Poczekalnia Czy w końcu wydarzy się cud ? 27 sierpnia 2017, 13:07

Niestety dziś dopadła mnie straszna wiadomość. Moja ciężko chora przyjaciółka jest już praktycznie umierająca. Lekarze biegają koło niej nie wiedząc co jeszcze zrobić, aby ją utrzymać przy życiu. Powiedziałam Bogu, że mogę nigdy nie mieć dzieci byleby tylko ona żyła....... ale odrodził jej się toczeń i atakuje mózg. Może się to skończyć trwałym kalectwem lub śmiercią..... Błagam - już nie muszę mieć dzieci - byleby tylko wyzdrowiała :-(

13 DC
O 10 miałam mocne pobolewanie w jajników nie mogłam chodzić. Czyżby w tym momencie była ovu?
Kto tam wie.
Test ovu zrobiony dziś znów pokazał 2 tłuste krechy.
Może to wynik zastrzyku piątkowego ehhhh.

Właśnie mam ostatni wlew z intralipid.
4 godzinki i po bolu a potem serduszkowanie.
Jutro monitoring potwierdzający ovu.
I odliczanie.
Nie wiem czy będzie kolejny cykl czy ten nie będzie ostatni.

I po weselu ;) Pogoda nie dopisała, ale ogólnie atmosfera ok. Wróciliśmy dość wcześnie.

Już od piątej nie mogę spać, łamie mnie w kościach, bolą mnie mięśnie, pewnie jakieś przeziębienie idzie.

Temperatura dziś trochę podskoczyła, a to znak, że już niedługo kolejny cykl. Przy okazji sprawdziłam szyjkę, wysoko, zamknięta za to śluz nadal biały serkowaty ale dziś lepki.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 28 sierpnia 2017, 07:27

26 dc
Bardzo jasne plamienie jest. Czekam na @ mimo, ze to wczesnie jak na mnie... no nic. Co mnie dzis wkurzylo to to, ze nie udalo mi sie zmierzyc temp. Wiecie, dopiero zaczelam przygode z termometrem od polowy tego cyklu, aby sie wprawic i w nastepnym juz od poczatku tworzyc piekny wykres:) no i dzis w nocy obudzilam sie, patrze a tu 2:30 i mysle "nie mierze, spie dalej, zmierze o 5"... i co? Figa z makiem. Juz nie zasnelam! Krecilam sie, wiercilam, przykrywalam, odkrywalam, karuzela mysli. I tak by nie byla wiarygodna ta tempka... a wczoraj tez bez pomiaru, bo na wyjezdzie... omijacie czasem jakies dni pomiaru? Czy mierzycie i klikacie "ignoruj ten pomiar"?

13 cs, 15 dc
Dziwnie się ten cykl zaczyna... 10 dc w klinice niepłodności lekarz stwierdza, ze pęcherzyk ma 17 mm. Nakazuje wstrzemięźliwość 2 dni i każe serduszkować kolejne 3 dni z rzędu czyli 12, 13 i 14 dnia cyklu. Wzdrygam się i mówię, że trochę chyba za wcześnie, bo ja nie miewam tak wcześnie owulacji ( przez 12 cs owulacja zdarzyła mi się najwcześniej 15 dc!). Jednak wzięłam sobie jego zalecenia do serca i tak też z mężem działaliśmy. Co ciekawe 13 dc pojawił się ból owulacyjny! Test prawie pozytywny (musiałam porównać z kolejnym, żeby stwierdzić "prawie"). Następnego dnia temperatura wzrasta o ok. 0,2 stopnia. Robię test owu i wychodzą 2 tłuste krechy. Dziwne...
Rozumiem, ze temperatura może lekko wzrosnąć przed owu, ale żeby ból owulacyjny pojawił się dzien przed pozytywnym testem owu? Albo mam już takie urojenia bolowe ;DDDD Albo pik LH nastąpił wieczorem (wtedy kiedy był ból), a rano w moczu jeszcze było go dużo.
Cholera wie ;)
p.s. Aha i po tym moim ostatnim dołku, doszłam do wniosku, że w tym cyklu postaram się mówić sobie same pozytywne rzeczy w stylu: jestem młoda, uda się, będzie dobrze, kto jak nie ja? itp. itd.
Kto ze mną robi sobie takie wyzwanie :) :) :)?

Thinkpink Kolejny miesiąc... 27 sierpnia 2017, 21:34

Od dwóch dni żyję w ciągłym stresie. Strasznie się boje że to ciąża pozamaciczna. Co prawda przyrost bety jest bardzo ładny bo prawie 160% w 48h ale jak to stwierdził lekarz " jeżeli nawet jest to pęcherzyk ciążowy to jest umiejscowiony na pograniczu". Postanowiłam tym razem odwiedzić innego lekarza który przynajmniej odpowie na moje pytania. Bóle miesiączkowe ustały, plamień brak za to strasznie bolą mnie jajniki w tym wielka przewaga prawego jajnika którego czuję cały czas. Mam nadzieje że ten tydzień przyniesie tylko dobre wieści.

Karola___ Czy kiedyś się uda... ? 27 sierpnia 2017, 22:07

Ciąża zakończona 27 sierpnia 2017

No to już czekam w kolejce..wyniki pewnie ok 10..

AleksandraW Udało się! cud ! 28 sierpnia 2017, 00:19

Rozpoczął się nowy etap w naszym życiu. W końcu udało się przeprowadzić laparoskopie torbieli jajnika (18.08)i od zeszłego poniedziałku jestem w domu. Na jutro umówiłam się na ściągnięcie szwów. Ponadto coś podkusiło mnie żeby kupić testy owulacyjne. Jeśli działają jak należy to chociaż to mało prawdopodobne, ale miałam owulację wczoraj. Z duszą na ramieniu robiłam poszczególne testy, bo natrętnie wracały słowa lekarki sprzed operacji, że mam PCOS. Nigdy na poważnie nie zabierałam sie za sprawdzanie swojej płodności testami i wiem ze to może być tylko sugestia. Ale tak jak do piątku kreska ciemniała, Tak teraz blenie więc chyba poli-jajniki mogę wykluczyć. Czekam cierpliwie na rozwój wypadków. Tak jak już rozmawiałam z Mężem, to co my mogliśmy zrobić już się stało, reszta w rękach Boga/ losu.

Czyżby?
10xvvvd.jpg
Boję się uwierzyć!

gozik "Miłość na szkle" po stracie 28 sierpnia 2017, 07:47

Dziś zrobiłam 3test ciążowy.3pozytywny.Jestem za granicą i nie mogę sprawdzić bety...strach jest przeogromny.Dopiero w sob/ndz podjedziemy do szpitala spr poziom bety.Do tego czasu cieszę się każdym dniem.
Przy poprzedniej ciąży zrobiłam błąd,bo nie prowadziłam pamiętnika,teraz postaram się coś skrobnąć,by nie zapomnieć.
Ten Malutki cud wrócił do nas w 7cpp.Nastawialismy się już na konieczność in vitro i drogich badań immunologicznych a tu taka niespodzianka.
W pon 4.09 wizyta u innego immunologa,bo mój jest niedostępny do 20.09.
Boimy się z Mężem kolejnej straty...
W tej ciąży brzuch jakoś strasznie nie boli,cycki tylko trochę i niezmiennie latam co chwila na siusiu.

Matko Boża i Św.Rito miej nas w opiece.

7 tc, 2 d.

Hej kochane :* <3
za mną cudowny weekend z mężem, trochę poszaleliśmy z <3 ale było super :) Czuję się dobrze, w nd mdłości jakby trochę ustąpiły, ale w nocy piersi strasznie bolą. I jestem strasznie senna. Mieliśmy wczoraj jechać na pokaz Air Show do Radomia ale za długo spałam :D
za 16 dni wizyta i USG.
Znowu się zobaczymy kruszyno :) :* <3

Nadal nie wierzę . Jutro powtórzę test i jeśli mnie nie oszukało to polecę na bete. Tyle myśli i jedna wysuwa się na pierwszy plan...nie wiarygodne, w końcu. Tak bardzo boję się uwierzyć w to szczęście.

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 28 sierpnia 2017, 11:25

3 dc 7 c

Witajcie kochane :*

Wczoraj z M za dużo nie porozmawialiśmy o ostatnich wydarzeniach, u niego w domu ciężko o prywatność :/
Pogadaliśmy trochę w aucie przed moim odjazdem, a resztę rozmowy skończymy dzisiaj ;)
Dzisiaj już wróciłam do świata żywych po @, powoli się kończy ;)

Wczoraj nie umiałam się z niczego cieszyć, jeszcze jak weszłam na FB to zasypała mnie lawina zdjęć koleżanek w ciąży :( kolejny gwóźdź który mnie dobił totalnie ;(

Przytłaczające to wszystko jest...
M stwierdził, że na badania się wybierze mimo naszego wyjazdy żeby wiedzieć na czym stoimy, a mnie mama nadal namawia na zabieg HSG dalej nie wie co robić...

Dzisiaj dzień na spokojnie, bez nerwów i myślenia o tym ;)
Najwyższy czas zabrać się za paznokcie :D

Miłego dnia kochane :*

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 28 sierpnia 2017, 11:27

19 tc (18t4d)

Dziś Fasolka wierci się jak szalona od rana :D Hasa sobie w środku a ja od czasu do czasu mówię do Niej i na uspokojenie teraz włączyłam Jej Radio Chilli ;) Chyba słucha, bo kopniaczki ustały ;)

Zaczynamy tak naprawdę ostatni tydzień pracy - od przyszłego tygodnia mam wizyty u endokrynologa i u ginekologa więc raczej nie będę przesiadywać całymi dniami przed komputerem. A jak tylko dostanę zwolnienie pojadę od razu do pracy je złożyć i się pożegnać. Już raczej bez większych sentymentów - ostatnie tygodnie, mimo, że w domu to były dosyć intensywne (ciągłe zastępstwa, przekazywanie spraw, wyjaśnianie itp.) A też przyzwyczaiłam się już do siedzenia w domu, więc teraz jedyne czego mi właśnie brakuje to czasu na swoje sprawy, na obmyślanie planu kompletowania wyprawki i pokoiku dla Dziecinki.

Wczoraj też kupiłam bilety na kabaret Hrabi w ramach prezentu dla Męża na naszą 3 rocznicę :) oznajmił mi niestety, że 30tego sierpnia, w naszą rocznicę, ma wyjazd służbowy po pracy... Także ze świętowania nici, ale pójdziemy na kolację gdzieś dzień przed lub dzień po. A bilety są akurat na 10 września, więc to będzie dobra okazja na dłuższe świętowanie. Dodatkowo 2 września, jak w każdy ostatni weekend wakacji, robimy z moimi Rodzicami grilla rocznicowego ;) Więc okazje będą nawet dwie w razie czego.

efta historia jak ich wiele... 28 sierpnia 2017, 14:21

39 tydzień (38t1d)

Pół nocy nie spałam. Przewalałam się z boku na bok (bo na wznak leżeć nie moge bo zaraz mi się słabo robi) i myślałam , a to o dzisiejszej wizytcie, a to ogólnie o cesarce, pobycie w szpitalu itd.

Na wizytę szłam jak na ścięcie.
najpierw spotkanie z położną. Tu wszytko dobrze. Pochwałka za to, że tak mało przytyłam. Powiedziała, że to rzadkość.
Lekarz tylko mnie zobaczył, to powiedział, no jesteś rozbieraj się.
na fotelu ok, szyjka długa, uformowana , zamknięta, główka wysoko.
usg: mała waży 2800, a wiec 200 gram wiecej niz na poprzednim badaniu, przepływy prawidłowe, łozysko bez zwapnień :) Mierzył wszytko tak długo i dokładnie, że aż mi się słabo zrobiło i musiałam się na bok przekręcić.
uff jest szansa, że urodzę małą w piątek według planu i że bedzie miała prawie 3kg :) lepszych wieści nie mogłam usłyszeć. uspokoiłam się bardzo. szczeście ze mnie emanuje :)

Cały czas zerkam na test. Taka wyraźna, nie może się mylić prawda? Powiedziałam małżowi, ale nie chciałam go nakręcać, więc tak na luzaku. Że to nic pewnego i będę powtarzać test. Ciągle sobie powtarzam, że to niemożliwe. Nagle w 26cs samo zaskoczyło, nie spodziewałam się tego. To miał być nasz ostatni staraniowy cykl. Mieliśmy zamiar odpuścić na kilka miesięcy, zebrać siły na klinikę, w ogóle nie pokładałam nadziei w tym cyklu, czekałam na @. Zmierzyłam rano temperaturę(o bezbożnej godzinie 4:30 :/), wyszło mega nisko, to nic. Nie testuję, jutro przyjdzie @. Poszłam do łazienki, a tam czekał przygotowany test. Stało się...i mam nadzieję, że jutro stanie się znowu, a @ zawiesi działalność. Piszę bo nie mogę myśleć o niczym innym, ale nadal panikuję, że jutro będę te wpisy kasować opieprzając się za brak cierpliwości :)

Mamy to. Stało się :) Zaznaczam zieloną kropkę <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2017, 07:32

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 29 sierpnia 2017, 07:44

27dc
@ zaraz tu bedzie pelna gębą. Jest krew, jeszcze nie taka "z glebi brzucha" ale pozamiatane. Podsumowujac: @ wczesnie zaczela sie rozkrecac i dlugo sie rozkrecala. Tym mnie zwodzila dajac nadzieje na pozytyw. Nie czuje sie glupio, bo to nie bylo bezpodstawne nakrecanie sie. Come on, plamienie w 23 dc? Chyba mialam prawo sie ludzic? Dzis cycki staja sie flakami a temp jak u truposza. O dziwo nie czuje sie zle, chyba wiesiol pomaga na pms. Anyway szkoda szkoda... bylby piekny poczatek jesieni.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 29 sierpnia 2017, 08:10

Jeszcze dodam, ze jesli @ "poleje sie" dzis to znaczy, ze cykl krotszy o 4 dni od tego, co wykalkulowalam. Psuje mi to wizyte u gina i dni plodne, ktore chce spedzic z Mężem. A teraz jest szansa, ze plodne wypadna w moj wyjazd (5dniowa rozlaka z M.). Shit.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)