adora Kruszynko, czekamy na Ciebie. 11 października 2015, 19:52

Dzis znow masa energii, caly dom sprzatniety. Dzis wg kalendarza ksiezycowego powinnam meza zaciagnac do lozka, bo jutro mam owulacje ksiezycowa. No i bylo robotanie :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października 2015, 10:41

Dziś nadal Plamie leżę plackiem jutro dziwnie do ginki na którą wizyta tak się martwię boję nie wiem targaja mną emocjeb bardzo duże .... Wiem mogłam jechać na IP tak tylko sama lekarkam mówiła ze jak nie ma krwi to mam się uspokoić ...

Czemu ja tak mam przecież z trudnościami ale donosilam Marcela było ciężko krwotok po drodze i różne akcje przedwczesne i myślałam że ta ciaza będzie inna ze będę się nią cieszyć a nie ciągle bać :-( jest mi zle nie wiem o co chodzi z moim organizmem chciałabym teraz sanac i obudzić się w kwietniu ....
A może i nie chce moj syn jest cudowny nie zastąpiony mój jedyny moją największa miłość życiowa dozeki niemu jestem MAMA i widze w jego oczach miłość jak mnie całuje i całuje brzuszek KOCHAM CIE SYNKU :-)
Jutro z rana o 9 będę dzwonić na którą wizyta

2 trymestr
19 tydzień ciąży
18t3d

środa

Kiepski tydzień. Plecy mnie od weekendu bolą non stop, tylko pozycja leżąca pomaga. Brzuch urósł, środek ciężkości się zmienił, gruba jestem i kręgosłup wysiadkę robi. Wypatrzyłam ćwiczenia dla kobiet w ciąży w fitness klubie 12 km ode mnie (2x w tygodniu) i chyba zacznę chodzić, bo jak tak dalej pójdzie to będę musiała do końca ciąży leżeć, żeby nie bolało. I koniecznie basen przynajmniej 2x w tygodniu.

Martwię się. Ostatnie usg było 30.03., a 19.04. ostatni raz słuchałam podczas wizyty serduszka dziecka (bo pani doktor miała detektor tętna). Z mojej perspektywy to strasznie dawno. :(

Ostatnio przez 1,5 dnia nie było dostępu do BBF. Przy tej okazji naszła mnie myśl i potrzeba pisania pamiętnika ciążowego poza siecią, bo jakby BBF padł, to strasznie by mi było żal utraconego pamiętnika. Mam co prawda papierowy pamiętnik, w którym piszę, ale chciałabym mieć oddzielny na sprawy ciąży. Mam też pomysł, aby założyć papierowy pamiętnik dla dziecka, gdzie robiłabym wpisy o tym, co mały zrobił, czego się nauczył itp. + zdjęcia z poszczególnych etapów... fajnie by było dać mu/jej taki zeszycik po wielu latach. Chodzi za mną ta myśl od kilku dni i przy najbliższej okazji kupię jakiś ozdobny notatnik. :)

Dziś rano miałam założone urządzenie do badania Holter - czyli tętno, rytm bicia serca. Urządzenie mam nosić 24h i jutro ok. 11:00 badanie się kończy. Sprawa z Holterem to jeszcze sprawa sprzed ciąży, kiedy to trafiłam do kardiologa z powodu wysokiego tętna. Ogólnie wszystkie dotychczasowe badania (z krwi, ekg, echo serca) w normie i jeśli Holter wyjdzie prawidłowo, to znaczy, że przyczyną podwyższonego mojego tętna jest nerwica i za duża masa ciała.

A aporpos nerwicy - ojjjj jak ja się cieszę, że ja już ponad 3 miesiące nie pracuję. Raczej do tej pracy nie wrócę, co sprawia mi ogromną radość, sama tylko myśl, że już nigdy tam nie wrócę... Być może zmienię zawód w ogóle (tak planuję), a być może zmienię szkołę na jakąś mniejszą, bo w mojej masówce przy 1200 uczniach czuję się jak w korporacji. Po prostu młyn. Generalnie z sercem problemy się ustabilizowały odkąd jestem w ciąży, więc u mnie nerwica na bank.

Jutro badania w laboratorium. Wizyta w poniedziałek. Aj, już bym chciała Cudaczka podsłuchać.


tiamarija ciągłe wahania 11 października 2015, 22:42

Bilet na wycieczkę do męża kupiony.
Kontynuuję obserwacje i pomiary.
Popijam ziółka na płodność.

W weekend wizyty u rodziny i znajomych, akurat z maleńkimi dziećmi.
Pierwszy dzień słabo. Widzę to 1 miesięczne niemowlę i nie mogę się dopatrzeć w nim niczego magicznego. Rodzice niewyspani, ale zachwyceni, że maleństwo się uśmiecha i że takie ładne :-). Ja widzę marszczącą się małą istotkę. No cóż, na razie jeszcze raczej brzydką ;-) Zabawne jak instynkt i hormony wpływają na postrzeganie rzeczywistości :-)

Drugi dzień już z moją 5 miesięczną chrześnicą. Jest słodziutka i komunikatywna. Jednak cały czas marudzi i popłakuje, bo chyba swędzą dziąsełka. Na zmianę noszą ją rodzice, dziadkowie i zaproszone ciotki. Ojciec dziecka zachwycony jaka córcia dzisiaj grzeczna. Chyba nie zauważa, że to dzięki symultanicznemu zabawianiu jej przez 7 osób ;-). Mama małej chyba wychodzi z depresji poporodowej (korzysta z pomocy terapeuty).

Po weekendzie zostaję z myślą, że oba przykłady młodego rodzicielstwa z boku wyglądają na trudne, ale jednak rodzice sobie jakoś radzą i życia bez tych dzieci chyba już sobie nie wyobrażają :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2015, 22:43

Życzę Wam dobrej nocy :) i oby w końcu wstało dla Nas słońce w naszych sercach, myślach, w naszym małym świecie.

Panie Boze pisze do Ciebie bo jest mi bardzo zle.. Nie moge sie pogodzic ze znow mi odebrales szanse zostania mama. Srece mi peka,dusza krzyczy a po policzkach nie uastannie splywaja lzy. Pytam dlaczego???? Czemu tak musze cierpiec??? CZy ja na to sobie zasluzylam??? Mowia ze jestes milosierny, ze kochasz ludzi, ze za dobro wynagradzasz. Wiec co jest grane??? Przeciez istniejesz wierze ze tam jestes!!! Przeciez patrzysz na nas z gory i widzisz jak nas to wszystko przytlacza jak sobie z tym nie radze. Jak bardzo sie boje ze nie bede mogla miec dzieci. Przeciez dziecko to dar-czy nam sie to nie nalezy. Wiec co powinnismy zmienic w swoim postepowniu?? Zabrales mi moja ukochana babcie do siebie pogodzilam sie z tym z nadzieja ze dasz mi cos w zamian. Ze zajde w koncu w ciaze,minely 4 miesiace i nic z tego nie wychodzi. Zaczynam sie wstydzic plakac przy mezu by nie wiedzial ze jest mi z tym bardzo zle. Nie chce w nim wzbudzic winy. Boze miej nas w swojej opiece i nie pozwol mi utracic wiary :-((

Maks ma już ponad miesiąc i u nas coraz lepiej :) zacznijmy od najważniejszego - karmienie. Miałam jutro ( w sumie to już dziś) iść do poradni laktacyjnej ale wygląda na to że już nie potrzebujemy :D ostatnie mm Maks dostał prawie 3 dni temu i choć pokarmu dalej mogło by być więcej jakoś sobie radzimy licząc że z dnia na dzień będzie jeszcze lepiej ;) wiec konsultacje nam odpuszczę, po co mam go ciągnąć do Gliwic jak pytań coraz mniej?
Co jeszcze u nas, ubranka 56 są już lekko ciasne muszę jutro zrobić porządek i przerzucić nas na 62 :) rośnie ten mój mały człowiek ;) zaczyna tez już sie świadomie uśmiechać i skupia wzrok nie tylko na nas ale już na zabawkach ;) Już za chwile będzie można się bawić :D
A teraz strasznie złości się na cycek bo papu juz nie leci, mam nadzieję że nie za szybko napisałam że kryzys laktacyjny za nami. Oczywiście coś kosztem czegoś, od kiedy się nie dokarmiamy wieczorem to z jednego wstawania w nocy mam 3. No ale trudno kp jest lepsze dla Maksa i już.

Rutelka Na wszystko jest czas pod Słońcem. 12 października 2015, 05:27

20cs
18dc
4dpo
poniedziałek

Zaczynam kolejny trudny tydzień w pracy. Pracuję na 2 etaty, uczę dwie klasy pierwsze, co jest nie lada wyczynem. Dziś mam 9 lekcji. Po takiej dawce wracam do domu wypluta, odwodniona i bez głosu. Chyba emisja głosu u mnie szwankuje. Cały weekend nawadniałam się, piłam non stop i spałam co chwila i gdzie popadnie.

Do wizyty w poradni został niecały miesiąc. Wyliczyłam, że wizyta wypadnie w 20 dniu 21 cyklu starań, więc może uda nam się od razu ruszyć ze stymulacją i przygotowaniem do inseminacji w 22 cyklu starań, a więc zaraz po wizycie 10 listopada.

Biorę się za siebie. ZNÓW. Odpuściłam pilnowanie "miski" i ćwiczenia. Efekt jest taki, że przytyłam sporo. Wczoraj zaczęłam ćwiczyć, a dziś mam miłe (delikatne) zakwasy. Zamierzam ćwiczyć 6x w tygodniu. Dopomóż mi Boże wytrwać. Początki są zawsze trudne.

A wracając do chwili obecnej. Mąż wyszykowany, w drodze do pracy. Jeszcze kilka rzeczy przyszykuję i ja jadę. Dziś "przesiadam" się na pociąg. Ostatnio są takie korki, że mi się samochodem i czasowo i finansowo nie opłaca dojeżdżać. Samochodem potrafię wracać 40-50 minut (10 km), a pociąg jedzie 12 minut. Wygody mniej, ale za to szybciej i taniej.

http://ivfpredict.com/index-1.html
Your chance of a live birth per IVF attempt is: 20,8% a było 21,4 %

jak żyć!? do stycznia daleko, a szanse małe


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2015, 12:49

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 12 października 2015, 06:22

Ręce i cycki opadają... Młody całe trzy dni pochodził do żłobka i znów jest chory :( Walnę sobie w łeb chyba, bo przede mną tydzień zapierdalania w robocie i nie ma mowy o wzięciu zwolnienia. Już nie wiem co robić, co kupić albo co zrobić aby podnieść mu odporność. Bańki kolejny raz?? Antybiotyk?? Wyć mi się chce...

A do tego dzisiaj spadek temperatury i pobolewanie podbrzusza więc @ tuż-tuż. Odstawiam luteine i czekam na kolejny cykl. Starania na przyszły miesiąc muszę zaplanować ale to jak mi sie trochę w domu uspokoi.

monilia84 W poszukiwaniu szczęścia :) 12 października 2015, 06:55

<3 10 tydzień 2 dzień ciąży <3

<3 25% ciąży <3

<3 Do trzeciej wizyty i USG genetycznego zostało: 17 dni <3

Witamy się w 11 tygodniu <3
Moje maleństwo ma już 7 tygodni mam nadzieję, że rośnie zdrowo i za 17dni usłyszę szczęśliwą wiadomość że jest z nim wszystko w porządku, wszystkie ryzyka będą wskazywały malusssssieńkie ryzyko bo tak bardzo pragnę urodzić tego robaczka w terminie a nawet lepiej przed albo po komunii mojego córeczki bo wiem jak ważnym dniem dla niej będzie PIERWSZA KOMUNIA Św. Na razie terminu porodu lekarz mi nie wyznaczył, przynajmniej na karcie ciąży nie wyczytałam, ale wstępnie ovu pokazuje na 10.05 więc mam nadzieję, że jakoś uda mi się być przy córce albo jeszcze w dwupaku albo z wózeczkiem.
Stresuje się tymi badaniami genetycznymi bo wiele z Wiki przeszłam, tak bardzo chcialabym żeby tym razem wszystko było dobrze, oj Boże czuwaj nad nami <3

A to maleństwo w 11 tygodniu ciąży
b60046330d216425med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października 2015, 06:57

agnieszka1290 Starania o upragnione dziecko!!! 12 października 2015, 07:53

Wstaje rano i od razu myślę o moim Aniołku:-) Kocham Cię tak bardzo mocno i strasznie tęsknie:-( nie dane było mi Cię przytulić!. Mam nadzieje , że dobrze Ci tam, cieplutko :-). U nas przyszła dzisiaj zima . Ja bardziej wolę lato jak słońce świeci , weselsza jestem wtedy...A Zima to oznaka , że zbliżają się święta i to bez mojego maleństwa:-(

Dagers Czas zacząć, zmagania po 30-stce 12 października 2015, 08:06

Odbija mi.

wczoraj relax przy czerwonym winie z przyjaciółmi i udało się nie myśleć przez cały wieczór.
Ale za to dziś mam wyrzuty sumienia o to wino i był to zdecydowanie więcej niż 1 kieliszek i teraz przeszkadzam w ewentualnym zagnieżdżeniu.

Marta1986 Starania o małe WIELKIE szczęście... 12 października 2015, 10:15

No i zostało nam 30 dni..Zobaczymy kiedy nasz synuś postanowi wyjść na świat..

Już nie możemy się doczekać kiedy go przytulę wycałuję <3 Wiem jedno warto było przez to wszystko przejść i się nie poddać <3

mmarzenak Tak bardzo chce.. 12 października 2015, 10:32

Wizyta w piątek bardzo nieudana, przeryczany cały wieczór i ogromny niepokój w sercu. Na usg zarodka nie było widać, niby lekarz mówił, że ciąża może będzie o tydzień młodsza i że czasem zarodka nie widać na tym etapie. Kazała mi zrobić betę (wynik bety ponad 12 tysięcy), dziś kolejna wizyta. Mam nadzieję, że dziś na usg pojawi się mój maluch. Chyba mi serce pęknie jak okaże się puste jajo, chociaż powoli nastawiam się na taką możliwość.

21t1d

Wczoraj zaczęliśmy 6 miesiąc :D w brzuchu przybyło mi 13 cm, a na wadze 2,8 kg :) Rośnie Nasz Rozbójnik <3 Od kilku dni jest bardzo aktywnym kopaczem - aż brzuch mi podskakuje :D Uwielbiam to!
Za to wróciłam do luteiny po konsultacji z moim ginekologiem i od soboty z napinaniem brzucha jest dużo lepiej - prawdziwa ulga!

W piątek była u nas dziewczyna - doradca chustonoszenia :) Świetna sprawa! Ja byłam od początku do tego przekonana, natomiast M. był przerażony! Myślał, że sobie nie poradzi. Natomiast po spotkaniu jest tak samo zakochany w chustach jak ja :) Ola bardzo nam pomogła - zarówno w wyborze odpowiedniej dla nas chusty, jak i przy podstawach wiązania :) Po porodzie na pewno jeszcze poprosimy ją o pomoc przy wiązaniu Filipa :) No i co tu dużo mówić...widok zamotanego męża - BEZCENNY! To było bardzo wzruszające :) Aż nie mogę się doczekać tego widoku z Naszym Synkiem w roli głównej <3

Wpadliśmy w szał ciuszkowych zakupów! <3 Sprawia nam to ogrom radości, a każda wyszukana promocja to wielka duma :D Karton Filipkowy powoli się zapełnia <3

adora Kruszynko, czekamy na Ciebie. 12 października 2015, 10:44

Tak sie wlasnie zastanawiam, jak ja wytrzymam bez meza ponad miesiac? Ale przeciez zalezalo mi na tym kursie. Przykro mi sie robi jak widze mojego P tak przybitego. Dzis zrobilam test ciazowy (negatywny) ale 8-9 dni po ewentualnym jajeczkowaniu to moze za wczesnie na testy? no nic. Teraz mysli skupiam na kursie, bo w srode juz lece a w piatek zaczyna. Musze znalesc jakiegos lekarza i porobic badania.
Ale mam nastroj, tylko sie zastrzelic. Jakas deprecha nie ogarnia. Jajnik mnie niezle bolal dzis ale prawy czyli po stronie zablokowanego jajowodu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października 2015, 20:54

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 12 października 2015, 10:48

Mam dziś doła, właściwie od wczorajszego wieczora. Natura wiedziała, co robi nie pozwalając mi naturalnie zajść w ciążę.

Tak wiem, jutro będzie lepszy dzień!

Koniec wpisu.

4 IUI - bhcg negatywna

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)