No i nie jest dobrze pęcherzyk jest ciałko żółte jest zarodek nie urósł i wszystko się zatrzymało
Dwa lata walczyliśmy i nasz cud został nam odebrany...
Nie wiem co teraz robić lekarz dał mi dwie opcje albo biorę tabletki albo czekam na samoistne poronienie
Dokładnie 5 lat temu wyruszyłam w pewną podróż. Bywało różnie z górki i pod górkę. Droga była kręta, wyboista, ale również gładka i pozbawiona dziur. Każdy z etapów tej wyprawy był ważny, zarówno ten trudny pokonywany w pocie czoła, jak i ten usłany wręcz różami. Moja podróż trwa dalej i mam nadzieję będzie trwała długie lata. Jestem gotowa przyjąć wszelakie jej trudy z jednego prostego powodu nie jestem samotnym podróżnikiem. Dziękuję mojejmu współpodróżnikowi, który wielokrotnie daje mi siłę i wiarę w to że razem damy radę. To dzięki niemu nie boję się ruszyć dalej i wiem że pomimo trudów dnia codziennego czeka mnie wspaniała wspólna przyszłość...
..."Bo w dalszym ciągu kocham bardziej jak wczoraj a mniej jak jutro" i tak od 11 lat
I zaczynamy 7 tydzien
czuje sie dobrze.nic mnie nie boli i przeziebienie juz odpuszcza 
Troche sie zaniepokoilam bo zauwazylam od dwoch dni obecnosc sluzu na stolcu i papierze.nie jest to sluz z pochwy. Nie e wiem moze to od lekow? Nie mam zaparc. Mialyscie tak?? Nie mam krwi ani bolow brzucha. Biec do lekarza czy poczekac az sie wylecze?
Zlosc. Wczoraj bylismy "umowieni" na przytulanki. I co? I jajco. M. nadal przeziebiony, no ok, ale mogl powiedziec "wiem, ze obiecałem, ale zle sie czuje". A on nic. Ja tez siedziałam cicho z fochem. Wczoraj i tak juz bylo (na 90%) za pozno ale nie chodzi tylko o dazenie do zaplodnienia... musimy popracowac nad komunikacja... a najgorsze (jak zwykle) jest to, ze w mojej glowie teraz wyimaginowane rozmowy, czarne scenariusze, negatywne nakrecanie sie. Chyba potrzebuje pomocy specjalisty. Serio. I sny, ktore miewam w nocy... pelne pretensji do swiata i zazdrosci. M. nie ma w domu, wyjechal. Dobrze. Chce pobyc sama.
21 dc - po zabiegu
Jutro długo wyczekiwana kontrola u ginekologa. Owulacji od zabiegu jeszcze nie zaobserwowałam, jestem bardzo ciekawa, czy a) wszystko się zagoiło, b) czy widać jakiekolwiek pęcherzyki. Idę też do zupełnie nowego, bardzo polecanego ginekologa. Czekam z niecierpliwością 
22 dc 6 cs (pełną parą)
8 dpo
Witajcie kochane :*
Noc była ciężka katar i kaszel nie dawały spokoju...
Wczoraj pod wieczór czułam tak jakby ból w piersiach a podczas
były bardzo wrażliwe, ale nie chciałam sobie nic wkręcać, ale rano były o wiele bardziej wrażliwe, a i ból się nasilił
w dodatku pojawiło się bardzo dużo śluzu ale ma taką bardziej wodną konsystencję dlatego na razie nic nie zaznaczam na wykresie 
7 września M ma urodziny, jakby się udało to byłby najwspanialszy prezent dla niego 
Temperatura znacznie skoczyła, ale nie chce robić sobie nadziei... Trzeba cierpliwe czekać 
Zaraz szykuję mleko z miodem i chyba wracam do łóżeczka 
Miłego dnia Kochane :*
Kruszynko marzymy o Tobie 
41dc,23dpo
5t5d ciąży miesiąc 2 trymestr 1
Dziś od samego rana walczę z telefonem,wczoraj położyłam go na parapecie w łazience,gdzie było rozlane mydło z wodą przez moje wspaniałe dzieci oczywiście tego nie zauważyłam dopiero wtedy jak go podniosłam.Wczoraj jeszcze jako tako działał dziś padł totalnie,rozkręciłam go(nie jest już na gwarancji)i się suszy,teściowi też kiedyś się zalał wpadł mu do miski z wodą i po wysuszeniu jest na chodzie:-)może mój też zadziała jak nie to pojadę po nowy.Najlepsze jest to że wcale się nie wkurzyłam,zero nerwów czy płaczu,wcześniej jeszcze zanim zaszłam w ciążę znając siebie nieźle bym się wkurzyła.hormony ciążowe mnie uspakajają
To tyle jeśli chodzi o mnie teraz trochę o moim Dami:-)
Mamy kolejnego zęba,super zanim się pojawił było trochę problemów,Dami miał biegunki,ślinił się i był trochę niespokojny.To dopiero dwójki,czekamy na resztę
25dc
Mój cykl w tym miesiącu wygląda jak góry i doliny
jest baaardzo dziwny, odkąd kiedy mierzę temperaturę nigdy takiego nie miałam, zawsze był bardziej ustabilizowany. Może to przez ten inofem, który piję? Czekam cierpliwie na @ i umawiam się na monitoring
za długo zwlekałam.
Dziś rano obudziłam się i takie miałam straszne myśli. Jak w zeszłym roku zaszłam w ciążę to trochu plamiłam w dniu spodziewanej @. Ginekolożka wiedziała i nie zleciła badania progesteronu tylko bete. I tak sobie wmawiałam, że gdybym wtedy miała taką wiedzę jak mam teraz na pewno bym sama porobiła badania i może udałoby się z moją kruszynką. Wiem, że to glupie myślenie, czasu sie nie cofnie, ale dalej mam wyrzuty sumienia, że czegoś nie zrobiłam...
Weekend spędzamy u teściów
lubię tu przyjeżdżać, cisza, spokój i ogródek w którym można sobie posiedzieć 
Miłego weekendu Kochane! :*
26 dc 8 dpo
Wczoraj zakończyłam duphaston.
Piersi nadal mnie bolą, brzuch lekko ćmi. Czuję sie bardzo okresowo i oaskudnie, nie mam na nic siły
Postanowiłam, jeżeli za 2 dni nie pojawi się okres to zatestuję. Myślicie że 10 dpo nie będzie za wcześnie? Widziałam takie wykresy gdzie w 10 dpo już test wychodził pozyrywny
wizyta u pani dr P 19.08 - Endo trójlinine 9mm dobre jak na ten dzien cyklu. Zaczynamy zabawe.
Dostałam masę leków, głownie witamin plus encorton, lutinus, fragmin.
Od 20 mam juz to wszystko a w dniu transferu zaczynam brac resztę. Biore lutinus bo został mi jeszcze z poprzednich procedur..trochę mnie czepnie po kieszeni ale cóż..poźniej zmienię. Boje sie..
Crio mojej 5dniowej blastki 25.08
No i dzisiaj umarla moja wiara i nadzieja na wlasne dziecko...
Podeszlismy ostatni raz do procedury na swoich komorkach. Transfer sie odbyl ale zarodka 6.2 z ktorego ciaza byla by prawdziwym cudem, wiec nie mam zludzen co do powodzenia...
Oboje suplementowalismy sie ok 4 miesiacy. Ja na diecie bezglutenowej, waga spadla kilka kg, bralam steryd (encorton) , oczywiscie zero uzywek... a wyniki jeszcze gorsze niz ostatnio gdy tego wszystkiego nie bylo.
Wysiedzialam 6 jajek z ktorych strasznie sie ucieszylam w dniu punkcji, niestety 5 dojrzalych, 1 zderadowala i tylko 1 sie zaplodnila. A nasienie masakra!! 5% ruch C reszta D.
To byla 5 stymulacja, nie mam sil na wiecej. Nie wierze ze ktokolwiek jest w stanie wycisnac z nas cos lepszego niz to co bylo do tej pory.
Na wtorek jestesmy umowieni do Gyn Katowice na rozmowe w sprawie AZ....
Moze gdzies hibernuje maluszek ktorego przeznaczeniem jest sie urodzic a gdyby nie nasza sytuacja do tego by nie doszlo?!
Po latach walki, obserwacji wiem jedno
ze zycie jest cholernie nie sprawiedliwe...
jak sie slyszy o tych wszystkich katowanych i porzucanych dzieciatkach to scyzoryk w kieszeni sie otwiera...
Mam gleboka wiare i nadzieje ze AZ nam sie uda, w przeciwnym razie strace sens istanienia...po co? dla kogo?
Mam nadzieje,ze dobry Bog wie co robi...
Po obiedzie zasnęłam. Wydaje mi się że ćmienie przedmiesiączkowe jest o wiele mniejsze, prawie niezauważalne. Tylko te uczucie jakby mnie traktor przejechał
6dc
Weekend wolny - w końcu
Wróciliśmy z zakupów ananasowych, bo sobie pomyślałam, że ananaska też spróbuję jeść. Zjadłam plasterm, a język to mnie szczypie jak nie wiem co 
Oglądaliśmy z mężem TV na lajcie, i skończyło się
- no nie mogę, w ciagu dnia
Dawno tak nie było, ale naprawdę na lajcie, bez spiny 
Dziwne uczucie, bo dziś jeszcze plamię, ale dalismy radę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2017, 19:13
miałam mega chęć na pizze pojechałam z moim P na zakupy i przy okazji zamówiliśmy pizze plus kebaba wołowego.Po pół godzi przyjechała pizza ogólnie była ok ale sosy jakoś tak mało wyraźny smak miały,za to sosy w kebabie podwójnie ostre mimo że wzięłam mieszane,zjadłam pól reszte dałam mojemu P.Na drugi raz zamawiam tylko z łagodnym jak już coś Dami oczywiście też był zainteresowany kebabem dałam mu kawałek mięsa bez sosu,chciałam mu zaoszczędzić ostrych wrażeń w małej buzi.Teraz idą w ruch butelki z wodą tak nas suszy po tym kebabie hihi Jeden plus jest taki że nie mdli mnie ani brzuch nie boli:-)
A teraz idziemy się kąpać i spać
Dobranoc:-)
Dni plodne skonczyly sie przy 24dc. Pozniej niz w poprzednim...mam wrazliwe piersi, takze moze w ciagu tyg zaczne nowy cykl.
oby w piatek lub sob dostac. To bedzie najlepszy czas 
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2017, 22:38
27 dc 9dpo
Temperatura nie spadła, okresu jeszcze nie ma chociaż termin na jutro. Piersi nadal tak samo bolą. Czuję kłócie przy lewym jajniku.
30 dc 12dpo
5 dni po odstawieniu duphastonu. Okresu brak, brzuch nadal boli
Temperatura 37,02 nie spada
Czy któraś z Was też tak miała po duphastonie?
Chyba umówię się do ginekologa
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 sierpnia 2017, 08:07
6 tc, 1 d
Dziś pospałam aż do 9!
ale to dobrze, dzień szybko zleci bez męża. Pogoda paskudna, pada i zimno
aż się nic nie chce, mieli przyjechać goście ale ciotka się rozchorowała. Szkoda bo było by wesoło, no ale jakoś się pchnie ten dzień. Może w szafie poukładam, zobaczę. Jutro już do pracy wracam. Czuję się lepiej, katar jeszcze jest oczywiście i kaszel delikatnie, ale mokry odrywa się więc przejdzie lada dzień.
Wczoraj już myślałam że będę wymiotować, ale jednak nie. Kruszyna jeszcze nie dokucza aż tak bardzo, ale oznaki o sobie daje.
Chroń Boże nasze maleństwo
:*
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.