Oleńka24 Oczekiwania 6 maja 2013, 10:13

Będę bo nie mogłabym Was zostawić nie wiedząc czy Wam się udało :) Będę prowadzić obserwacje potrzebne na wizyte u ginekolog bo mam obserwować owulke u gin :) :*

trinitarianis moje starania 6 maja 2013, 11:08

dobra wczoraj było cos dziwnego... kochaliśmy sie. ja potem troszke poleżałam gdy poszłam do łazienki to co ze mnie wypłynelo było lekko różowe i był tam chyba mały skrzepik. i nie wiem czy to ja krwawiłam czy to moze coś w jego spermie... czy komuś sie coś takiego zdażyło lub wie co to może byc? martwi mnie to

ewa1981 . 6 maja 2013, 12:06

Hej Ewa :) No to musimy sobie nawzajem kibicować :D

milola86 "Mamo..." 6 maja 2013, 13:46

Dziś zrobiłam pierwszy test-negatywny.To jeszcze wczesnie, ale nie dają mi spokoju moje dziwne objawy. od dłuższego czasu mam wrażliwe piersi i ból jak na @ od owulacji.Mam troszkę mętlik w głowie i nie bardzo chce mi się wierzyć,że mogło nam się udać już za pierwszy razem.To byłoby do mnie nie podobne...Sama też do końca nie chciałam aby to sie stało tak szybko, chciałam, ze by mój mąż pobrał przez jakiś czas swoje suplementy na nasienie i dopiero wtedy zadzialac.Zobaczymy jak to będzie.Musze troszke odczekać i powtórzyc test, albo poczekać na @.Znając moją niecierpliwość, raczej w grę wchodzi pierwsza opcja;)
Jeśli zajdę w ciążę, to ciekawa jestem co los zafunduje mi tym razem?Kolejną szkołę życia? czy może miejsce na podium w wyścigu do macierzyństwa?? Mam nadzieję, że jeśli nie teraz, to w ogóle kiedyś dobiegnę do mety...

coliberek Działania..działania... 6 maja 2013, 16:49

Śmieszne..w miasteczku 80-90% to staruszkowie a ja wyszłam do sklepu i na kogo trafiłam? Na kobietę w super widocznej ciąży. To tak jakby los wbijał mi szpilę..Cieszę się z tą Pania, może też długo się starała i w końcu się udało. Nie chcę czuć zazdrości, nie chcę czuć w ogóle takich dziwnych zgrzytów jak tylko coś gdzieś obije mi się o uszy o ciąży lub zobaczę coś związanego z ciążą..Ale tak jak wcześniej pisałam jak tutaj nie zwariować jak cały świat dookoła oszalał na punkcie ciąży!! Jeszcze pół roku temu tak mnie to wszystko nie drażniło ale chyba jakiś czas temu, niedawno uświadomiłam sobie że chyba mamy jakiś problem skoro tyle czasu i nic. Gdzieś głęboko cały czas się obawiam, że coś jest ze mną bardzo nie tak ..a tu ciągle trzeba czekać i czekać na te cholerne badania. Grr
Ok..wdech i wydech , nie cholerne badania tylko badania.
Trzeba czekać, bo przecież HSG robi się w określonych dniach cyklu a nie tak z doskoku...a w zeszłym miesiącu nie udało mi się nigdzie wbić żeby ustalić termin badania. No i nie jest przecież tak źle, skoro połową drogi do sukcesu są pozytywne badania nasienia oraz fakt, że łykam te stymulanty. Takie gorzkie humory, niecierpliwienie się nic przecież nie da. Trzeba spokojnie poczekać na kolejne etapy. Taa i znowu teoretyczne filozofowanie, ja to wszystko wiem ale nie mogę zacząć tak postępować. Ech, to ta kobieta w ciąży rozbujała moje wszystkie emocje..a tak super wszystko szło w tym cyklu, bez wkręcania się, z neutralnym podejściem. Hmm..w sumie ogólne podejście w tym cyklu się nie zmieniło, wkurza mnie tylko całokształt! Że tyle czasu i nie udało nam się nic zrobić.

Asi Walczymy o tę ciążę... 7 maja 2013, 03:45

Wczoraj pierwszy dzień pracy po dość długiej ( jak dla mnie ) przerwie. To było straszne a ja ledwo dojechałam do domu.Dopadł mnie taki ból migrenowy , że miałam na zmianę mdłości z zawrotami głowy. Kazdy dzwięk był dla mnie nie do zniesienia i marzyłam tylko o tym ,żeby położyć głowę na poduszce i odpłynąć...a dzisiaj pobudka o 4:00 bo trzeba zmierzyć tempke i jakoś tak nie mogę dalej spać. Wzięło mnie na wspomnienia. Strasznie brakuje mi tego beztroskiego czasu spędzonego z córką w domu kiedy miałam wszystko zorganizowane i dopilnowane. Teraz w tej ciągłej pogoni kiedy dni mijają jeden za drugim jak szalone wiecznie brakuje na wszystko czasu...potrzebuje zwolnić dla siebie i dla rodziny...mam nadzieję, że się uda ... Trzymam kciuki :)

Asi Walczymy o tę ciążę... 7 maja 2013, 05:44

Dzisiaj raczej słoneczko nie wyjdzie ...może też dlatego taka pogoda skłania do rozmyśleń i melancholii ... ja coś czuję ,że dziś będę miała płaczliwy dzień właściwie bez większego powodu. Czasami tak mam ,tak po prostu...może czuję się za bardzo przytłoczona wszystkim... zbyt wiele zobowiązań...zbyt wiele pracy...ja muszę oderwać się troszeczkę od codzienności... wstać i nie myśleć o tym ,że idę do pracy , zabrać córkę i potaplać się w błotku albo wymalować się farbkami nie patrząc na to jak będziemy wyglądać...

mitaka 9 cykl 7 maja 2013, 09:10

31 dzień cyklu

A w zasadzie 32 (licząc od obfitego plamienia). Dzisiaj przyjdzie @
Wilgotno - biało- wodniście
Temperatury od wczoraj niżej ale nadal wyżej niż linia
Ból skurczowo-okresowy z rana

Coś jeszcze? Dół

Jutro mam zamiar testować.. Ale nie wydaje się żeby ten cud nastapil:-((( Tak trochę z rana mnie dziś bolał brzuch jak na @ ale przeszlo. SZczerze mowiac dalam sobie na luz w tym cyklu,nie mierzyłam temp bo mnie to za bardzo stresowalo.. Jeśli nawet się nie uda to nie będę już tego tak przezywac jak ostatnio!!!! Niemam zadnych objawow choć wczoraj rano miałam mdlosci-szok!! Ale dzień wcześniej bylam troszku pijana wiec pewnie dlatego..
Spoznial mi się już okres wiec się nie dziwie jak i tym razem mnie zaskoczy...

NADZIEJA WCIAZ WE MNIE JEST!!!!!!
NAWET SOBIE NIE MOGE WYOBRAZIC JAKA BY BYLA MOJA RADOSC!!!!
A MOJ MAZ TO BY BYL W 7 NIEBIE!!!!!

na chwile obecną czuje się świetnie :) no może dokucza mi zmęczenie i bolesność piersi i siusiu co chwile, wczoraj jak byłam u gina to nie dałam się zbadać do końca bo pęcherz ,ale zobaczyłam małą kropeczkę ,także dostałam dwa tyg zwolnienia i kazała przyjść po 15 maja wtedy będzie już widać fasolinke :D

może to i nie rada ale już od stycznia wcinam kwas foliowy także się solidnie przygotowałam, kupiłam sobie nawet wiesiołek !,a MÓJ na to ze on wie ze się udało i nie potrzebnie kupiłam. Za parę dni z wielkim rykiem bo się szykowałam na nockę których nie na widzę zaczęłam szukać testu bo mój śluz był podejrzany i sama do siebie mówiłam ze jestem beznadziejna kobieta i takie tam :D zrobiłam test i jak zobaczyłam druga kreskę to mało się nie udławiłam swoimi łzami latałam po domu i nie wiedziałam co zrobić.

teraz tylko się modle aby wszystko było dobrze bo tyle się czyta o.....

Mój się przyznał ze nawet do kościoła jak chodził to się modlił aby się udało i ostatnio byl podziękować
17 sierpnia nasz ślub :)

Kolejne rozczarowanie:-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
@ przyszla nagle i daje mi popalić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A mogl to być najszczęśliwszy dzień w zyciu..............................................
SMUTEK I LZY- A MYSLALAM ZE BEDE TWARDA

DZIEKUJE Z CALEGO SERCA ZA WSPARCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zjadłam normalny posiłek i jak na razie się uspokoiło, poszłam na spacer, śluz jak na razie też się uspokoił. Może też to było na tle nerwowym wczoraj strasznie pokłóciłam się z siostrą....

odebrałam dzisiaj wyniki LH i FSH.
nie wiem tylko co mam o nich sądzić.

LH - 9,8 mlU/ml (norma w fazie folikularnej -> 1,9 - 12,5 mlU/ml)
FSH - 7,9 mlU/ml (norma w fazie folikularnej -> 2,5 - 10,2 mlU/ml)

dodam, że badanie robiłam w 5 dc, tak powiedziała moja gin.
nie wiem co mam myśleć na temat tych wyników.
niby są w normie, ale gdzieś czytałam, że stosunek między FSH:LH powinien wynosić 1.
zastanawiam się, czy nie przyspieszyć wizyty u gin.
ale w 20 dc mam zrobić jeszcze badanie prolaktyny, progesteron, itp.

Witam kochane staraczki i oczekujace mamusie :)
troszke mnie tu nie było ale to dlatego ze dostepu do neta nie miałam...
od wczoraj zaczełam staranka na nowo, jesli nic mi sie nie przestawiło to zaczeły sie moje dni płodne. i teraz jestem całkowicie na luzie, wiem ze zobacze 2 kreseczki, jestem pozytywnie nastawiona i tak bede myslała po kazdym nieudanym cyklu, bo w koncu co nas nie zabije to nas wzmocni, prawda :)

bedzie dobrze 22 ta wredna małpa nie przyjdzie...

Ale mnie wzial bol brzucha, nawet usiasc bylo ciezko to pewnie owulacja nie wczoraj tylko dzis, musze zmienic na wykresie.

09b07717adc255f3a93bb451d80bfaec.png

Nulka Mama, żona, studentka 7 maja 2013, 15:51

Chciałam się dzisiaj zapisać do lekarza i co?.... przerwa urlopowa do 18.05 :/ ugr

Asi Walczymy o tę ciążę... 7 maja 2013, 17:07

A jednak słonko wyszło i było naprawdę cieplutko. Dzień zleciał bardzo szybko nawet nie wiem kiedy :) mimo, że poranek zapowiadał się kiepsko ostatecznie dzień zakończył się pozytywnie i pozytywnie mnie naładował. Odwiedziłam kilka sklepów i w końcu udało mi się kupić termometr owulacyjny. Supcio :) Posprzątałam w domciu i zebrałam sporo mlecza na pyszny miodek na zimę... Niestety jutro znowu do pracy :( mam nadzieję,że szybko zleci i znowu będę w domciu z rodzinką

Dziewczyny mam pytanie. Taka teraz ładna pogoda az sie chce wysjć na słoneczko i poopalać troche. CO wy na to ? Bo sie waham czy moge podczas staran się o dzidzie . Jakie macie do tego podejscie??

Czekam na wasze odpowiedzi :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)