po wizycie 1w.
co dla mnie najważniejsze - mężowska armia - ruch dalej słabo bo tylko 14% (w styczniu 1,8%), ale niewiarygodna ilość - 180mln!!! niewiarygodne jak poprawiliśmy liczbę chłopaków:) oby tylko się kilka super szybkich znalazło dla moich komóreczek za parę tyg.
dziś pierwszy zastrzyk gonalu i za 11 dni zaczynamy stymulację. to będzie trochę skrócony protokół. Mam brać ovulastan tylko do 21.05 zamiast do końća paczki 25.05.
to wszystko, żeby zdążyć przed delegacją czerwcową, ale chyba i tak nie pojadę...jak mogłabym dzień lub dwa po transferze jechać kilkaset km kilka godzin za kierownicą, tańczyć, balować, stresować się itd...więc przez weekend się zastanowię i może pobiorę do końca ovulastan..może lepiej zrobić ten protokół w pełni? a może to bez znaczenia? nie wiem, nie mam kogo się doradzić:(
tylko jak się wykręcić z wyjazdu służbowego? co wymyślić? może wymyślę, że mam laparo? tylko jak później powiedzieć, że jednak nie miałam (szefowa to moja kumpela i sama ma iść na laparo więc będzie wypytywać o szczegóły, blizny itd, musiałabym znaleźć powód, czemu mi nie zrobili w ostatniej chwili? jakieś pomysły pomocne koleżanki?

i jeszcze jeden problem z innej beczki- jak przewieźć gonapeptyl jadąc autem z ludźmi z pracy przez 4 godz na wyjazd integracyjny? lek musi być w lodówce..w hotelu jakoś sobie przechowam, ale jak sobie po drodze poradzić?
nie wiem czy w pracy nie powiedzieć, może byłoby łatwiej...ale szefowa sama teraz IUI robi i stara się o dziecko i chce, żebym ja poczekała ze staraniami aż ona wróci po ciąży... (jest po 30stce sporo i ma 'pierwszenstwo') nie wiem chyba nie chcę się dzielić takimi rzeczami...co mi to da, nic?


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja 2015, 22:39

Wczoraj Dominik skończył 6 tygodni <3
Czas szybko mija i dobrze.
Został też przeniesiony na inną salę - co prawda nadal jest to intensywna ale jak to pani położna określiła "sala gdzie dzieci potrzebują już mniej kontroli" i jest to kolejny etap - etap przybliżający wyjście do domu ;)

an-13F2e05F2e2015F20F2dF20mamF20juFc5FbcF206F20tygodniF20-000000ffffffxxxxxx20002-1-1-204-blue025.gif

j7xgdu.jpg

Dziś mieliśmy okazję w końcu po ponad tygodniu przerwy znowu się po przytulać :) najpierw mamusia a później tatuś. Dziwne tylko, że tak niechętnie patrzą na kangurowanie Maluszka przez ojców bo jakoś nie przepadają panie za męskimi torsami.. :| no ale "z łaski" dają tacie pokangurować.

Rozmawialiśmy też z lek. prowadzącą Dominika i tak:
- oddechowo radzi sobie Mały dobrze,
- nóżka ładnie się zrosła,
- niedobory ładnie się wypełniają (jednak nadal Dominik do mleka dostaje to czego było za mało),
- ja znowu mogę odciągać mleko bez rozdzielania go na fazy,
- jednak znowu wychodzi podwyższone CRP :| chociaż lekarka mówi, że jest na tej górnej granicy i póki co obserwują - oby było dobrze.
Ogólnie można powiedzieć, że informacje dość pozytywne.

Zjadane mleczko - do 30 ml z czego dziś co drugie karmienie było butelką i Dominik bardzo ładnie sobie radził , nawet nie zaliczał spadków saturacji jak na początku. Dumna jestem z Niego bardzo <3 I jeśli chodzi o karmieni już sam z siebie Dominik domaga się jedzonka. Zjada to co dostaje i czasem chciałby więcej - apetyt Mu dopisuje ale wiadomo nie można "przekarmić" bo jeszcze ma problemy brzuszkowe bo jest malutki. Ale cieszę się, że ma apetyt <3
Waga z 13.05 - 1410g - rośnie SZKRAB <3 <3 <3

Teraz czekamy na kontrolę okulistyczną - byle do 19.05..Bóg jest WIELKI i czyni piękne CUDA !! Będzie dobrze !!

A jeśli chodzi o mnie to 11.05 byłam u mojego gina na kontroli po porodzie. Trochę sobie z nim pogadałam. Bardzo był ciekawy jak się ma Dominik. U mnie po porodzie ok. rana na brzuchu zagojona, macica też dobrze się prezentowała na USG - póki co na @ się nie zapowiada i ponoć dopóki będę "pseduokarmić" - odciągać mleko nie powinno jej być. Chociaż sporadycznie się zdarza. Pytałam o aktywność fizyczną i póki co ZUMBA odpada, na dzień dzisiejszy to dłuższy spacer, pływanie i np. rowery ale też z umiarem. No i tak z ciekawości spytałam o kolejną ciążę głównie chodzi o to kiedy można by było się na spokojnie starać po CC i lekarz mówił, że najlepiej jakby minął pełny rok i wtedy można by nie zdarzyła się sytuacja, że od jednego do drugiego cięcia minie tylko 12 mce bo to jest niebezpieczne..chociaż póki co nie planujemy kolejnego dziecka i sama nie wiem czy się odważę aczkolwiek po głowie taka myśl chodzi..mimo to po wizycie u lekarza i po rozmowie z nim mam mętlik bo spytałam się też o tą całą sytuację i lekarz mówił, że niestety ale jest dość spore prawdopodobieństwo, że może znowu coś takiego się Nam przydarzyć :| :| chociaż nie musi ale wiadomo w głowie już się koduje jeden scenariusz i czy chce się zaryzykować...nie wiem. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że tak naprawdę nie znamy konkretnej przyczyny i nie wiadomo jak zapobiegać gdyby zdarzyła Nam się druga ciąża..no ale teraz sobie tym głowy nie będę zamęczać..teraz najważniejszy jest DOMINIK <3 <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 maja 2015, 20:11

od gwiazdeczki88 zapisuję zachowuję
Shooa piszę tutaj może ktoś jeszcze skorzysta Tutaj namiary, miejsca gdzie przyjmują 20 tys. - http://www.ginekologwroclaw.com.pl dr Mikołaj Karmowski 6-7 tys. http://www.mediconcept.pl/ginekologia-p25.html - dr Marek Pochwałowski NFZ Borowska Wrocław http://www.endoart.pl dr Ewa Milnerowicz - Nabzdyk Wszędzie tam znajdziesz kontakty do nich.

Zastanawiam się nad kolejną procedurą. Niby zapisana jestem pod koniec maja, ale dziewczyny piszą na forum, że powinna być przerwa 3 cykle. A ja dzwoniłam do gina i pytałam i powiedział, że tylko 1 cykl przerwy. I zastanawiam się czy mu zaufać, czy może przesunąć tę procedurę.
Jutro jedziemy z małym do CZDz do endokrynologa i podjedziemy do kliniki odebrać wypis embriologiczny. Może czegoś się z tego dowiem, dlaczego nie mamy zamrożonych zarodków.

Żania SYZYFOWE PRACE 14 maja 2015, 23:24

Dziś mieliśmy się przytulać robiliśmy to już tyle dni pod rząd w czoraj wzięłam zastrzyk ovitrelle bylo przytualanie dziś się nie udało po godzinie prób daliśmy spokoj... A. Był zmeczony bo od 5 dni codziennie to samo jak maszyny a ja już potem z tego zmęczenia po pracy byłam sucha jak wiór. Mam cholernego kaca moralnego pewnie znów nie zobaczę dwóch kresek odechcialo mi się już o nie walczyC mam dola


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja 2015, 08:06

Rano miałam nadal różowe plamienie, chociaż może to za dużo powiedziane. Taki różowy śluz przy podcieraniu. Oczywiście spanikowalam i chciałam jechać do szpitala, w sumie to stałam już w drzwiach ale stwierdziłam że zadzwonię jeszcze do gina bo nie chciałam też żeby mnie położyli na oddział i trzymali do porodu. No i gin powiedział że to dlatego że poród juz lada chwila i mogę czekać aż odejdą wody albo pojawią się skurcze. No chyba że to plamienie się nasili to szpital. Wiec zostaliśmy w domku i czekamy na rozwój sytuacji, na razie nic specjalnego się nie dzieje ;)

Czekamy na Ciebie córeczko! Tatuś zniecierpliwiony, mamusia przerażona ale nie możemy się doczekać :)

coliberek Działania..działania... 14 maja 2015, 23:39

Ciąża rozpoczęta 15 kwietnia 2015

Witam wszystkie starające się tak jak ja :-)
Oto moja historia... w skrócie ;-)
4 miesiące to nie jest długi okres czasu. Niektóre z Was starają się znacznie dłużej. Nawet po kilka lat... Ja jednak też mam przeczucie że u mnie to tyle czasu potrwa :-( odkąd zaczęliśmy nasze staranie napotykamy mnóstwo przeszkód... głównie z mojego powodu... Ciągle mam jakieś problemy zdrowotne, ciągle choruję. Odkąd podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodzinki, moje cykle wywróciły się do góry nogami, a zawsze były regularne, "jak w zegarku". Potem notorycznie zaczęłam łapać infekcje intymne, a w tym miesiącu dowiedziałam się, że prawdopodobnie mam policystyczne jajniki i muszę przerwać starania w nadchodzącym właśnie cyklu i brać lek, którego to nie stosuje się podczas starań o dziecko. Jeżeli po tym leku mi nie przejdzie będę miała musiała zrobić USG 3D i leczyć się dalej ;-(
Ale byłam głupia... Myślałam, że też mi się uda tak szybko jak wszystkim dookoła (no prawie wszystkim) :-(
Mam tylko nadzieję, że kiedyś się doczekam :D W tym miesiącu się wyleczę, zacznę brać wiesiołek, a w przyszłym... do dzieła!!! :-D

pati87 kolejne starania, czy warto? 5 czerwca 2015, 12:28

wczoraj ja razem z mezem zauwazylam duze zmniejszenie cellulitu u mnie, i to dosc widoczne!!! :)
teraz widac jest cellulit ale mniejszy i tylko z bliska, a wczesniej byl nawet widoczny z daleka,

chyba to organizm bo tabletkach sie oczyszcza bo od 2.04 nie biore

taka to 1 mala pozytywna rzecz z ostaniego czasu :)


zyrcia Chyba się udało ! 15 maja 2015, 00:24

37t0d<3
huhu jak długo nie pisałam :D
My już po remoncie i po przeprowadzce, wyrobiliśmy się akuratnie :D
Jest cudownie i pięknie, wszystko tak jak zaplanowałam i co najważniejsze SAMI :D Czarownice mnie nachodzą, ale tragedii nie ma :D
W poniedziałek na wizycie dowiedziałam się, że mam 2 cm rozwarcia, szyjka miękka i że mam się szykować powoli. Chyba pod wpływem tych emocji wieczorem dostałam skurczy :D dodatkowo eksmitowała ze mnie jakaś dziwno brunatna wydzielina, która obecnie trasformowała w odcienie bieli i żółci :D to podobno ten słynny czop :D no i w poniedziałek w nocy pojechaliśmy do szpitala, skurcze co 8-9 minut ale słabe więc kazali wracać i czekać na konkrety ;)
Dziewczyny z Łodzi i okolic- po porodzie jeszcze to zaaktualizuje ale szpital Gameta w Rzgowie jak na razie przewyższa moje oczekiwania :o pojechaliśmy o 3 w nocy, zajęły się mną 3 położne, KTG ponad godzinę, miło ! cały czas do mnie mówiły Słoneczko, kochanie nie denerwuj się itp.
Warunki to już w ogóle niebo a ziemia w porównaniu z Matką Polką czy Rydygierem -_-

I tak od poniedziałku czekamy:
wtzj7.jpg

Wczoraj dziewczyny na spincie zrobiły mi Baby shower :D
fdt578.jpg
34zn3x0.jpg

a ja gadam do mojego dziecia :D żeby wychodził dziś, bo mi się data podoba jak nie to następna okazja dopiero 25.05 a to już może być ciężko :D

A i dostałam bujaczek leżaczek tiny love :D któraś już testowała :>?


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja 2015, 00:27

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 15 maja 2015, 07:10

Odpuscilam sobie pisanie pamietnika :/
mam dosyc wiecie... Nie wiem co mam wam napisac, nie wiem czy jest sens to opisywac, wszystko sie wali... Moglam to przewidziec? Nie sadze... :( NIE MAM SIL!

a z Bartusiem wszystko ok... Dzis zaczelam 32tc

Żania SYZYFOWE PRACE 15 maja 2015, 07:51

Wstalam dzis rano i nie wytrzymalam chwycilam test ciążowy nasikałam i zobaczyłam dwie kreski po prostu potrzebowałam to zrobić potrzebowałam je zobaczyć ....Nawet mimo iż wiem że to nie prawda że to tylko Ovitrelle .... Podjełam wczoraj decyzje o tym że to koniec starań wymuszonych będziemy sie kochać wtedy kiedy będziemy mieć ochote a nie dlatego że trzeba bo jest niby owulacja Koniec jestem juz zmeczona :( w pierwszą ciąze też zaszłam kiedy przestałam wyliczać Jeśli nie uda sie bez wyliczania na wakacjach to podejmiemy próbe inseminacji ale do tego czasu musze oczyścić mózg musze zacząć życ a nie liczyć dni


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja 2015, 07:52

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 15 maja 2015, 08:20

Nie chce pamietac tego wpisu... Najwazniejsze ze wygralismy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 sierpnia 2015, 09:34

A wiec mój detektor pokazal 32 pkt i 35% szans ze test może wyjść. Wiec mimo ze wiem ze to za w czas ze nie mam raczej na co liczyć to postanowiłam ze zrobię test. Oczywiście negatywny!
Leże tak sobie teraz i myślę... Leże na plecach - bo ostatnio jak się klasę na brzuchu to mnie tak gniecie jakoś. Zastanawiam się czy będzie nam kiedyś dane maleństwo...

Dużo się teraz po zmieniało, szefowa opłaca mi szkole na menagera. Wciąż w to nie wierze ze za pol roku staje się tu w Niemczech Managerem! Spadlam z wagi! Czekam jeszcze tylko to ten jeden drobiazg !!! I wyczekac nie mogę - to juz 20 miesięcy :(

A wiec tak. Do tej pory myslalam ze mnie żołądek co chwila boli, a to takie pieczenie! Poczytalam na necie ze to zgaga ! A ja myslalam ze zgaga to w gardziołku...
Także od paru dni regularnie męczy mnie zgaga!

ma_pi Demotywator 15 maja 2015, 09:05

Jesteśmy po wizycie u urologa - androloga z Mężem. Byliśmy w końcu u innego, niż z kliniki.
Ustaliliśmy na korytarzu, że ja z Mężem nie wchodzę, ale czekam pod gabinetem, gdyby zaczęły się jakieś bardziej szczegółowe pytania na temat przebiegu procedury ivf u nas, ponieważ Mąż mój nie ma pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. Poproszono mnie do gabinetu po 30 sekundach :) Na początku lekarz przeglądną wszystkie badania, które przynieśliśmy. Stwierdził, że hormony są w najlepszym porządku, genetyka ok, tylko te seminogramy nie bardzo. Następnie przeszedł do chromatyny. Powiedział, że dla niego ten opis badania z naszej kliniki jest niewystarczający, ponieważ jest tam tylko informacja procentowa, a On chciałby podziału na jakieś frakcje ble, ble ble... no i stanęło na tym, że Mąż zrobi u nich powtórkę tego badania, jeśli lekarz chce mieć taki opis, jak u nich się robi. Nie wiem, czy nas na to naciąga, czy nie, ale może rzeczywiście u nich ten opis jest bardziej szczegółowy i można z niego wyciągać dodatkowe wnioski.

Z badania i usg wyszło, że M nie ma żylaków, prostata ok, nerki ok, nie ma innych niepożądanych rzeczy. Z tego bardzo się cieszymy. Jest za to małe podejrzenia jakiejś infekcji, więc ma zrobić posiew.

Następnie jeszcze chwilę porozmawialiśmy o tym, jak ivf u nas wyglądało, jakie były metody zapłodnienia, jakie rezultaty. Urolog powiedział, że jest bardzo zaskoczony, że lekarz prowadzący nie próbował choć namówić Męża na wizytę u androloga, tylko uparcie twierdzi, że nie da się nic poprawić.

Podsumowując, Mąż dostał na początek jakieś tabletki. Nie są to żadne witaminy, taki jakiś "poważniejszy" lek. Mąż ma zrobić chromatynę, posiew nasienia, inhibinę b i w zasadzie tyle. Następnie ma się pojawić jak najszybciej z wynikami.

Zauważyłam, że przy owulacji mam dziwne, czasami straszne sny

Czy to zbieg okoliczności?

Dzisiaj
Śniło mi się, że rozmawiałam z mamą przez telefon o jakiś azaliach na balkon. I ja cały czas gadałam i gadałam. Szłam korytarzem chyba w jej bloku i cały czas gadam i gadam. I doszłam do ich drzwi, wchodzę do domu i dziwię się, że mama mi się w słuchawce nie odzywa. Wchodzę do pokoju, a tam płacz i lament. Na wersalce z podkulonymi nogami, pod kocem, nakryta na głowę siedzi chyba mama (nie widziałam twarzy), na drugiej wersalce siedzi siostra i ryczą. Patrzę na siostrę i pytam tata? Kiwa głową, że tak
Patrzę na koc i pytam mamy – odszedł. Kiwa , że tak. I ogarnęła mnie przeogromna rozpacz. Już zaczynałam płakać ..i pies mnie obudził

Do teraz jestem roztrzęsiona.
Masakra jakaś


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja 2015, 09:13

22dc 5dpo


W nocy miałam jedno takie mocne ukłucie w podbrzuszu... Nie wiem przez co :( A tempka dzisiaj mi ciut spadła. Nie wiem czy to dobrze czy źle. W sumie jakoś nie nakręcam się, że jestem w ciąży. Jakoś tego nie czuje... Jedynie to myśl, że <3 <3 rano i wieczorem w dzień owulacji były, dają szanse,że się udało.. Myśle, żeby w niedzięle już zatestować. Będzie już 7dpo... Nie wiem co robić, nie wiem co myśleć... :(

LaLuna Z nowym rokiem nowe życe? 15 maja 2015, 19:29

23 tc (22+1 wg OM / 22+6 wg USG)

Hej dziewczyny!
Przepraszam, że tak rzadko tu wpadam ale strasznie ten czas leci i nie mam chwili by usiąść i do Was pozaglądać. Niedługo egzamin na prawko, pozostało ustalić dokładny termin bo w końcu będę zdawać w terminie porodu a to by było nieciekawe :D
Dodatkowo zaczęłam chyba mieć syndrom wicia gniazda :)
Zrobiłam listę i wydałam już 741 zł na wyprawkę dla maluszka nie licząc łóżeczka z materacem gryczanym(dodatkowe 130 zł ale P musi całe zeszlifować i pomalować na nowo bo jest poobijane)
i paczki ciuszków za 60 zł ( w tym kombinezonik na zimę, niby 56 rozmiar ale na tyle duży że mam nadzieję, że maluszek skorzysta i później :P ).
Mamy już wszystko prócz kilku drobiazgów, uzupełnienia apteczki o witaminy, paracetamol i kropelki na kolkę oraz rzeczy dla mnie jak staniki, koszule do karmienia, klapki itp :) cała reszta od gazików po wanienkę już jest. Nawet laktator i elektroniczna niania :D

Moje miłe, przedstawiam wam Małego Księcia (nadal bez imienia ^^)
2wr2koj.jpg

Zaliczyliśmy też pierwsze zajęcia w szkole rodzenia. Moja położna jest świetna, wesoła, zabawna- ogólnie mnóstwo humoru na zajęciach. W przyszłym tygodniu mamy ćwiczyć techniki relaksacyjne i ćwiczenia a mój P nie może iść bo jest w pracy :( a tak mi zależało... no cóż.
A! i oczywiście z każdych zajęć wychodzę z reklamówką z próbkami, ulotkami i gazetkami :)
Miłe to ;)

21nnl7b.jpg

Byłam również na warsztatach Mamo, To Ja. Wczoraj.
I chyba nie poszłabym kolejny raz :/
Zainteresowały mnie dwa wykłady , jeden ku mojemu zaskoczeniu prowadziła moja położna i był o karmieniu piersią a drugi o pielęgnacji dziecka. Oba z humorem i na luzie, reszta to spoty reklamowe firm które koniecznie chciały nam wcisnąć swoje produkty.
Wyszłam stamtąd pogięta, z bolącym kręgosłupem, coś mi strzeliło w kości ogonowej i do teraz mam problem z siadaniem na tyłku :(

Oczywiście czym były by te warsztaty gdyby nie... próbki i ulotki! pół kilo makulatury i kilka fajnych rzeczy, jak urocza pieluszka flanelowa w sówki czy próbki pieluszek Dada lub wit. D :)

16267ev.jpg

A na koniec MY. A właściwie apartament Małego Księcia :)

20qezc7.jpg

<3


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 maja 2015, 19:34

Pisząc tego posta Hania delikatnie smyra mnie po brzusiu, cudowne uczucie ♥ ♥ ♥

Ale do rzeczy!:) W końcu zdecydowałam się na pościel dla mojej Mysi, nie miało być różu ale jest taka wspaniała i do tego te wyraziste wstążki myślę, że przyciągną uwagę małej :)

2ex07t3.jpg

6hmcyr.jpg

Drugą na zmianę będę starała się wybrać bardziej uniwersalna tak aby starczyła w razie czego dla drugiego malucha w przyszłości :)

A już dzisiaj o 18:30 się spotkamy kochanie ♥

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)