Nie wiem, jak to się dzieje, ale po roku i 3 tygodniach bycia razem ja jestem bardziej zakochana niż na początku!
u długo nic nie pisałam postaram się nadrobić to choć nic się takiego nie działo tempka ładnie sobie rosła po owulacji aż do dzisiaj dziś spadła i to bardzo mocno. Wiem że może ten spadek oznaczać wiele rzeczy ale po zmierzeniu macicy jestem już pewna że będzie następny cykl. Jeszcze do końca jest 6 dni więc trzeba czekać. Choć tym razem nie nastawiam się i nie łudzę się po dzisiejszym dniu że jednak może być inaczej.
Badań ciąg dalszy. Już zaczynam się gubić z tymi wszystkimi tabletkami, dawkami... Ciężko jest się przestawić, że dziś kolej na tą, a nie na inną. I te wizyty u lekarzy, te ciągłe badania.. Tym bardziej, jak w moim przypadku, chodziło się tylko na rutynowe kontrole (z których o dziwno wynikało, że wszystko jest w jak najlepszym porządku).
Zaczynam marudzić jak jakaś stara babcia!!!!! 
Przestałam już myśleć o ciąży, dziecku... Cały ten zapał "ciśnienie", marzenia gdzieś odeszły. W końcu zdałam sobie sprawę, że dla Nas jest to bardzo odległy temat, póki ze mną nie będzie wszystko w porządku.
Znowu pełna energii czekam zatem na @ i będziemy się starać dalej. W czwartek idę do endo, więc może jakieś Clo?? 
"To ból, gdy zamykam oczy i jesteś ze mną tu, a naprawdę nie ma nas..." [*]
ból rozrywa mi serce....
Dzisiaj bardzo deszczowo, troche chlodnawo... czuje sie tak, ze najchetniej bym zostala w domku pod kolderka, wstala tak okolo 10.00, wypila kawke, odgrzala cynamonowe buleczki, zjadla wszystkie i polazila bez celu po mieszkaniu. Zamiast tego siedze w pracy i juz od samego poczatku czekam na jej koniec, hehehe. No coz, takie zycie.
Eeech, lubię ten spokój podczas niepłodności przedowulacyjnej
Nie zadręczam się żadnymi myślami, tylko spokojnie czekam na parę jakże ważnych dni. Dziś idę na pocztę odebrać testy owulacyjne i jutro lub pojutrze zacznę je stosować. Wiem, że u wielu dziewczyn nie są one zbyt wiarygodne (np. nie widać kreski testowej, mimo, że owulacja wystąpiła), ale chcę mieć świadomość (zanim zacznę się umawiać na monitoringi owulacji itp.), że zrobiłam wszystko, co mogłam zrobić w warunkach domowych.
Co do mojego wczorajszego wpisu - właśnie z ulgą zauważyłam, że dni płodne nie wystąpią jednak podczas naszego pobytu u teściów. Coś tam źle obliczyłam lub źle spojrzałam na kalendarz
Więc nie będzie "spinki".
Dziś jest mój szósty dzień cyklu, za ok. 4-5 dni przystępujemy do działania 
Dostałam zastrzyk z pregnylu. W piatek usg w celu sprawdzenia.
mówią do mnie - wyluzuj, nie przejmuj sie tak wszystkim, a we mnie coś aż krzyczy, żeby się odczepili bo guzik wiedzą co ja czuję .....moja nerwowość przekracza wszelkie możliwe skale, w pracy też mnie nie oszczędzają, z dnia na dzień jest coraz więcej spraw " na wczoraj", upierdliwych i roszczeniowych rodziców, którzy zachowują się jakby wszystkie rozumy pozjadali- a w tym wszystkim ja ze swoją rozhuśtaną tarczycą, która chce tylko tyle, by dali jej spokój.....muszę nauczyć się relaksować, bo inaczej nigdy nie wytworzę jajeczka, które zechciałoby być moim dzieckiem.......zżera mnie praca i stres- zwolnić się?
Po dzisiejszej temp i miezeniu szyjki utwierdzsm sie w przekonaniu ze ten cykl jest stracony. Teraz cierpliwie czekam na przyjscie @. Zeby moc zaczac kolejny cykl.
ask, dzięki za otuchę
pewnie pięknie byłoby zobaczyć dwie kreseczki...a od mierzenia temp to chyba jestem już uzależniona:) choć w tym cyklu mam takie wachania tempki, że nie wiem czy wogóle do owulacji dojdzie... teoretycznie to dziś jest 15dc. czyli wg ostatnich miesiączek to dziś lub jutro powinna być owulacja, od rana pobolewa mnie prawa strona podbrzusza, może to to? fakt faktem, że dziś mój M. obudził mnie bladym świtem jednoznacznymi pocałunkami i kochaliśmy się z wielką przyjemnością... trzeba czekać , co będzie dalej
Okresu jak nie było tak nie ma:) Piersi mnie strasznie bolą, ale przecież to normalne. Coraz bliżej wizyty
już nie mogę się doczekać
zwłaszcza, że na wizytę pójdę 3 dni wcześniej niż planowałam
Czyli jeszcze nie licząc dzisiejszego dnia to 12 dni mi zostało do wizyty 
byłam dzisiaj u endo... dzisiaj 4 dzień po luteinie i dalej okresu brak a temperatura podskoczyła. Niemiłosiernie bolą mnie sutki. Nie chce się wkręcać choć lekarka powiedziała, że możliwe, że jednak jestem w ciąży, kazała poczekać i za kilka dni zrobić betę więc będę wiedzieć ale nie napalam się 
Na początku jest najłatwiej
Gdy się w pełni sił i wiary
Byka chwyta się za rogi
Z życiem bierze się za bary
Potem jest niestety trudniej
Siły mniejsze, marna wiara
Już się nie gna tak do przodu
Wciąż się jednak człowiek stara
Jak to dalej będzie nie wiem?
Jestem gdzieś w połowie drogi
Jeszcze chce mi się wędrować
Lecz już trochę bolą nogi
Indios Bravos
dziś miała przyjść @ i nie przyszła;))) za to na tescie porannym dwie wyraźne kreseczki...Nie wierzę że jestem w ciąży...nie wierzę.To dopiero malutki kroczek do szczęścia.Szczęśliwa będę gdy wezme w ramiona swoje dziecko...
Boże, mam nadzieje że tym razem mi pozwolisz...
Czekaja mnie teraz badania.Musze zgłosić sie jak najszybciej do mojej pani prof w kontrolą beta HCG i progesteronem.mam nadzieje ze do tego czasu wszystko będzie przebiegać spokojnie.Wiem ze powinnam myśleć pozytywnie, ale po moich przejsciach tak ciężko mi uwierzyć ze moja historia moze miec również szczęśliwe zakończenie.Musze chyba stale sobie powtarzac, ze robilam badania, biore leki, zmieniłam swój tryb życia, więc dlaczego cos ma pójść nie tak?Będę to powtarzać sobie jak mantrę
Oczywiście nie będziemy nikomu mówić o naszym małym sekrecie;) poczekamy aż będzie widać
WE DWOJE ZAWSZE RAŹNIEJ;))
Wczoraj wieczorem odebrałam z poczty testy owulacyjne. Są co najmniej DZIWNE! To są takie testy paskowe, już wcześniej z takich korzystałam. Tylko że te... są rekordowo wąskie! Z trudem mogę ująć test w palce! Szerokość testu to 1mm, max 2mm... I jak mam na takiej węziźnie odczytać wynik? No cóż, zobaczymy...
Dzisiejsze usg powiedziało mi że oba pęcherzyki pękły, płynu mało. Kolejny raz nie wyszło napewno
dziękuję wam dziewczyny za te miłe słowa.mam nadzieję że się spełnią
) ja też trzymam kciuki za wasze starnia i też wierzę że będzie dobrze;)
no i co 2 nie ma dalej .... hm.... zobaczymy czekamy....
hmmm, dziś w końcu był jakiś skoko temp lekko w górę- 36,78 czyzby była ovu???
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.