26 +5
Miałam dzisiaj pójść zrobić test obciążenia glukozą i co i nic - ZASPAŁAM!!!!
Mąż ze względu na dyżur domowy (musi być wtedy non stop pod telefonem w przypadku awarii systemu) całą noc odbierał telefony, wstawał, włączał komputer a niestety mają tylko kawalerkę nie da się uciec od tego. Także obydwoje nie spaliśmy - jak to będzie jak się Mała urodzi;( On rano się jakoś ogarnął i pojechał do pracy a ja... Ehhh...
Najgorsze to to, że chcemy jechać na tydzień do rodzinki na mazury jutro i będę skazana na wykonanie tego testu tam. Nie byłoby z tym problemu gdyby nie to, że jestem całkowicie "bezżylna". Krew najczęściej mam pobieraną z dłoni.
Ale co zrobić. Będę musiała złapać byka za rogi i stawić czoło wszystkim przeciwnościom bo to w końcu dla mojej Córeczki:)
Z pozytywnych rzeczy udało mi się skompletować fajny zestaw dla Małej.

25 nienawidzę tej daty w miesiącu
Dokładnie miesiąc temu miałam zabieg 
Źle mi dzisiaj strasznie

Tempka nadal wysoko, nic sie nie chce, czyli norma po owulacji...jeszcze caly weekend praca a taka ladna pogoda...dopiero 6dpo a ja juz chcialabym wiedziecczy sie udalo 
7+3
Wczorajsza wizyta u gina nie była udana rano dostałam biegunki miała lekko zielonkawy kolor gin powiedział że to może być salmonella i dał antybiotyk jak zapytałam czy to dziecku nie zaszkodzi powiedział nie powinno kurde co to mam byc za odpowiedz nie wytzymałam i wybuchłam placzem i do tego dieta 5 dniowa same suchary i woda lub gorzka cherbata i czym będzie sie żywił mój okruszek? i co mnie jeszcze czeka tsh za wysokie w moczu bakterie i drożdze ktorymi gin wcale nie kazał sie przejmować mąż juz zapisał mnie do innego gin na środe mam nadzieje że wszystko będzie dobrze i dzidziuś będzie cały i zdrowy tak strasznie się o niego boje że go strace a tego bym nie zniosła serce by mi pękło dlatego okruszku kochany musisz być silny i zostać z nami my tu z tatusiem czekamy na Ciebie. co dzień powtarzam sobie że wszystko będzie dobrzei musi tak być
Boże miej nas w swojej opiece
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2014, 11:37
OvuFriend dużo uczy - dziś pierwszy raz zbadałam sobie śluz. I wychodzi mi, że jest płodny (jeeeeej) - przezroczysty i bardzo rozciągliwy

Niestety mąż wraca z pracy dopiero jutro rano 
To będzie intensywny weekend 
Niestety nadal nie mam bladego pojęcia jak badać szyjkę macicy. Tzn technicznie wiem co robić, ale nie wiem jak to "czuć", że jest wysoko czy nisko, czy jest twarda czy miękka.
Jakieś rady?
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2014, 12:01
Kolejnym problemem jest dla mnie praca męża.
Pracuje 24/48. Czyli co dwa dni nie ma go od 8 rano do 8 rano.
A wszędzie czytam, że najlepiej jest współżyć co 2 dni. U nas jest to zwyczajnie niemożliwe i nie do przejścia.
Do wcześniejszych wpisów dodam jeszcze, że mąż był u bardzo chwalonego androloga, i jest z nim wszystko ok. Badania z krwi (tsh, lh, ft3 i 4) wszystko wyszło w zupełnym porządku.
Teraz chcemy powtórzyć badania nasienia (wcześniejsze były w grudniu).
Wasi mężowie też chodzą do androloga?
Agattee - wózek to Camarelo model Sevilla. Widziałam na żywo u znajomych - niesamowicie lekki i zwrotny. Na allegro można za dobrą cenę kupić razem z fotelikiem samochodowym Maxi Cosi;)
Co do żył - zawsze znajdują tylko potem jestem pokuta w co najmniej 3 miejscach i ląduje na kozetce;p
Po wczorajszej wizycie jestem bardzo zadowolona
Maleństwo urosło ma już niecałe 2cm :* serduszko pięknie biło 167 uderzeń. Wszystko jest póki co bardzo dobrze
wyniki badań też jak najbardziej prawidłowe. Doktor dał mi skierowanie na badania prenatalne, napisał mi tam tak, że może będę je miała zrefundowane. Zobaczymy. Kolejna wizyta za miesiąc. Kocham Cię Mój Skarbeńku Malutki :*
Tydzień nie miałam internetu. Masakra. A siedzę tu saaaama
Ponadto nie wiem co mam myśleć, ponieważ: śluz kremowy w sporych ilościach, brzuch boli jak na @, wzdęcia tragiczne, sutki bolą, a @ się spóźnia... A ja nawet nie mam ze sobą testu ciążowego, a tutaj nigdzie nie kupię o ile nie ubłagam kogoś żeby mnie wywiózł w piiiiździet daleko... A z drugiej strony nadal mi się wydaje, że w ogóle nie było owulacji i że może to po operacji tak. Nie wiem. A kwasu foliowego brak. Nie mówiąc już o ewentualnym lekarzu. Aaaaaaaaaaa. Zaczynam panikować...
Nasz Kochany Okruszek :*

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2014, 13:23
Jak tam Kochane się czujecie ?
Od wczoraj męczy mnie ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, jest to o tyle dziwne, że brzuch mam malutki, dzisiaj kończymy dziewiąty tydzień 
Kłucie pęcherza i walka codzienna z zaparciami to już u mnie norma.
Senność powoli mi odpuszcza, ale sypiam po 9-12 h,a bynajmniej się staram.
Nudności zagościły u mnie na dobre, są poranne,popołudniowe i wieczorne o różnym nasileniu.
Na całe szczęście pawia jak do tej pory nie było.
Jeszcze 10 dni do wizyty prenatalnej, już nie mogę się doczekać żeby znowu zobaczyć naszą kochaną fasolkę 
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 września 2014, 00:33
Dziś miałam badania prenatalne.
Moje maleństwo jest zdrowe cudowne i już takie duże. Ma aż 7 cm a 10 cm wraz z nóżkami
rozpłynęłam się gdy to zobaczyłam. No i doktorek powiedział że na 80% dziewuszka
Czyli będzie małą Konstancja 
Niech mi ktoś wytłumaczy jak to jest. Wg obliczeń jestem w okresie płodnym, za 3-4 dni owulacja. Śluz to potwierdza, jest przezroczysty i bardzo rozciągliwy.
Zrobiłam test owu. i dupa, nic.
Chciałam spytać ja wy podchodzicie do tych testów.
Czytałam pamiętniki innych dziewczyn, które pisały, że robiły testy owu, których wyniki były negatywne, a z prowadzenia dziennika i wpisów późniejszych wynika że normalnie zaszły w ciążę, albo jeszcze lepiej są tu i takie, którym w ciąży testy owulacyjne wychodziły pozytywnie!!!
Co wy na to??
No i przyszła wredna @...
Dzis zaczelismy 5ty miesiac ale przelecialo, maluch codziennie daje o sobie znac. Wydaje mi sie, ze wczoraj mialo czkawke. Dzis czekam az sie odezwie. Zastanawiam sie kiedy zaczac kupowac ciuszki. Mam ich sporo po malej ale jak bedzie czasem chlopiec to nie ubiore go w sukienke
mam nadzieje, ze za dwa tyg. poznamy plec. A wiec co do tych zakupow to wiadomo wozek pod koniec ciazy bo bez sensu zeby teraz stal i sie kurzyl. Bylismy ostatnio w smyku i takie slodkie te rzeczy sa, ze juz bym najchetniej cos kupila. Nie moe sie doczekac szalu zakupow. Tesciowa mowi, ze jeszcze za wczesnie na zakupy z mama nie rozmawialam o tym. Moze po kolejnej wizycie kupie jakas mala drobnostke chociaz.
Właśnie wróciłam od lekarza. Dostałam antybiotyk na anginę. Ledwo na nogach człapię, a zaraz wychodzę do pracy postać trochę w przeciągu
.
Naczytałam się dzisiaj o dziwnych śluzach i szyjkach macicy. Próbowałam też sobie wyliczyć cykl, który "powstał" na Cyclo-Progynovie, mniej więcej wiem kiedy mogła być owulacja, więc poszłam zrobić test owulacyjny, aby nie tracić ciążowego
. W końcu na owu też cośtam wyjdzie.
Niestety kreska była tak blada, że praktycznie niewidoczna, więc teraz czekam tylko na @. Zresztą chyba już to czuję
.
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2014, 17:14
https://www.youtube.com/watch?v=y9PwxMzOPE4
po obejrzeniu tego filmiku wymiękłam
Wszystkie mamy-psiary muszą to zobaczyć !
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lipca 2014, 00:54
Ależ się dzieje u mnie ostatnio, nie mam na nic czasu. I całkiem mi z tym dobrze! Nie siedzę godzinami na forum czy skypie więc i nie myślę ciągle o ciąży. Teraz jak się @ zbliża to trochę więcej, bo mam cichą nadzieję że zaciążę i będę mogła z czystym sumieniem odwołać wizytę u dentystki, której się strasznie boję
Wizyty się boję, nie dentystki
Bo z niej to miła kobitka
W ogóle jakoś ostatnio mam takie podejście, że będzie co ma być. Poprzednim razem zaszłam bez specjalnych starań, więc widocznie ich nie potrzebuję. Prowadzę ten "wykres" tu i w sumie nie wiem po co, bo nawet temp nie mierzę. Czasem tylko śluz czy szyjkę zapiszę no i
. A mąż o staraniach nadal nie wspomina, trudno
Chyba się jednak nie udało 
Wczoraj miałam temperaturę 36,22 a dziś spadła do 35,99 (5 dzień po owulacji). No nic. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i na wszelki wypadek nie pić alkoholu i nie brać leków przeciwbólowych.
P.S. Też macie problem z dodawaniem komentarzy? Niby przycisk "ok" działa, bo się "wciska", ale komentarz się nie pojawia.
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i porady. Szczerze mówiąc gdy ostatni cykl wydłużył mi się do 33 dni to byłam niemal pewna,że noszę pod sercem maleństwo. Wszystko co trzeba bolało (pamiętam początek poprzednich ciąż)a @ nie nadchodziła. Bałam się ale cieszyłam w głębi serca bo już miało być to wyczekane cudeńko a tu nagle @! pierwszy raz podłamałam się i popłakałam.
Mam takie doświadczenia w życiu, że córeczka to marzenie. Takie wielkie i niespełnione(mam nadzieję,że tylko narazie).
Nabiał jem ale jestem osobą bardzo szczupłą. Za nic nie mogę przybrać na wadze i uwierzcie,że ta moja waga jest taka sama jak w czasach gdy chodziłam do liceum. To właśnie tutaj przeczytałam,że to może utrudniać zajście w ciążę.Na dodatek mam bardzo stresującą pracę.Dużo obowiązków, ciągłe zmęczenie i chyba nerwicę. Za dużo jak na to aby marzyć o dziecku. Mimo to myślę nad abonamentem i mam ogromną nadzieję, ze on nam pomoże. Że maleńki cud będzie w naszym domu. Ania.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.