eh... sama juz nie wiem co sie dzieje z moim organizmem:/ dzis test owulacyjny pozytywny, mikroskop tez pokazuje owulacje a spadku temperatury nie ma;/ wkurzona dzis pojechalam do apteki i kupilam najlepsze( niestety nie tanie) testy owulacyjne zeby sprawdzic te z ebaya- tanie i co... i pokazuje pozytywny wynik czyli ze owulacja ma byc w przeciagu 48h. Ja sama juz nie wiem bo te zwykle to juz pare dni mi pokazuja owulacje, pierwszy wydaje mi sie pozytywny wyszedl w czwartek zeszlego tygonia:/
Mam podejrzenia, ze pecherzyki rosna dajac pozytywne wyniki testow ale nie pekaja- nie wiem jak mam to sobie tlumaczy;/
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2013, 14:57
20 minut temu Mąż dzwonił,że już wraca do domku:)Niedługo będziemy razem:)
Witam dziś byłam na badaniu i totalny szok beta wyszła 218.93 lekarz stwierdził ciąże masakra nie wiem nawet jak opisać to co czuje ale kocham te uczucie
Boje się tylko czy przy następnej becie będzie też wynik pozytywny i że wszystko będzie oki bo to jest aż tak niemożliwe że jak dla mnie nie do uwierzenia na dzień dzisiejszy
Mam nadzieję że z każdym badaniem i kontrolą lekarską będę bardziej wierzyć jak zobaczę maleństwo na USG nie wspominając chwili jak usłyszę malutkie serduszko
Ale ja jestem niecierpliwa
Kontrola lekarska po 25 lutego. Trzeba czekać i się nie denerwować dam rade 
jeżeli chce to w tym miesiącu ale lekarz powiedział żeby jeszcze miesiąc, dwa poczekać i popróbować ale nie wiem czy to jest sens;/ jedne mam zrobić od 2-4 dnia cyklu a następne w 24. Chciałam się właśnie zapytać was 2-4 dzień czyli liczyć od pierwszego dnia miesiączki tak?? bo trochę się już gubię w tych obliczeniach;/
Tymczasem ja idę powoli spać. Czuję się strasznie przemęczona jak bym nie wiadomo jaki wysiłek miałam wczoraj było jeszcze gorzej. Mdli mnie, nadal odbija mi się powietrzem też "beka" mi się na okrągło i nie daje rady tego kontrolować. Do jutra 
niestety nici z dzidziusia 2 lutego dostalam okres- 7 nieudanych prob za mna, ale nie bede sie poddawac !!!! przeciez musi sie wkoncu udac!!!
Oto link do mojego testu:
http://www.image-share.eu/share/344105-test.jpeg
Druga kreseczka jest blado-różowa...
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2013, 22:06
No i dostałam,kolejna miesiaczka,kolejny cykl,kolejna porażka.
Dzień dobry kochaniutkie 
Moja dzisiejsza sytuacja przedstawia się tak
Zero okresu i coraz więcej nadziei że się udało:) Już nawet narzeczony twierdzi że malutka fasoleczka jest
Ja wiem ze to grzech i że wszyscy nienawidzą poniedziałków ale ja już się nie mogę go doczekać
Jak myślicie robić sobie nadzieje na ciąże?
Bardzo wszystkim dziękuję i też trzymam za was kciuki :*
Bardzo wszystkim dziękuję i też trzymam za was kciuki :*
Jutro rano wyjazd jestem trochę nerwowa ale mój maz to bardzo przezywa. Ja staram się być twarda! Szkoda ze nie będę mogla tam korzystać z ovu bo bardzo mnie to wciagnelo.. Niewiem co wyniknie z mojego cyklu ale fajnie by było gdyby... Jakby co zaopatrzyłam się już w testy. Trzymajcie za mnie kciuki. Będę myslec o was:-)))
Na wizycie wszystko super
nasza fasolka ma 4 mm - ogromna
widziałam jak pulsuje mu serduszko ! cudny widok ! gin załozyła mi książeczke ciązy i dała stok skierowań na badania
nastepną wizytę mam 11 marca
wtedy da mi skierowanie na badania genetyczne
więc u nas suuuper !!
Ze wzgledu na powiększające się torbiele i ból w dole brzucha trafiłam na kilka dni do szpitala na onserwację. Przyznam, że byłam trochę przerażona.Teraz w domu jest już dobrze, brzuch nie boli, mam tylko takie dziwne kłócia w dole brzucha kilka razy dziennie, bolą mnie piersi a sutki to juz nawet nie wspomnę.
Pytałam lekarza, czy mimo tego wcześniejszego stanu, była możliwość, że mogłam zajść w ciążę? odp., że tak:)i mam zrobić test za kilka dni:) Ale w tygodniu mam jeszcze podjechać do lekarza na kontrolę.
więc może i ja nie popełniłam błędu, bardzo się boję bo chciałabym już móc szczęśliwie czekać na swoją kruszynkę. ;P
Po dwóch latach mąż doszedł do wniosku, że chce mieć drugie dziecko
SUPER!! ja też 
Mdłości, mdłości...wieczór, a jutro znów od rana...mdłości, mdłości...
W domu wszyscy chorzy, o ironio, mam l4 żeby omijać szpital, a tu mi robota do domu przylazła...i jak się ostoję???
Od dwóch dni, sama zmniejszyłam sobie dawkę progesteronu o połowę...nic się nie dzieję,nie plamię, jak co wrócę do poprzedniej dawki, musiałam sobie trochę ulżyć,efekt nie bardzo pomogło...dalej niedobrze!
Widać taki mój urok, ale drogie koleżanki, nie narzekam, oooo nie!!!
Pozdrówka!!!
Tak się cieszę, że kilku z nas się już udało!!!
Może ten rok będzie dla nas wszystkich szczęśliwy i spełni się nasze marzenie o posiadaniu dzieciątka.
Dziś widzieliśmy z mężem dwa bociany, radośnie pasły się na lekko przyśnieżonej trawie.
Biedactwa, że już się tu przeniosły, bo zima na całego ale może to jakiś dobry znak?
Cóż..w zeszłym roku też widzieliśmy mnóstwo bocianów...1,5 roku temu karmilam bociany z ręki w Maryckim ZOO ale ani jedno ani drugie nie przyniosło efektu. Jednak może te dwa były wyjątkowe..
W poniedziałek z rana idę oddać transzę krwi do badania no i zobaczymy za 2-3 tygodnie co tam się dzieje w mojej gospodarce hormonalnej. Może zamiast estrogenu produkuję estragon i dlatego na razie nie ma efektów naszych starań. 
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lutego 2013, 09:20
Jak dziecko kiedyś się zapyta skąd się wziął, to odpowiem, że z dużej ilości serduszek:)
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.