Test nie był potrzebny,dzisiaj w nocy dostałam okres.Jestem załamana,wszystko jest bezsensu,nie czuje nic w środku,jestem jałową ziemią.
Z pieskiem nici-kobieta od której mieliśmy kupić naszego Labradora po prostu Nas olała. A my już cała wyprawkę dla naszej psiny kompletowaliśmy
sprzedała go komuś innemu zołza!!
Na 18:30 mam wizytę u lekarza. Trochę się jej boję i sama nie wiem dlaczego. Zestaw pytań do doktorka już wypisany w kalendarzu:) niech ten czas szybko zleci do tej wizyty!
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2012, 13:51
Dziś mam 27 dc, pojawiło się krwawienie, niestety nie implantacyjne, towarzyszy temu ból brzucha. Moje @ zwykle co 28-30 dni. Ovufriend wyliczyło, że gdybym w tym cyklu zaszła w ciąże planowana data porodu 22 czerwca '13 - data MOICH urodzin, marzenia... Smutno ale bez łez.
AAAAA temperatura zaczyna rosnąć
owulacja zatem chyba była
no to teraz tydzień .... za tydzień zrobię test
będzie 10 dni od owulacji
może coś będzie widać 
Dzisiaj konsultacja z chirurgiem, czekam na obchód i modlę się żeby po zakrzepie nie było śladu.
Chodzę coraz sprawniej, nie potrzebuje już paracetamolu.
Chcemy już wyjść do domku.
Trzymajcie kciuki !
No więc owu albo w trakcie albo wczoraj...wczoraj bowiem test owulacyjny pięne dwie krechy a dziś już zdecydowanie wątpliwy...zatem plik LH mamy za sobą...Śluz również wskazuje na okres płodny, temp już dziś wystrzeliła w górę aż o 0.4 stopnia więc pięnie bo znaczy to, że progesteron wyrzucony 
Czekam te moje 4 najbliższe dni i modlę się w duchu, że się uda, że może to ten cykl...że będzie ok...Do wizyty u gina jeszcze tylo 5 dni 
Dziś dowiedziałam się, że moja Ukochana Przyjaciółka, która od daaaawna stara się o dzidziusia, będzie miała 2 adoptowane Maleństwa!!! To była cudowna wiadomość, bardzo się ucieszyłam i wiem, że ona też jest bardzo szczęśliwa! Życzę im wszystkim pięknego czasu i szczęścia z Maluszkami!!! 
Jutro rozpoczynam kolejny monitoring cyklu, oby teraz poszło po mojej myśli, ciekawi mnie moja sytuacja czy coś się zmieniło od poprzedniego cyklu, czy jest ta endometrioza na prawym jajniku, i mam nadzieje że tym razem nie przeoczę owulacji, jutro mam 7 dc. Temperatura dziś 36,7, test owulacyjny negatywny, ale mikroskop owulacyjny już wczoraj pokazał paprocie, dziś nadal je pokazuje.
dziś przyszła @, czyli nie tym razem, ale przynajmniej wiem, że ovu idealnie obliczyło mi dzień owulacji:) bo równo 14 dni po nim przyszła miesiączka
Rudzielcu ale po jakim teście jesteś ??? Owulacyjnym czy ciążowym
????
Widzisz mam za sobą 3 lata starań... jestem już w tym szczęśliwym etapie godzenia się z życia z moją chorobą jaką jest niepłodność!!!
Przeszłam już wiele...ale wiem też że mam bardzo dużo i każdego dnia Bogu za wszystko dziękuję!!!
Wiem, że łatwo nie jest...ale wiem też, że skoro Bóg daje nam krzyż to pomoże nam Go nieść!!!
Każda z nas zna chyba uczucie NIEMIŁOSIERNEGO CIĄGNIĘCIA SIĘ fazy lutealnej... To czas, kiedy można poćwiczyć swoją odporność psychiczną i umiejętność odcięcia się od różnych niepokojących czynników. Ja na przykład odkryłam u siebie taki właśnie niepokojący objaw - niecierpliwość... Może niecierpliwość taka "włącza" mi się domyślnie po pół roku starań...? Tak czy inaczej, trochę się męczę... i wydaje mi się, że dni stoją w miejscu. Najlepszą receptą na taki czas jest oderwanie się od rzeczywistości. Najlepiej bez internetu, bez Ovufriend
, bez siedzenia przy biurku (wtedy pokusa przeglądania internetu pod WIADOMYM kątem jest największa)...
My jutro wyjeżdżamy w trójkę na trzy dni w góry i choć mam zamiar zabrać ze sobą mojego małego przyjaciela (czyt. termometr Microlife), mam zamiar nie marnować czasu na zastanawianie się ile to jeszcze dni zostało do końca fazy lutealnej.
A po powrocie jeszcze potencjalnie zostaną mi ok. 4 dni męczenia się z fazą lutealną, ale może nie będę się martwić na zapas 
Tak sobie myslę, może nzów zacznę zażywać "magiczny pył". W końcu gro osób twierdzi, że to skutkuje, tylko trzeba wierzyć. Tak:)
9 grudnia = 7 dzień cyklu.
Zapaliło mi się zielone światełko a więc pora zacząć działania. Zobaczymy czy codziennie czy co drugi dzień, nic na siłę (wszystko młotkiem). No fajnie byłoby sobie zmajstrować fasolkę na Nowy Rok, ale,,, z moim szczęściem i zapałem do sexu, czarno to widzę
cóż, święta za pasem, przygotowania pełną parą, list do mikołaja napisany. Oby wysłuchał moją prośbę 
Płodnych dni życzę Kochane nam wszystkim - Kasia :*
Ps: Martuśka, dziękuję za każde słowo za pomoc i za wsparcie, jesteś najlepszą przyjaciółką, jaką można mieć 
BYŁAM WCZORAJ U MOJEGO GINEKOLOGA,PIERWSZE JEGO PYTANIE TO CZY ZASZLIŚMY W CIĄŻE..I CO JA MU MIAŁAM POWIEDZIEĆ,ZRESZTĄ MOJA MINA MÓWIŁA MU WSZYSTKO.
POROZMAWIALIŚMY TROCHĘ,POTWIERDZIŁY SIĘ OBJAWY,ŻE WIEK NIE POMAGA NAM,SPRAWDZIŁ NASIENIE MĘŻA-NIE BYŁ ZACHWYCONY ALE OBAW NIE MA.
ZAPYTAŁ MNIE JAKI CZAS DAJEMY SOBIE NA ZABAWE W NATURALNE POCZĘCIE, NIE POLECAŁ DŁUGIEGO CZEKANIA.
DOSTAŁAM SKIEROWANIE NA BADANIE AMH,KTÓRE TO BADANIE POKAŻE JAKĄ MAM JESZCZE REZERWE JAJNIKÓW,A TAKZE STANDARDOWO MONITORING CYKLU Z CLO I PREGNYLEM. BYĆ MOŻE W TYM CYKLU INSEMINACJA PAN DOKTOR BARDZO POLECAŁ A WŁAŚCIWIE DOBRZE RADZIŁ.
No cóż... temperatura za bardzo nie rośne ale co tam, może tak ma być jestem strasznie zmęczona jest piątek chyba się chwilkę zdrzemnę ..... 
Jestem już po wizycie. Pani doktor dała nam nadzieję powiedziała że pomogą nam do 2 dzieci no i choć nie wszystkie wyniki wyszły dobrze to jest szansa. Dostałam lek na 3 miesiące który mam brać od 2 dc i przez 5 dni a potem po nich będę miała monitoring. Poczytałam sobie trochę o tym leku i on zwiększa ilość jajeczek dominujących oraz przygotowuje macice do zagnieżdżenia oraz żeby bardziej wchłaniać nasienie no i mój M. musi fajki rzucić. Jeśli nam w ciągu tych trzech miesięcy nie uda zajść w ciąże to wtedy zrobią mi badanie drożności mojemu M. ponowne badania nasienia i jeśli nadal nie uda cie zafasolkować to będziemy mieli in-vitro. Rozmawiałam również z panią doktor na temat inseminacji, powiedziała mi że raczej nie wykonują takich zabiegów. Kurcze już się nie mogę doczekać końca tego cyklu żeby zacząć nowy z lekiem. Boże proszę spraw żeby się udało i nasza mała kruszynka w końcu przyszła do nas.
niestety leki jeszcze na @ nie wpłynęły i nadal trwała marne dwa dni... a jakby tego było mało, to chyba nabawiłam się odparzenia od alwaysów......siedzę teraz po kąpieli, wysmarowana tu i ówdzie sudocremem i zastanawiam się , jak te dolegliowść wyleczyć......
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 października 2012, 18:53
Jestem w 21 dniu cyklu. Od kilku dni mnie mdli od różnych zapachów. Do kuchni często nie mogę wchodzić bo odrzuca mnie od tego co tato gotuje, a zawsze smakowało mi Jego jedzonko. Do tego bolą mnie piersi przy dotyku i czuje ciągnięcie w brzuchu.... nie wiem, czy to nie za wcześnie na takie objawy??? Ale bardzo bym już chciała wiedzieć czy nam się udało...
Dzisiaj byłam u mojego Alwinka - owczarka, za półtorej tygodnia będzie u nas
już się doczekać nie mogę. Ale jestem tak senna że ja wróciliśmy o 12:00 tak spałam do 18.... Masakra ....
no to teraz czas wziąć się do roboty i chałupę ogarnąć 
Moja siostra jest w 5 miesiącu ciąży,dzisiaj dowiedziała się,że bedzie chłopak,to jej drugi syn. Nie radze sobie z emocjami,dzisiaj nie wytrzymałam i zamknełam się w łazience dałam upust emocjom,płakałam a właściwie wyłam. Nie wiem jak mam żyć,jak sobie z tym poradzić.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.