Dzisiaj ide na siłownie...ponoc cwiczenia poprawiają płodność...hmmmm...tylko żebym nie przedawkowałą
nie chce być Pudzianem w ciąży
hehehe
Zaczynamy dziś 19 tydzień wspólnej podróży, niby trochę sie już znamy:) ale bardzo chciałabym już wiedzieć, któż to mieszka pod moim pępkiem. Wiem, że kiedyś o płci dowiadywano się, gdy dziecko się urodziło, ale dziś gdy istnieje USG i pozwala na widzenia z maleństwem , chciałabym mieć już pewność, synek czy córka? Czas przyznać się przed sobą- zaczyna ogarniać mnie potrzeba kompletowanie wyprawki, kilka ubranek już kupiłam w wersji unisex, jednak łatwiej byłoby gdybym wiedziała któż będzie je nosił
Wizytę u gin mammy 1 marca na 17, doczekać się już nie mogę.
Zgadzam się z strzeżeniami koleżanek, że kobiecie w ciązy zmienia się środek ciężkosci- nogi mi się plączą, potrafię się potknąć idąc po prostej podłodze w salonie:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego 2013, 15:54
Jak na razie nadal nie mam okresu.... trzy testy ciążowe pokazały jej brak.... Więc na wtorek umówiłam się do lekarza. Zobaczymy co mi powie, chyba, że wcześniej okres dostanę
Humor dziś był wyborny 
Chodź musiałam wstać o dziewiątej ( dla mnie to środek nocy ) i jechać do klientki to czas minął mi miło i bardzo szybko
Klientka również stara się z mężem o dziecko od dłuższego czasu i nic . Wracając do domku zadzwonił Łukasza brat , że mam się pośpieszyć bo czeka z niespodzianką . Dostaliśmy nową śliczną srebrną lodówkę
Mój mężczyzna wrócił z pracy pojechaliśmy na zakupy obejrzeliśmy smoczki , butelki i inne ciekawe potrzebne przybory 
Usłyszałam dziś również wiele miłych i czułych słów
Wieczorkiem zrobiliśmy krokiety , które były pyszne i chłopcy jak to chłopcy pochłonęli całość w kilka minut udało mi się jedynie odłożyć kilka dla teściowej.
zamówiłam testy ciążowe , kwas foliowy , castagnus i wiesiołek . Mam nadzieję , że w czymś te medykamenty pomogą 
Każdego dnia odkąd staramy się o dziecko czuję się jeszcze wspanialej niż kiedy kolwiek mimo tych nieudanych prób i momentów złości , że nic się nie uda1je.
Dziękuję , że jest przy mnie i widzę jak mężczyzna zmienia się w momęcie kiedy coś ma być naszym najdroższym skarbem , jak dba jak mówi jak dużo wie o ciąży , opiece nad dzieckiem , przyszłą mamą . Jak dba i Kocha.
Z takim ogromnym pakietem pozytywnych rzeczy Uda nam się 
Witam się oficjalnie 
U mnie pogoda raczej średnia, sypie śnieg,a wyglądało już na to,że zaraz zawita wiosna.Cóż,trzeba jeszcze poczekać. Zdecydowałam się na prowadzenie pamiętnika,żeby dać upust wszystkim emocjom,które mam w sobie i podzielić się nimi. Mój facet takich rzeczy nie rozumie...Co nie znaczy,że jest zły. Ale wiadomo..jest inny.
W dalszym ciągu czekam na @.. Zawsze miałam regularne cykle co 28 dni, może z 3 razy zdarzyły się jakieś opóźnienia. A tu od kilku miesięcy non-stop okres spóźnia się od 5 do nawet 8 dni !! Nie wiem za bardzo dlaczego...Na forum dziewczyny piszą,że może to późniejsza owulacja? No może.. Obiecałam sobie,że jak tylko wredna @ przyjdzie i się łaskawie już skończy,biorę się ostro za prowadzenie wykresu iii...zamówię chyba w końcu testy owulacyjne.
No nic.. głodna jestem,idę pobuszować w lodówce 
Powiem szczerze-czasem żałuję, że nie ma w Polsce takiego dra House
W Stanach mają zabawny system kształcenia: chirurga uczą jak kroić, neurologa uczą o zaburzeniach nerwowych, ginekologa jak odbierać porody. od diagnozy natomiast są właśnie analitycy medyczni. Dr House nie zajmował się pacjentami, nie leczył ich-on ich diagnozował. Po to właśnie był. A u nas każdy lekarz wie wszystko i jeszcze ma swoją specjalizacje, w efekcie nie wie nic... Szkoda...
Postanowiłam dziś olać wszystkich katowickich ginekologów i wróciłam do kobiety, która prowadziła moją mamę w ciąży ze mną-krótko mówiąc znamy się od fasolki 
No i już wiem, że z tego cyklu znowu nici: są ślicznie urośnięte dwa pęcherzyki i tyle. Pękać nie zamierzają. A endometrium mam "cienkie jak u pani po menopauzie" (cytat z pani ginekolog). Na leczenie tabletkami anty się oburzyła, na hormony jeszcze bardziej i dała mi jakąś swoją patentową mieszankę, którą będę brać, jak Duphaston mi wreszcie "popęka" te pęcherzyki. Ehhh... Nawet jeżeli bym jakimś cudem zaszła w ciążę to zarodek i tak nie miałby się gdzie zagnieździć... A że przy toxo i innych badziewiach ryzyko letalnych wad rozwojowych płodu jest niesamowicie wysokie, więc i tak by nie przetrwało. Szkoda... Ale przynajmniej dała mi jakąś nadzieję-że mogę schudnąć, że nie będzie we mnie pakować znów hormonów, że ona mi w odpowiednim czasie da znać i nie straciłam jeszcze szansy na swoje dziecko.
18 tydzień. Ciśnienie drastycznie spadło i teraz jest bardzo niskie. Pewnie wyniki będę miała gorsze niż ostatnio. Dzisiaj zauważyłam ze z piersi zaczyna wydobywać się siara. Powinnam się cieszyć, a zamiast tego bardzo się zdolowalam. Wydaje mi się, ze teraz nie jestem juz taka atrakcyjna dla mojego faceta. On oczywiście mówi ze to bzdura, ale ja jakoś mu nie wierzę.
13 dni po. test negatywny, tempka troszke do gory ale szczerze to ja juz skreslilam ten cykl, wiem, ze jutro malpa przyjdzie.
Hm mierzyłam temp. o 8 i było 36,6 i położyłam się dalej spać , po przebudzeniu o 11:30 było już 37,00 aby to dobry znak , bo dopiero 21 dzień cyklu i nie chciałabym 7 dni wcześniej mieć @
Dziś 13 dzień cyklu , czekam ...
No i czekam na tą owulację niecierpliwie, aż nie chce myśleć co będzie jak będę miała czekać na okres, a raczej na jego brak. Mam wątpliwości czy dobrze robię te moje testy owulacyjne, to znaczy czy można je robić tak rano (6:30)? Bo jak tak czytam różne opinie to ile wypowiedzi tyle różnych wersji. Takie paskowe z allegro za 1 zł/szt. kupiłam
Ale już sama nie wiem niby wydawało mi się dziś rano, że jakby ciemniejsza niż wczoraj ta moja blada kreseczka no nie wiem może powinnam zrobić wieczorem? Hmmm
dziewczyny odkąd program wyznaczył mi owulację to bolą mnie ciągle jajniki i brzuch a zwłaszcza gdy podnoszę coś cięzkiego.co to może oznaczać?
No i o 11 dorwałam mnie @... Nareście!!! Tylko szkoda, że złośnica nie przyszła godzinę wcześniej bo mój lekarz dzisiaj do 10.30 pracował i nie zdążyłam polecieć po receptę na hormony.... naprawde nie rozumiem czemu nie dał mi jej tydzień temu na wizycie
Agnus Castus 400mg-wczoraj pierwsza tabletka..
Pierwsze co oczekuje od tej roslinki jest zmniejszenie cierpien(bo tak to moge tylko nazwac) podczas okresu(oraz PMS)
Stopiowo moje cykle ze stalych 28dni przeszly w ponad 30. w poprzednim roku wiele cykli 34-37 ...to bylo bardzo nienormalne jak dla mnie.W miedzyczasie doswiadczalam wielu dziwnych boli,sciskow ,kluc,pulsacji-dosc nieprzyjemnych...to juz nie to samo moje cialo-myslalam.
Licze rowniez ,ze Kaktus(jak moj M. go nazywa),,ponaprawia,, tam w srodku mnie, cokolwiek jest nie tak,cokolwiek jest zle lub zle dziala... (oczywiscie tylko to do czego on sam jest zdolny hihi)
biorac bezpieczna dawke w odpowiednie dni,wierze ,ze nie zaszkodz, a pomoc moze
wiem,to tylko ziolo ,ale i ja go wspomoge moja wiara
))
Dziś pojawiła się krew... ale to takie MINI MINI plamienie... już sama nie wiem, co mam o tym myśleć.... bo jeśli porównam to pierwszą ciążą to wszystko się zgadza.... plamienie w czwartym dniu po planowanej @, ból podbrzusza i ogólne zmęczenie.... kupiłam już test i jutro jednak zrobię rano 
Nie za bardzo sobie jeszcze radze z tymi wszystkimi pomiarami. Nie umiem odpowiednio ocenić ;(. Uprzednio ciąża pojawiła się od razu, bez tego całego liczenia. A teraz już 30 lat na karku, więcej zmartwień, stresu. Non stop nękająca mnie anemia. Ponadto jestem po dwóch cesarkach- może powinnam sobie wybić z głowy dziecko.....Nie nie nie nie potrafie- to jest już przemyślane na 100000 sposobów wszystkie za i przeciew. Zresztą mój ukochany też tego pragnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lutego 2013, 17:13
Fakt, kochamy sie bez zabezpieczenia, było to w środe i w czwartek kiedy miałam przewidywane dni owulacyjne i śluz był rozciągliwy, dziś (piatek) i wczoraj (czwartek) już go prawie nie było, śluz był mało widoczny i przypominał jajko kurze. dodatkowo wczoraj, przed wczoraj i dziś mam bóle prawego jajnika...ciągnie mnie... jestem naprawde laikiem w tych sprawach zachodzenia bądź nie i nie wiem do końca co to moze oznaczać.... czy jest szansa...czy nie... nie wiem już nicccc....
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lutego 2013, 17:38
I znowu slaba kreska na tescie owulacyjnym... Normalnie sie zalame ;/ czyli.... W tym miesiacu pewnie owulki nie bedzie ;( ehhh.... ZAWIEDZIONA JESTEM ;(
Pojawila sie ta upragniona druga piekna kreseczka.... Jupi!!!!!!! Ulzylo Mi.... A myslalam, ze kolejny raz rozczarowan... i że brak owulki w tym miesiacu... Ale jest!!!! I jestem przeszczesliwa!!!!
Dzisiaj miałam przez ovufrend wyznaczone dzień @ narazie nie mam, ale na razie się nie nastawiam... bo to za wcześnie zrobię test jak mi gin mówił tydzień po spodziewanej @...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.