Noo to jak w końcu zebrałam się by kontynuować wpisy to patrzę, a tu jakieś nowe rzeczy się zadziały. Hmm KidzFriend? Ulalala, szaleją 
Bynajmniej może podsumuje trochę ten czas który zleciał (ale pędzi on za szybko!). Nasza Księżniczka ma już (!!!) 3 miesiące
Uwielbia się kąpać, od samego początku pięknie przesypia nocki no i niezła z niej gaduła
Jest idealna 
Zdjęcie zaraz po powrocie ze szpitala
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9784b0358067.jpg
08.11.2017 - Miesiąc za Nami
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9f97e30263ac.jpg
08.12.2017 - Dwumiesięczniak
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/61396a8c562a.jpg
08.01.2018 - Trzy Piękne Miesiące Razem
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2f3c686e98f5.jpg
Aaaa no i tak przy okazji 

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 stycznia 2018, 22:49
Jutro zaczynam 32 tydzień, długo nie pisałam, bo właściwie musiałam zamknąć wszystkie sprawy w pracy, częściej udzielam się na forum niż tutaj, nie jestem dobra pisarka może to dla tego:)
Jestem już coraz większa, w ten weekend poszalałam trochę z wyprawką mam juz ponad połowę, dorwałam na olx łóżeczko w super stanie, ładnie je odmalowałam i złożyliśmy z mężem w niedzielę,
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/5e73ddf39b13.jpg
to kilka naszych ubranek
Tak juz nie mogę się doczekać, jestem taka szczęśliwa że z Łukaszkiem wszystko ok, w zeszłą środe mieliśmy usg cudowny chłopak, waży już 1820 g, jestem wstępnie umówiona na cc po 38 tyg, ale czas pokarze, syna urodziłam w 37, zobaczymy, wrzucam trochę zdjęć.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/094aa902e53f.jpg
Nasze szczęście 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0b86403faab9.jpg
Ciuszki całe łóżko, trochę rzeczy muszę jeszcze dokupić
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1aab819cfc09.jpg
łóżeczko
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ba68b7021b5a.jpg
31t4d
U Nas trochę spokoju, chociaż nadal się martwię trochę mniejszymi ruchami, jak liczę to ok, ale jakoś w tym tygodniu trochę mój synek leniwy.
Mam wyniki z posiewu na paciorkowca, na szczęście jest wszystko w porządku, na razie nie muszę robić żądnych dodatkowych badań.
No i pochwalę się nowym dziełem dla synka, uszyłam śpiworek, taki do wózka i fotelika, mam termin na koniec marca więc pewnie jeszcze zimno może być.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2364ef1205c8.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4b38b8e19cb.jpg
15t0d.
Zaczynamy 16 tydzień
już nie ma co ukrywać krągłości. Do wczoraj ludzie pytali tylko sporadycznie, czy to ciąża, teraz już masowo zaczęły lecieć gratulacje. Nie powiem - miłe to bardzo 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b166f4129be3.jpg
Walentynki spędziłam w pracy... natomiast po powrocie czekało na mnie 100 róż. Małż się postarał ♡
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/37f341c16ad6.jpg
Jutro wolne. Mam w planach w końcu zrobić porządny, dwudaniowy obiad
może nawet coś upiekę. Ostatnio z tym ciężko... czasu brak.
Buziaki ♡
16dc
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/eedd6229603a.jpg
To moje testy owu z wczoraj (blada) i z dzisiaj ta ciemniejsza. Nic nie rozumiem. Tempka w górze już od dwóch dni! W środę bardzo spadła, czwartek skok i dzisiaj sie utrzymuje. Wiec? Owu byla, będzie jest czy jak? Śluz płodny był do wczoraj. Dzisiaj go jeszcze nie zaobserwowałam..
I mam wyniki:
Homocysteina 6,86
Wit b12 429
Kwas foliowy 16,52
Tsh 1,713. Spadło z 2,05!
Chyba jest okej prawda?
Brałam femibion 0 od grudnia z racji tego ze nie wiedziałam jak te moje wyniki będą wygladac i chciałam tego folianu też trochę przyjmować. Teraz nie wiem czy przerzucić się tylko na swanson czy go do tego zestawu dorzucic?
No i od prawie 3 miesiecy biorę tez buraka.. on tez podobno ma spore znaczenie przy homocysteinie. Nic tylko zachodzić w ciążę ;P
Wychodzi na to, ze moja mutacja nie ma dużego wpływu na metylacje. Może w takim razie ma na krzepliwość tak jak wyczytalam w internetach...?
23dc
Za 6dni miesiączka. Nie wiem kiedy była owu. Jeju no nie wiem. Mam nadzieję że wtedy kiedy test owu byl pozytywny, bo wtedy kiedy był skok temp nie serduszkowalismy. A wiecie, że ja już czuję ze to nie ten cykl? Jest wszystko normalnie. Jak zawsze..
Wczoraj dowiedziałam się że żona kuzyna jest w 7tyg ciąży. Starali sie od grudnia bo w maju ubiegłego roku urodziła córeczkę. Czyli udało sie za pierwszym razem? A jeszcze w lutym z nią pisałam.. mówiła że sie starają, ze ma problemy z tarczycą, ze bierze prenatal uno i że może będziemy razem z brzuchami chodziły.. ucieszylam się ale jednocześnie poczułam złe uczucie - zazdrość. Serio.. chyba nie do końca jestem dobrą osobą w takim razie.
Chyba czasem pragnienie czegoś za mocno, oddala nas od tego zamiast przybliża. Do tego mam umowę do końca maja. Wiem, ze nie będzie przedłużona. Nieważne pieniądze ale fajnie by było gdyby do tego czasu udałoby mi się zajść w ciążę.. coś czuję że los spłata znowu kolejnego figla..
Z racji tego że nie prowadzę wykresu na ovu, co jakiś czas powrzucam sobie tutaj screeny 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/27af7985522a.png
28dc 11dpo
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/89168d907c4e.jpg
Widzicie to co ja?
taa, jedna kreska. Będę takie jeszcze oglądać długie miesiące. Taka ze mnie optymistka.
Czekam na @. Przyjdź wredoto bo nie chce mi się na Ciebie czekać
chcę zacząć nowy cykl i zapomnieć o tym, że znowu się nie udało.
Ps. W ogóle już nie testuję przed miesiączką. Po co płakać nad testem i później nad @ skoro można tylko nad @? Przysięgam nie doszukiwać się już "objawów" bo tu mnie mdli, tu zakłuje, zaboli tak, ze zegne się wpół. I myślenie : aaah czy to implantacja czy to to, czy s*amto. No nie. Po poronieniu zmienilo mi się wszystko.. kiedyś tylko ochota na słodkie i tkliwe piersi już tydzień przed miesiączką ja zwiastowaly. A teraz? Mix totalny.
Mój wykres żeby się nie zapodział. Do porównania za miesiąc 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/60b4e7fad4e2.png
Kiedyś myślałam, ze wszystko w życiu mi wychodzi.. wszystko za pierwszym razem.. miłość życia w wieku 16lat(może głupie ale ta miłość jest teraz moim mężem i to naprawdę miłość życia), w szkole zawsze czerwony pasek, egzamin na prawko zdany za 1 razem, studia bez poprawek, dobre życie, ciąża za pierwszym razem..- i tu zaczęły się schody gdzie limit szczęścia wyczerpałam..
Muszę tylko wierzyć w to, że..
Wszystko będzie dobrze..
Aloha... II trymestr !!!!!!! 
33% ciąży
13t0d wg OM, 13t3d wg USG
Ja już po prenatalnych. Wszystko ładnie, pięknie oprócz... NT która wyniosła 2,5 w jednym pomiarze i 2,7 w drugim. Ryzyko Zespołu Downa jak na mój wiek pośrednie. Normalne 1:1200 , skorygowane 1:727. Mąż się wsytraszył i zrobiliśmy dodatkowo Pappa. Trochę się martwie, ale tak czy siak nic to nie zmieni i kocham to dziecko
! Ma już 7 cm i data porodu przesunęła się o 3 dni czyli 20 listopad
! Lekarz stwierdził , że nasz dzidziuś to leniuszek hehe bo zabardzo nie chciał fikać i jak szukaliśmy płci to nic tylko odwrócił się pupą. Pogadane, nie wiemy czy mieszka tam Alojz czy Hildzia haha
Tętno 163 uderzeń na minutę.. i znowu pytanie - nie za dużo?
Oto moje piękne dzieciątko 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/718b0da88e84.jpg
11+1
Odebraliśmy przed chwilą wyniki testu Nifty pro 💜
Będziemy mieć zdrową córeczkę! 💜💜💜
Lilianka on board! 😍😍😍
21t0d.
Rośniemy i mamy się super. Nie za bardzo mam czas, żeby tutaj zaglądać, albo pracuję (akurat teraz wyciągają mi średnią z wypłaty do macierzyńskiego- 18-26 tydzień ciąży), albo padam jak mucha wieczorem.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/527070408f79.jpg
Leoś w dalszym ciągu ma chyba dużo miejsca w brzuchu, dalej świruje pawiana w nocy, a także coraz częściej w ciągu dnia 
W zeszły weekend byliśmy z mężem oglądać pojazd dla syna oraz mebelki
nad wózkiem jeszcze pomyślimy - twardy orzech do zgryzienia. Mebelki już mamy wybrane. Chcieliśmy białe, w katalogu wyglądały pięknie, ale na żywo totalna porażka. Słabej jakości materiał, cena jak za złoto, a wygląd bardzo tani.
Trafiliśmy za to na piękny zestaw w kolorze popielatym
uniwersalne, nie tylko dla niemowlaka, ale i dla kilkulatka. Łóżeczko można bedzie przerobić i posłuży do piątego roku życia... albo bedzie dla rodzeństwa:D
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e80f7cbff402.jpg
Kupiłam sobie przy okazji mega ogromniastą poduchę, co prawda szukałam takiej w kształcie C, ale ta też jest super wygodna i można ją dzielić na części:)
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a982eefbed28.jpg
Postanowiłam, że spróbuję pociągnąć jeszcze pełny etat do końca kwietnia. W maju przejdę na 4 dni, a w czerwcu tylko na 3 dni pracy w tygodniu i od lipca wolne
całuski ♡
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2018, 19:46
21t3d.
Wybraliśmy się do Birmingham na zakupy, miałam nadzieję, że znajdę jakąś fajną kurteczkę ciążową. U nas w miasteczku jest malutki dział maternity zarówno w H&M jak i w New Look... człowiek myślał, że jak pojedzie do dużego miasta to i wybór bedzie większy. Dupa jasiu karuzela. Nie było ANI JEDNEJ rzeczy!!! Wszędzie słyszałam - przepraszamy, maternity tylko on-line. No to kupiłam sobie wielką parkę w rozmiarze 40 (mój to 34/36) za niewielkie pieniądze. Pośmigam w tym namiocie ze dwa miesiące, później bedzie lato
sprawilam sobie też marynarkę bez guzików.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b778341c39ab.jpg
Leonka za to obkupiłam po uszy, pomimo tego, że już mamy wszystkie potrzebne ubranka first size, 0-3, 3-6 (w większości białe i niebieskie, dzisiaj więc poszliśmy w zieleń, a co!). Mamy też dwie, średniej wielkości torby do szpitala.
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2018, 23:02
15dc 3cs
Tylko dwa tygodnie mnie nie było tutaj.. 
Wróciłam po to, żeby te oto fotki mi nie zginęły.
Może komuś też się przydadzą, bo sama lubię oglądać owulaki i wykresy innych 
Testy robione o godz. 14. Tak już się zastanawiałam, czy jakbym robiła je np o 20 czy ten test z 15dc byłby z ciemniejszą kreską czy nie..? Macie jakieś doświadczenia w tym temacie, bo ja żadne. Moje poprzednie testy to jedne wielkie G było
I teraz się zastanawiam czy jutro będzie ciemna krecha czyli owu w niedzielę, czy owu to już jutro i tego dzisiejszego zaliczyć do pozytywa bo być może jutro będzie jaśniejsza?!
Ha, rozkminy staraczki. Taa.. A to dopiero 3 miesiąc! A co będzie za kolejne 3?
Na głowę dostanę, albo totalnie oleję.. 
Dzisiaj rano podziałane bo liczyłam na ten test no! 
Żołnierze! Trwajcie, nie umierajcie, pliiis.
A te jeszcze nieuwolnione - zbierajcie siły, regenerujcie się, dojrzewajcie czy co tam musicie

Zafasolkowane a marcu ..
SERDECZNIE GRATULUJĘ 
Dbajcie o siebie i ten mały Cud Kochane i porozsyłajcie nam staraczkom wiruski ciążowe 
Może załapiemy się jeszcze na 2018?.. 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/bc3171207bce.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7f4f8469f325.png
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2018, 15:20
18dc
Wizyta u gin nic nie wyjaśniła. Jeśli to się powtórzy będzie szukał przyczyny ''głębiej''.
Testy owu coraz jaśniejsze, ale naprawdę nie czułam by owulacja już była! Może ja przespałam? Dziś wracamy do gry, mam nadzieję że nie za późno. Uzbrojona w żel conceive plus liczę na to że się uda.
Na dniach planuje zafarbowac włosy. Kupiłam farbę w kolorze jasny różany brąz i teraz żałuję bo chyba lepiej mi w ciemnym brązie. No trudno w oddawanie się bawić nie będę, najwyżej będę płakać nad własną głupotą.
Zasnac oczywiście też nie mogę. Jutro znowu wstanę o 12.
Testy owu z ostatnich dni:
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ae2968b4df03.jpg
10tc+2
Melduje, że jesteśmy po wizycie. Z Maluchem wszystko w porządku, ma 3,2cm i machał rączkami i nóżkami. Zrobiła się tylko w pęcherzyku ciążowym taka taśma owodniowa, bo się błona połączyła jakby z dwóch stron, ale to jest poza dzieckiem (w tym momencie) i jest szansa, że samo z rozwojem ciąży pęknie. No oby, ale doktor sam się śmiał że u nas to nigdy nudno nie będzie.
Ale i tak trochę odetchnęliśmy.Dzidzia wygląda na zdrową i to mnie dziś cieszy najbardziej. Ma dwie rączki, dwie nóżki i całkiem solidnie nimi kopała na usg. Serduszko bije, rośnie ładnie. Teraz zmartwieniem jest tylko ta taśma, ale to bardzo niewiele w porównaniu z tym co przeżywaliśmy poprzednio.
Najczarniejszy scenariusz jest taki, że dziecko się zaplącze i straci rączkę/nóżkę. Ale tfu, tfu, tak nie będzie. Już musi być dobrze!
Maluszku, czekamy na Ciebie!
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e21fc4a7aa20.jpg
13tc+3
Jesteśmy po prenatalnych, na usg wszystko jest w porządku! Czekamy jeszcze za pappą, ale już cieszę się bardzo, bardzo, bardzo.
CRL 7,20 cm 
Ogółem wszystko jest wzorowo! I wszystko co poprzednio było nie tak, teraz jest dobrze. Wiecie, jak mi łzy ciekły podczas badania?
Serduszko idealne zdrowe (poprzednio niedomykalność zastawki trójdzielnej), pępowina już teraz widać, że prawidłowa trójnaczyniowa (poprzednio dwunaczyniowa), wszystkie przepływy do tego stopnia idealne, że doktor nagrał sobie filmik do potwierdzenia certyfikatu
(bo oni tam co jakiś czas muszą dosyłać jakieś materiały, czy coś).
Żołądek obecny, pęcherz obecny, wymiar główki idealny, są dwie rączki, dwie nóżki, wszystkie paluszki 
Wiek z usg pokrywa się co do dnia z OM.
Jedynie ta taśma niestety wciąż jest. Ale przesunęła się jakby trochę w bok, poprzednio była centralnie w połowie pęcherzyka. Maluch wciąż jej nie dotyka i liczę, że nic złego się już nie stanie. No, ale niestety wciąż taśma jest.
No i mój cukier na czczo za wysoki. Dostałam glukometr i skierowanie na krzywą w tym tygodniu.
Ale to już jest malutkie zmartwienie 
Nasza zdrowa córeczka!

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/353bb41e94dd.jpg
18dc
Wreszcie doczekałam się pozytywnego testu owulacyjnego. Dopiero w 18 dniu!
Ale ale, lepiej późno nic wcale. Wczoraj pokłóciłam się z mężem, nie wiem czy coś z tego będzie. Postaram się 
Edit: było serduszkowanie, nawet dwa razy!
Czytałam, że korzystniej jest kochać się co 2 dni. Że plemniki coś tam coś tam. I pewnie taka jest prawda, ale dla mnie to szkoda każdego dnia płodnego.
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 października 2019, 17:15
Zdecydowałam się wreszcie udostępnić pamiętnik! Po prawie roku prowadzenia, ale może to sprawi, że będzie mi łatwiej ?
Dzisiaj w pracy dostałam migreny, ledwo co wróciłam do domu i od razu walnelam się na łóżko. Po godzinie drzemki trochę mi przęsło, ale do końca dnia byłam jakaś taka nijaka. Chyba migreny będą częstszym gościem teraz... To już drugi raz, nie wiem, w ciągu miesiąca ?? A ostatnie migreny miałam jakoś na 3 roku studiów... I są okropne znowu z drętwieniem i znowu z aurą i pogorszeniem wzroku.
W sobotę zrobiłam badanie glukozy i insuliny po obciazeniu oraz Ana2 jak zlecił lekarz. Misja na jutro- ustalić wizytę na sierpień .
Mam nadzieję, że po urlopie we wrześniu, w październiku pójdę na laparoskopie i zafunduję sobie jakies dłuższe L4. Czuje że mi się należy po tym wszystkim, co się ostatnio działo w moim życiu.
Ciekawe czy uda nam się jutro rano wcześniej wstać, bo nie sądzę, ale będziemy próbować ;p
Ostatnio czas wolny spędzam tylko przy maszynie, tak strasznie mnie to cieszy i relaksuje ♥️
Ostatnie uszytki :
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/061f7be35400.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9a3c5903543d.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0343dd8b8d46.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ddbd13d5de18.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d9d60b7f526.jpg
Czas spać, bo jutro do pracy : )
oo Boziu jest światełko w tunelu. Dzisiaj nareszcie nie było tak źle. I nawet zjadłam kolację bez niespodzianek.
Mdłości potrafią człowieka wykończyć.
Mogę w końcu napisać relację z wizyty.
Młode ładnie się rozwija. Byku ma całe 1,97. 
Na usg było widać już łapki. 
Mam podejrzenie cukrzycy ciążowej, więc muszę zrobić glukozę 
Dalej mam brać zastrzyki. Na szczęście nie robią mi się już takie krwiaki jak wcześniej. https://naforum.zapodaj.net/thumbs/52cf81189cf9.jpg
ale nadal bolą. Dzisiaj wykupiłam kolejne 30. 
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2018, 22:50
23dc 5dpt
Spiesze z wyjasnieniem, dlaczego czekam z betą do soboty. Przy pierwszym transferze zrobilam badanie wczesniej anizeli lekarz kazal mianowicie w 9dpt i wskazalo >0,1 od tego momentu wariowalam zastanawuajac sie czy jest jeszcze szansa. Doktor kazal brac leki i powtorzyc bete w wyznaczonym wczesniej terminie. Chce sobie zaoszczedzic domnieman typu: czy ta beta jeszcze urosnie? czy nie jest za niska? Zrobie badanie w wyznaczonym terminie, tak aby miec 100%pewnosci. Byc moze nawet nie doczekam tej soboty bo wczesniej moze przyjsc @. Wtedy przynajmniej nie bede musiala siedziec w kolejce do laboratorium..
Przy drugim udanym transferze wytrzymalam i w 12dpt wynik byl 308 (przy blizniakach) u mnie ta beta wolno rosnie. Oby cierpliwosc poplacila 
✊✊✊
4+1 (5-ty tydzień)
Halo! Halo! Jest tam kto 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/634f54b17dbd.jpg
Jak z córeczką Mają tak i teraz zamierzam robić sobie comiesięczne zdjęcia. Z dnia na dzień nie widać rosnącego brzuszka, ale jak się później obejrzy takie zdjęcia to aż łezka się kręci .To będą wspaniałe wspomnienia.
Dziś czuję się rewelacyjnie. Kłucie jajników nadal troszkę dokucza, ale poza tym jestem pełna energii, pozytywnie naładowana na dłuuugi czas. Jestem u mamy z córeczką. Co roku przyjeżdżamy choćby na tydzień bo na co dzień mieszkamy od siebie dość daleko i widujemy się rzadko. Odpoczywam, spaceruję, bawię się z córką i jej kuzynkami (mój brat ma bliźniaczki). Gęba nie przestaje mi się uśmiechać... Muszę się mocno hamować by nie wypaplać czegoś mamie. Z jakimikolwiek wiadomościami poczekamy jeszcze sporo czasu. Myślę, że co najmniej do 10-tego tygodnia. Moja Michalinka [*] była ze mną do tego właśnie czasu i jest to dla mnie taka magiczna liczba. Jak ten czas minie i wszystko będzie dobrze to przekażemy wszystkim dobre wiadomości. Teraz kładę się spać. Córeczką obok śpi tak słodko, że aż mi samej zachciało się spać. Dobranoc!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.