Ach jakiś taki lekki dół mnie dopadł. Tak bardzo chciałabym aby to był TEN miesiąc! Tym bardziej że 30 maja mam urodziny i wymyaliłam sobie że to byłby idealny prezent.
A tymczasem piersi bolą jakby mniej, za to powoli zaczyna odzywać się brzuch.
Jeszcze około 4 - 5 dni i wszystko będzie jasne.
Trzymam kciuki sama za siebie :)
I za Was Dziewczyny też!
PS. Dostałam skurczy od tego trzymania ale trzymam dalej ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 maja 2013, 19:22

coliberek Działania..działania... 19 maja 2013, 09:06

Nie wiem jak Wy, ale ja mam bardzo bardzo bardzo bogate życie senne. Śnią mi isę zarówno standardowe, życiowe rzeczy (normalne) jak i nierzeczywiste. zawsze jednak wszystko wygląda tak jakby działo się na prawdę, używam wszystkim zmyslów, myślę czuję we śnie. Mąż mówi że "jestem szalona". Oczywiście mówi to w dowcipnym wydźwięku, jak Mu opowiadam czasami rano co mi się śniło.

Dziś śniło mi się życiowe..i jak na razie nierzeczywiste. Śnilo mi isę , że znalazłam stary test ciążowy i wyszły dwie kreski! Nie wierzyłam i zrobiłam jeszcze raz, inny. Tez dwie kreski. Znowu następny, następny i następny aż zrozumiałam że w końcu się udało! Tak byłam szczęśliwa, że jak mąż wracał z pracy to wyskoczyłam na niego jak wychodził z windy i ze łzami w oczach nie mogłam z siebie nic wycisnąć tylko dałam mu do ręki wszystkie testy. :)

Piękne...Chciałabym, żeby to mogło wkrótce się wydarzyć.

coliberek Działania..działania... 19 maja 2013, 10:14

Okazało się, że to już piąty dzień cyklu więc czas na magiczną pigułeczkę Clo. Dziwne, że pani gin nie chce sprawdzić w polowie cyklu czy rośnie pęcherzyk owulacyjny..no ale cóż. Tutaj to wszyscy wszystko robią z przymrużeniem oka. Mam takie własnie wrażenie, z przymrużeniem oka, na odwal się.

Zatem zainwestowałam 23 euro w inne testy owulacyjne :D mam nadzieję, że to nie te same które dotychczas tylko pod innym szyldem. :) Zobaczymy. Może tym razem chociaż testy owulacyjne pokażą 2 kreski. Ha!

Najwazniejsze, ze powrócił humor, luz i odjechało całe spięcie. Kolejna pora roku mentalnego w cyklu. ;)

W piątek miałam wizytę u gina. Przytyłam do tej pory 3,5 kg. Nie mogę w to uwierzyć. Brzuch rośnie jak szalony, a dzidziuś jest bardzo duży. To był 29 tydzień i 2 dzień a nasz synek ważył 1635 gram. To dużo więcej niż normalnie. Ale to dobrze, bo urodzi się duży i silny. Juz nie możemy się doczekać. Jak na usg pokazała się twarzyczka to maluszek otworzył szeroko usta i wyciągnął języczek. To było niesamowite. Zdecydowaliśmy razem z P ze musimy wyprowadzić się z obecnego mieszkania. Jego mama przepisała mu mieszkanie po babci i teraz ma własne wiec nie ma się chyba nad czym zastanawiać. Wszystko będę miała blisko. Swoja szkołę, przychodnię itd. Mieszkanie jest w blokach wiec opałem nie będziemy musieli się martwić i dojazdami bo nie mamy samochodu a autobusy bardzo drogie. Utrzymanie mieszkania to grosze w porównaniu z tym co teraz. Nie jestem zachwycona, ze to bloki no ale teraz nie jesteśmy sami i liczy się nasze dziecko. Nie chce ubierać małego cale życie w lumpeksie i mówić wiecznie ze na nic mu nie dam bo nie mam. Ja tak miałam niestety i chce dla mojego dziecka czegoś innego. Spłacimy szybciej kredyt i będziemy mogli żyć tak jak należy. Teraz tylko musimy porozmawiać z teściami zeby wypowiedzieli mieszkanie wynajmującym.


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 czerwca 2013, 12:48

Beta-HCG powtórzona a mój wynik to 1674,00 mlU/ml jak uważacie dziewczyny dobra nie rośnie za szybko, bo do lekarza dopiero za tydzień idę ( beta z 16 maja 765,29 mlU/ml)



ciąża 1,3 - 2 tydzień 16-156 mlU/ml
ciąża 2- 3 tydzień 101-4870 mlU/ml
ciąża 3- 4 tydzień 1110-31500 mlU/ml
ciąża 4- 5 tydzień 2560-82300 mlU/ml
ciąża 5 - 6 tydzień 23100-151000 mlU/ml
ciąża 6-7 tydzień 27300-233000 mlU/ml
ciąża 7-11 tydzień 20900-291000 mlU/ml
ciąża 12 tydzień 16684-127939 mlU/ml
ciąża 13 tydzień 10743-89074 mlU/ml


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 maja 2013, 12:20

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa no i są 2 krechy...

wstałam rano około 5 i wiedząc że raczej dłużej nie pośpie zmierzyłam temp. 36,83 nic nadzwyczajnego ale fajnie że nie mniej.....poszłam do łazienki i zrobiłam testa...z testem poszłam do sypialni i taka zaspana z kiepskim światłem stwierdziłam po 5 min. że negatyw. Położylam teściora na komodzie i dalej w kime....obudziłam sie- poprawka córka mnie obudziła i troche sie powygłupiałyśmy, potem śniadanko i zaczełam przygotowywać sie do jutrzejszego wyjazdu. zmieniałam pościel u izy i chciałam ogarnąć pokój wiec zabrałam teściora zeby go wyrzucić...ostatni raz nostalgicznie rzuciłam na niego okiem.....i patrzę patrzę i oczom nie wierzę.Jakis cień cienia cieniowskiego ale chyba jest....porównałam z testem owu czy aby kreska w dobrm miejscu i owszem cos tam było. Zrobiłam 2 test wiedząc że raczej mocnej nie mam co sie spodziewać ale na tym drugim kreska była już bardziej widoczna.....i wtedy do mnie dotarło.JESTEM W CIĄŻY. masakra milion uczuć milion myyśli i łzy....płakałam choć ja zazwyczaj sie nie rozczulam....udało sie za pierwszym razem a szykowałam sie na długą batalię jak z córką....i teraz jestem w takiej bańce...sobie fruwam i sie uśmiecham do siebie....nic mnie dzis nie dosięgnie żadne smutki żadne złośći i wątpliwości.....JESTEM W CIAŻY- O MATKO BĘDE MIAŁA DZIECKO...ZNÓW. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAALE SIE CIESZĘ

coliberek Działania..działania... 19 maja 2013, 12:10

PS to czekam jutro na informejszons co powie i przepisze gin :)
Testy dotychczas kupowałam z mifarma.es a dziś zakupiłam jakieś mądrzej wyglądające na obrazku z vidatest.com Kupując pierwsze testy się przerobiłam i kupiłam te z Clearblue...ale do maszynki, a jakoś nie mogę się skupic na jej zakup za te ok 90 Euro...

.....oj , zamiast odpisac komentarz, napisałam nowy wpis :D szaalona


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 maja 2013, 12:10

Od rana bola mnie jajniki i piersi. Mam straszna ochote na slodycze wiec pewnie niestety lada dzien przyjdzie miesiaczka....


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 maja 2013, 13:24

wrociłam z biwaku, pogoda superek jednym słowem, bałam sie o burze ale na szczescie ich nie było. jestem spalona i wygladam jak rak, w ogole nie moge sie dotknac bo jest masakra tak boli, jutro musze leciec po jakis krem po opalaniu bo moze byc ze mna zle tzn skora napewno zejdzie :(

jeszcze 3 dni do testowania ale juz wiem ze ten cykl stracony, teraz tylko czekam na @ i nowy cykl. pozdrawiam kochane :)

tak będę pić do końca, :)

dunia1287 Będzie co ma być. 19 maja 2013, 20:32

Za oknem piękna pogoda,a mnie od piątku męczy rozwijające się przeziębienie, i chyba też zatoki...

Dziś byliśmy u mojego brata na 3 urodzinach jego córeczki. Oznajmili oni rodzinie, że będę mieli dzidziusia. Ja myślałam, że mi serce pęknie.
Ja im na prawdę dobrze życzę, ale jest mi strasznie ciężko pogodzić się z tym co się stało.
Zatem będzie nowy dzidziuś w rodzinie. Muszę oswoić się z tą myślą.
Mam okres - jest całkiem inny niż przed porodem. Krwawię jakbym dostała jakiegoś krwotoku. Jak tak dalej będzie to chyba co miesiąc w te superowe dni będę musiała brać wolne.
Postanowiłam nie marnować cyklu. Mimo, że lekarz nie był zbytnio chętny - cóż biedak miał zrobić, musiał się zgodzić i biorę clo. Zatem ten cykl stymulowany. Zobaczymy co będzie.

nie ma tej owulki i nic na nią nie wskazuję, trochę się martwię :(

Dżastin Moje początki 20 maja 2013, 05:41

Dzięki Dziewczyny:)
Macie racje strona jedyna w swoim rodzaju,mozna usłyszeć parę ciepłych słów, których bardzo brakuje nieraz :( a przede wszystkim można wyżalić się, każdy cie wysłucha i zrozumie a to dla mnie bardzo ważne! Wielki buziak dla Was wszystkich ;)

zaba25 walka o 2-gi cud :) 20 maja 2013, 13:40

ten cykl nie staramy sie czekamy na wizyte u gina I na wyniki badania zolniarzykow meza. Male wakacje:) Myle ze od przyszlego cyklu wrocimy do staranek.

Wspaniały weekend. Sportowo, plenerowo.
Wycieczki rowerowe całodzienne. Zero myśli o ciąży. Troszkę opaliłam ręce i buzię. Choć i tak się skrzętnie ukrywałam pod czapeczką. Najbardziej jestem w szoku że córeczka dala radę. Miała raz w sobotę, kryzys - ale potem było już tylko dobrze. O synusia się nie martwiłam bo on to jest bardziej wytrzymały ode mnie :)
Boli mnie dupa od tylu godzin w siodełku. hehheehhe

Od dziś koniec z mierzeniem temperatury w tym cyklu.
A sobie daję czas na zajście w ciąże jeszcze ewentualnie(no aby nie) 3 cykle(VI, VII,VIII) gdyby się nie udało ( a musi) to wtedy trzeba będzie jakieś poważniejsze badania zrobić. Ale wiem że do tego nie dojdzie.

O 15 wizyta u doktora,troche stresik jest,niewiem dlaczego?!!
Wedlug mojej obserwacji owulka była wczoraj wieczorem:-))
Po co się stresować!!!
Oby nie było za dużych kolejek bo nie lubie długo czekac..
Milego dzionka dziewczyny:-)))))

28 dzien cyklu

1.Boli mnie kolejny dzien lewy jajnik
2. Jestem rozdrazniona i zla
3. Boli mnie glowa i jestem slaba
4. Boli mnie podbrzusze
5. Nic mi sie nie chce robic

Jak zwykle objawy nadchodzacego okresu... a mialam taka nadzieje.....
Dzis po raz ostatni Luteina jutro ja odstawiam i czekam na @ - teraz wiem ze napewno nadejdzie :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 maja 2013, 09:18

ewa1981 . 20 maja 2013, 10:20

Nie dałam rady iść do pracy, brzuch niesamowicie bolał i nie miałam siły wstać z łóżka. Teraz jest już lepiej choć nadal czuje się tak, jakby lada moment miała nadejść @. Nakręcałam się, że może się udało, ale jak rano zmierzyłam temperaturę to wszystko opadło :( Wiem jedno - koniecznie muszę się zaopatrzyć w nowy termometr i to najlepiej owulacyjny. Może chciałam uwierzyć w to, że po poronieniu kobiety praktycznie od razu zachodzą w ciążę. Chciałabym być jedną z nich. Chciałam napisać wszystkim kobietom, które straciły swoje maleństwa, że to prawda, że się udaje.. Sama nie wiem o co tym wszystkim myśleć. Gapię się na setki innych wykresów zakończonych zieloną kropką, sama nie wiem po co? Po przecież to nie ludzkie siebie samą tak katować. Chcę już przestać analizować, dopatrywać się objawów ciąży, ale nie potrafię przestać. Z jednej strony nadzieja (a może sprawne oszukiwanie samej siebie) z drugiej strony zwątpienie. NIEMOC - tak mogę opisać ten poniedziałek.

Jak dziś tak mocno mnie będą boleć jajniki to jadę do lekarza tylko innego, bo uważam że przy tak silnym bólu to coś jest jednak nie tak :( narazie bolą ale nie tak strasznie, da się wytrzymać w porównaniu z poprzednimi dniami

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)