mirka14 wierzę że się uda 13 stycznia 2014, 16:51

A na ostatniej wizycie dowiedziałam się że łożysko się nie podnosi i najprawdopodobniej cesarka :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 stycznia 2014, 11:50

biedronka1982 W poczekalni 31 sierpnia 2013, 09:35

No to sie nastestowalam i nabylam w ciazy, ze hoho!
Plamienia brazowego ciag dalszy, brzuszek znajomo ciagnie, doskonale wiem, co bedzie dalej! Zaraz sie kranik odreci i bede mogla na wykresie rozpoczac nowy cykl.

Jaka jestem wsciekla!!! Teraz w mojej glowce kolacze sie tysiac mysli i wyrzutow do samej siebie:
- po cholere ci bylo to serducho dzis rano?!
- basen tez sobie moglas w czwartek odpuscic!
- a kolezanka doradzala, nie idz na fitness, polez!
- czy ty naprawde potrzebujesz do zycia alkoholu?!

A fasola byla, naprawde, czulam ja!!! Wolala na wolnosc, po co jej taka glupia matka i taki glupi ojciec!?

Teraz to juz tylko placz i pretensje do samej siebie zostaja...

Dziewczyny byłam wczoraj na monitoringu u innego lekarza bo mój na urlopie:) Jestem pod bardzo duzem wrażeniem pod względem kultury osobistej lekarza oraz jego uprzejmości do pacjentki:) Takiego lekarza jeszcze nie spotkałam :) W poniedziałek kolejna wizyta:) Wizyta przebiega w miłej atmosferze bezstresowo:) Na końcu mnie odprowadził z gabinetu do poczekalni a że byłam chyba ostatnią pacjentka bo już późno było to z mężem zamienił zdanie na temat wizyty i naprawdę super gościu !! :)


A rezultat badan taki : w prawym jajniku pęcherzyk 17 mm a w lewym jajniku 16 mm :) Zobaczymy jak bedzie w poniedziałek :)


Ogólnie mówił że jak oboje z mężem jesteśmy płodni no bo jesteśmy to trzeba dac na luz i napewno będe w ciąży, bo jestem młoda i ogólnie zdrowa ;) Jakos tak po wizycie u niego czuje sie spokojniesza i pełna nadziei :) Nawet jak w tym cyklu sie nie uda to napewno nam sie kiedys uda !! :) I tego sie trzeba trzymac takiej myśli :)

P.S w porównaniu z naszymi lekarzami w naszym mieście ( które nie jest aż tak duże) ma super nowoczesny sprzęt:) Pierwszy raz spotkałam sie z takim czyms jak jednorazowe papcie do pacjentki;) Profesjonalizm :)

Przesunęło mi owulacje... prawdopodobnie mam ją dzisiaj... najlepsze jest to że nie wiem czy będzie dzisiaj serduszkowanie i czy moja szansa na zajście w ciąże się powiedzie... Nie mam już siły walczyć ze swoim organizmem... Tak bardzo chce mieć dzidziusia a tak ciężko jest to zrobić ;(

Mój organizm sobie ze mnie żartuje... już myślałam że w tym miesiącu owulki nie będzie bo wczoraj miałam suchość jak nigdy do tej pory a dzisiaj wilgotno i wodniście... pewnie owulka się przesunęła. <3

322173ul1svytggs.gif

INSTRUKCJA PRZEPROWADZANIA TESTU OWULACYJNEGO

Co 3-4 para ma problem z poczęciem dziecka. Ponad 30% populacji jest dotknięta bezpłodnością. Problem stale narasta. Często przyczyny są trudne do ustalenia, nie bez znaczenia jest stres, dieta, zmęczenie ale także zaburzenia hormonalne oraz przebyte choroby. Określenie momentu maksymalnej płodności (owulacji, jajeczkowania) celem precyzyjnego określenia terminu współżycia oraz zbadanie czy kobieta jest w ciąży jest bardzo ważne dla wszystkich starających się par. Wszystkie te informacje można precyzyjnie ustalić za pomocą testów owulacyjnych oraz testów ciążowych.

Testy owulacyjne stosujemy aby wykryć owulację, zaplanować ciążę, zaplanować płeć dziecka, zredukować koszty monitoringu cyklu. Za pomocą testu owulacyjnego możemy określić samodzielnie w domu najbardziej płodne dni w danym cyklu.

Stosując testy owulacyjne można zwiększyć prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w danym cyklu z 12% do 35%.

Testy owulacyjne stosujemy celem wczesnego wykrycia piku LH (skoku hormonu lutenizującego), który ma zawsze miejsce do 36 godzin przed wystąpieniem owulacji. Test owulacyjny wykrywa owulację przed jej wystąpieniem, dzięki czemu możemy maksymalnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Owulacja następuje w ciągu 24-36 godzin od piku LH (pozytywny test owulacyjny). Komórka jajowa gotowa jest do zapłodnienia przez 24 godziny – tylko 24 godziny – 1 raz w każdym cyklu. Płodny okres kobiety trwa od pozytywnego testu owulacyjnego przez 36 godzin. Współżycie w tym płodnym okresie to największa szansa na zajście w ciąże.

Na początku należy ustalić długość cyklu. Jest to liczba dni od pierwszego dnia krwawienia miesiączkowego do dnia przed rozpoczęciem następnego krwawienia. Jeżeli cykle nie są regularne długość cyklu to długość najkrótszego cyklu w ostatnich 3 miesiącach.

Jeśli cykle są krótsze niż 21 dni i dłuższe niż 40 dni należy skonsultować się z lekarzem. Jeśli nie znasz długości swojego cyklu możesz rozpocząć testowanie 11 dnia cyklu. Wykonujemy 1 test dziennie do momentu wykrycia piku LH. Test powinien być przeprowadzany codziennie o zbliżonej porze, najlepiej pomiędzy 15-18. W przypadku starania się przez dłuższy okres czasu zaleca się testowanie 2 razy dziennie: rano pomiędzy 7-10 i wieczorem 17-22.

Przed rozpoczęciem należy przygotować naczynie do pobrania moczu oraz zegarek. Należy unikać testowania z pierwszego porannego moczu, LH jest syntetyzowane w organizmie wcześnie rano, próbka z nocy może nie wykazać piku LH pomimo jego wystąpienia. Należy ograniczyć spożywanie płynów w ciągu 2 godzin przed wykonaniem testu. Mocz zbieramy w pojemniczku pomijając jego pierwsze krople (strumień początkowy). Opakowanie po otwarciu wraz z pochłaniaczem wilgoci wyrzucamy do kosza. Każdy z testów zapakowany jest w indywidualne opakowanie. Test zanurzamy w pojemniku z próbką moczu w taki sposób, aby nie przekroczyć paska odgraniczającego - na teście.

Po 8 sekundach pasek należy wyjąć i położyć go na suchej, płaskiej powierzchni. Po 5 minutach należy odczytać wynik, jeśli mocz jest bardzo rozcieńczony wynik można odczytać po 10 minutach, nie należy sprawdzać po 15 i więcej minutach.

TEST NEGATYWNY – (nie ma piku LH) - brak kreski testowej lub kreska testowa jest dużo jaśniejsza od kreski kontrolnej. Poziom LH jest jeszcze zbyt niski, badanie należy powtórzyć w dniu następnym lub po 12 godzinach.

TEST POZYTYWNY – (jest pik LH) - na teście pojawiają się dwie kreski – kreska testowa i kontrolna są w tym samym kolorze, lub kreska testowa jest ciemniejsza. Jeżeli kreska testowa jest lekko jaśniejsza od kontrolnej wtedy także uznajemy, że wynik testu jest pozytywny. Nie ma konieczności wykonywania ponownych testów. Za około 12 godzin można rozpocząć starania, owulacja nastąpi w ciągi 24-36 godzin, za ok. 18 godzin powinien się pojawić śluz płodny.

TEST BŁĘDNY – nie pojawia się kreska kontrolna ani testowa.

Wyniki testowania pokrywają się w 99% z USG. Owulacja najczęściej występuje w ciągu 24-48 od piku LH (pozytywnego testu owulacyjnego). Starania najlepiej rozpocząć po 12 godzinach od pozytywnego testu. Dla zwiększenia szans na ciążę zaleca się 3-4 dni wstrzemięźliwości przed staraniami. Jeśli regularnie dokonujesz pomiaru temperatury - pozytywny test owulacyjny powinien pojawić się 1-2 dni przed skokiem temperatury. Większość kobiet z regularnymi cyklami wykrywa skok LH w ciągu 5 dni od momentu rozpoczęcia testowania.

Jeśli masz nieregularne cykle możesz potrzebować więcej niż 5 dni, lub należy rozpocząć testowanie wcześniej. Jeśli w 2 cyklach nie stwierdzasz owulacji potwierdzonej testami oraz innymi objawami (ból w okolicy jajnika, skok temperatury, zmiana śluzu itd.) należy skonsultować się z lekarzem celem dokładnej diagnostyki.

Jest wiele czynników wpływających na zapłodnienie i zagnieżdżenie. Czasem całkowicie zdrowa, płodna para potrzebuje kilku miesięcy regularnych starań aby doszło do ciąży. Jeśli po 6 miesiącach regularnych starań nie udało się zaleca się skonsultowanie się z lekarzem celem przeprowadzenia dokładnej diagnostyki obojga partnerów.

Testy należy przechowywać w temperaturze pokojowej do 30st, nie zamrażać.

322173ul1svytggs.gif

POWODZENIA KOCHANE MOJE
430879r88elc0afn.jpg

1422925qtl6xg7doy.gif

INSTRUKCJA PRZEPROWADZANIA TESTU CIĄŻOWEGO

Testy ciążowe stosujemy celem wczesnego wykrycia ciąży. Test ciążowy wykrywa obecność hormonu HCG - gonadotropiny kosmówkowej - hormonu, którego poziom zawsze znacznie wzrasta w przypadku ciąży.

Poziom HCG zależy od zaawansowania ciąży. Normalny poziom HCG dla kobiety nie będącej w ciąży jest to do 5mIU/ml, u kobiety w ciąży poziom HCG powinien systematycznie przyrastać, w dniu spodziewanej miesiączki może wynosić 100mIU/ml na koniec pierwszego trymestru ciąży nawet 200 000mIU/ml.

Test ciążowy powinien być przeprowadzony rano, zaraz po przebudzeniu z nocnej próbki moczu (jeśli przeprowadzasz test przed terminem miesiączki), w przypadku testowania po terminie godzina wykonania testu nie ma znaczenia.
Przed rozpoczęciem testowania należy, przygotować naczynie do pobrania moczu oraz zegarek. Mocz zbieramy w pojemniczku pomijając jego pierwsze krople (strumień początkowy). Opakowanie po otwarciu wraz z pochłaniaczem wilgoci wyrzucamy do kosza. Test zanurzamy w pojemniku z próbką moczu w taki sposób, aby nie przekroczyć paska odgraniczającego - na teście. Wyniki testowania pokrywają się w 99,9% z badaniami krwi. Po 40 sekundach może pojawić się wynik pozytywny, po 5 minutach należy odczytać wynik, nie należy sprawdzać testu po 10 i więcej minutach.

TEST NEGATYWNY – (nie udało się - nie jesteś w ciąży) - brak kreski testowej, widoczna jest tylko kreska kontrolna. Jeśli wykonałaś test zbyt wcześnie a podejrzewasz ciążę, nie pojawi się miesiączka - test należy powtórzyć po 48 godzinach.

TEST POZYTYWNY – (jesteś w ciąży) - na teście pojawiają się dwie kreski – kreska testowa i kontrolna, nie ma znaczenia jak ciemna jest kreska testowa - dwie kreski - jesteś w ciąży - test jest pozytywny.

TEST BŁĘDNY – nie pojawia się kreska kontrolna ani testowa.

1422925qtl6xg7doy.gif

POWODZENIA ŻYCZĘ WAM TEJ UPRAGNIONEJ FASOLKI :)
478105qlx4o854ar.jpg

dziekuje Wam kochane, tak bardzo bym chciała zeby sie udało, to byłby taki cudowny prezent tym bardziej, ze 10 mamy 2 rocznice slubu...a 8 bede juz wiedziała :) taka zdenerwowana teraz jestem, ufff musze przestac o tym myslec jeszcze przez tydzien...

ale chyba od tego czekania jajko zniose hihi :) buziaki dla Was kochane...

Czytając niektóre wpisy na forum, dochodzę do wniosku, że wyluzowanie jest najlepszym lekarstwem na problemy z płodnością, bo wtedy się udaje :) Wystarczy spojrzeć na wątek PCO w staraniach z pomocą medyczną. Nie myśleć o owulacji, wyznaczaniu dni płodnych, obserwacji własnego ciała oraz czasie wystąpienia okresu - to piękna, ale chyba niezbyt realna wizja dla kobiet pragnących dziecka. Niestety, wadą starań jest doszukiwanie się objawów tam, gdzie ich zupełnie nie ma bądź blokowanie myśli o ciąży, by znów się nie rozczarować. Pamiętam, jak po raz pierwszy robiłam test w czerwcu zeszłego roku. To była ogromna niepewność i wtedy poczułam, że nie chcę z każdym miesiącem nastawiać się i myśleć "a może się udało"?. No tak, obietnice obietnicami, ale ciężko odstawić to marzenie na bok, gdy okres się spóźnia. Wtedy jest właśnie najgorzej, ani okresu, ani ciąży. Tylko pstryczek w nos - opamiętaj się, nie na tym polega życie. Może dlatego oczekując na okres jestem zła, że mam już różne objawy, które nie pozwalają zapomnieć o tej sferze mojego życia. Gdyby nic nie bolało byłoby lepiej. Mój brzuch od 3 dni nie daje spokoju. Czuję straszne ciągnięcie w dół, jajniki bolą nawet przy siadaniu, tylko nogi niezbyt dają się we znaki. Piersi nic a nic, tylko spać mi się chce ogromnie i niestety wczoraj nie zdążyłam wziąć prysznica, bo poduszka była taka mięciutka... Moja młodsza siostra zapytała dziś czy nie jestem w ciąży, bo stwierdziłam, że do pieczonych ziemniaków odpowiednim dodatkiem będzie majonez, śmietana i sos sałatkowy. Było dobre, każdy ma jakieś swoje chwilowe zachcianki. Mama zmierzyła mnie wzrokiem i zapadła ta cisza... A ja czekam na okres, ciągle biegam do toalety, gdyż wydaje mi się, że to już. Śluz wewnątrz biały, a nie powinno go w zasadzie już być skoro tak boli na okres. @ wyznaczona przez ovu ma być 3.09, a w zasadzie zawsze miałam cykle powyżej 30 dni, więc wg mnie to powinien być 6. Okropnie się czuję i najlepiej już dostać, bo to bez sensu tyle się męczyć. Teraz tydzień, okres znowu 9-10 dni i tak w kółko. Cudne jest życie kobiety...

biedronka1982 W poczekalni 31 sierpnia 2013, 12:10

Jak mi ktos kiedys jeszcze raz powie, ze ciaza to nie choroba, to pogryze!!!
Plamienia ciag dalszy, nie rozkreciko sie jeszcze, wiec nadzieja wrocila. Kreci mi sie w glowie i mam apetyt na slone. To odroznia moj obecny stan od standardowej @, bo wtedy zwykle boli mnie glowa i wciagam slodkie jak maly odkurzacz.
Psychicznie masakra: strach przeplatany nadzieja i lzami...
Ciaza to najgorsza choroba przenoszona droga plciowa, na ktora jedynym lekarstwem jest porod... Wiec fasola, siedziec mi tam grzecznie i sie nie wychylac przez najblizsze 9 miesiecy! :-P


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2013, 12:31

gosia89 udało się po 9 latach 31 sierpnia 2013, 12:36

26 dc

coraz blizej finału... nic mnie nie boli. nic nie czuje ani na @ ani na ciąże. no nic trzeba czekac jeszcze kilka dni i sie okaze.

19 dc
czuje sie jakos tak dziwnie, nie wiem, cały czas jest mi niedobrze, mdli mnie i tak mam od wczoraj. do tego dochodzi zgaga i taki wzdety brzuch. i jeszcze wczoraj zrobiło mi sie slabo i zakreciło w głowie. podobne objawy miałam w kwietniu... czyzby :) ale nie, to niemozliwe...zdazylismy <3 2 razy, zanim maz wyjechał. do tego wydaje mi sie, ze nie miałam owulacji ??????

głupia jestem bo cos sobie wmawiam, pewnie sie czyms strułam i tyle :)

Temperaturka poszła w górę - dziś 37,0.
Oczywiście, radość i nadzieja nie do ogarnięcia :) chociaż doskonale wiem, że nie powinnam się tak jeszcze "podniecać" no ale co zrobić to silniejsze ode mnie :D

Na szczęście planowana @ już w środę więc jakoś wytrzymam.

:)

Bajka jak na karuzeli... : ) 31 sierpnia 2013, 14:02

10dc...
no dobra kupiłam witaminki polecone przez Dorjanę :)) plus oczywiście kwas foliowy ale ten biorę już od ok roku. Dzień pozytywny pobiegałam, poćwiczyłam... zrobię pyszny obiadek i pojadę do ukochanego, który ciężko pracuje żeby zbudować nasz domek... dzień planuję spędzić aktywnie na powietrzu, poszaleję z moimi kochanymi psiakami :)

acha mam wyniki żołnierzyków mojego lubego, sama nie wiem już czy są bardzo złe:

objętość:5,400 norma:1.5ml
ph: 8,1 norma: >7.2
komórki okrągłe: <1 norma: <1mln
czas upłynnienie: 20 norma <60min
liczba plemników: 11,1 mln norma: 15mln


> to mnie przeraża:/
całkowita lb. plemników 60,1 mln norma: >39 mln
ruchliwość typ a i b 35% norma 32%

Typ A 25% Typ A+B+C>40%
TYP B 10%
TYP C 29%
TYP D 36%
lb. plemników typ A i B = 3,9 mln/ml

Liczba plemników progresywnych (str>80% i VAP>25um/s) 2,6mln/ml

na 100 plemników obserwowanych formy typowe 7 norma: >4
Formy atypowe 93


No i kurcze teraz pytanie czy przy takich wartościach jest w porządku czy nie??? lekarz powiedział, że nie są złe... no ale mało mi to mówi :// help


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2013, 14:03

dejzik Czekam i już wiem:))) 31 sierpnia 2013, 18:57

Długo mnie nie było - urlopowałam się troszkę. Dziś powinna zjawić się @, ale jeszcze nie dotarła... Zawsze miałam prawie jak w zegarku - około południa się zjawiała. A tu na razie cisza. Zrobiłam sobie nawet test - ale niestety nie pojawiła się ta wymarzona kreseczka... może też dlatego że robiłam go po południu. Sama nie wiem, nie nastawiam się, bo znowu się rozczaruję.
Pewnie to moje ostatnie podróżowanie ma wpływ na opóźnienie. Czekam dalej...

dejzik Czekam i już wiem:))) 31 sierpnia 2013, 19:11

Zapisałam się na środę do nowej lekarki, zobaczą co mi poradzi, taka dodatkowa konsultacja - może mi zleci jakieś dodatkowe badania...jest też endokrynologiem. Zaszkodzić nie zaszkodzi.

caffe Leśny zakątek :) 31 sierpnia 2013, 20:17

Coś takiego znalazłam:

Pomysł, aby zwiększyć szanse na donoszenie trudnej ciąży poprzez nakaz leżenia plackiem w łóżku, można włożyć już między bajki – tak twierdzą amerykańscy ginekolodzy. Co gorsza, wszystkie leżące ciężarne mają większe ryzyko na urodzenie wcześniaka…
Nie kłaść ciężarnych do łóżek


Osobiście leżałam w ciąży dwa razy po wycieczce do szpitala – dwa tygodnie z powodu krwiaka w macicy i tydzień z powodu rzekomo skracającej się szyjki. W tym czasie zdążyłam znienawidzić widok sufitu oraz pasywny sposób „leczenia” trudnej ciąży. Na szczęście, mój osobisty ginekolog zawsze podczas wizyty kontrolnej kazał mi natychmiast wstawać i zachowywać się normalnie (z wyjątkiem jazdy konnej, która ponoć naprawdę może zaszkodzić).

Problem w tym, że olbrzymia większość lekarzy wciąż każdą dolegliwość brzemiennego okresu stara się wyeliminować kładąc przysłowiową babę do łóżka. Jakby pozycja pozioma miała uchronić dziecko przed wypadnięciem…


Bajka z brzuszkiem
Babcinych opowieści o ciąży, które można śmiało wsadzić między czarnego kota a przepowiadanie pogody z łupin cebuli, jest wiele: że niby nie wolno podnosić rąk ani myć okien, że przy seksie można puknąć dzidziusia w głowę, że z kształtu brzucha można odczytać płeć, itd. Pomysł na leżenie w czasie ciąży utrwalił się szczególnie mocno, zwłaszcza w środowisku medycznym, dla którego wypisywanie recept na pobyt w łóżku jest zdecydowanie najwygodniejszym rozwiązaniem.
polecamy Tygrysie matki poskromione

Leży się więc m.in. z sączącą się wodą płodową, z krwawieniami, z ciążą mnogą, ze skracającą się szyjką, z rozwarciem i z łożyskiem przodującym. Kładą też przy skurczach macicy, wysokim ciśnieniu i innych zagadkach, które funduje okres oczekiwania na dziecko. Mamy zalegają więc w pościeli ze strachem przewracając się na drugi bok, tyją ponad miarę, cierpią na bóle pleców i szyi, i zapewniają sobie ciężki poród po leniwej ciąży. Ale to nie wszystko…

Natura nie lubi lenistwa
Badania przeprowadzone przez położników z Uniwersytetu Północnej Karoliny potwierdziły wcześniejsze podejrzenia o bezużyteczności ciążowego leżenia. Z żadnych statystyk i obserwacji nie wynika bowiem, aby przymusowe leżakowanie dawało oczekiwane rezultaty. W oficjalnym czasopiśmie Amerykańskiego Kongresu Położników i Ginekologów ukazał się wręcz apel i zalecenie dla lekarzy, aby przestali skazywać oczekujące matki na łóżko. Z obserwacji wynika, że ciężarne leżące w domach i szpitalach często cierpią na depresję, problemy emocjonalne, zakrzepicę, poważne osłabienie mięśni, demineralizację kości i utratę masy kostnej oraz bóle całego ciała spowodowane bezruchem. Matki posiadające już dzieci są dodatkowo podwójnie zestresowane faktem, że nie mogą się pociechami zająć. Efekt dla płodu? Łatwy do przewidzenia…


Eksperyment łóżkowy
W jednym z eksperymentów będących podstawą dla nowych wytycznych dla ginekologów zbadano dwie grupy ciężarnych z diagnozą skracającej się szyjki macicy, grożącej przedwczesnym porodem. Pierwszą grupę poddano reżimowi łóżka z zakazem chodzenia, uprawiania seksu, pracy i innych aktywności. Druga grupa nie zmieniła nic w swojej codziennej rutynie dalej pracując i normalnie żyjąc. Jak skończyły się te ciąże? Zaskakująco! W pierwszej, leżącej grupie przed terminem urodziło 37 proc. kobiet, w drugiej tylko 17 proc. W Stanach Zjednoczonych, gdzie pobyty w szpitalu i tak są kosztowną rzadkością w stosunku do europejskiej rzeczywistości, do łóżka kładzie się co piątą ciężarną. Z ankiet wynika, że 95 proc. lekarzy rekomenduje leżenie lub przynajmniej poważne ograniczenie aktywności fizycznej swoim oczekującym pacjentkom.

Wybór należy do ciebie
Niestety, kobiety brzemienne są prawdopodobnie najbardziej posłuszną grupą pacjentek - łykają bez wahania wszystkie witaminy i dla świętego spokoju przestrzegają każdego zalecenia. Efekt tego ślepego posłuszeństwa może być jednak bardzo nieciekawy, więc zawsze należałoby chociaż zasięgnąć drugiej i trzeciej opinii.


W Stanach Zjednoczonych każdy lekarz zobowiązany jest obecnie do poinformowania kobiety o możliwości wyboru i naukowych faktach dotyczących skutków leżenia w trakcie ciąży. Za nieetyczne uważa się kładzenie ciężarnych od razu do łóżka, bo w świetle medycyny nie jest to lekarstwo, a jedynie brak pomysłu na inną pomoc i swojego rodzaju placebo. W przypadku trudnych ciąż tak naprawdę rozstrzygająca jest zwykle sama natura i ginekolodzy mają naprawdę bardzo ograniczone możliwości niesienia efektywnej pomocy. Naturalnie, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, tak z punktu widzenia medycyny, jak i psychologii danej kobiety. Są matki, które będą wolały poleżeć, nawet jeśli to nie pomoże i są problemy, takie jak wspomniane sączenie się wody płodowej, które wymagają hospitalizacji. Jednak w olbrzymiej większości przypadków związanych z krwawieniami oraz skracającą się szyjką, ciążę można spokojnie przejść na własnych nogach unikając jedynie dźwigania i ekstremalnego wysiłku. I poród będzie łatwiejszy, i matka z dzieckiem w zdecydowanie lepszej formie…

biedronka1982 W poczekalni 1 września 2013, 06:34

W sumie to nie musialam testowac. Nie ma nawet cienia. Temperatura ostro w dol. Bol miesiaczkowy silny jak zwykle. No i krew.
Na razie nie ogarniam sytuacji, ale wiem, ze jak luby wstanie, oberwie mu sie i to porzadnie. Za papierosy i nerwy. Bo tak!!! Bo nie chce mi sie juz probowac. Bo jest we mnie tylko ZLOSC!!!

Endokobietka Starania Endokobietki 1 września 2013, 08:01

13+3
Od jutra tydzien urlopu. Tym razem wybieramy sie w gory (max 1200 mnpm). Jak zwykle przed urlopem zbudzilam sie z lekkim katarem i jakby lekko podziebiona, no ale juz wypilam mleko z miodem (fuj), potem maliny witamina C i powinno przejsc.
Bol brzucha ustapil, generalnie czuje sie coraz lepiej.
Przez nastepny tydzien jestem offline.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2013, 08:01

ANAPOP LISTOPAD - Inseminacja EVIE 1 września 2013, 09:42

zrobiłam rano test z pierwszego sika i widziałam dwie kreski a po ok 3 min jedna???? czy któraś z Was też tak miała?

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)