Walentynkowa promocja w OvuFriend!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 24 lutego a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji - jesteśmy przekonani że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować. Sprawdź tabelę, co zyskasz w Premium TUTAJ

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 24 lutego 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Temperatury, wykresy, płodność Brązowe plamienia = stan zapalny
Odpowiedz

Brązowe plamienia = stan zapalny

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2014, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:08

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3193 1950

    Wysłany: 15 lipca 2014, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    Hej,

    Może powiecie-zbagatelizowała plamienia, ja czuję że to ja się nakręciłam na badania a nie zaczęłam jeszcze starań, jeśli do pół roku się nie uda-zrobię badania i wezmę tą luteinę. Na razie, gin mnie uspokoiła.
    Plamienia nie zawsze sa od niskiego progesteronu a wg niej wyszło że tylko winny progesteron :/ Nawet nie wzięła pod uwage innych czynników objawiających sie plamieniami... jakby zleciła to badanie prog. to chociaż by wiedziała czy winny progesteron a czy trzeba szukać innej przyczyny ale tak podejrzewałam, bo zazwyczaj lekarze to olewaja tłumacząc że to normalne ale normalnością moga być plamienia trwające góra 2 dni przy dobrych wynikach. Takie jest moje zdanie :)

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 lipca 2014, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    l

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:08

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3193 1950

    Wysłany: 16 lipca 2014, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    Vanessa-jaki ładny avatar :-)
    Czekałam na Twój komentarz, też czuję niedosyt ale uspokajam się że jeszcze nie zaczęłam starań + idę jeszcze do 2 ginów to skonsultować 21 i 28.07 także zobaczymy.
    Wiesz moim zdaniem nawet jak nie zaczęłaś jeszcze starań należałoby to sprawdzić bo jeżeli (odpukać!!!) to nie wina niskiego progesteronu tylko coś poważniejszego??? A po za tym niedługo chcecie zacząć starania i jeżeli masz niski progesteron to po co masz czekać np. pół roku na badanie i branie luteiny. Niski progesteron może doprowadzić do poronienia i jakby Ci sie udało zajść mimo tego to po co masz przezywać koszmar poronienia przez coś takiego??? A po za tym jak jeden hormon szwankuje to niewykluczone że jeszcze coś jest nie tak z czym innym (ale nie znaczy że tak jest) i po co czekać??? jeżeli juz na wstępie widać że coś nie gra. Ale to jest tylko moje zdanie oczywiście możesz poczekać :)

    Nona lubi tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2014, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:08

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3193 1950

    Wysłany: 17 lipca 2014, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona Luteina może zahamować owulacje jak sie ją źle bierze. Należy ja brać po owulacji. Wiem też że lekarze czasem zlecają brać na podstawie statystyki że np. cykl twa "tyle" to pewnie owulacja jest "tu" czyli brać "odtąd" i wtedy robi sie bałagan w organizmie.
    Ja nie badam nic na własna rękę bo mi lekarz zleca i nic nie olewa jak jest coś niepokojącego. Ufam mu więc się nie martwię że coś nie zlecił.
    Ja na pierwszą wizytę miałam przyjść z podstawowymi badaniami i m.in. miałam zbadać progesteron w odpowiednim dniu w stosunku do mojego cyklu. Ja prowadzę obserwacje modelem Creightona i wg. tego wychodzi czarno na białym kiedy należy badań np. progesteron a jeżeli byłaby potrzeba brania luteiny to lekarz mówi w którym dniu po Peaku (taki dzień sie wyznacza w tym modelu) i na podstawie obserwacji wiadomo kiedy zacząć żeby nie zaszkodziło owulacji.
    Ja już nie raz zmieniałam lekarza jak widziałam że olewa mój problem albo nie zleca badań, bo twierdzi ze jest ok a teraz wychodzi że ok nie było. Teraz mam ochotę iść to tych konowałów i pokazać im wyniki żeby widzieli że na oko sie diagnozy nie stawia! i żeby widzieli jaki błąd popełniają.
    A ja bym na własna rękę badań chyba nie robiła bo jak lekarz nie weźmie ich pod uwagę to po co kase wydawać, albo stwierdzi jak poprzednia że nie ma sensu badać.
    Ja robiąc jakiekolwiek badania chcę aby ktoś fachowym okiem to zweryfikował bo z tymi normami to różnie bywa np. TSH jest norma ogólna ale nie dla staraczki albo progesteron też normy podane przez lab nie są dopracowane tylko ogólne.

    Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca 2014, 09:55

    Nona lubi tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2014, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:08

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2014, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vanessa wrote:
    Wiesz moim zdaniem nawet jak nie zaczęłaś jeszcze starań należałoby to sprawdzić bo jeżeli (odpukać!!!) to nie wina niskiego progesteronu tylko coś poważniejszego??? A po za tym niedługo chcecie zacząć starania i jeżeli masz niski progesteron to po co masz czekać np. pół roku na badanie i branie luteiny. Niski progesteron może doprowadzić do poronienia i jakby Ci sie udało zajść mimo tego to po co masz przezywać koszmar poronienia przez coś takiego??? A po za tym jak jeden hormon szwankuje to niewykluczone że jeszcze coś jest nie tak z czym innym (ale nie znaczy że tak jest) i po co czekać??? jeżeli juz na wstępie widać że coś nie gra. Ale to jest tylko moje zdanie oczywiście możesz poczekać :)

    Zgadzam się.. ja poszłam właściwie od razu do lekarza z plamieniami i chociaż pierwsza gin nic mi nie pomogła to poszłam do kolejnego.. powiedziałam mu otwarcie, że po prostu się boję, że jeśli zajdę w ciążę (chociaż właściwie nawet jakoś specjalnie nie celujemy, ponieważ mąż ma taką pracę że rzadko mamy szanse:( ) to okaże się że coś zaniedbałam i wynikną z tego kłopoty i pochwalił moją przezorność.
    Nona a Ty dawno odstawiłaś tabletki? Bo jak niedawno to normowanie się cyklu po odstawieniu może trochę potrwać u niektórych, czego sama jestem przykładem. Właściwie przy każdej przerwie jaka robiłam zanim wszystko wróciło do normy mijało ok. 6-8 miesięcy. Tym razem też.. a plamienia pojawiły się po ok. 6 miesiącach regularnych cykli bez tabletek. Wtedy nie staraliśmy się jeszcze, używaliśmy prezerwatyw i trochę tego żałuję :( chociaż lekarz powiedział, ze nie powinno być problemów z zajściem.. mam nadzieję że ma rację, obserwuję dopiero 2 cykl, ale na moje oko nie licząc tych plamień wykres wychodzi normalny. Nie ma co się nakręcać od razu na jakie choroby - ale podstawowe rzeczy lepiej wyjaśnić przed ciążą.

    Nona, vanessa lubią tę wiadomość

  • czarownica222 Przyjaciółka
    Postów: 94 27

    Wysłany: 17 lipca 2014, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć Dziewczyny, ja pierwszy raz odkąd bacznie patrzę na swoje cykle czyli od grudnia 2013 odtąd się staramy z M mam pierwszy raz w cyklu jakies dziwne plamienia :( dzisiaj jest 20dc a od 12dc mam te plamienia, są bardzo małe skąpe wystarczy tylko wkładka, 2 razy może było dość dużo czerwonej krwi a potem znowu tylko plamienia, to mój drugi cykl po ciąży biochemicznej i akurat w tym cyklu odpuszczamy bo M musi podleczyć tarczycę i w tym cyklu były tylko raz serducha z finałem 7dc i 15dc ale bez finału w środku tak dla bezpieczeństwa. Dzwoniłam dzisiaj do mojej gin-endykrynolog ( bo leczę się na niedoczynność tarczycy ) i jutro mam się do niej zgłosić zobaczymy co powie. Dzisiaj już mi powiedziała abym brała duphaston 2x1. Jakieś mam nie zaciekawe przeczucia :(

    Nona lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2014, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:08

    czarownica222 lubi tę wiadomość

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3193 1950

    Wysłany: 17 lipca 2014, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    Vanessa, masz super lekarza. To ten od NPR? Lekarz czy specjalista od NPR?
    Jaki od NPR??? :D Normalny ginekolog-położnik (tak ma na pieczątce :) ) Tylko że głównie specjalizuje się w leczeniu niepłodności małżeńskiej i jest też bardzo dobry w leczeniu nasienia u facetów. Z tego co wiem to inni lekarze jak sobie nie radza z nasieniem mężów swoich pacjentek to wysyłają do niego nawet z innych województw :) Dwie dziewczyny z OF mi o tym pisały że ich lekarze im go polecali przy problemach z nasieniem :)
    Mój mąz np. miał wyniki seminogramu ale powiedział że to za mało bo niektóre nieprawidłowości nie wyjdą w seminogramie. Dotychczasowi lekarze mówili że jak w seminogramie ok to jest super a jednak tak nie jest.

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png
  • czarownica222 Przyjaciółka
    Postów: 94 27

    Wysłany: 17 lipca 2014, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona jak widać moja ginekolog nie zlekceważyła tych plamień chodzę do niej już dobre 10 lat, dlatego przetestuj kilku lekarzy bo jak jeden będzie olewać sprawy to po co w ogole chodzić do takich :/ ach ci konowały takim to prawo do wykonywania zawodu zabrac jak tylko zwodzą . Jutro jak się coś dowiem więcej to napiszę może komuś coś pomogę, ciekawe przez co te plamienia buu ?

    vanessa, Nona lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2014, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:08

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3193 1950

    Wysłany: 17 lipca 2014, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    Super, że trafiłaś na tak kompetentnego lekarza. Naprawdę myślałam, ze takie wnikliwe obserwacje cyklu robią tylko Ci o naprotechnologii, nie od NPR, sorry.
    Wnikliwą obserwacje cyklu prowadzi kobieta modelem Creightona a lekarz naprotechnolog zleca wnikliwe badania i leczy. Ma większe mozliwości bo w obserwacji widać pod jakim kątem trzeba szukać, kiedy najlepiej robic poszczególne badania i kiedy wdrażać leczenie. To jest ogromny plus bo pacjentka nie jest leczona na ślepo tylko odpowiednio do jej indywidualnego cyklu. Wiadomo u każdej kobiety cykl przebiega inaczej i w naprotechnologi przy pomocy modelu Cr leczenie jest indywidualnie dobrane do cyklu pacjentki a nie statystycznie. Mnie wcześniejsi lekarze mówili że "to" "tamto" ok a po pierwszej obserwacji widac już było że to co wg. tamtych było ok szwankuje :/ i naprotechnolog patrząc na karte cykli wie gdzie coś nie gra i jakie badania zlecić najpierw. Kiedys "lekarz" zlecił mi luteinę (bardzo dawno) i namieszał w cyklu bo właśnie statystycznie stwierdził od kiedy mam brać. Teraz wyszło ze luteine powinnam zacząć brać (jeżeli byłaby potrzeba) tydzień później niz tamten kazał więc nie ma sie co dziwić że mi zaszkodziło. To było na początku leczenia więc nie miałam takiej wiedzy jak teraz więc mógł mi wciskac kit. Teraz by mu sie nie udało.

    Nona lubi tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2014, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:08

  • vanessa Autorytet
    Postów: 3193 1950

    Wysłany: 17 lipca 2014, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    Właśnie Vanessa, dobrze trafiłaś. Chciałabym pójść do takiego lekarza który nie wyśmieje moich obawów i obserwacji i nie będzie leczył właśnie "statystycznie".
    Mnie wszystkie obawy fajnie wytłumaczył i powiedział dlaczego tak a nie inaczej. Jezeli było coś co mnie martwiło bezpodstawnie nie tłumaczył że taka uroda itp. tylko wyjaśnił co i jak i kiedy trzeba by było sie martwić :)
    I co jeszcze mi sie u niego podobało? wizyta trwająca 3,5 godz. dokładny wywiad (ze mną i z mężem) i analiza dotychczasowych badań no i oczywiście badanie ginekologiczne z USG a nie wizyta trwająca 15 min! bo co za 15 min dowie sie lekarz o pacjentce? jak jeszcze ponad połowe czasu poświęci na badanie, wypełnianie karty i pisanie recepty.
    To była pierwsza wizyta więc dlatego tyle to trwało ale wiem że u niego każda wizyta trwa co najmniej 1,5 godziny :)

    Powodzenia w poszukiwaniach :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca 2014, 12:11

    Nona lubi tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lipca 2014, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:09

  • czarownica222 Przyjaciółka
    Postów: 94 27

    Wysłany: 18 lipca 2014, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć Dziewczyny, ja po wizycie na szczęście nic złego się nie dzieje. Miałam dość długo robione usg dopochwowo i nic nie wykazało, prawdopodobnie były to plamienia okołowowulacyjne bo od wczoraj już ustały dziś ich już nie ma :) nie mam żadnych torbieli ani nic z tych rzeczy. Zleciła duphaston 2x1 przez 10 dni i zgłosić się do niej 1go dnia @, i miesiączkę będę mieć normalnie. To tyle, za wiele nie pomogłam bo każda z nas ma inny organizm i inne dolegliwości ale radzę nie bagatelizować niczego co nas niepokoi, dla św. spokoju się przebadać i spać spokojnie:)

    Nona lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 lipca 2014, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ,

    Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2019, 22:09

  • czarownica222 Przyjaciółka
    Postów: 94 27

    Wysłany: 21 lipca 2014, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak Nona na plamienia, mam brać w sumie odkąd do niej zadzwoniłam tj. biorę go od 20dc przez 10 dni a odstawić od razu jak pojawi się miesiączka.

    Nona lubi tę wiadomość

‹‹ 4 5 6 7 8 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz owulacji podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych - aplikacja - starania o dziecko

Postanowione - rozpoczynacie starania o dziecko. Mija pierwszy, drugi, trzeci miesiąc, a ciąży nie ma. Pojawia się lekki niepokój - co się dzieje? Tak rozpoczyna się historia wielu kobiet z OvuFriend, które używają aplikacji podczas starania o dziecko. Inteligentny kalendarz dni płodnych nie tylko szybko nauczy się Twojej płodności ale również wcześnie wykryje nieprawidłowości. Przeczytaj jak aplikacja pomoże Ci zajść w ciążę!  

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)