Mdłości, mdłości, puchnięcie....ehhh... zatrzymało mi się 2 kg wody
nie wiem jak się jej pozbyć... moja waga zwariowała...we wtorek 57,3kg pod wieczór(ważenie u gin),w sobote RANO 58,2 a po południu 59,2...nie podoba mi się to. Oby to nie były moje chore nerki...
To moje brzuszysko
Niech mi ktoś powie czy to normalne ;d początek 5tc, a tu taki bęc :o
Teściowe dziś nas obgadały, szykuję się szał ciał, szybkie wesele ;d wreszcie mnie nie wnerwiają, bo każdy się boi. Słucham dobrych rad na temat karmienia itp. -_- prawie 5 lat jesteśmy razem, nie stać nas było na mieszkanie, jedyne co to mieszkaliśmy 4 m-ce w Zakopanem, ale za bardzo nam się tam nudziło, nikt nam nie chciał pomóc, a teraz :o nagle mieszkanie jest, co prawda wolne od lutego, ale jest :o Wszystko się pięknie układa
Tylko jutro ciężka rozmowa z mym ojcem marnotrawnym
Musimy mu z mamą delikatnie powiedzieć, że na ślub przychodzi sam, bez swojej wiedźmy... Problem w tym, że kiedyś powiedział, że jak nie zaproszę go ze swoją rodziną to on nie przyjdzie...
[img][/img]
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 września 2014, 23:30
Porada dnia
Jeśli masz problemy z odróżnieniem miesiączki od plamienia kieruj się prostą zasadą - jeśli krwawienie jest na tyle intensywne, że musisz użyć podpaski lub tamponu zaznacz miesiączkę.
Nareszcie jakieś sensowne wytyczne!
Kur.. Właśnie stłukłam lustro... Nie wiem czy się bać czy śmiać. Bo wczoraj prawie go zrzuciłam, ale moja bratanica je złapała a dziś już niestety skończyło swój żywot
Hej, w tym miesiącu muszę iść na badania, potem do lekarza... Nienawidzę tego.
Po za tym wczoraj przeglądając gazetę natknęłam sie na artykuł o Filipińskich uzdrawiaczach, którzy leczą dotykiem, wiele ludzi zawdzięcza im zdrowie a nawet życie, dzięki nim cofają sie guzy, znikają torbiele, organizm wraca do normy, i tak sobie czytam i czytam iii ONI BĘDĄ W MOIM MIEŚCIE!!!
Ja wiem że to wszystko jest śmieszne i niedorzeczne ale wiadomo TONĄCY BRZYTWY SIĘ CHWYTA 
W poniedziałek dzwonie żeby dowiedzieć sie o szczegółach, jestem pełna nadziei
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 grudnia 2014, 17:16
Jedzenie, leżenie, spanie, jedzenie, leżenie, spanie. To moje jedyne zajęcie
Jestem wiecznie niewyspana i zmuszam się żeby choć obiad jakiś zrobić. Może trochę przesadzam, ale bardzo na siebie uważam. Staram się jak najwięcej leżeć, nie wysilać się zbytnio, nie nosić zakupów. Dużo obowiązków spadło na męża, ale jakoś nie narzeka
Chciałam cyknąć sobie fotkę przedciążowego brzusia ale już za późno! Już nie jest płaski jak wcześniej, troszkę wyskoczył u dołu i nie chce się schować
Ale to dobrze
Waga zaczyna lecieć w górę, a my zaczynamy się cieszyć... Przychodzi nam to bardzo powoli, ale z każdym dniem stawiamy kroczek do przodu
Widziałam po moim mężu, że on też bał się cieszyć. Ale już zaczyna przytulać się do brzuszka itd. To cudowne
Mamy nadzieję że nasze dwa małe cudy zostaną z nami. Tylko tyle możemy, mieć nadzieję. Bo na nic nie mamy wpływu.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 września 2014, 11:17
Tydzień bez tabletek ale niestety z papierosami i alkoholem
co prawda do tej pory tylko nie cała paczka ale alko poszło dużo 
Było raz lepiej raz gorzej ale minęło dość szybko i ostatni tydzień zwolnienia przede mną... Zaczyna się październik więc i mój "plan działań" wchodzi w życie...
uda się? czy się poddam?
Nie wiem! Ale wiem że chcę walczyć, walczyć o swoje szczęście, o szczęście swojej rodziny, PEŁNEJ RODZINY!
a może tak miało być? może mieliśmy stracić spełnione marzenie by wiedzieć jak bardzo pragniemy naszej małej kopi :*
Dziś jedziemy do szpitala raczej tylko na ustalenie terminu. w nadchodzącym tygodniu będzie już najgorsze za mną. Chociaż jeszcze czasami nachodzą i pewnie będą nachodzić mnie te złe myśli by ze sobą skończyć to wiem że kiedyś miną. Może miną dopiero kiedy znów zaczniemy cieszyć się ciążą ale miną i przysięgam będziemy najlepszymi rodzicami na świecie!
Cały weekend spedziłam i nadal spędzam w najcudowniejszym towarzystwie. Siostra z mężem wyjechali więc pod moją opieką są 2 słodkie rozrabiary 15 miesięczne cukiereczki
nie mam czasu na myslenie o wykresie. Mój kochany został w domu więc będziemy mieli okazję stęsknić się troszkę za sobą
Okres przyszedł, więc zaczynamy nowy cykl.
Pewnych rzeczy nie przeskoczysz 
W październiku mam wizytę u gin. Zobaczymy co mi tam powie. Może coś zapisze
Zastanawiałam się nad olejem z wiesiołka. Na poprawę śluzu bo jakoś mało go w tym cyklu było. Trzeba poczytać, do-edukować się 
Umieram... Strasznie mnie zalewa i ból bardzo silny. Dobrze że to niedziela i mąż jest w domu, zajmuje się młodym a ja mogę choć na chwilę poleżeć. Albo posiedzieć na klozecie bo jakoś mnie do niego ciągnie 
Dzisiaj zdecydowanie mój wykres oszalał. Pokazał na owu w czwartek. Oczywiste jest, że to nie może być owu. Myślę, że przez temperaturę, którą dzisiaj wpisałam. Owu będzie na 100% we wtorek, bo już czuję, że moje jajeczko schodzi niżej. Tak sobie myślę, że jeśli w tym cyklu nam się nie uda, to zacznę starania od nowego roku. Minął mi już ten etap, w którym błagałam o ciążę i za każdym razem dostawałam @. Widać, nie jest mi pisane doczekać cudu.
Wczoraj spacerek po plaży był krótki, bo wiało niemiłosiernie. Później małe zakupy i wylegiwanie w łóżeczku. Mój M. niestety musiał trochę się podleczyć gripexem. Fujjjj nienawidzę gripexu. Przez niego i przez grypę, którą miałam w 2009 roku straciliśmy nasze maleństwo. Z drugiej strony skąd mogłam wiedzieć, że zaciążyłam, skoro przestaliśmy się starać, odpuściliśmy. I masz ... stało się niemożliwe, ale na krótko.
Ostatnio zauważyłam, że mój M. częściej mówi o zafasolkowaniu niż ja. Nie wiem skąd taka zmiana u niego, ale cieszę się. Wczoraj nawet rozmawialiśmy o zmianie mieszkania, a nawet wyprowadzce za granicę. Jeśli uda nam się zakończyć wszystkie nasze problemy finansowe, jest szansa na poprawę i spełnienie marzeń... Najpierw zmiana samochodu, bo nasz jest już troszkę dobity, głównie przeze mnie
no nic mam nadzieję, że w końcu zaczniemy żyć, a nie odmawiać sobie wszystkiego... zawsze...
NO TO ŚWIĘTUJEMY

beta z dziś 6,6
jeszcze niby pozytywna ale 6 dni temu było 23,44...
Wracamy do gry 
Znalazłam wymarzonego pieska do oddania - buldog francuski
Od wczoraj pobolewa mnie bardzo dol brzucha tak jak by na @ ale mam nadzieje ze to nie nastapi... robilam dzis test . negatyw
ale moze za wczesniej?
Sama nie wiem co o tym myslec ale .. mam nadzieje ze bedzie wszystko ok
6 dzień cyklu
50,0 kg
Mufin rozrabia już na całego!
coraz bardziej się do nas przyzwyczaja i coraz mniej już przed nami ucieka. Mimo to, ja nadal mam podłe uczucie, że zamiast biegać za kotem po mieszkaniu teraz chodziłabym z wózkiem...i tak potwornie mi źle ;(
Znów chodzimy z M. do szkoły...tym razem zapisaliśmy się na technika sterylizacji medycznej (dziś byliśmy na pierwszych zajęciach). Mnie przepiszą 7 z 10 przedmiotów, więc właściwie ani się obejrzę a kolejny egzamin przede mną...
usunęłam stare wpisy z pamiętnika ! zaczynam od nowa ! pełna nadziej na lepsze jutro
1 dpt..... hmmm nie wiem czego się spodziewałam, chórów anielskich? magicznej, kolorowej euforii? poczucia wyjątkowości? hmmm a jest normalnie
wstała, zjadłam, odwiedziłam babcię, brata, zjadłam sajgonki (były wyjątkowo dobre), napiłam się kawy, poszłam z psem na spacer i spakowałam nas na jutrzejszy wyjazd. Ot zwykła niedziela 
Od jutra Mazury we trójkę, TŻ, ja i piesław. Domek z kominkiem, leżaczek, książki, las, grzyby, zapachy i dużo, mnóstwo odpoczynku i nicnierobienia. Oł je.... to jest plan 
Tym razem bez pucharu, ale zabawa była super 
Ostatni rajd przed porodem. Stylizacja "rolnicza"
Na otwarcie sezonu 2015 pojedziemy już w trójkę 





99 dni do porodu jeszcze 4 dni i zaczynamy 3 trymestr. Niech czas leci i wszystko bedzie dobrze, nie moge sie juz doczekac porodu mimo ze mnie przeraza i nie wiem co mnie moze czekac, jak porod przebiegnie jesli juz jestem po cc...
witam, tsh po kuracji spadlo z 3,3 do 2,7 wedlug mnie to jeszcze za wysoko. w czwartek jestem umówiona na wizyte z wynikami do endo ciekawe co powie.
No to czekam na @. Z jednej strony chciałabym ją dziś, a z drugiej jak przyjdzie za szybko to będę się zastanawiać czy to ok że faza lutealna trwała tak krótko? Pewnie będę myśleć, że nie ok... więc kobiecie nie dogodzisz... No nic, mam nadzieję, że z początkiem października @ się pojawi... może ostatnia na razie?
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.