Jajniki dziś już tak mocno nie bolą, bo przez ostatnie dni to umierałam z bólu :( Tylko mnie martwi ten śluz, jest rozciągliwy ale totalnie żółciutki, zawsze miałam przeźroczysty. Mam nadzieję że to nie żadna infekcja że wszystko sie dobrze goi.


Oooooo matko to czekanie na wizytę kontrolną jest dobijające już chce wiedzieć czy wszystko ok ze mną. Napewno to mnie blokuje przed przytulaniem, bo jak bym usłyszała "wszystko ładnie sie zagoiło" to i <3 by było

SylwuniaLdz "Nadzieja umiera ostatnia" 13 czerwca 2013, 18:04

Nie obserwuje wnikliwie długo swojego organizmu... Ale ten miesiąc czuję sie naprawde zmęczona i przede wszystkim ta wysoka temperatura cały czas...Nie wiem co o tym myślec, wiem że za bardzo się nakręcam i może czuje to co chce czuc...Pragnę by się udało

2e9b239c67a262ad523af6ded816c8ab.png

SylwuniaLdz "Nadzieja umiera ostatnia" 13 czerwca 2013, 19:47

Ojj bardzo by się przydała zielona kropeczka :)

Bylam sobie prywatnie zbadac prolaktynę. Wynik to 18,7. Norma max to 29,20. Wiec według mnie jest podwyzszona.. W poniedzialek mam dzwonic w sprawie wyniku cytologii i przekaze mój wynik prolaktyny. Ciekawe co mi powie moja gin?.. Czy będę musiala brac tabletki?? Nie mam pojęcia
Może Wy mi możecie cokolwiek na ten temat powiedzieć.. Może niemam się o co martwic???
Dzis zrobiłam sobie test owulacyjny, wyszedł negatywny. A powinien być już chociaz cien. Może na owulacje trzeba jeszcze zaczekać.. Zobaczymy!!

Jestem po spotkaniu z panią psycholog. Nie tylko ja zauważam, że nie ma żadnych postępów w terapii. Pani psycholog sama zaproponowała, że może zrezygnuję z chodzenia do niej - nic mi to i tak nie daje. Wkurzyła się na mnie jak jej powiedziałam, że mi nic a nic póki co nie pomogła. Zastanawiam się czy watro szukać kogoś innego czy lepiej całkiem zrezygnować?
Moje piersi są pełne, jajniki nie dają żadnego sygnału. Nie ma co się łudzić. Okres na pewno przyjdzie tylko nie wiadomo kiedy. Zresztą w cuda już nie wierzę. Za długo czekam na ciążę, by się jeszcze nie zorientować, że naturalnie u nas to nawet 1% szans nie mamy.

Postanowiłam że nowy cykl będzie bez żadnego mierzenia temperatury, żadnych szczegółowych obserwacji. Poza witaminkami - NIC :)
I od dzisiaj ponownie zaczęłam pić ziółka. Takie anty zrostowe i pobudzające jajniki .
Wcześniej też je piłam. I może to że podczas laparo kontrast przeszedł przez oba jajowody to trochę "zasługa" ziółek ?...... Hmmm......

We wtorek wizyta u ginki :) oby wszystko było dobrze a tak się denerwuje ze szok ;/
Mam nadzieje że już mi powie co jest wkoncu to 17 tydzień
a jeśli nie to ide prywatnie. Póki co odpoczywamy i opychamy sie czereśniami

Jako ,że w tym cyklu nawet nie będziemy próbować to jakaś jestem spokojniejsza i jestem pewna że ten cykl będzie idealny. Zawsze tak było ,kiedy wiedziałam że D. przyjedzie to cykl mi wiariował, im bardziej zależało mi na ustaleniu owulacji tym mniej czytelne były sygnały a w miesiącach bez szans wszystko jak w zegarku. Tak właśnie działa stres, i mogę sobie powtarzać , wrzucam na luz, ale wewnętrznie jestem napięta jak struna , cały luz polega tylko na udawaniu przed innymi. Zaczęłam też powoli patrzeć już na partnera jak na chodzącą strzykawkę z nasieniem , całe szczęście mi przeszło. Niech choć jedna sfera życiowa , pozostanie nietknięta tym żywiołem zwanym "robimy sobie dziecko" . Ściągnełam sobie trening relaksacyjny i będę próbować się relaksować , choć wiem że to będzie dzialanie chwilowe. Do wyniku 11 dni ale z każdym dniem stresuje mnie to coraz mniej , a co tam, juz i tak nie mam na to wpływu. Czas zmienić nastawienie, przecież mam dobre życie, po za nieudanymi próbami z dzieckiem nie mam żadnych zmartwień, i mam cudownego faceta który kocha mnie mimo wszystko.. jak czytam Wasze pamiętniki to każda z nas jest pod tym względem szczęściarą..wszystkim starającym się w tym miesiącu życzę powodzenia i trzymam za Was kciuki ..

Endokobietka Starania Endokobietki 14 czerwca 2013, 10:59

Przestalam sie zastanawiac na tym czy bylo za wczesnie, za pozno itp....
Narazie jest spokoj, ale za pare dni pewnie zaczne sie doszukiwac objaw zagniezdzenia...ale co Wam bede pisac, swietnie same wiecie jak jest: najpierw szukanie objawow owulacji, potem zagniezdzenia, potem ciazy, potem okresu i tak w kolko. Smieszne to jak sie popatrzy "z zewnatrz" i "na chlodno". A moze "oleje" sprawe w tym miesiacu, schowam termometr (bo w sumie nie ma raczej sensu mierzyc temperatury jak biore porgesteron, ale i tak mierze:) ) i dam sie za 2 tygodnie zaskoczyc :)
Moze dzieci nie chca miec matek zbyt rozchwianych emocjonalnie, dzieci chca napewno normalnej matki, dla ktorej swiat nie konczy sie na badaniu sluzu i moczu....matki bardziej spontanicznej, ktora nie kocha sie z tata wedlug zegarka....matki ktora nie panikuje i nie wpada we wscieklosc kiedy przychodzi okres....
Wszystkie jestescie tutaj super kobietki, pelne uczuc, napewno wszystkie bedziecie super mamami, wszystko co robimy aby nimi zostac udowadnia, ze potrafimy byc odpowiedzialne, obowiazkowe, solidne ......
Ale my sie chyba za bardzo staramy, dajmy sie zaskoczyc, niech sobie przyjdzie dziecko kiedy chce, kiedy uzna, ze dla niego bedzie odpowieni moment, a nie dla nas.

Ja jestem gotowa na Ciebie, jesli chcesz to przyjdz i zostac z nami na zawsze!

frutka :) 14 czerwca 2013, 16:48

wszystkie wyniki wyszły ok. Coś tam w morfologii nie do końca, ale podobno nic strasznego i nie powinnam mieć problemów z hsg. Staram się na razie o tym nie myśleć, nie mam pojęcia jak uda mi się dostać urlop w pracy...Badania progesteronu i tsh też ok. Nie badałam tylko prolaktyny i estradiolu, ale co do pierwszej wolałabym dostać skierowanie na badanie z obciążeniem (bez skierowania nie chcą robić w laboratorium), jakoś niezręcznie poprosić..nie wiem dlaczego prolaktyny nie kazał mi lekarz robić.
Tymczasem temperaturo - zaskakująco wysoka spada..
ostatnio obiecałam sobie, że hsg będzie moim ostatnim badaniem, więcej po lekarzach łazić nie będę..:(

Jestem szczesliwa,w poniedziałek mam rozmowe kwalifikacyjna:-))) Pewnie w niedziele nie będę mogla zasnąć! Jeżeli by się udało(chociaż chcą na pol etatu-a mnie to nigdy nie interesowalo) to będę miała blisko do pracy ok 3 km rowerkiem. Praca od 16 wiec to mi tez odpowiada. Jestem tak zdesperowana ze jest mi już wszystko jedno byle pracować.Chociaz jestem ciekawa czy się zapytają czy w najbliższym czasie nie planuje dziecka..
Mam dziś tyle energii ze umylam okna,piore firanki,zriobilam obiad i upiekłam ciasto:-))
Pewnie rodzice będą zaskoczeni bo ostatnio bylam leniwa. Może uda mi się dziś wybrać rowerkiem odwiedzić moja babcie(89 lat) mam dla niej fogurke z CZestochowy-pewnie się ucieszy. Ona tez mnie się pytala czemu jeszcze nie jestem w ciąży..

mitaka 9 cykl 14 czerwca 2013, 13:30

5 CYKL - bez mierzenia temperatury, termometr poszedł do szuflady. Zrealizowałam plan 3 cykli poglądowych w razie co i to by było na tyle. Ovufriend bezbłędnie obliczał termin od owulacji (wyznaczonej przez system) do @.

Statystyki- dzień (lub dwa) przed @ spadek temperatury a 15 dnia fl krwawienie - fl - 14 DNI
cykle od października: 37, 32, 41, 35, 31 , 30 (trzy ostatnie z ovufriend).

BADANIE NASIENIA:
abstynencja: 4 dni,
objętość ejakulatu 4,9 (norma 1,5-5,00),
ph 7,6 (norma 7,2-8,00),
liczba 48 (norma 15-120,00),
ruch postępowy 55% (norma 32%);
szybki postępowy - 30,
ruch oscylujący - 7,
ilość plemników prawidłowych 4% (dolna granica 4%),
pleminiki patologiczne 96% (górna granica 96%)-
patologia główki 96,
patologia wstawki 43,
patologia witki 12,
pleminiki niedojrzałe 1,
aglutynacja 0 (norma 0-10,00)
agregacja 0% (0-10 norma)
komórki okrągłe <5 (norma 0-5)
liczba leukocytów <0,1 (norma 0-1)
liczba komórek spermatogenezy <0,1 (norma 0-1)
pleminiki żywe 89% (minimum 58)
HOST 82% (minimum 58).

problem z morfologią :(
witaminujemy się: rano:kwas foliowy
w dzień: wit c1000 musujaca, wit e 2x2, od dzsiaj selen 2x1
wieczorem: salfazin do kolacji
dbamy o jąderka: luźne bokserki zamiast slipów, zero komórki w przedniej kieszeni, chłodna woda po prysznicu, spanie nago, chodzenie po domu w luźnych spodenkach bez gatków.
konsultacja z gin na wizycie.

BADANIE TSH,FT3,FT4
tsh - 1,245 (norma 0,55-4,00)
ft3 - 5,25 (norma 3,5-6,5)
ft4 - 16,82 (norma 11,5-22,70)

->chyba dobrze?

Do odbioru wyniki posiewu nasienia, wyniki posiewu wydzieliny
WIZYTA U GIN - wtorek

za jakiś czas wizyta u urologa


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2013, 13:42

SylwuniaLdz "Nadzieja umiera ostatnia" 14 czerwca 2013, 15:49

Testowac???, czekac????, testowac???, czekac??
Ta niepewnosc.. yhhhh..... Oby do wtorku narazie nie czuje by miała przyjśc @ i niech juz zniknie na te 9 m-cy :)

Odebrałam wyniki Progesteronu wg nich jednak owulka była :)Tak mój doktor twierdzi:)

P.S cieszy mnie to bardzo.
Normy w tym laboratorium :(1,2-15,9) a mój wynik 11,6

Dukan23 Gdzie cierpienie, tam i nadzieja! 13 listopada 2013, 12:21

Wymrożenie nadżerki... Wracamy do starań w styczniu :D


Jest moc, jest siła !!!! Musi się udać !!!

Dziś jest ciekawy dzień. Czuję się jakby troszkę lepiej, chociaż ciągle mam wrażenie, że moje objawy i trudności mają jakąs dziwną etiologię. Tymczasem psotanowiłam zrobić sobie badania tarczycy.
Dzisiejsze wyniki:
TSH - 3.440 uIU/ml [zakres ref: 0.270 - 4.200 uIU/ml]
FT3 - 3.50 pg/ml [zakres ref: 2.00 - 4.40 pg/ml]
FT4 - 1.30 ng/dl [zakres ref: 0.93 - 1.70 ng/dl]

Cóż, wizyta u endokrynologa wskazana. Coś zaczyna się dziać.

Anutka A miesiące mijają 11 listopada 2013, 09:37

nerwowość... ten cykl zupełnie mi nie "leży", jestem wściekła na siebie, podczas kłótni z mężem zaczynają się wszelkiego rodzaju odkażenia kto jest winny danej sytuacji...:( a przecież winnego może nie być... cykl nr 6 pogrąża mnie... trzymałam się świetnie przez ostatnie cykle, ale w 6 coś pękło... humor i pozytywne nastawienie nie wracają :( dobra mina do złej gry a w środku umieram... a może już dawno umarłam... :(

No i po badaniu nasienia jestem mega wkurzona ale nie wynikami tylko pania w rejestracji. Maz wszedl do pomieszczenia a ja poprostu czekalam na niegoa kobitka ok 60 lat podeszla do mnie chwycila za ramie i mowi "pani czeka na tego pana?" ja mowie "tak" a ona "to niech panie idzie stad bo pani stresuje pacjenta" cisnienie podskoczylo mi do nie wiem ilu totalnie mnie to zatkalo, zaniemowilam. No matko boska staramy sie razem przyjechalam z nim czekam nie weszlam przeciez do srodka a moglabym wkoncu to moj maz a ona do mnie, ze stresuje "pacjenta" tydzien z glowy takie mam nerwy moglabym cos rozwalic. Kolejnym razem jesli bedzie potrzeba wejde z nim ciekawe co powie. A teraz do rzeczy, prof. okreslil wynik meza na "dobry" a poprzedni byl na "3"

Lepkosc 2cm norma:<2cm
ph 7.8 >7.2
liczba plemnikow w 1ml 18mln norma: 15mln
calkowita ilosc plemnikow 36mln norma: 39mln
Ruchliwosc:
ruch postepowy szybki 7%
ruch postepowy zwolniony 10%
ruch w miejscu 13%
brak ruchu 70%
komorki okragle 1.0 mln/ml norma <5
plemniki o prawidlowej morfologii 4% norma >4%
plemniki martwe 27% norma <42%

Wynik badania: Asthenozoospermia 1stopnia

Zalecenie: test na przenikliwosc plemnikow w sluzie

Makak Nasze starania o dziecko 15 czerwca 2013, 05:39

No i stało się. Chyba będzie in vitro. 01.07.2013 r. umówiliśmy się na wizytę do kliniki i zobaczymy co powie lekarz. Niestety, lekarka do której chodziłam już tam nie pracuje i zapisałam się do innej. Strasznie się boję. Może to wszystko na nic. Może ja nigdy nie będę mamą. Wiem, że można tak żyć. Przecież nie każdy musi mieć dziecko.

Alice remont na arteriach mego życia, 15 czerwca 2013, 06:10

temp. wcale dziś nie poszła w dół ... pójdę do apteki kupie kolejny test

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)