Nie powiem żebym nie panikowala w środę mam wizytę na NFZ a w pt u mojej ginki chodzęp państwowo no badania będę mieć darmowe one są takie drogie....
Czuję stres chciałbym by bilo serdusZko to będzie 7 tydzień od owulacji.... Wymioty mdłości i ból brzucha oraz piersi towarzyszą mi cały dzień....
Moja malutka kropeczko czekamyn a Ciebie mama tata i Twój braciszek....
Kochamy Cię najbardziej na świecie....
Jestem osłabiona ledwo żyje te zastrzyki clexan zaczynaja być bolesne a to dopiero 10 haha gdzie do końca ciąży i w połogu... Dam radę dla Ciebie moja kruszynko....
Kiepsko zaczął się ten dzień, a właściwie noc. Wczoraj byliśmy u znajomych pograć w "Magię i miecz"
Grało się świetnie, śmiechu było co niemiara..bardzo przyjemnie. Wypiłam małe piwko, zjadłam 2 kawałki pizzy, kawałek zdrowego wegańskiego ciasta, przegryzłam kilka migdałów i żurawiny i tak miło minęło kilka godzin. Za to w nocy obudził mnie ból brzucha i w sumie trzyma mnie do teraz, aż jest mi niedobrze. Ledwo zebrałam się do pracy, siedzę tu jak na szpilkach, czuję się do d... brzuch jak w 5 miesiącu ciąży ...generalnie zdycham...na dodatek przez te objawy temperatura mi gwałtownie skoczyła i zaburzyła obserwację. Nie chce mi się pić, nie chce mi się jeść, tylko rzygać i spać...cudny dzień się szykuje...ehhh
15 CS
1 stymulacja CLO
1 IUI
Już dawno temu straciłam serce do tego pamiętnika, do starań z reszta też ale w tym cyklu stwierdziłam, że warto zrobić wpis. A nóż przyda się przy kolejnych IUI.
Stymulacja CLO od 2 do 6 dc
Monitoring 10 dc - dwa pęcherzyki dominujące na lewym 15mm, na prawym 13mm
Monitoring 12dc - jeden pęcherzyk dominujący na lewym jajniku, prawy się schował. Decyzja o IUI w 13dc.
Od rana telefon do seminologa - przesympatyczny facet /blok D pok. 202 - i obleśne niebieskie fotele/ Godzina oczekiwania na odwirowanie próbki, następnie spacer z fiolka między cyckami spacr do BLOKU B1 / wjeście od dupy strony winda B1 - oddział obserwacyjno diagnostyczny/ I tam od razu wyszedł po mnie pan doktor.
Nasienie SUPER 209mln
Endometrium SUPER powyżej 1 cm
Jajco na lewym jajniku SUPER grubiejące ścianki szykujące się do pęknięcia ale profilaktycznie zastrzyk w dupe TEŻ SUPER!
Na prawym dwa pęcherzyki więc monitoring w poniedziałek i sprawdzimy czy się wchłonęła menażeria.
Oczywiście wracając do domu nasłuchałam się jaki to B jest zmęczony i jak się narobił... Nie omieszkałam wspomnieć, że cewnik w macicy cholernie boli, a sam zastrzyk - widział gazę, widział jak długo krwawiłam po dziabnięciu w dupsko.
Wchodząc do domu i witając się z psem B.walnął tekst, że rodzice już wrócili, a byli robić mu siostrzyczkę. Roześmiałam się w głos - chyba braciszka!
I po zawodach, teraz tylko czekać! Zostaje profilaktyka! - zjebać Biga 3 razy dziennie który twierdzi, że MUSI SIĘ UDAĆ i tak do terminu @
Przeraża mnie to jego nastawienie, dla niego to proste, takie cholernie proste - "proste jak jebanie" pfff- mieć dziecko ?! Bo przecież dziecko może mieć każdy NO NIE ?!
A no nie! ale jestem na takim etapie, że nie zamierzam czuć się gorsza z tego powodu, może i spłodzić dziecko jest proste jak budowa cepa, ale szczęśliwy związek dwojga ludzi, nie uwiązanych niczym prócz chęci maszerowania przez życie razem - to coś czego na pewno nie ma każdy !
Póki co znoszę i toleruję nadskakiwanie B. Soczek jednodniowy z marchewki, opieprz, że tak mało zjadłam na obiad i w ogóle, szlaban na kawę i wieczorny przytulas z tekstem, że jestem najwspanialszą kobietą na świecie - do tego mogłabym się przyzwyczaić ale boję się bo B to NieRomantyczna i NieWylewna CHOLERA ! Którą niestety kocham nad życie.
EDIT !
Ponieważ portal Ovufriend poległ na moim pamiętniku i spotkał się z wielce rzadkim błędem nie mam przekierowania na fiolet. Zawsze czułam, że mnie tam nie chcą :p
Tak czy inaczej CIĄŻA ROZPOCZĘTA 3 GRUDNIA 2015
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 maja 2016, 14:06
Mdlosci i mdlosci niczym innym nie zyje od wczoraj, ale nie wymiotuje tylko czuje ciagly ciezar na zoladku, ale w sumie jest to pozytywny objaw ciazy wiec nie narzekam, tylko dzisiaj jeszcze glowa mnie boli...
na szczescie moge jesc i to jest najwazniejsze. Do pracy juz nie poszlam wiec musze im l4 doniesc, ale mowia ze i tak dlugo wytrzymalam no a z mdlosciami juz zupelnie bym sie nie nadawala do pracy, w domu tez sie do niczego nie nadaje bo ciagle tylko leze, ale mam nadzieje ze jeszcze miesiac i w drugim trymestrze bedewulkanem energii bez zadnych mdlosci 
7 dzień Cyklu.
Tak sobie siedzę i rozmyślam.. Znowuuu.....

.. .Ehh.....
O,masakra!!!!!! Dziś będzie bez wyprawki i bez zdjęć,za to z całą masą brzydkich słów,więc osoby wrażliwe uprasza się o nie przechodzenie do dalszej części posta...
W poniedziałek mam wizytę u gina,więc dzisiaj poszłam zrobić badania (mocz,morfologia i TSH). Do ginekologa chodzę całą ciążę prywatnie i ma on umowę z siecią prywatnych laboratoriów Diagnostyka. Więc jak dostaję skierowanie na badanie,to właśnie tam. Od kilku już razy zawsze jadę do ich głównej poznańskiej siedziby na Al.Solidarności,bo w punktach pobrań nie wszystkie badania można zrobić,a dodatkowo wyniki pojawiają się w internecie szybciej niż gdyby te badania zrobić w innym miejscu. Kiedyś już byłam zaskoczona niezbyt dobrą obsługą w tym laboratorium,ale myślałam,że to może kwestia kiepskiego dnia. Niestety,to nie była kwestia kiepskiego dnia... Dzisiaj myślałam,że jak mnie kurwica jasna trafi,to te kobity tam będą fruwać. Miałam takiego wnerwa,że starałam się w ogóle nie odzywać,bo w takim stanie bardzo łatwo przychodzi mi zrobić awanturę i potraktować człowieka jak śmiecia,pomimo tego,że moim celem jest być jedynie odrobinę uszczypliwą... Zaczęło się od masakrycznej kolejki do rejestracji (bo do gabinetu zabiegowego był już luz). W rzeczonej instytucji trzeba wziąć numerek,aby zostać obsłużonym. I nie byłoby w tym nic niestosownego,ale dystrybutor numerków jest tak ustawiony,że tego gówna w ogóle nie widać i jak ktoś jest tam któryś raz,to spoko - zna już procedurę. Ale wiele osób nie wie o tym nieszczęsnym źródełku z numerkami i ludzie starali się po prostu wciskać.. Jak przyszłam i wybrałam swój nr,to dostałam 41,a obsługiwana była osoba nr 22,więc moje nastawienie było od razu nie do końca pozytywne. Obsługa? Deczko powolna,a do tego jak w dobrym markecie - 3 stanowiska,z czego pracujące 2,a po chwili tylko 1... A ludzi coraz więcej.. Zrobiło się duszno jak cholera,nie wszyscy w poczekalni mogli mieć miejsce siedzące.. Jakaś pracownica pomyślała i włączyła wentylator,ale włączyła go w taki sposób,że się obracał i zdecydowana większość tego świeższego powietrza trafiała w ścianę,a nie w czekających ludzi... Masakra po prostu...I to jest PRYWATNE laboratorium!! Pacjentów mijały tylko ciągle kolejki pielęgniarek przechodzących na przerwę.. Jak jedna z czekających kobiet zwróciła uwagę rejestratorce,że przy tej liczbie pacjentów,to może ktoś by przyszedł chociażby do jeszcze jednego stanowiska,to ta była bardzo zdziwiona,że taka sugestia padła...Na rejestrację czekałam 40 minut,po kolejnych 10 minutach byłam już po pobraniu i mogłam jechać do domu..Porażka totalna!! Delikatnie mówiąc,nie polecam!!!
Więc zaczynamy od nowa...
Dzisiaj zalało mnie... Beta sukcesywnie zaczęła spadać w pewnym momencie.
Niestety byłam w ciąży biochemicznej...
Wyniki bety...
19.08 18,97
21.08 40,6
25.08 58,93
27.08 19,83 czy jakoś tak
Wczoraj plamienie dzisiaj już krwawienie...
Smutek straszny, żal że dlaczego tak... A tak się strasznie cieszyliśmy... ;( To był piękny prezent na rocznicę ślubu... Niestety stracony....
Zaczynamy 11 cykl starań...
Wiecie mam obawy że po takiej ciąży może trafić się kolejna taka... Chciałabym by nam się jak najszybciej udało.
Będę chciała wykonać znowu monit owulacji bo bardzo nam pomógł. Jeszcze do tego jutro porozmawiam ze swoją gin czy dalej kontynuacja Cyclodynonu, luteiny w odpowiednich dniach cyklu... I co dalej?
Głowa mnie dzisiaj strasznie boli, podbrzusze też - jadę na nospie i apapie... Sobota wolna a od niedzieli 6 dni pracy przede mną...
Wezmę się w garść może od jutra a może po weekendzie... Nie wiem
W tym czasie udało mi się chociaż prawie sprzedać mieszkanie do 15 września sfinalizujemy transakcję.
I już jestem po pierwszej inseminacji. Teraz tylko odczekać 14 dni i wszystko będzie jasne. Wrażenia? Wszyscy bardzo mili, ale dr Brelik szybko się zmył i nie miałam nawet okazji się podpytać o niektóre rzeczy. Ale w sumie to mu się nie dziwię, tyle pacjentek i każda ma dziesiątki pytań, też bym zwiewała:)Szefowa zareagowała nadzwyczaj spokojnie na moje zwolnienie (rzekome zapalenie oskrzeli) które wspólnie z moją lekarką rodzinną dzisiaj rano sporządziłyśmy. Teraz już tylko czekać, także trzymajcie kciuki:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2015, 20:15
6 dc . Czekam na dni płodne i piękny wykres, który i tak z pewnością zakończy się @ 
Ostatnio byliśmy w USC i w końcu dotarło do mnie,że niedługo ślub
. Matko, będę żoną -jak to staro brzmi
. Nie mogę się doczekać tego dnia, ale wiem że jeszcze trochę i będę musiała zażywać stoperan
. Nie wiemy co będzie po ślubie. Misiek nie chce już mieszkać z moimi rodzicami. Ojciec jak ojciec,ma wszystko w dupie i to cenię, ale czasami jednak wolałabym żeby się czymś zainteresował. Matka za to lubi wszystko wiedzieć, wydaje jej się że jest najmądrzejsza , wtrąca się i wygłasza swoją opinie... poza tym syf,syf i jeszcze raz syf. Ostatnio robiłam porządki w lodówce,bo kupiłam jogurty i nawet nie miałam gdzie tego wcisnąć. Czysto było może z dzień. Wędliny leżą rzucone gdzie popadnie,dużo tego jest i nie wiadomo co jest świeże,a co nie. Z tą lodówką to i tak pikuś
.
Nie wiemy co zrobić. Jeśli się wyprowadzimy,to będziemy musieli wynająć,a znając życie pewnie trafi się jakieś brzydkie mieszkanie i znowu będzie wstyd przyjąć gości, a wiadomo że nie damy 2 tys na jakieś luksusowe ...góra tysiąc. Poza tym zmiana pracy, a my tak naprawdę mamy dość zmian. Jedynym dobrym wyjściem w naszym przypadku byłby wyjazd za granice. Tutaj się niczego nie dorobimy, taka jest prawda. No i teraz kolejny problem. Wyjazd ,a co z dzieckiem? Gdzie nasze starania? po ślubie mamy podejść do uiu . Co wybrać ? Dziecko jest ważne i pieniądze też, bo bez kasy nie zbudujemy domu. Zastanowimy się jeszcze. Nie będziemy planować,bo życie i tak zrobi po swojemu
.
Kolejna sprawa to taka,że chcę coś zrobić z włosami. Od lat noszę długie,przeważnie niedbale związane w kucyk, czasem wyprostowane i rozpuszczone jak gdzieś jadę. Chcę coś zmienić. long bob ombre? Bardzo mi się to podoba,ale czy będzie pasowało do mojej twarzy? Mam obawy,ale wiem że jeśli nie spróbuję,to się nie dowiem... chcę takiej zmiany,żeby była widoczna i chcę to zrobić mimo niepewności, tylko muszę znaleźć dobrego fryzjera,który jest dobry w tym co robi . Po ślubie się za to zabiorę 
Ciąża zakończona 28 sierpnia 2015
Albo ja jestem jakaś tępa,albo nie wiem... Z racji na "zdobycie" tytułu mgr (jakby to było jakieś osiągnięcie...) moja pensja miała się zwiększyć o ok.200 zł plus miałam otrzymać wyrównanie za lipiec. I co? Dostałam dzisiaj wypłatę dokładnie takiej samej wysokości jak miesiąc temu!! Napisałam już do kadrowej z prośbą o wyjaśnienie,ale znowu się wkurzam,bo nie znoszę takich sytuacji!! A akurat w tym przypadku pomyłka jest bardzo możliwa..kiedyś za zwolnienie nie dostałam 60 zł,a innym razem nie przelano mi prawie połowy pensji... Grrrrrrr...jak mnie dzisiaj ludzie wnerwiają....
No to wczoraj zaszaleliśmy, serducho rano i wieczorem. Sama nie wiem jak to się stało, mój mąż wziął mnie z zaskoczenia i tak.......... No w każdym bądź razie było bardzo miłłłooooo.
Mam nadzieję że ten dzisiejszy dzień będę mogła zaliczyć do udanych -czekamy jeszcze na jedną informację dotyczącą mieszkania. Znowu mamy zamiar się przeprowadzić i mam nadzieję, że wynajem tego mieszkania będzie kosztował nas mniej. Dobija mnie to ciągłe myślenie o kasie, która znika tak szybko jak się pojawia.Jest tyle wydatków: dwa kredyty, opłaty, dziecko idzie do przedszkola i jeszcze trzeba za coś żyć.Przytłacza mnie to.
Ale mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień i takie czasy, że będziemy mogli chodź troszkę kasy odłożyć na wakacje, że nie będziemy musieli oszczędzać prawie na wszystkim.
Chodź przyszłe czasy mogą być jeszcze gorsze, po tym co już się dzieje w Polsce. A ja na przekór wszystkiemu i wszystkich będę 100% optymistą, a co
Kto Polakowi zabroni.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 sierpnia 2015, 13:02
praca wre....dekoracje na okna zrobione, jeszcze tylko plan pracy do przygotowania i będę gotowa, no i oczywiście podpisanie nowej umowy w pracy ale to pewnie w poniedziałek.
Niestety 2dc nie wpływa na mnie dobrze, jestem smętna, nawet mi się do męża nie chce przytulać tak jak zawsze, nie czuję potrzeby czułości:( chyba jestem po prostu zmęczona okresowo i pracą którą wzięłam dzisiaj nawet do domu.
oby minął dzisiejszy dzień, bo mam wielką nadzieję że jutrzejszy będzie lepszy
Hej. Dziewczyny,
No w tym cyklu zaaapomnialam o ginekologu ale cykl dalej trwa
Nie mysle nawet o ciazy
Aleee..moja suczka jest w ciąży!
Spodziewam sie malutkich psiaków
Bedzie duzo roboty ale dam rade
Jak na razie karmie ja tym co jest zdrowe
Ostatnio jak byłam z nią na ogródku to skubanej sie pomidora zachciało i prawie wszystkie zjadla,podchodziła sobie do krzaka i jadła haha
Ahhh....te zachcianki ciężarnych.
Jak na razie powiększył jej sie obwód żeber i sutki są wieksze..
Kto bedzie chciał psiaka pisać, okolice stargardu
Bo przeciez nie odam do schroniska, oddam tylko w dobre ręce
Oczywiscie psiaki po urodzeniu przynajmiej dwa miesiace z mama beda
A u mnie ani widu ani słychu owulacji a nie wspomne o ciąży
Za rok wyprowadzamy sie do Hiszpanii.
Dawno nie pisałam,ale byłam tak zakręcona i pochłonięta zakupami i przygotowaniami, że zapomniałam. Wyprawka już prawie cała skompletowana.Łóżeczko w kartonie czeka, brakuje materaca i cały czas czekam na informację odnośnie wózka. Z dnia na dzień jest coraz ciężej z brzuszkiem, ale jakoś daję radę. Jeszcze z miesiąc i mam nadzieję, że Maluszek będzie z nami 
6t5d
Dzisiaj jesteśmy zmęczeni... Mam tylko nadzieję, że nie zaczyna mi się jakieś przeziębienie... Nie mam siły na nic i zaraz idę spać, tylko dokończę obiad 
U mnie słychać niewiele. Odliczam czas do kolejnej wizyty, w czwartek. Jak wszystko będzie dobrze, a musi być dobrze bo mój teść tak powiedział
to powiemy babci i już nie będziemy ukrywać tego faktu przed rodziną, ale babcia ma wiedzieć od nas żeby nie dowiedziała się od kogoś innego bo tego bym nie przeżyła... heh Kocham babcię mojego męża
jest taka ciepła 
U mnie dni upływają pod znakiem mdłości. Najgorsza jest lodówka...fuuuj
Do tego doszła spiżarnia (wystarczy że otworzę drzwi do piwnicy), zapach mięsa mielonego i majonezu... Poza tym straszę wyglądem... Mam mega łupież... Tak źle jeszcze nie było
i mnóstwo czerwonych wyprysków na twarzy... Wczoraj jak się zobaczyłam w lustrze to płakać mi się chciało... W dodatku rano jak wstaje mam zaropiałe oczy... koszmar
A z takich przyjemnych rzeczy, to baaardzo smakują mi ogórki kiszone
Wczoraj teściowa przywiozła mi 2 słoiki i już ich nie ma
No i mój brzuszek
jest już wypukły. Jestem bardzo chudziutka i zawsze brzuszek miałam płaski, a wczoraj od rana już taki nie jest
Uwieńczyłam to zdjęciem. Kiedyś wstawię, dla porównania
A teraz pełna optymizmu i z przeczuciem, że wszystko będzie dobrze, idę spać 
Dobranoc :**
aaaaa dzisiaj ginka
nie mogę się juz na niczym skupić
Piersi mnie bolą strasznie ale to raczej wynik podwyższonej dawki dupka od ginekolog.
Masakra jakaś. Nie potrafię się skupić na niczym innym bo wciąż myślę o cyckach.
Muszę ogarnąć mieszkanie bo nie wiem ale bałagan to chyba się płodzi w moim małym m. Ile bym nie sprzątała tyle jest bałaganu.
Nie mogę tak żyć. Dla mnie wszystko musi być poukładane ale nie wiedzieć czemu ostatnio nic nie ma swojego miejsca.
Sama nie wiem co mam zrobić teraz, mam mały dylemat. Gdyż byłam ostatnio u gin z tymi moimi wynikami i stwierdził, że ładnie obniżyła się ta prolaktyna ale przy badaniu nie widział żadnych pęcherzyków czyli musiały pęknąć i stwierdził że do owulacji mogło dość tak 11 dc. Dostałam jeszcze raz 1/4 tabletki Dostinexu na tydzień i teraz po @ mam przyjść 10 dc na monitoring pęcherzyków a w między czasie P. ma zrobić badanie nasienia.
Popytałam trochę w internecie i do tej pory każda twierdzi, że zaszła w ciążę będą na tym leku bądź innej nazwie a lekarz stanowczo zabronił mi teraz zachodzić w ciążę i teraz sama nie wiem czy może lekarz chce kilka wizyt przedłużyć i więcej zarobić czy może wręcz przeciwnie i tak ma być?
Bo jak przestane brać ten lek to chyba poziom prolaktyny znowu skoczy do góry i będzie problem? A może utrzyma się jakiś czas i wtedy właśnie będzie czas żeby zajść w tą ciąże???
Sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, dopiero zaczęłam w sumie leczenie u niego więc ciężko mi stwierdzić czy jest taki rzetelny i naprawdę działa tak jak trzeba??W
W internecie opinie ma bardzo dobre dlatego zdecydowałam się na niego i cenowo też nie jest źle porównując innych ginekologów.
Ale coś mi chyba podpowiada, że powinnam zrobić tak jak on mówił czyli poczekać jeszcze jeden cykl i wtedy się starać.
Zastanawia mnie też, że mam tak wcześnie owulację tego w ogóle bym się nie spodziewała. Tylko ciekawe kiedy teraz dostanę @. bo przez te wydłużone cykle wszystko mi się wydłuża a zwłaszcza czekanie...
Jakaś zmora, wprawdzie staram się podchodzić to tego nie myśląc o dziecku i ciąży bo wiem że wtedy będzie jeszcze trudniej ale całkowicie też nie potrafię o tym nie myśleć
Może to faktycznie będzie dobry czas, w pracy powinnam już dostać umowę o pracę i nie martwić się o ewentualne urlopy macierzyńskie itp. Oboje będziemy zajęci przeprowadzką do naszego mieszkanka i może wtedy bez stresu spełni się nasze marzenie:)
Hmm. tak sobie myślę, że jakby udało się do końca tego roku to byłby dopiero rok...ślub, kupno mieszkania i jeszcze poczęcie dzidziusia:)
W sumie wszystko się okaże w najbliższych 2-3 m-cach, ale jestem dobrej myśli:)
Jestem wściekła, od 2 miesięcy próbuję zrobić badanie hsg teraz już myślałam że się uda mam wszystkie badania posiewy, wirusy hiv, wzw b, wzw c ale jednak w posiewie tlenowym wyszła jakaś bakteria paciorkowiec...Czasem mam ochotę walnąć sobie w łeb po prostu. Nie to że kosztuje ono 500 zł to jeszcze cały czas pod górę żeby je zrobić i opóźnia starania.
Dodam, że moje 4 koleżanki urodziły w sierpniu synków...i jak tu cieszyć się ich szczęściem...Jestem rozpaczona tym wszystkim i wiem co się zbliża czyha za rogiem wrrrrr
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.