Na ten fragment trafiłam "przypadkiem" w grudniu, kiedy to zaczynał się powoli kryzys mojej nadziei, pozytywnego nastawienia i ekscytacji faktem, że się staramy. W przypadki nie wierzę, a imię Samuel podobało mi się swego czasu dość długo. Tak więc Panie Boże Ty możesz wszystko, a skoro Ty dajesz mi nadzieję, to nie odmawiaj mi także siły, abym nieustannie umiała odpowiadać Ci ufnością, mimo tego co mówią, bo lekarze są tylko lekarzami, a Ty i tak wiesz swoje:)
"Gdy tak żarliwie się modliła przed obliczem Pana, Heli przyglądał się jej ustom. Anna zaś mówiła tylko w głębi swego serca, poruszała wargami, lecz głosu nie było słychać. Heli sądził, że była pijana. Heli odezwał się do niej: <<Dokąd będziesz pijana? Wytrzeźwiej od wina!>>.
Anna odrzekła: <<Nie, panie mój. Jestem nieszczęśliwą kobietą, a nie upiłam się winem ani sycerą. Wylałam tylko dusze moją przed Panem. Nie uważaj swej służebnicy za córkę Beliala, gdyż z nadmiaru zmartwień i boleści duszy mówiłam cały czas>>. Heli odpowiedział: <<Idź w pokoju, a Bóg Izraela niech spełni prośbę, jaką do niego zaniosłaś>>.
Odpowiedziała: <<Obyś darzył życzliwością twoją służebnicę!>>. I poszła sobie ta kobieta: jadła i nie miała już twarzy tak smutnej jak przedtem.
Wstali o zaraniu i oddawszy pokłon Panu, wrócili i udali się do domu swego w Rama. Elkana zbliżył się do swej żony, Anny, a Pan wspomniał na nią.
Anna poczęła i po upływie dni urodziła syna i nazwała go imieniem Samuel, ponieważ (powiedziała): Uprosiłam go u Pana"
Pierwsza Księga Samuela St.Testament
Poczułam, ze jakoś dziwnie zimno mi sie zrobiło, dreszcze jakieś i zmierzylam temp. a tam 37,5 nie wiem od czego bo nie mam żadnych innych objawów
Uwagi
1.Jeżeli test owulacyjny wyjdzie ci w dzień przed owulacją, w dniu owulacji i w dzień po owulacji to bardzo dobry znak, tzn. że pik był wysoki i duże szanse na powodzenie
2.Jeżeli uważasz, że test jest prawie pozytywny ale jednak widać lekką różnicę testuj za 6-12 godzin wtedy kreski powinny być takiego samego natężenia, staraj się przed kolejnym testem nie pić za dużo.
3.Zazwyczaj starcza 5 testów do wykrycia owulacji przy bardzo regularnych cyklach wystarczą 3
4.Jeżeli chcesz zwiększyć szanse należy zastosować minimum 3 dniowy post przed staraniami.
5.Jeżeli testy nie wykazują owulacji w ciągu 2 cykli należy udać się do lekarza. Możliwe przyczyny hiperprolaktynemia, niedoczynność tarczycy, nie pękające pęcherzyki.
6.Jeżeli test zawsze jest pozytywny możliwe, że masz za wysoki poziom LH, warto wykluczyć wówczas PCO
7.Udaj się do lekarza jeżeli owulacja ma miejsce przed 10 dniem cyklu lub po 20 dniu cyklu
Jeżeli mierzysz temperaturę to test pozytywny zazwyczaj ma miejsce 1-2 dni przed nagłym wzrostem na wykresie.
8.Pomocna jest również obserwacja śluzu. Śluz przeźroczysty i rozciągliwy tzw. jajko kurze to również objaw owulacji i powinien wystąpić najpóźniej 12 godzin po pozytywnym teście. Jeżeli masz za mało śluzu możesz brać od 5 do 14 dnia cyklu (do dnia owulacji) olej z wiesiołka 2 razy dziennie
9.Nie należy wykonywać testów jeżeli był podany pregnyl (bądź inne leki zwierające LH, HCG) ponieważ zaburza on wynik testu owulacyjnego
10.Test owulacyjny wyjdzie pozytywny w okolicy okresu jeżeli jesteś w ciąży, ale zalecam używanie testów ciążowych
11.Jeżeli monitorujesz cykl to wystarczą 2 wizyty pierwsza zaraz po teście pozytywnym (sprawdzasz czy jajeczko osiągnęło odpowiednią wielkość) druga 24 godziny po pierwszej wizycie, jeżeli wiesz że twoje jajeczka rosną prawidłowo wystarczy wizyta 36 godzin po teście owulacyjnym pozytywnym.
34+1
Od wczoraj piore i prasuje:) I narazie przerwa bo ma sie pogoda psuć a nie lubie w domku suszyc:) Zreszta pomalutku ze wszystkim żebym sie nie przeforsowała:) Ajć jakie te małe ciuszki sa słodkie
Już sie nie mozemy doczekać naszego skarba;) Ale niech jeszcze posiedzi w brzuszku do końca !! 
Samopoczucie?? Dobre jak na ten czas, czasami łapie mnie zgada z niecacka, schylać sie juz gorzej, skarpetki mi czesto mąż zakłada
obwód brzuszka 107 cm i 14 kg na plusie, hmm z tymi kilogramami mogło byc troche mniej ale nie wyszło jakos
No i pogoda nam się popsuła:/ Od 2 dni leje.
Powoduje to, że jestem ciągle senna i nie mam w ogóle głowy a tym bardziej ochoty żeby uczyć się do egzaminu podyplomowego.
Dla poprawy humoru i zdrowia zrobiłam sobie koktajl pietruszkowo-bananowo-pomarańczowo-truskawkowy:)

Kolor nie powala ale w smaku jest całkiem dobry.
Może uda mi się częściej takie bomby witaminowe wypić
.................nie ma to jak byc zaskoczona :)Moj malzonek wpadl do mnie do biura i najpierw przywiozl mi kawke( nie powinnam pic wiecej niz jedna, wiec w odstawke poszla domowa) a pozniej przywiozl kwiaty ???!!
Nie jest typem romantyka, wiec tym bardziej jestem zaskoczona... bez powodu...... w godzinach pracy.....2 razy w ciagu dnia .......... 
Troche mam wyrzuty sumienia, ze rano nie zwleklam sie o normalnej godzinie z lozka i nie cwiczylam, ale mam jeszcze szanse wieczorem nadrobic. Odkad zafundowalismy sobie opaski liczace kroki, kalorie itp... stale sprawdzam, zeby nie zejsc dziennie ponizej wyznaczonego limitu 10 000 krokow dziennie.
Dzisiejsze wytlumaczenie, na pozne wstanie- glupie oczywiscie, ale szczerze powiem, ze nad ranem jakby mi ktos dal proce to bym jej urzyla 
Otoz okna z mojej sypialni, wychodza na jedno drzewko, na tym tez ze drzewku koczuja sobie ptaszki, ktore swoje choraly zaczynaja od godzin pozno wieczornych az do switu. Nie pomagaja zamkniete okna-slychac. najgorsze jest to,ze jak w nocy wstaje do ubikacji, to juz mam nastepna godzine z glowy, potrzebuje ciszy do zasniecia, a ptaszki mi w tym nie pomagaja. Tak wiec rano wstaje wkurzona, bo niewyspana
Mam nadzieje,ze to teraz tak,ze to jakies ich milosne gry i dadza w koncu czlowiekowi pospac, w przeciwnym razie bede musiala zmienic miejsce spania na druga strone domu, ale zaraz , .... nie .... z drugiej strony jest staw, zaby zaczely swoje..... o nie !!!!!
Nadnak proca............
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja 2014, 23:05
Dzień 4.
Już wiem skąd taka niska tempka wczoraj- bo rano 36,5 czyli @ tuż za rogiem. Chyba naprawdę czekała na zabieg męża 
Cały dzień muszę się uczyć na egzamin, na jutro! Trzymajcie kciuki by coś weszło..
jakoś poszło, później jeszcze sobie przypomnę 
tempka 37! już nic nie rozumiem...
Popołudnie spędzone z mężem i rodzinką, miło
wielkie pakowanie na uczelnie , do teściów i komunię
no i mężuś do szpitala, już tęsknię!! 
@ nadal nie ma- 50dc.
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 maja 2014, 20:32
Ponad 10 miesiecy staran o dzidziusia... Czas tak szybko zlecial, zupelnie nic sie nie posunelo do przodu oprocz zmienionej pracy. Dzieki niej tyle o tym nie mysle i nie zadreczam swojego umyslu pytaniami: Dlaczego nam sie nie udaje? Jak dlugo jeszcze mamy czekac na nasz maly, upragniony cud, owoc naszej milosci? Nigdy bym nie pomyslala, ze taki "problem" bedzie dotyczyl rowniez mnie. Nikt nigdy z mojej rodziny nie mial "problemu" z zajsciem w ciaze, ale coz na kogos musialo chyba trafic 
Damy rade, kochamy sie i bedziemy sie trzymac tego, ze w koncu nam sie uda i my takze sie bedziemy cieszyc z naszego dzieciatka.
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 maja 2014, 03:10
Dziś mamy 16.05 urodziny męża.. Składam mu rano życzenia typu spełnienia marzeń a on już je spelnilismy wtulil się do brzusia ( mimo że mam flaczka po Tusi) i całował i głaskal i mówił aż mi się miło zrobiło takie ciepło na sercu.. Kropeczku proszę rośnij zdrowo i zostań z nami na zawsze!!
No i znow zrobilam test i dalej cien cienia drugiej kreski widocznej pod swiatlo hmmm ciekawe....
Kiedy powinnam zrobic test zeby zobaczyc naprawde widaczna 2 kreske?
Po zmierzeniu temp wczoraj wykres jednak zmienił zdanie i stwierdził,że owu była 14dc. Czyli bardzo w normie. Dobrze że nie Odpuscilismy starań
znowu ta nadzieja. A tu prawie dwa tygodniezostały do końca cyklu. Wytrzymam?
Ps. Tymczasem mam w domu prawdziwą zaprawe-dostalam szczeniaka na Urodziny:)
Kurcze ta kreska z wczorajszego dnia jest bardziej widoczna . Moze dzisiejszy test wieczorem tez pokaze wyrazniejszy obraz niz rano .. jejuuu obyy
Niestety ... mam odstawić leki i czekać na okres, jeżeli będę miała krwotok mam się zgłosić do szpitala
Dziękuję za wszystkie kciuki, za wiarę we mnie i maluszka, za dobre słowa ...
Mężuś odebrał wyniki. Wczoraj mieliśmy jeszcze długą rozmowę, co by było gdyby - spodziewał się najgorszego. Ale najgorzej chyba nie jest - mieścimy się w normach
Jedyne co jest niepokojące to procent prawidłowych plemników - 4% - czyli na granicy normy. Bardzo dużo problemy z główką (trochę nas to rozbawiło - mimo wszystko). Pewnie w przyszłym tygodniu wybierzemy się do lekarza na szczegółową interpretację. A tymczasem zaczynamy dni płodne
Ten jeden szczęśliwy plemnik na pewno wyprzedzi te głupawe
))
25tyg 2dni
Widziałam się wczoraj z położna i te bóle żeber to jednak nieprzyjemna część ciąży :< widziałam jedną z naszych lekarek, bo położna powiedziała że może to wątroba, ale nie, wszystko jest ok. Też się zdziwiła, że tak wcześnie, a mnie tak mocno boli... No cóż trzeba się przemęczyć. Zadzwoniłam i umowilam się 26tego na klasę z fizjoterapii może dowiem się czegoś pożytecznego i stwierdziliśmy że basen może pomóc o razem z mężem się zapisujemy. Wiec muszę kupić ciążowy strój i 'makarona' do pływania, bo pływać to ja nie umiem ale moge się podnosić na powierzchni i to powinno mnie troche odciążyć. Dobrze że wszystko jest ok, ale liczyłam na jakieś rozwiazanie mojego problemu... Ale jak narazie jestem od godziny na nogach i siedzę robiąc makijaż i jeszcze nie boli wiec moze przestanie samo?
hihi
Dobrze, że piątek bo ten tydzień w pracy tak mnie wyleczył że szok!
Nasi dwaj dzielni Wojownicy
pięknie się dzielą. Hura!
Na jutro zaplanowany jest transfer 
Całą noc o nich myślałam. Oby do jutra nic się nie zmieniło.
Zawsze bardziej stresujące było dla mnie oczekiwanie na coś niż samo wydarzenie, w trakcie gdy coś się dzieje skupiam się na tym wydarzeniu i się nie stresuję, ale przed analizuje wszystko, co może się stać, jak może to wyglądać, co może się nie udać i przez to mam stres. Tak jest i teraz. Jutro, w trakcie pewnie będę spokojna, ale do jutra to chyba musze pić melisę za melisą 
Mam nowine nie moze to jeszcze zabardzo dojsc placze ciagle bylam szczesiwa ze zaszlam w ciaze ale ze bede miala dwa szczescia. Tego sie nie spodziwalam .dzis dopiero lekarz po obchodzie mnie wzial na usg i pokazuje a tu pani ma i z tad wysoa beta jak mie przyjal byl zdziwiony ze tak szybko rosnie i zanalazl przyczyne normalnie uwierzyc niie moge.na poczatku myslalm ze jest cos ie ta bo wzial mnie. Nic nie powiedzial mial powazna mine a pozniej smial sie ze mna
Zaraz moj przyjdzie do pracy i czekam bym powiedziec
I to ze zle sie czuje to wszystko mi wynagradza<3 tak sie ciesze a moj jeszcze nieswiadomy
Pogoda dobija i do tego jeszcze to przeziębienie
Ale na szczęście dzisiaj już trochę lepiej. Jutro w końcu wizyta u Gina zobaczymy co mi powie, jestem pełna nadziei, że Nam trochę pomoże:)
Jakaś depresja mnie dopadła, może to przez tą pogodę albo wczorajszą betę, sama nie wiem.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.