LadyRuuU Wiedźmi notesik ;) 30 listopada 2016, 18:09

Dziś zrobiłam krok w kierunku ratowania mojego libido.

Ostatnio jest tragiczne. Mam taką myśl że chciałabym uprawiać seks ale ni jak nie idzie to w parze z moim ciałem i uczuciami.
D.niesamowicie mi się podoba i pociąga mnie, więc tu przyczyny nie widzę.


Nie wiem co się dzieje czy jest to związane ze stresującymi sytuacjami w moim życiu, z hormonami a może to wszystko siedzi w głowie? Myślę że wszystko po trochu.. Jest mi z tym smutno i czuję sie gorsza, niepełnowartościowa w swoich oczach.
Ostatnio mam mało energii, na nic nie mam siły, nie umiem naweet udawać - D. od razu wyłapuje że wszystko jest wymuszone i czuje się skrzywdzony, szuka przyczyny w sobie, obwinia się. To dołuje mnie jeszcze bardziej, nakręca spiralę :( :(



Wiem że tabletki nie załatwią sprawy i jestem ostatnią osobą która traktuje je jako cudowny środek na wszystko ale moim krokiem w stronę odzyskania libido, energii i radości życia jest zakup żeń-szeniu.
Podobno dodaje naturalnej energii we wszystkich dziedzinach.
Nie zaszkodzi a mam nadzieję że troszkę mi pomoże.

Serce krwawi, rozum opada z sił, nadzieja ona jest ale nie wiem jak długo jeszcze.
Już wiem, już wiem że kolejna@za rogiem.
Oddaje się w wir świąteczny żeby zapomnieć
A może a może wrócę w Nowym Roku ze zdwojoną siłą by znowu zawalczyć o swoje marzenie! !!

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 1 grudnia 2016, 10:46

6t4d wg owulacji

Za kilka dni, w poniedziałek, dowiem się co słychać u Kropka. Zobaczę serduszko i zacznę się uśmiechać jak głupia :) Jeszcze tylko 4 dni. Dużo i niedużo.

Staram się nie denerwować, cieszę się śniegiem i beztroską syna. Patrzę jak skacze po zaspach i nadziwić się nie mogę jaki już jest duży. Jaki robi się coraz bardziej samodzielny.

Mdłości są mniejsze, piersi bolą, senność mi dokucza. Zasypiam o 21 ale o 5 jestem już jak nowo narodzona. Staram się odpoczywać koło południa, zresztą gdy młody jest w przedszkolu to oprócz posprzątania i obiadu nie mam na razie nic więcej do robienia. Jajnik czasami pobolewa, ale już dużo mniej niż w zeszłym tygodniu.

Spokój, tylko spokój...

rosax3 Nadal wierze.... 30 listopada 2016, 19:42

7+0

Witamy sie w 8 tc ;D o mamciu czas leci i leci. Raz wolno a raz tak szybko ue nie zdaze sie obudzic a juz wieczor ;D

Nasze malenstwo uwielbia sprawiac ze mamusie mdli i mdli.. Broda sie marszczy goraco sie robi a nic wyleciec nie chce.. :/

12.12 kolejna wizyta <3 juz nie moge doczekac sie naszego kolejnego spotkania!

Mam czasem bole podbrzusza.. Martwia troche ale trzeba myslec pozytywnie. Mam nadal tez te brazowe uplawy.. Co dziwne tylko rano jak wstane.. :/ nie rozumiem ich. Jedno wiem. Jestem przeszczesliwa i chce sie tym szczesciem cieszyc! Nasze malenstwo juz nie dlugo bedzie z Nami <3



Zapowiada sie bezsenna noc, kolejna! Tak jak moje dziecie chce spac w dzien tak w nocy tylko "o nie mamusiu teraz nie spimy, wlacz film i zjedz ta czekolade"
Tak wiec mamusia lezy, oglada film i wcina czekoladke bo tak malenstwo chce.
Synus spi, rano trzeba wstac do przedszkola, a co tam.. Tatus wstanie :) mama pospi nadrobi nocke ;) wstane go tylko rano przyszykowac i dac buuuziooolka <3
Syn ciagle pyta kiedy jego siostra urosnie i do niego wyjdzie ;D choc od czasu jak mu powiedzialam ze musi uwazac bo w brzuszku mamusi jest rodzenstwo to stal sie inny.. Co chwile chce sie przytulac, pyta czy go kocham i tatusia tak samo.. Czyzby moje dziecko balo sie ze bedzie mialo konkurencje? Nachodza mnie obawy jak to bedzie. Czy podczas zajmowania sie malenstwem znajde czas by zajac sie starszakiem.. Chcialabym dzielic dla nich wspolny czas. Aby oboje wiedzieli, ze sa najwazniejsi i na rowni. Ahh mam kilka miesiecy by poukladac sobie jakos wszystko. Oby ten czas nie zlecial zbyt szybko a ja nie zostala bez planu jak nie odrzucic syna przez pierwsze miesiace.. Ale mam nadzieje ze dam sobie rade i nigdy nie stanie sie tak, ze synus poczuje sie odrzucony. <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 listopada 2016, 23:33

Mamax Walka o Bobo. 30 listopada 2016, 20:32

moj Julianek skonczyl dzisiaj dwa latka. Z tej okazji urzadzilismy sobie w domciu maja rodzinna imprezke. Byl tort, balony, prezenty i mega zamieszanie bo z oseskiem ciezko to wszystko ogarnac ale dalismy rade :-) W przedszkolu Julianek tez mial uroczystosc. Na porannym apelu ladnie siedzial na krzeselku na srodku sali z korona z numerem 2 na glowie a dzieci spiewaly mu a potem skladali zyczenia. Panimowila ze bardzo mu sie to podobalo i ze sie nie bal tylko usmiechal. Na koniec czestowal dzieci zelkami i sam bez brata pomocy sobie poradzil :-). Moj dzielny chłopczyk :-)

Rano bylismy z Christiankiem u lekarza na wizycie kontrolnej (u3). Wszystko jest super. Maly zdrowo rosnie i ma juz 57 cm dlugosci. Wazy 5 kg155 g Usg bioderek tez w porzadku wiec nie musimy sie niczym martwic. Niestety znagamy sie z brzydka ciemieniucha ktora zaatakowala nie tylko glowjke Christianka ale rowniez i brwi, z pryszczykow jakie sie porobily na policzkach i brodze zrobily sie brzydkie czerwone plamywiec maluszek wyglada brzydko ale lekarz nas uspokaja ze to niedlugo wszystko zaniknie. Z doswiadczenia wiem ze ma racje bo starszaki tez mieli ta ciemieniuche ( chociaz nieco pozniej) i pryszczyki ale nie przelewaly sie one tak brzydko i nie robily czerwone.... Zastanawiam sie czy to nie poczatek AZS :-( No ale poczekamy co z tego wyniknie a jak nie bedzie poprawy to pojedziemy do specjalnej kliniki specjalizujacej sie ta przypadlosćia. Kolejna wizyta u pediatry i pierwsza szczepionka w styczniu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2016, 21:43

Ingwer Mam swoją historię. 30 listopada 2016, 20:45

Trzynasty dzień dwudziestego siódmego cyklu staraniowego. Mammooo ile to trwa :(
Obserwuję dziwne rzeczy, od kilku dobrych dni robię codziennie rano i wieczorem testy owulacyjne. Od dwóch dni widać jaśniuteńką drugą kreskę, ale ona nic a nic nie ciemnieje. A wczoraj będąc w pracy złapał mnie taki ból jajników, że pomyślałam że już po owulacji, tylko jakim cudem, gdy LH wg testu nie jest wystarczające? Temperatura od dwóch dni pnie się w górę, no nic.. pożyjemy zobaczymy. Z takich odczuwalnych innych niż dotychczas występujących objawów działania ziółek O. Sroki na plus jest oczywiście śluz płodny, który mi towarzyszy od 4 dni, a którego prawie nigdy nie miałam, czuję w końcu, że jajniki pracują no i że wykres się zrobił jakiś taki ładniejszy, a najlepsze jeszcze w tym wszystkim jest to, że przestałam mieć wieczny PMS. Ten cholerny PMS towarzyszył mi przez 30 dni w miesiącu, nie było u mnie podziału na fazy, a teraz zamiast się złościć to się śmieję :) może to jakieś placebo i sobie wmawiam, ale nawet jeśli, to dobrze mi z tym :) Mam nadzieję, że w końcu się uda bo ileż można przeżywać co miesiąc to samo :/

17t0d

Wczoraj dzwonili ze szpitala, ktos odwolal wizyte i wskakuje na jego miejsce. Dzis juz byl list. Scan tzw polowkowy mamy 19go grudnia o 9.00.
Umowilam sie tez w Polsce na scan 3d/4d na 28go. Tak wiec spotkan bedzie sporo:-) Ciekawe czy nasze przeczucia co do chlopca sie sprawdza:-)

bertha Drzewo nadzei... 1 grudnia 2016, 10:52

2dpo
temp 36,75... dlaczego tak nisko?...
Zwykle po owu temp wyskakuje wysoko, do 36.8-36.9... dziwnie... :/

Dziś przyszły zamówione zioła do mieszanki ojca sroki nr 3 wymieszalam je i dziś w 7dc po raz pierwszy je wypije mam nadzieję że nie za późno będę je Piła przez trzy miesiące potem miesiąc przerwy

Pochwalę się jeszcze że dostałam nowa umowę co prawda na dwa lata ale dobre i to:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 listopada 2016, 22:07

W poprzedniej ciąży miałam na koniec takie uczucie jakby mnie ktoś w krocze kopnął. Tak bolało spojenie chyba, ale to na parę dni przed porodem się pojawiło, chodziłam jak kaczka, stwierdziłam że widocznie tak już musi być bo to już niedługo i tyle.
Teraz jednak taki ból pojawił się w 17 tc. Hmmm. Trochę wcześnie?
Jak się zaczyna, po sforsowaniu się podnoszeniem Zosi lub dłuższym łażeniem pieszo, muszę się położyć i z reguły do następnego dnia przechodzi.

Nie jest łatwo się oszczędzać z półtorarocznym Maluszkiem.

Coś mnie nieśmiało smyra od środka, bardzo rzadko, tak rzadko że zastanawiam się czy to aby nie przewidzenia. I wciąż nie jestem pewna, czyżby? Czy to już to? Czy to już dzieciaki dają o sobie znać?
Czekam na rozwój wydarzeń.

Zośka dziś miągwa i płaczka nie do zniesienia. W końcu jak już tylko powłóczyła nogami i jojczała bez powodu postanowiłam dać jej szybciej kolację i szybciej położyć spać, biorąc na siebie ewentualność dłuuuuugiego walczenia z jojczeniem w łóżeczku. Ale już naprawdę nie miałam siły.
I co się okazało?
Wrąbała dwie michy kaszki aż jej się uszy trzęsły i niemal natychmiast grzeczniutko zasnęła.

Czy ja się kiedyś w końcu nauczę że jojczące, marudne, kapryśne dziecko to czasem po prostu.... głodne dziecko?

pojadła, pojadła i śpi.


Ja zupełnie bez energii. Bez sił na cokolwiek. Bez zapału. Bez celu i wytrwałości. Dni mijają mi przez palce i mam okropne poczucie winy że coś marnuję, zaniedbuję. Że nie wykorzystuję życia tak jak trzeba. Że jestem leniuch. No jestem:(

Od kilku godzin pada śnieg. Za oknem na ulicach biało. Zima!!!!


23dc, 8dpo

Objawów jakicholwiek brak.

Mamy wyniki przeciwciał przeciwplemnikowych - zarówno moje jak i męża UJEMNE :)

Dobranoc.

7+4


Jeeeeejciuuuuu... Jak ten czas leci :)

Juz 19% ciąży za mną :)

Jestem o dziwo spokojna, chociaż martwi mnie jedna rzecz. Hmm w sumie może nie martwi co daje do myślenia.

Na wizycie w poniedzialek na NFZ lekarz dal mi zdjecie USG, na którym pisze, że maluch mial 0,44cm i niby to odpowiada 6+1. Wychodziło by to, ze ciąża jest o tydzień mlodsza. Ale w sumie ten lekarz mierzył maleństwo bez powiększenia więc prawdopodobnie mógł zle zmierzyć...

Okaże się a tydzień jak to dokładnie wygląda bo już za tydzień mam wizyte u swojej lekarki :)

Nareszcie, nie mogę sie doczekać <3

A już na pewno będzie serduszko :) <3

Jejciu, jejciu.. Jak ja Cie kochanie kocham, wiesz? Mamusia jest strasznie niecierpliwa ;)

Ale jedno wiem na pewno.
Bedzie dobrze :)

Dotrwamy razem do lipca a potem bede mogła Cię wysciskac i wycalowac :* :* :*

A juz 8 stycznia zaczniemy II trymestr <3

2dni opoznienia. Wstrzymam sie z testowaniem do soboty ;) jeszcze wredna @ moze mnie zaskoczyc

Spacerek z pieskiem zaliczam do udanych :)

Tak sie moje malenstwo cieszyło ze śniegu

3878bbecb6951a6fmed.jpg


A tu My - przygotowani na śnieżna pogodę ;)

98b833de32363259med.jpg

elucha Zaczynamy kolejną rundę :) 1 grudnia 2016, 08:32

68% ciąży
28 tydzień ciąży (27t+0d)
91 dni do terminu porodu (wg belly)

Dzisiaj zaczynamy TRZECI TRYMESTR :) Strasznie się cieszę :) Teraz już będzie z górki :)
U nas wszystko ok. Jasiu kopie po całych dniach :) Mąż się śmieje, że może trzeba mu wytłumaczyć, że on w tym wieku powinien spać ok. 15 godzin na dobę :) Ale ja i tak uwielbiam te jego kopniaczki :) A ja jestem z każdym dniem coraz większa i mam coraz mniej sił. Takie uroki ciąży :)
Wczoraj zamówiłam w sklepie internetowym ubrania dla moich chłopaków. Michaś ostatnio wyrósł chyba ze wszystkich ubrań na 110cm, więc musiałam mojemu wielkoludowi kupić ciuszki na 116cm :)
Czekamy też z niecierpliwością na Mikołaja. Michaś odlicza dni :) A ja nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć radość na buziaku mojego synka :)
Poza tym od wczoraj leje deszcz i jest paskudnie. Dobrze, że mąż jest dzisiaj w domu to zawiezie i przywiezie Misia z przedszkola i nie będziemy musieli iść w deszczu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2016, 08:29

An1 Mama dwòch aniołkòw 26 kwietnia 2017, 19:55

Przy sprawdzaniu śluzu miałam problem jaki jaki zaznaczyć bo był i kremowy i przezroczysty. Zaznaczyłam kremowy. Szyjka nadal wysoko

Dagers Czas zacząć, zmagania po 30-stce 26 stycznia 2017, 13:31

mialam robic HSG w zeszlym roku, ale jakos nie wyszlo, bo musialam wyjechac na kilka miesiecy. No i tez starania byly ograniczone bo M. tutaj a ja tam.

Teraz jestem juz w domu, chcialam umowic sie do Gin, uaktualnic badania i wyznaczyc nowy termin na HSG. Wszystko pieknie, tylko ze najblizszy termin do Gin to 08.02 lub 08.03, i ja dokladnie w te dni mam planowana miesiaczke :( No nic, zapisalam sie tak czy inaczej na 08.03 moze jednak okres mi sie przesunie o jeden dzien.
No i chce jej sie zapytac, o wznowienie monitoringu, tylko jak to ma wygladac, skoro ona ma tak malo wolnych terminow?!

Poki co monitoruje sama, temperatury nie mierze, bo mi sie nie chce. Straszny len ze mnie, no i nie wstaje o tej samej porze, wiec pewno mierzenie byloby niezbyt miarodajne.

2 dni temu czulam mocno klucie jajnika i myslalam, ze to owulacja. 12 dc w sumie by nawet pasowal, normalnie mam w 14dc, ale wiadomo, zawsze cos moze sie przesunac.
Wczoraj zrobilam test ovu i druga kreska wyszla baaardzo blado, w zasadzie cien cienia.
Dzisiaj powtorzylam test i druga kreska zdecydowanie ciemniejsza, czyli jednak wtedy nie bylo owulacji i teraz jakos bedzie

rcix5j.jpg

Zostaje mi tylko dzialac, co w moim przypadku nie jest takie proste, bo M. skory nie jest. A ze poprzednie objawy pomylilam z owulacja, wiec juz limit seksow na ten miesiac wyczerpalam :D

No i na dodatek M. ma dzis kolacje firmowa, wiec wroci pozno :( Oby dal sie przekonac



Balladyna Małe szczęście!! 1 grudnia 2016, 10:09

24t6d

Chyba po raz drugi to gorszy okres ciąży. Najpierw było autentyczne umieranie ze strachu do 12 tygodnia, krwawienia wcale nie pomagały tego jakoś przerwać. Wsłuchiwanie się w organizm aż do utraty tchu.
Teraz czuję małą (zresztą działa jak najlepszy zegarek, zawsze wiem, która godzina po jej kopniakach), ale nieustannie boję się przedwczesnego porodu. Ratowali by już Michalinę, ale czy udałoby im się ją uratować? Dopiero po 30 tygodniu znów się uspokoję, bo wtedy jej szanse byłyby sto razy większe. Pilnuję i myślę: skurcze to, czy nie skurcze? Powinien mi się brzuch tak napinać? I tak całe dnie.

Oficjalnie zakończyłam kompletować Michalinkową odzież na start. Potrzebuję jeszcze ewentualnie dokupić coś dla totalnych okruszków poniżej 50cm, ewentualnie jakiś kombinezon i to wszystko. Czekam na kuriera z wielką paczką ubrań i czekam na milion zamówionych rzeczy na aliexpress (po co dziecku, które nie chodzi 7 par butów, to nie wiem, ale na pewno są bardzo potrzebne!).

Trzeba powolutku zacząć kompletować resztę przedmiotów. Środki higieniczne, wyposażenie, leki...
Dzisiaj planuję skończyć zlecenie i jak przyjdzie przelew to kupię małej leżaczek, który zmienia się też w kołyskę i łóżeczko. Kosztuje 300zł, ale inaczej musiałabym kupić i leżaczek i łóżeczko przenośnie i też wcale by nie wyszło mniej.

Ah! I jest grudzień! Pierwszy grudzień całej naszej trójki! W ogóle pierwszy grudzień jako oficjalna rodzina na papierze. I od razu we trójkę <3

Sunny Staraczka 1 grudnia 2016, 10:24

Moja bliska koleżanka jest w ciąży. Ślub mieli w maju a jak się okazuje, już w Lipcu udało im się zajść w ciążę. Niby miała stwierdzone tyłozgięcie macicy a jednak udało się bez problemu.
Bardzo się cieszę, ale jednocześnie znowu uświadamiam sobie, że nie wiadomo co z nami jest nie tak, że Nam wciąż się nie udało.

lilka1984 Kocie sprawy - emocje bez cenzury 26 kwietnia 2017, 11:32

Objawów dalej brak, czasami coś zakuje w jajnikach, i to w jednym i drugim, cycki nie bolą jeszcze, co jest dziwne bo to 6 dzien brania dupka. Dziś tempka górę trochę, czekamy dalej.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)