Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 16 marca 2014, 21:20

Chyba zaczynam sie stresowac tym ze jutro maja byc wyniki meza....Boze jesli mnie slyszysz jesli isniejesz i jesli mozesz spraw zeby byly dobre....


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca 2014, 21:19

Nie nie Mysza84, żadne sensacje porodowe....

(Mysza84 czekam na wiadomość od Ciebie na privie ale coś się chyba zgrać nie możemy :/)

Głucho cicho i spokojnie w porodowej materii. Skurczów brak, jedyne zmiany to od kilku dni więcej wydzieliny z pochwy i czuję piersi, coś między swędzeniem, bolesnością a wrażliwością no i te hormony...

Nie poznaję siebie.
Budzę się z "kłuciem w dołku". Potem przeradza się to w niezidentyfikowany lęk, płaczliwość, apatię, marazm i brak koncentracji. Niby pierdoły - nie nastawiłam zmywarki wieczorem, nie zamówiłam zakupów w Tesco, a dziś zostawiłam kartę w automacie na bilety... ale jednak czuję jak odpadam i nie wiem jak wrócić do formy.

Kuba zachowuje się wspaniale - dużo mnie przytula, pociesza i rozśmiesza jak może :) a ja ryczę mu nad kotletem, że ja nie wiem czemu ryczę i nie mogę przestać...

Z powodu braku koncentracji i rozstroju emocjonalnego dostałam od niego zalecenie raczej pozostawania w domu i relaksowania się. No ale jutro ten cholerny KRUS. Coś czuję, że się tam rozkleję bez sensu jak idiotka :(

Kwestia porodu.

Czuję, że czeka mnie coś NA PRAWDĘ ważnego. Wprawdzie bez należytej "otoczki", bez rytuału, tylko w "fabryce" i raczej drogą operacji... a jednak... Z punktu widzenia biologii czy nawet patrząc bardziej transcendentalnie, to będzie najważniejsza rzecz jaką mam zrobić. Oczywiście potem wychowanie...

Małą przywita Kuba. Podobno podczas cc, tylko mi Gaję pokażą i mi jej nie dadzą przez 24h. Mała najpierw pozna butelkę, a nie moją pierś... Bardzo mnie to boli... Nie zobaczę też pierwszego spotkania Gai i Kuby... Chyba umrę z żalu na tej pooperacyjnej, że najważniejsze momenty odbyły się poza mną...

Dyskutowaliśmy też z Kubą co ma być "rdzeniem" wychowania. Jaką główną myśl i idę na temat jej samej i świata mamy jej przekazać?

Szukam wskazówek, na razie co do porodu i pierwszych chwil. Nie mogłam znaleźć w internecie filmu polecanego przez Michaelę, ale znalazłam chyba podobny. Pierwszy Krzyk. Bardzo Wam go polecam.

yc3e.jpg

Ok głęboki wdech i powrót do prozy życia...


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2014, 15:03

Mamax Walka o Bobo. 16 marca 2014, 21:49

Ech wlasnie wyczytalam ze jak po owulacji tempka spada to znaczy ze pecherzyk sie nie zaplodnil :-(

Cześka26 a może się poddac ? 16 marca 2014, 22:10

Dzisiaj moje urodziny, byłam na zajęciach na których marzyłam żeby tylko wrócic do domu i się zdrzemnąc chociaż chwilkę, ale miałam gości do 22!!! padam !!! Oczy same się zamykają... Jutro pierwszy dzień po chorobowym do pracy... jak mi się nie chce!!! mam nadzieję że czas mi szybko minie i że nie będę taka zmęczona. Uhhh chyba mam dziś dzień narzekania, ale co przecież mi wolno :D Pora spac, regenerowac siły na kolejny dzień :D :D :D

angel100 Cienka różowa kreska 16 marca 2014, 22:49

Kolejny udany dzień. Pogoda postanowiła nas trochę porozpieszczać tu na wyspach:) Oby jak najdłużej to trwało, bo ta nijaka zima dała mi się ostro we znaki. Totalne wyczerpanie jakichkolwiek zasobów energetycznych. Pomału wracam do siebie. O 11:00 było spotkanie z trenerką na siłowni, pomiary i ustawienie nowego planu ćwiczeń, jutro czeka mnie jeszcze jedno spotkanie z trenerką od ciężarów... Swoją drogą nie mam zielonego pojęcia po co te wszystkie spotkania ale spoko, może mnie bardziej zmotywują do działania. Cel na najbliższy tydzień: zero słodyczy. W związku z powyższym zaaplikowałam sobie jeszcze dzisiaj przepysznego pączka z nadzieniem karmelowo orzechowym i dużą latte a co:) Ostatni dzień lenistwa przede mną i jutro powrót do pracy... Już się nie mogę doczekać kiedy zostanę kurą domową... Serio!!!

50% ciazy za nami.50% ciazy przed nami :) czas leci jak woda. Brzuszek rosnie,mala fika w srodku :) Tak,tak-to co w lutym czulam takie pukania w srodku okazalo sie ze to mala do mnie pukala <3 Teraz juz to wiem na pewno bo te pukniecia staly sie codziennoscia i regularne. No ale wczesniej tego nie wiedzialam.Ostatnio wieczorem tak mocno poczulam jej kopniecie ze az mi sie reka podniosla gdy dotykalam brzucha :D
A dzisiaj zauwazylam cos wspanialego- jak mi sie brzuch unosi z prawej strony. Wpatrywalam sie jak zaczarowana w ten moj brzuszek :D Wygladalo to tak jak by taki pagorek sie podniosl i szybko opadl <3
Moja malenka tancuje w swoim M-1 <3

Pogoda beznadziejna..psa z budy by nie wygnal. Mam nadzieje ze to sie zmieni niedlugo. Juz tak ladnie i slonecznie bylo. Az sie nie chcialo w domu siedziec.

Januszkowa Moje wielkie marzenie 16 marca 2014, 23:24

Dziekuje dziewczyny za mile słowa.
Aszka- okresy sa prawidłowe, mierzyłam temp. ale nie systematycznie. Wszystko wydaje sie być ok, a jednak nie jest;(

Januszkowa Moje wielkie marzenie 16 marca 2014, 23:31

Codziennie wieczorem patrze na kalendarz, sprawdzam kiedy znowu mozna bedzie rozpoczac zaczac starania, pozniej sprawdzam kiedy zrobić test, niestety zawsze konczy sie to tak samo- rozczarowaniem... Czasami mysle, ze nie zasluguje na dziecko, moze tak ma byc. Jest duzo pytan i niewiadomych, ale jedno jest pewne- brak dziecka bylby moim najwiekszym dramatem.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca 2014, 23:31

Wielkie zdziwienie dzisiaj rano...czuję się dobrze, nic mi nie dolega, a termometr pokazał 36,8!, co ważne od 3 dni mam trochę wyższą temperaturę, a tuż po @ miałam wszystkie oznaki płodnych dni, tylko test owulacyjny nie wykazał tego. Wczoraj też wyszedł negatywny. Dzisiaj 12dc, a ovuf zanzaczył mi przypuszczalną owulację w 9 dc!!! A w poprzednim była 23 lub 27dc!!! MAKABRA!

No i co prawda wczoraj zaczęły mnie lekko pobolewać piersi, ale zignorowałam to totalnie, bo logicznym dla mnie było, że na to jeszcze zawcześnie.

Dla pewności dalej będę robiła testy owulacyjne


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2014, 07:32

Mamax Walka o Bobo. 17 marca 2014, 08:11

Hura tempka wystrzelila w gore :-) Boze zeby to bylo to na co tak dlugo czekamy....

cukierek93 dzieciątko przybywaj ;D 17 marca 2014, 08:11

No i @ dalej nie przyszła :D oby nie powróciła na 9 mies ;) Cycki mnie tak bolą i chyba są z rozmiar większe masakra są takie ciężkie ;( a w brzuchu czuję jakbym zjadła 10 kilo kamieni ;/
jajniki bolą raz jeden raz drugi oszaleje ;O i jeszcze ta straszna pogoda ;/

Dziewczyny jak myślicie czy na testowanie jest za wcześnie?

Mój S. jutro wylatuje do Włoch na targi... wraca w sobotę. Czasem fruwa sobie tu i tam, czasem ja fruwam z nim... tym razem zostaję, mam swoją pracę, no i pies + @@@. S. wraca w sobotę więc nie bedzie go tylko 4 dni. Akurat dobrze że nie pozniej , po powrocie bedą przytulanki! :)
Dziś zamówiłam testy owulacyjne. Będę sie testować, bo teraz mi sie coś pomieszało z tym cyklem, 27 dniowy ??? jeszcze nie miałam takiego krótkiego... zawsze to było 28 max 30 dni a tu prosze ? no nic może ten straszny stres który mi towarzyszył ostatnie dni był tego sprawcą... zobaczymy jak bedzie teraz.
Miłego dnia wszystkim!

Progesteron dzień po transferze 19. Szału nie ma.

Poranek jakże przyjemny :D
Takie poniedziałki (a bynajmniej ich początki) to ja luuubię ;)
Trochę nie do końca wyszło, tak jak miało ale i tak było cudownie <3
Piersi bolą mniej, ale ciągle. Dziś chyba będę musiała przejść się do urzędu pracy, oddać odrzucony staż. Wrr.. Pogoda nie zachęca.
Miłego dnia :)

No i po weekendzie :)
W sobote wszyscy moi dowiedzieli sie o dziecku. Dumnie pokazywalismy filmik z ostatniego usg i wtedy byly zaskoczone spojrzenia, usmiechy, lzy i gratulacje, wszystko zmieszane razem. Bylo wspaniale! Moja rodzinka jest przekochana! Uwielbiam ich wszystkich :)
Do babci musialam zadzwonic bo zobaczymy sie dopiero na Wielkanoc. Od razu dostalam nakaz lezenia i odpoczynku. Teskni mi sie za dziadkami...

Acha, dowiedzialam sie tez czegos , czego wczesniej nigdy nie slyszalam. Moze wy cos wiecie na ten temat. Osoba, ktora na codzien zajmuje sie malutkimi dziecmi ( juz od lat) powiedziala, ze date porodu mozna obliczyc na podstawie pelni ksiezyca. I ze to sie sprawdza :)
Tak wiec sprawdzamy kiedy byl pierwszy dzien naszej ostatniej miesiaczki, u mnie to byl 29 grudnia 2013 czyli poczatek ciazy, nastepnie liczymy kolejno dziewiec pelni ksiezyca nastepujace po tej dacie, u mnie dziewiata pelnia ksiezyca przypada na 9 wrzesnia 2014. I wtedy powinno urodzic sie dziecko, tzn niedaleko po tej dacie. Oficjalny termin mam na 5 pazdziernika wiec miesiac pozniej :) zobaczymy czy to sie sorawdzi :);) I tak wszyscy powtarzaja, ze trzeba byc przygotowanym na porod juz miesiac wczesniej :)

Tutaj podaje linka ze wszystkimi fazami ksiezyca na 2014 rok, jak macie chec sobie sprawdzic:

http://www.kalbi.pl/kalendarz-faz-ksiezyca

Odpuściłam pisanie w weekend... miałam doła. W sobotę po tym jak przyszła @@@ było ok. Wiedziałam przecież że to sie może stać. W związku z tym byłam w miarę uspokojona, że się wyjaśniło. Wykąpałam się, zjadłam śniadanie, dobra kawa i na zakupy. Bonarka. Trochę po sklepach a pozniej Lidl. I tam przeżyłam najwiekszą traumę w tej Bonarce... wszedzie widziałam młode mamy z maluszkami, karmiące, włóczące się po sklepach z wózkami i tatusiami... i w jednej chwili bylo mi tak bardzo zle... tak strasznie smutno... :( Kochane! nigdy nie doswiadczyłm takiego bólu wewnetrznego... tak silnych emocjio takiego pragnienia... Moja siostra tez czeka na swojego maluszka... a moje zycie jakoś tak nagle przestało miec znaczenie. W tamtym dniu długo nie mogłam dojść do siebie, oskarżałam mojego S. o to że już dawno chciałam mieć dziecko, a to on nie chciał co doprowadziło mnie teraz w taką skrajność, że w ciągu tego roku zostałam wprost zasypana wiadomościami o ciążach moich koleżanek... że mogliśmy się starać spokojnie swoim rytmem już rok temu, a teraz wyrósł przede mną jakiś mur... nie chcę go obwiniać, chciałam żeby to była nasza wspólna decyzja,ale wiecie, rozum jedno a serce drugie... oby to po prostu nie trwało zbyt długo... Dla wszystkich starających się dużo cierpliwości, miłości i wsparacia! I obyście dlugo nie czekały na swoje szczęście...

Neyla Pokój z widokiem na morze. 17 marca 2014, 09:58

ZOBACZYĆ PŁODNOŚĆ

http://apt.republika.pl/Tajemnica1.html

Poszłam do kuchni żeby coś zjeść. Przyuważyłam klopsiki w occie :D Mmm no to ruszyłam i zajadam, ale patrze obok na szafce stoi dżem, truskawkowy!
No to dawaj kanapkę i smarujemy. I tak zagryzałam raz klopsik, raz kanapka z dżemem :D
Co to miało znaczyć haha ? :D

Godzina 12, a ja kończę wyjadać dżem truskawkowy ze słoika :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2014, 12:02

Daria89 Misja "Dzidziuś" 17 marca 2014, 13:11

No i mamy infekcję pęcherza moczowego ;( Latam do toalety co 2-3 minuty, musiałam rano jechać do lekarza rodzinnego po receptę bo bym cały dzień musiała siedzieć w łazience. Przeczytałam jeszcze że infekcja pęcherza może spowodować poronienie..i teraz to dopiero będę się stresować o moją Kruszynkę bo wizyta i USG u gina dopiero jutro

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 17 marca 2014, 13:22

Dr potwierdziła w piątek-5tc u siostry-strasznie się cieszę :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)