17 dc :) Byłam u gina i oba pęcherzyki pękły:) Ciesz się bo wiem że pękają ale kochane nie nakrecam sie bo nie chce sie znowu rozczarowywać na koniec cyklu.. :) Po cichu mam nadzieje.

Nadzieja

Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.

Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.

Niektórzy mówią, że nas oko łudzi
I że nic nie ma, tylko się wydaje,
Ale ci właśnie nie mają nadziei.
Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
Cały świat za nim zaraz być przestaje,
Jakby porwały go ręce złodziei.

Czesław Miłosz

Pora iść spać, naładować energię by mieć siłę stawić czoła temu co przyniesie nam jutro.

bedbaby004.gif


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2014, 14:02

frutka :) 4 września 2013, 21:31

oczekiwanie na @...
wszystko mi się przesuwa, cykl wydłuża...niedobrze
jak ma przyjść to niech przyjdzie jak najszybciej..

Ostatnio mam coraz mniej czasu. We wtorek byłam u internistki i swojego gina. Internistka dała mi skierowanie na badania, które mogła przepisać, a gin zrobił cytologię i trochę sobie pogadaliśmy. W trakcie oczekiwania na wynik po transferze miałam skurcze macicy. Myślałam, że lekarz podpowie mi jaki lek mogłabym stosować w identycznej sytuacji teraz po procedurze. A on stwierdził, że leki które otrzymuję jak najbardziej powinny powstrzymać wszelkie skurcze. A w moim przypadku teraz emocje odgrywają kluczową rolę.
Wczoraj byliśmy w klinice porobić trochę badań. I widziałam dziewczynę, która leżała obok mnie na transferze. I jej się udało. Wczoraj była na wizycie ciążowej. Ja wierzę, że teraz i mi się uda. Obiecałam sobie, że nawet przez myśl mi nie przejdzie, że może się nie udać. Jeśli grają tu rolę moje emocje, psychika to ja już jestem pewna, że się uda. I muszę sobie to powtarzać, aż nabiorę 100% pewności. Ale wiem, że jak się nie uda to będzie rozpacz niemiłosierna.

oczywiscie dzisiaj rano przylazla wredna @ mam juz dosc tych rozczarowan- durne wykresy i temperatury dajace nadzieje ....

dunia1287 Będzie co ma być. 5 września 2013, 07:36

d2339e87958b3356f283432652c56653.png

Jakoś w to nie wierzę...

wczoraj byłam na badaniach prenatalnych...


dzidzia pogoniła swoje 5 dni i teraz mierzy tyle ile powinna na dany tc, czyli 77,0 mm.
BPD: 23,3 mm
NT: 2,1 mm
TP: 7 marzec 2014 r.
akcja serca: 160 ud/min
płyn owodniowy w normie
łożysko: przednia ściana nisko (tylko to mnie martwi)

lekarz mówił, że wszystko jest w porządku. wszystkie części ciała w normie, ryzyka trisomii nie ma. tylko właśnie to łożysko mnie martwi...

pytałam nawet czy na basen mogę chodzić, stwierdził, że tak tylko, żebym na grzybicę uważała...

następna wizyta 26 września.

dejzik Czekam i już wiem:))) 5 września 2013, 09:37

Dziewczęta. Dzisiejsza beta - 97,10!!! czyli wzrost i to jaki!!!
03.09 - 22
05.09 - 97,10
Będzie dobrze!
pozdrawiam

Agi Radość.. 5 września 2013, 09:44

Wczoraj byliśmy odwiedzić kotka.. wyrósł, oczko uratowane widzi ..piękne zielone dalej go wszędzie pełno, buszuje po ogrodzie :) cieszymy się bardzo ze ma tam tak dobrze:)

A my zaczynam nowe starania i te zakończymy pomyślnie :D !!! a co trzeba pozytywnie myśleć.
Powiedziałam sobie koniec stresów na zapas będzie dobrze i już !!

Muszę stwierdzić że ostatnie 2 dni, były lepsze. Mdłości non stop, ale malutko wymiotów. Zmęczenie oczywiście nadal. I wieczorny ból kosci ogonowej i miednicy.
Moze moje cierpienia zmierzają ku końcowi.

Wczoraj się dowiedziałam, że moja siostra cioteczna tez jest w ciąży (2 miesiac) WOW

marta10012 Udało się po 8 miesiącach :) 5 września 2013, 10:04

Dzieciątko ma się dobrze, serduszko jego puka, mierzy 11 mm, jak to lekarz powiedział, prawdziwy z niego olbrzyn ;)
Karta ciąży założona. Termin porodu 25.04.2014r. Nie dokuczają mi w zasadzie żadne mdłości, wstawanie w nocy daje się tylko we znaki.

Ita Projekt Junior (napro) 5 września 2013, 10:10

**1. HORMONY PRZYSADKOWE. INTERPRETACJA WYNIKÓW BADAŃ DLA KOBIET.**

FSH – folitropina (folikulostymulina) – stymuluje dojrzewanie pęcherzyków w jajniku.

LH - lutropina (hormon luteinizujący) – stymuluje wytwarzanie androgenów w jajniku (androstendionu i testosteronu), nagły wzrost jego stężenia w środku cyklu zapoczątkowuje ostatnie stadium dojrzewania komórki jajowej i wywołuje pękniecie pęcherzyka, a potem stymuluje ciałko żółte do produkcji progesteronu.

Badanie FSH (wraz z badaniem estradiolu) wykonuje się najczęściej w celu określenia tzw. rezerwy jajnikowej.FSH bada się także przy podejrzeniu o niewydolność przysadki (po urazach, intensywnych ćwiczeniach czy nadmiernym odchudzaniu) i przy diagnozowaniu braku miesiączki.

Oznaczenie LH wykonuje się jednocześnie z FSH lub później w celu wykrycia przedowulacyjnego piku LH.



Dokładniej:

Wartość FSH poniżej 3 mIU/ml sygnalizuje niewydolność przysadki.

Wartość FSH 9-12 mIU/ml oznacza obniżoną rezerwę jajnikową.

Wartość FSH 12-18 mIU/ml oznacza wyczerpującą się rezerwę jajnikową, stymulacja przy takim FSH jest trudna.

Przy FSH > 18 mIU/ml stymulacja owulacji jest bardzo trudna, a często niemożliwa, prawdopodobieństwo ciąży jest bardzo małe.

Istotny jest stosunek stężeń obu gonadotropin. W przypadku prawidłowego cyklu stosunek LH:FSH jest bliski 1, w niewydolności przysadki ulega zmniejszeniu poniżej 0,6, a w zespole policystycznych jajników (PCOS) wzrasta powyżej 1,5. Wynik może zależeć od metody badania.

Uwagi:

1. Nie ma pełnej zgodności co do definicji PCOS. W najczęściej stosowanym kryterium PCOS stwierdza się jeśli występują przynajmniej dwa z podanych niżej trzech objawów:

rzadkie miesiączki lub nieregularne miesiączki lub brak owulacji, nadmiar androgenów (głównie testosteronu), charakterystyczny obraz jajników w USG. Podwyższony stosunek LH/FSH bez innych objawów PCOS nie ma znaczenia klinicznego.

2. Leki antykoncepcyjne obniżają poziom FSH, ale nie ma to wpływu na płodność.

3. Wraz ze wzrostem poziomu FSH maleje prawdopodobieństwo zajścia w ciążę nawet jeśli uda się wywołać owulację tzn. odsetek uzyskanych ciąż na jeden owulacyjny cykl jest znacznie niższy od średniej.

4. Kobiety z wyczerpaną rezerwą jajnikową rzadko zachodzą w ciążę, a jeśli już to najczęściej ma to miejsce podczas stosowania preparatów hormonalnej terapii zastępczej. Podejrzewa się, że estrogeny uwrażliwiają receptory FSH w jajnikach. Ale choć ten mechanizm nie jest jeszcze do końca poznany to podejmuje się próby zastosowania estrogenów w protokołach stymulacji owulacji u kobiet z wysokim FSH.

5. Do badania rezerwy jajnikowej służy też test z cytrynianem klomifenu. Bada się w nim podstawowe stężenie FSH i estradiolu w 3dc, potem podaje 100mg cytrynianu klomifenu w 5-9 dc i powtarza badanie FSH w 10dc. Oba wyniki FSH powinny mieścić się w normie.

6. Zaburzenia produkcji gonadotropin związane z dietą lub ćwiczeniami mają tendencję do samoistnego powrotu do normy w ciągu roku od uzyskania właściwej wagi lub złagodzenia intensywności ćwiczeń. W rzadkich przypadkach prowadzą one jednak do trwałych zaburzeń rozrodczości.

autor tekstu źródłowego: Pani Dr Ilona Królak

Chyba zrobiłam się spokojniejsza, chyba jestem gotowa, by stoczyć walkę o marzenia i ją wygrać. Nie ważne, czy będzie to jedna bitwa, czy mam ich przed sobą kilka. Dam radę, będę silna, nie złamię się i nie poddam. W końcu wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą...

2897.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2014, 14:04

frutka :) 5 września 2013, 10:45

no i przyszła
i zaczynam ósmy cykl na ovu
może urlop coś pomoże :)

Patuchna W oczekiwaniu na największy cud 5 września 2013, 10:49

Kurczę, pomóżcie... Którą tempkę mam wpisać w wykres? Obudziłam się, poszłam do toalety, pobawiłam się chwilę z psinką, bo... byłam pewna, że jest środek nocy... a tu patrzę na zegarek a tu 5... Wzięłam szybko termometr i zmierzyłam tempkę. Wyszło 37 C, i poszłam dalej spać. o 7 zadzwonił budzik i znów zmierzyłam tempkę- 36,9 C. No i teraz zastanawiam się czy któraś ma jakieś znaczenie... A jeśli tak to która?

No i @ przyszła...
Kolejny raz moja nadzieja prysła... ehhh...

Tak więc 5* cykl starań uważam za otwarty.
Udostępniłam wykres. Mam nadzieje, że pomożecie mi ogarnąć moją temperaturke i zajrzycie od czasu do czasu :)

ZAPRASZAM :)

*tak 5 miesiąc starań, nie ma co sobie odejmować w tej kwestii, przecież staraliśmy się już wcześniej, jak ma się nie udać to chce wiedzieć o tym wcześniej.

Mam nadzieje, że chociaż dla Was ten dzień będzie lepszy czego Wam życzę :* :*

kasjja Starania z PCOS 5 września 2013, 11:33

Nie mogę ogarnąć tego, że finansują in vitro (co oczywiście jest bardzo dobre), a nie ma żadnego programu wspierającego leczenie gin-edno, żeby była większa dostępność lekarzy, program lecznia (niektórzy naprawdę nie mają pojęcia o pcos czy problemach z płodnością) i badania dostępne. Żeby się leczyć dobrze, to trzeba wiedzieć więcej niż lekarze, wiedzieć, gdzie pójść i jakie leki brać. Nawet nie chodzi o pieniądze, ale że samemu trzeba być swoim lekrzem często, bo jest duża szansa, że trafi się na kogoś, kto nie ma pojęcia, złą diagnozą i bagatelizowaniem sprawy tylko krzywdę zrobi. Dofinansowanie badań gin-endo i dostępności dobrych lekarzy przecież nie jest tak drogie. Trąbią o niżu demograficznym, a się zastanawiam, w jakim stopni zależy on od problemów z płodnością i tego, że na wizytę u endokrynologa się czeka 2 lata, a jak się do niego już trafi, to może on nie zlecić wszystkich potrzebnych badań i źle leczyć.
Takie myśli mi chodzą po głowie, że trzeba coś z tym zrobić, zmienić system leczenia i że brakuje reprezentacji młodych kobiet we władzach i że nasze problemy są wykorzystywane politycznie (np. antagonizuje się naprotechnologię i in vitro, a obie formy leczenia są potrzebne) i że przydałaby sie jakaś akcja ukazująca konieczność polepszenia leczenia niepłodności, nie chodzi tylko o dostępność in vitro. Nie każdy przecież może sobie pozwolić na leczenie drogimi lekami, płatne usg i wizyty. Tylko, że np. matki pierwszego kwartału wywalczyły dłuższe urlopy macierzyńskie, bo poszły protestować, a osoby, które mają problemy z płodnością nie pójdą protestować czy nie będą robić akcji uświadamiających skalę problemu, bo problemy z płodnością są wstydliwym tematem i jednak nikt nie chce obwieszczać całemu światu - tak mam problemy z płodnością. Więc trudniej jest walczyć o swoje prawa.
Ale cały czas mi chodzi po głowi, że coś trzeba z tym zrobić, wymyślić sposób. Istnieje NASZ BOCIAN, ale to mało. Zresztą oni się skupiają na in vitro i adopcji. Potrzebny jest jakiś portal, akcje internetowe, COŚ.
Czasem się nakręcam i mówię o tym mężowi, to patrzy na mnie jak na świruskę. Ale nie mogę przestać o tym myśleć. Że trzeba założyć jakąś stronę, policzyć ile nas jest, na pewno dużooo, jakie mamy problemy i co jest konieczne, żeby nam pomóc, lepiej leczyć. Ech, takie mrzonki, ale chodzi mi to po głowie i nie moze przestać.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 września 2013, 11:43

Ita Projekt Junior (napro) 5 września 2013, 12:08

**PROLAKTYNA**

Prolaktyna jest hormonem przysadki. Jej podwyższone stężenie obniża poziom gonadotropin (zwłaszcza LH), zaburza mechanizm owulacji i prowadzi do niewydolności fazy lutealnej. Jej poziom jest względnie stały w cyklu miesiączkowym, lecz ulega zmianom w dobowym i jest wyższy nocą w porze snu. Stężenie prolaktyny podnosi się podczas stresu, w czasie urazu, po posiłku oraz w ciąży. W celu uzyskania jak najbardziej rzetelnych wyników prolaktynę należy oznaczać na czczo lub przynajmniej 3 godziny po posiłku i po kilkuminutowym odpoczynku.

Badanie prolaktyny należy wykonywać po krwawieniu miesiączkowym, ale przed owulacją ponieważ zarówno menstruacja jak i owulacja mogą podwyższać wynik. Poziom prolaktyny może również podwyższyć współżycie oraz badanie piersi, z których należy zrezygnować przynajmniej na 3 dni przed planowanym badaniem. Najlepiej przeprowadzić badanie wraz z tak zwanym obciążeniem(po przyjęciu metoklopramidum) co może wskazać na hiperprolaktynemię czynnościową, którą stwierdza się, jeśli wynik po obciążeniu wzrasta ponad 10 razy. Jeśli wzrasta od 5-10 razy jest to łagodna hiperprolaktynemia czynnościowa i tylko w nielicznych przypadkach się ją leczy.

Hiperprolaktynemia czynnościowa powoduje niewydolność ciałka żółtego,niepękanie pęcherzyków Graffa i zaburzenia miesiączkowania, mlekotok, jak również obniżenie libido, wahania nastojów i nasilony PMS. Najcześciej leczy się hiperprolaktynemię przy pomocy Bromergonu lub jego zamienników, zawierających Bromokryptynę. Leczenie może trwać do kilku lat. Przyjmowanie Bromergonu rozpoczyna się stopniowo ze względu na możliwość występowania skutków ubocznych w postaci nudności i wymiotów. Objawy takie jak nieregularne cykle i laktacja ustępują zwykle w ciągu 1-2 miesięcy od rozpoczęcia leczenia.



Uwagi:

1. Hiperprolaktynemia jest czasem związana z niedoczynnością tarczycy. Przed leczeniem warto tę przyczynę wykluczyć.

2. Leczenie łagodnej hiperprolaktynemii daje dobre wyniki przy leczeniu zaburzeń fazy lutealnej lub jeśli towarzyszy jej PCOS.

3. Nadmiar prolaktyny może utrudniać pęknięcie pęcherzyka.

4. W cyklach bezowulacyjnych można rozważyć dołączenie do leków indukujących owulację leków obniżających stężenie prolaktyny nawet u osób z prawidłowymi wynikami. W wybranych przypadkach takie postępowanie poprawia skuteczność terapii (tzn. ułatwia zajście w ciążę).

5. Estrogeny oraz środki antykoncepcyjne podnoszą poziom prolaktyny.

6. Badanie prolaktyny ma swoje ograniczenia. Istnieją bowiem trzy rodzaje cząsteczek prolaktyny różniące się ciężarem. Jedynie ta najlżejsza (ale za to stanowiąca ok. 80 % ogółu) jest czynna biologicznie. Z tego powodu zaburzenie proporcji pomiędzy różnymi rodzajami prolaktyny może dać fałszywie zaniżony lub zawyżony wynik.

Hiperprolaktynemia ma charakter czynnościowy lub organiczny (gruczolak). Teoretycznie do odróżnienia tych przypadków może służyć test z metoklopramidem. W teście tym bada się poziom prolaktyny, potem podaje się doustnie 100 mg metoklopramidu i ponownie ocenia stężenie prolaktyny. W warunkach prawidłowych po 60 minutach obserwuje się mniej niż pięciokrotne zwiększenie stężenia prolaktyny. Znaczenie tego testu w praktyce jest jednak niewielkie (nie ma dowodów na jego wartość kliniczną). W przypadku podejrzenia o obecność gruczolaka badaniem rozstrzygającym jest tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny.

Należy jednak podkreślić, że stwierdzenie gruczolaka najczęściej nie wiąże się ze zmianą sposobu leczenia, bowiem bardzo rzadko interweniuje się chirurgicznie. W związku z tym, że rezonans i tomografia są kosztownymi badaniami to można z nich zrezygnować, jeśli poziom prolaktyny jest niższy niż 50 ng/ml (niektórzy za wartość graniczną przyjmują 100 ng/ml) oraz nie ma podejrzanych objawów (niewyjaśnione bóle głowy, zaburzenia widzenia) i stężenie prolaktyny normalizuje się do prawidłowych i względnie stałych wartości po zastosowaniu leczenia farmakologicznego.

Ita Projekt Junior (napro) 5 września 2013, 12:08

**ZWIĄZEK POMIĘDZY CHOROBAMI TARCZYCY A PŁODNOŚCIĄ**

TSH - tyreotropina, produkowana przez przedni płat przysadki mózgowej, stymuluje produkcję hormonów tarczycy T3 i T4.

T4 - tyroksyna, główny hormon tarczycy.

T3 - trójjodotyronina, produkowana w niewielkiej ilości przez tarczycę, większość pochodzi z przekształcenia z T4.

Przeważająca ilość hormonów tarczycy jest związana z białkami, tylko niewielki procent jest w stanie wolnym fT3, fT4, który odpowiada za działanie biologiczne. Dlatego też oznaczenie fT3 i fT4 jest bardziej miarodajne niż T4 i T3. Badanie można wykonać w dowolnym dniu cyklu. Do oceny stanu tarczycy zazwyczaj wystarcza badanie TSH i fT4. Wyjątkowo przy kontroli wyników leczenia niedoczynności tarczycy można się posługiwać samym oznaczeniem TSH.



Funkcja tarczycy jest regulowana przez ujemne sprzężenie zwrotne z TSH. Oznacza to, że wysokie TSH pobudza tarczycę do produkcji T4 i T3, a niskie hamuje wytwarzanie tych hormonów i na odwrót tzn. nadmiar hormonów tarczycy blokuje wydzielanie TSH, a niedobór powoduje wzrost jego stężenia. Jeśli tarczyca jest osłabiona to żeby wyprodukować dostateczność ilość hormonów musi być silniej stymulowana. W takiej sytuacji wzrasta TSH. Mamy wtedy do czynienia z subkliniczną niedoczynnością tarczycy. Jeśli mimo intensywnej stymulacji tarczyca wytwarza zbyt niskie stężenia hormonów to taki stan nazywamy niedoczynnością tarczycy. Jeśli tarczyca jest nadaktywana TSH maleje. Mówimy wtedy o nadczynności tarczycy. Jeśli to nie tarczyca a przysadka (lub podwzgórze) funkcjonuje nieprawidłowo to niskiemu poziomowi hormonów tarczycy towarzyszy (odwrotnie niż w niedoczynności tarczycy) niskie TSH. Wyjątkiem od wspomnianych reguł jest okres wczesnej ciąży, kiedy TSH może być przejściowo bardzo niskie i jest to całkowicie prawidłowe. Uproszczone interpretacje przedstawia zamieszczona poniżej tabelka.



Niedobór hormonów tarczycy

w istotnym stopniu zmniejsza płodność. W łagodnej niedoczynności tarczycy ciąża jest możliwa, ale wiąże się z ryzykiem poronienia i porodu przedwczesnego. Ponadto niedobór hormonów tarczycy matki może mieć niekorzystny wpływ na funkcję rozwijającej się tarczycy dziecka i co najważniejsze na rozwój jego centralnego układu nerwowego. Niedoczynność tarczycy (wysokie TSH) sprzyja pośrednio nadprodukcji prolaktyny, co dodatkowo niekorzystnie wpływa na płodność.

Nadczynność tarczycy

nie upośledza w sposób istotny płodności, ale jeśli jest bardzo nasilona to wywołuje problemy. Nadmiar hormonów tarczycy może blokować receptory estrogenowe sprawiając, że estrogeny działają w organizmie mniej efektywnie (np. na endometrium). Nadczynność może prowadzić też do komplikacji w ciąży (nadciśnienie, stan przedrzucawkowy, zmiany w układzie sercowo naczyniowym).

Uwagi:

Najczęstszą przyczyną zaburzeń funkcji tarczycy u młodych kobiet są choroby o podłożu autoimmunologicznym. Sposobem wykluczenia albo potwierdzenia tej przyczyny są badania na obecność przeciwciał antymikrosomalnych, inaczej antyperoksydazowych (a-TPO) oraz antytyreoglobulinowych (a-TG). W ciąży i w czasie stymulacji owulacji (głównie gonadotropinami) wzrasta zapotrzebowanie na hormony tarczycy dlatego, że pod wpływem wysokich stężeń estrogenów zmniejsza się ich biologiczna dostępność tzn. potrzeba więcej T4 i T3 dla utrzymania dostatecznego poziomu fT4 i fT3. W związku z tym często trzeba zmodyfikować dawkę leku u osób z niedoczynnością tarczycy, a subkliniczną niedoczynność należy uważnie obserwować. W okresie ciąży czynność tarczycy jest pobudzana przez obecność gonadotropiny kosmówkowej (HCG). Jest to mechanizm który utrzymuje produkcję hormonów na poziomie pokrywającym zwiększone zapotrzebowanie. Prowadzi to do przejściowego obniżenia poziomu TSH we wczesnej ciąży. Ale ten sam mechanizm nasila, zwłaszcza we wczesnej ciąży, nadczynność tarczycy.

autor tekstu źródłowego: Pani Dr Ilona Królak

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)