdążyli się zmyć. Jutro wyśle maila z groźbami karalnymi do całej wspólnoty! 
Z opowieści potransferowych - gorączka, która zawsze mnie dopadała jakieś 5-7dpt tym razem nie przyszła (albo leki od immunologa działają albo zarodek mnie olał), brzuch od czasu do czasu pobolewa jak na @ i ciągnie jak np szybko wstanę, ale wmawiam sobie, że się tym nie przejmuje i co ma być to będzie. Beta w poniedziałek. Wcześnie, bo to będzie 10dpt, ale powoli kończą mi się leki i musze wiedzieć co dalej.
Jutro, znaczy już dziś, randka z Mężem - idziemy do kina. Zasze chodzimy w niedziele rano, bo nie ma tłumów. Tylko dziadki i osoby cierpiące na bezsenność chodzą w niedzielę na 11 na film 
A mój Mąż cudowny - robi chłopina wszystko żeby zająć mi czas do badania krwi 
30 DC.
Nie mogę spać. Wczoraj zasnęłam koło 24, dziś od 6 już nie śpię... po południu pewnie drzemka 
Jestem zła, wczoraj zrobiłam 14 słoików sałatki na zimę, a dziś rano patrzę a tu żaden się nie zawekował! Nakrętki nowe i taka masakra. muszę kupić nowe i dziś raz jeszcze zagotować i może się uda, nie chcę aby się to zepsuło.
Oboje z mężem podchodzimy na chłodno do ciąży. Póki co staramy się cieszyć, ale z drugiej strony pamiętamy co się wydarzyło i trzeba cierpliwie czekać aby w pełni się cieszyć tym cudem.
Plan mam taki:
8.08 beta + progesteron 32 DC.
10.08 beta + progesteron 34 DC.
16.08 wizyta u lekarza 40 DC.
i tyle. dalej nie wybiegam w przyszłość.
z objawów sikam często, śluzu dużo, kremowego- lepkiego. piersi lekko bolą, są nabrzmiałe. lekko kłuje z prawej strony, raz z lewej. jestem trochę senna.
Jutro nie będę miała czasu na betę, więc pojechałam dziś po pracy. To 12 dpo, 8 dzień po transferze morulek.
Wynik już jest, a ja właśnie otworzyłam wino. I żałuję, że nie mogę wypić całego, bo jutro rano do pracy. Zarodki nr 13 o 14 umarły.
Wczoraj wróciłam z krótkiego wyjazdu, mój syn był kilka dni u swojej cioci na drugim końcu Polski, dostał w środę gorączki i trochę wcześniej po niego pojechaliśmy, wszystko na szczęście już w porządku, tak się ciesze że jest już w domu z nami, tak strasznie go kocham 
Wiem że bardzo marzy o rodzeństwie, jeszcze nic mu nie mówiłam ,on jest takim chłopcem że nikomu nie powie, po prostu chcielibyśmy być pewni ze z obecną ciążą jest wszystko dobrze i dopiero wtedy mu powiedzieć wiem że będzie bardzo szczęśliwy, ostatnio bardzo przeżywał stratę
, chcemy mu tego oszczędzić, ale tak bym chciała mu powiedzieć, jak wszystko pójdzie dobrze to różnica będzie 10 lat pomiędzy nimi, mam nadzieję że wszystko będzie dobrze 
Dzisiaj leniwy dzień, czuję się świetnie, jak w ostatniej ciąży nie mogłam spać , ciągle się martwiłam miałam taki niepokój teraz jest zupełnie inaczej nic mnie nie boli, jestem bardzo spokojna, chociaż ciągle towarzyszy mi obawa, ale staram się być dobrej myśli, wcześniej straszne mdłości i ból szyjki.
Wiem że modlitwa bardzo mi pomaga, wiem że obecna ciąża jest wymodlona i wyproszona, odmówiłam dwie nowenny pompejańskie w tej intencji, też dwie nowenny do Matki Boskiej rozwiązującej węzły, to naprawdę pomaga i daje nadzieję
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2017, 08:33
13 DC
Testy owu biel jajniki nie bolą,o co chodzi,zawsze bolały już od 9-10dc niech to szlag,10 idę podejrzeć co się dzieje
9 dc 6 cs (pełną parą)
Witajcie kochane :*
Dopiero wstałam z M i zastanawiamy się co robić
Plan mieliśmy taki, żeby jechać na basen, ale pogoda u nas się zepsuła ;/
Prawy jajnik boli od momentu otwarcia oczu 
Wczorajszy test na owu dalej negatywny, jutro wizyta u lekarza
doczekać się nie mogę 
Teraz kawusia, małe śniadanko i trzeba coś wymyślić bo mam dość domu 
Miłego dnia kochane :*
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.