w sobote zjezdza sie do nas pol naszej kochanej rodzinki i zostaje na weekend. Wiec nici z serduszkowania.
Niby juz jest po owulacji (wedlug testow) ale ovu niczego jeszcze nie zaznaczylo. A jak nie zaznaczy? Tzn ze z moja temperatura cos nie tak? Jak jest u was?
Jutro spotkanie. O 15h. Moj M wzial wolne, bedziemy sie z tym zmagac we dwoje.

biedronka1982 W poczekalni 29 sierpnia 2013, 16:16

Basen w pracy, troche sie ponaciagalam. Oby ewentualna fasola przez to nie wypadla!!! Teoretycznie moge sie do testu przymierzac, moja faza lutealna zaczyna sie od 12 dni. Ale jak ta koza uparta, wole do poniedzialku poczekac, bo to ostateczny termin @ jest.
Temperatura skoczyla, objawow przybylo. Ale sie nie napalam, bo przed @ zawsze jestem w ciazy i to urojonej zwykle! :-P Moze z malym wyjatkiem: slodkie mi cos przestalo wchodzic! To jest akurat dziwne!!!...
Na wszelki wypadek stop serduszkowaniu. Jaka szkoda! :-(


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2013, 18:26

A więc maluszek rozwija się prawidłowo ;)
Długość ciemieniowo-siedzeniowa 69,4mm
Przezierność karku 2,00 mm
płyn owodniowy w normie

Markery wad chromosomalnych: kość nosowa obecna, przepływ na zastawce trójdzielnej prawidłowa

Anatomia płodu obraz prawidłowy

Miałam też zrobione test PAPP-A (test podwójny) też dostałam skierowanie więc nie płaciłam.


I moje przypuszczenia się sprawdziły na 80% dziewczynka ;D

termin porodu wg USG 5 marzec


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2013, 08:01

511028ycuf32onrc.jpg


439857hze1vgnqaz.gif
Modlitwa o łaskę macierzyństwa:

Maryjo, Matko Jezusa!
Pod swoim sercem nosiłaś Zbawiciela świata.
Dzięki łasce Ojca naszego w niebiosach poznałaś czym jest radość i ból macierzyństwa.
Znasz moje imię. Znasz moją udrękę i smutek.
Z ukochanym małżonkiem nie możemy doczekać się upragnionego dzieciątka.
Wierzę, że dziecko przychodzi na świat dlatego, że tego chce Bóg.
Dlatego z głęboką wiarą i ufnością błagam Cię o wyproszenie u Stwórcy łaski macierzyństwa.
439857hze1vgnqaz.gif

1626522v9748pzycx.gif

Najlepiej dziś wejść pod kołdrę i nie wychodzić do ludzi. Właśnie ochrzaniłam gościa ze składu budowlanego. Wczoraj podał cenę za pustaka 6 zł, dziś zadzwonił, że pomyłka i jutro przyjadą pustaki po 6,20. Myślałam, że mnie sz.... trafi. Stwierdził, że nie popatrzył wczoraj na magazynie ile mają. Pewnie, najlepiej jeszcze z kogoś zedrzeć ile można. Jak zaczął się rzucać zapytałam czy rozmawiam z prezesem, a na słowo: nie, odpowiedziałam: w takim razie zadzwonię do prezesa. Dziękuję. Gość zaniemówił. A niech się denerwuje. Ja już ostatnio jestem u kresu wytrzymałości. Z takimi podwyżkami, to my się nie wybudujemy nawet za 50 lat! Masakra. Czas iść wypić melisę, bo ostatnio wszystko mnie irytuje. PMS pełną parą!

Jak się tym razem nie uda to się poddaję

To dziś....moje być albo nie być...a w zasadzie nasz być albo nie być....wczoraj dowiedziałam się ze mój szwagier nie będzie miał dzieci (pół roku po ślubie) to brat mojego męża...ostatnie wyniki....nie wiem..ja się nie znam..ale to co najważniejsze jest kiepskie..czyli żywotność.
Dziś mój D. idzie do urologa..boje się...ryczałam wczoraj jak bóbr...bo jeśli się okaże że jest źle to co??:( ja wiem wiem..ze inni maja większe problemy...ale to jest mój największy PROBLEM!Pytałam się D. czy chce żebym z nim jechała...powiedział że nie....później jak zobaczył moja minę to zmienił zdanie...koniec końców jestem w pracy...i cały czas myślę co będzie..co będzie jeśli problem jest po jego stronie...kocham go..jest całym moim życiem...boje się.....mnie również dziś czeka lekarz...idę do gina ...do innego niż zwykle chodzę..chce zobaczyć co mi powie całkiem inny lekarz..proszę trzymać kciuki...
Jak to napisała jedna z Was....: jeśli jest problem po mojej stronie to lepiej...łyknę jakieś tabletki..może jakiś zabieg...a facet...facet nic nie może:(

No i chyba będę miała prace. Nie jest to tak jakby miało być ale trudno nie będę dalej siedzieć w domu!!! Będę pracować w pizzerii,niestety jest ona wlasnoscia syna mojego bylego szefa. A po zwolnieniu z poprzedniego lokalu nie miałam zamiaru go więcej widywać.. Na razie nic nie wiadomo jedynie tyle ze wie ze chce tam pracować bo już do mnie dzwonil.. Troche się boje bo co jeśli teraz zajde w ciaze,wtedy to mu na pewno zajde za skore.. No coz zycie. Co ma być to będzie!..I będę pracowala z kucharzem gejem wiec mój się nie będzie musial martwic ze mnie podrywa:-))) Na pewno zarobki będą nie zbyt zadowalające ale bynajmniej jakies będą!
Znowu mam strach czy dam sobie rade a wiem ze dam.Smieszna jestem!!
Będę pracować to będę miała mniej czasu na myslenie o ciąży i to jest NAJWAZNIEJSZE:-)))

Muszę sobie zapisać, bo zapomnę a kilka fajnych informacji znalazłam na tej stronie

http://klinikanieplodnosci.pl/nieplodnosc-kobiet.html

MILA jak będzie tym razem?? 31 sierpnia 2013, 16:18


chyba nie jest za dobrze !!

czas upłynnienia wynik 100 norma <60
Lepkość wynik ++
liczba plemników wynik 163 norma >15mln
aglutacja wynik ++ norma (-) - chyba do dupy!!

Ogólny % ruchliwych - 53 norma- >40
ruch szybki linearny - wynik 7
ruch w miejscu - wynik 6
ruch wolny linearny i nielinearny wynik 40
brak ruchy - wynik 47

Mój organizm- nawala: anemia, bakterie w moczu-jakieś bezobjawowe zapalenie, no i antybiotyk...o żelazie nie wspomnę, nawet nie chcę myśleć o skutkach ubocznych w postaci zaparć i wymiotów:(

Z dobrych wiadomości to Alusia-zdrowa, duża ok. 3200gr., prawidłowo ułożona.Łożysko na lewej ścianie, wysoko, krążek trzyma, czekamy na 37 tydzień( wcześniej doktor obiecał 36 tydzień),no i na 17 września wizyta!!!
Tak bym chciała urodzić 19 września...w urodziny mojego synka...ale miałby radość z prezentu!!!;)Kto wie???

Zresztą ciągle słyszę inny termin porodu, to 29 wrzesień, to 5 październik, to 6 październik, w zależności od USG raz tak a raz tak...a Ja 5 października, to muszę być już na pierwszych zajęciach w szkole;)...Jak to zrobimy Alibabko???;)


Pozdrawiam Was dziewuszki!!!

A mój chłop? Pokorny, ale do końca naprawić się go nie dało;)
Resztę ponoć muszę wybaczyć...

Drogi Pamiętniczku!!
Net padł mi w pracy nie będę go miła chyba z tydzień więc w domu wchodzę.. Będę zawsze po 18.... Oh dzień pełen pracy pracy i pracy... Nie myślałam dziś o dzidzi bo ja chyba się zablokowałam nie wiem co mam zrobić.. Pełna piersią biorę oddech i postanawiam
1 Nie myśleć non stop o dzidzi
2 Kochać się z mężem jak będziemy mieli na to ochotę nie że trzeba bo dni płodne
3 Nie znikać z owufriend

Trzy postanowienia do spełnienia... Dziś nie czuję jak rymuję hehehe
Mam dobry nastój nie płakałam długo może 10min:).... Czas na luzzzzz.. Jak to nie pomoże to odpuszczę w ogóle co ma być to będzie... Pragnę mieć maluszka ale czy muszę się tak męczyć? Co ja do cholery zrobiłam że moja psycha nie chce puścić musze się czymś zając i postanowiłam że na basen pójdę 3 razy w tyg. aby się odprężyć i to dobry pomysł od poniedziałku zaczynam... Tak to dobry pomysł.... Do jutra:)

Jakieś choróbsko rzeczywiście się zbliża. Mięśnie bolą, skóra okropnie wrażliwa na dotyk, temp. ciała 37,3. I nudności... Tylko nie ma żadnego bólu gardła, kataru. Dziwne.

Endokobietka Starania Endokobietki 29 sierpnia 2013, 20:42

Pani Doktor dzwonila po 19 z wynikami krwi.
Trisomia 21, 13 i 18 super.
Podala mi 2 wyniki: PAPP-A 1:9380 i cos jeszcze 1:63500, wiec jest dobrze.
Toksoplazmoza i cytomegalia wyniki negatywne czyli nie mialam i nie jestem odporna - trzeba uwazac.
Rumien pospolity mialam i jest odpornosc.


Ufff die spac...

przyszła za wcześnie już myślałam, że odeszła. byłam pewna, że odeszła. po jednym dniu spokoju znowu czułam już znany ból brzucha i pojawiło się plamienie. Nie wiem co się dzieje, jeszcze tak nie miałam. Czy to normalne?? zawsze było tak, że odchodziła powoli aż w końcu koniec a tu takie coś... czy to nadal @ czy co to jest?? czy któraś z Was tak miała?? :(

I jutro już piąteczek i weekend 2 dni wolnego. Cieszę się, bo ten tydzień jakiś dla mnie ciężki jest.

Mona :) Starania 29 sierpnia 2013, 23:06

no i byłam dziś o endo i znów załamka TSH spadło tylko do 9:/ dawka E150 kolejna wizyta 24.10 a okresu jak nie było tak nie ma

Dziś cały dzień chodzę wkurwiona i wiem że idzie ta wredna @... Nawet klienta się oberwało dziś... Nie wiem co mi jest i sama nie wiem na co się złoszczę tak po prostu..... Dzień do dupy jednym słowem nie ma co pisać bo dziś mi tylko nie cenzuralne słowa przychodzą do łba... Mam nadzieję że lepszy dzień mnie zastanie jutro... A zgodnie z owu powinna zawitać jutro @.... Według mnie w niedzielę... Znów będzie mnie wszystko bolało bo po łyżeczkowaniu mam silne bóle i leci ze mnie jak z kranu....:(:(

Wynik FSH wyszedł 5,2. Mi do kwalifikacji potrzebny jest poniżej 15, czyli jest dobrze. Jutro jadę do kliniki. Sama ciekawa jestem co uda nam się załatwić.
Byłam dziś u pani psycholog. Stwierdziła, że omotałam ją niesamowicie. Że ja jako pacjentka owinęłam ją sobie wokół palca. Że ma wrażenie, że zamieniłyśmy się rolami. I że czas to zmienić, bo właśnie zdała sobie z tego sprawę. A ja głupia myślałam, że zaczęłyśmy się rozumieć.
Cały dzień chodzę nieprzytomna. I dochodzę do wniosku, że moja niska temperatura ciała spowodowana jest brakiem progesteronu w organizmie. Gdy go brałam czułam się bardzo dobrze. Kiedy go odstawiłam temperatura nagle spadła do 34 stopni. Brałam wcześniej 6 lat ciągle progesteron i organizm najwidoczniej teraz bez niego sobie nie radzi. I wcale nie chodzi o moje jajniki tylko termoregulację i ciśnienie. Dziś to mam wrażenie jakbym była jakimś Zombie.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)