A więc mój pierwszy dzień z wami! Bardzo niedawno podjęłam wraz z mężem decyzję o podjęciu starań o bobaska. Jesteśmy młodym małżeństwem jak do tej pory bez dzieci. Martwię się że moje wielkie chęci mogą być w jakiś sposób bariera przed zajściem w ciążę. Niby mówią że gdy się chce to wtedy nie wychodzi.
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2016, 23:07
@ dalej nie ma...jutro testowanie ale mam stracha.... 4 dzień nowenny za mną
))
Panie Boże wiem że czuwasz nade mną !!
)
2 dc
jestem po wizycie
na prawym jajniku niepęknięty pęcherzyk 16mm z poprzedniego cyklu 
nie wiadomo kiedy urósł, bo w momencie wykonania IUI go nie było.
w związku z tym , że nie jest jakiś bardzo duży gin podjęła decyzję , że nadal stymulacja i podchodzimy do 3 IUI.
pęcherzyk bedziemy obserwować czy nie zrobi się z niego torbiel.
Rozmawiałam z nią o hormonach - nie widzi sensu sprawdzania prolaktyny, bo i tak jestem na cyklu stymulowanym. A jeśli chodzi o tarczycowe to 3 lata temu miałam idealne i nie sądzi aby to się zmieniło. Tak czy siak powiedziała, że mam zrobić prl, tsh, ft4 i standardowo e2, lh i prog.
Jakoś zapomniałam zapytać o cukier i nie wspomniałam o wzroście wagi. (tzn już jej mówiłam, że tyle przytyłam ale to było jakoś miesiąc temu, wtedy rozmawiałyśmy o sterydzie który biorę i aż niedowierzała, że przez taką małą dawkę mogłam tak przytyć)
Kolejna wizyta z wynikami w 12 dc.
Spytałam ile razy wykonuje się IUI. Powiedziała, że po 4 bedziemy się zastanawiać co dalej.
11 grudnia 2016...taki byłby termin dla naszej pierwszej ciąży
Teraz miałabym wielki brzuszek i niedługo pojawiłaby się dzidzia na świecie.
A teraz 2cs i zobaczymy co przyniesie los.
Bardzo boli mnie podbrzusze. Nigdy nie boli mnie tak przed okresem. Może może oby...
Pierwsza wizyta u gina i rozczarowanie. Ale tylko dlatego, że w poprzedniej (straconej) ciąży zaczynało się dokładnie tak samo- czyli "jeszcze nic nie widać". Gin powiedział, że albo za wcześnie albo "nie wiadomo co z tego będzie".. Na usg widać grube endometrium. Mam dalej brać duphaston (zapisał jeszcze dwa opakowania), zrobił cytologię i kazał przyjść za tydzień. Czytałam na forach, że w czwartym tygodniu raczej niewiele widać (lub wcale) ale w pierwszej ciąży 7 lat temu była piękna fasolka już widoczna..
No i nie ma prezentu w Mikołajki. Inne dziewczyny mają słabe kreski w 13-14dpo, a ja liczyłam na coś już w 11dpo. Chyba zaczekam do czwartku i wtedy zrobię zwykły test. Jeśli wyjdzie pozytywny, to w piątek pomyślę o badaniach z krwi. Ale do tego czasu jeszcze wszystko może się zdarzyć...
Oby te święta były bez alkoholu...
Ostatni tydzien byl ciezki bo maly domaga sie wiecznego noszenia a i ten nie zapowiada sie lepiej. Czyzby przyszedl pierwszy skok rozwoju??? W sobote urzadzilismy przyjecie urodzinowe dla Julianka. Bylo ciezko z przygotowaniami z naszym marudkiem i starszakami ale sie udalo. Julianek bardzo byl poekscytowany tortem i prezentami. Maximilian tez dostal prezenty wiec byl zadowolony a w dodatku byly dzieciaki wiec chlopcy bawili sie wybornie i o dziwo grzecznie. A jak sa sami to na krok zostawic nie mozna bo zaraz sie tluka... Z ciemieniucha Chrystianka wygrywamy i po intensywnym olowkowaniu i wyceszywaniu jej juz prawie nie ma. Niestety te czerwone plamy na buzi nadal sa i nie znikaja
Julian od dzisiaj zostaje w przedszkolu juz dluzej bo do 15- tej. Ciesze sie bo teraz to musialam z maluchem dwa razy wychodzic ( i tachac wozek z piwnicy) zeby rano chlopcow zaprowadzic a potem Julianka odebrac. Ciezko bylo bo Julian w drodze do domu zmeczony czesto zasypial mi w wozku. A po obudzeniu go przed domem chcial na rece bo nie mial sily isc po schodach....A ja jako ze nie powinnam jeszcze dzwigac musialam mu odmawiac i tylko tachalam trzymajac za raczki do gory takiego bekse. A to nie bylo przyjemnie wiec mysle ze tteraz i jemu i mnie bedzie latwiej.
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2016, 22:01
Ciąża zakończona 26 czerwca 2018
12dc, jutro histeroskopia...
Tak więc Mikołajki w tym roku spędzę w szpitalu. Przynajmniej wyśpię się za wszystkie czasy 
Ostatnie dni spędziłam na uważaniu, by nie dopadło mnie żadne choróbsko czy infekcja, bo w taką pogodę o to nie trudno.
Jest dobrze, ale profilaktycznie jakąś wit C zapodaje i syropek, żeby nic się nie rozwinęło.
Mam trochę stresa przed zabiegiem, ale raczej z tego powodu, ze będę musiała skłamać odnośnie terminu ostatniej miesiączki. Czuję, że u mnie owulka za rogiem, mam nadzieję, że lekarz mnie jutro nie wyśle z kwitkiem
Jeżeli kogoś interesują moje wypociny to proszę pomódlcie się za to, by to moje małe oszustwo nie wyszło na jaw.
Poza tym mam już wyniki moich wymazów. Na chlamydię miałam czekać do 2 tygodni, a mam już. Z tego powodu przeniosłam wizytę z 13 na 15.12. No już trudno, ważne, że wszystko jest ok, wyniki są w porządku, więc inseminacja będzie zależała od wyniku jutrzejszej histeroskopii i przede wszystkim wyników męża. Ile mi ten stres napsuł już krwi to nie macie pojęcia. Dla nas to IUI to ostatni przystanek przed IVF. Jeśli nie dojdzie do skutku, to kolejny rok będziemy musieli modlić się o cud, bo in vitro będziemy mogli z przyczyn finansowych zrobić dopiero na wiosnę 2018... Chciałabym już wiedzieć, bo z tego wszystkiego właśnie ta niewiedza jest najgorsza 
Odezwę się w środę jak po zabiegu.
PS. Przepraszam Dziewczyny, że nie odpisuję na prywatne wiadomości. Nie zaglądałam ostatnio i nie było kiedy. Obiecuję poprawę, bo na L4 będę miała dużo czasu :*
Przyszła ta nie dobra@ która miała zniknąć na dobre 9miesięcy. No niestety nie w tym roku.
Może rok 2017 sprawi, że spełni się moje upragnione i bardzo wyczekane marzenie
Boże tak pragniemy tego maleństwa, tak bardzo chcemy dać życie tej małej iskierce
Jeśli tam u góry masz dalszy plan na moje życie, pamiętaj o tym że bardzo chcę zostać mamą kochać bezgranicznie te cudo całym sercem, całe życie.
NIGDY SIĘ NIE PODDAM CAŁE ŻYCIE BĘDĘ WALCZYĆ O TEN NAJWIĘKSZY DAR OD ŻYCIA O CIEBIE MALUSZKU!!
Jutro Mikołaj, mam chrześniaka któremu musze jutro sprawić radość zanieść paczkę od Mikołaja 
Niedługo Święta Piękny Czas
a potem sylwester to czas zabawy 
A Potem Styczeń---> Góry---> Wisła Taaak! ! Pełen relaks i odpoczynek z moim Ukochanym

2 CS 15DC:
Wydaje mi się, że wczoraj wieczorem była owulacja, ewentualnie dzisiaj jest. Sutki bolą, test owu prawie pozytywny (całkiem pozytywny jeszcze mi nigdy nie wyszedł
) śluz jest, choć nie wiem jak dużo, bo na bieliźnie raczej nie wiele a nie chcę sprawdzać w środku, żeby jego ilości tam jeszcze nie zmniejszyć.
O dziwo czuję jajnik po lewej stronie, a to się bardzo rzadko zdarza. Mam wrażenie, że co miesiąc mam owu z prawego jajnika. Boję się więc czy teraz nie będzie jakieś słabe to jajo, skoro on tak mniej funkcjonuje...
Inofem działa, bo zazwyczaj mam cykle 31 dniowe. W zeszłym cyklu zapowiadało się na cykl 34 dniowy, ale @ przyszła w 12 dpo więc wyszedł 32-dniowy.
Jeśli owu była wczoraj to wyjdzie mi pięknie 28 dniowy cykl i uda mi się mieć miesiączkę przed świętami albo (oby! ) już wiedzieć o ciąży na święta
więc świetnie się składa 
Jajco chyba w nocy pękło wczoraj wieczorem jeszcze test ovu był pozytywny a dziś rano nastąpił skok tempki wczoraj jeszcze mnie jajnika bolał a dziś już nie
No i wczoraj z m zdecydowaliśmy się jednak na serduszka niech się dzieje wola nieba ale cały czas było co drugi dzień i nic nie wychodziło to może teraz jak w tym okresie było częściej to może zaskoczy;)
Jak m będzie miał dziś ochotę to jeszcze poprawiny wieczorkiem
Swiety Mikołaju proszę cię nie chce prezentów śniegu czy słodyczy chce moje Dzieciątko i dzisiaj właśnie może ono zacząć życie o co cię usilnie prosze:)
mam info od dr G - z 20 pęcherzyków było 19 dojrzałych komórek, z mrożonych oocytów 8 rozmroziło się 5szt. na dziś jest zapłodnionych 18 zarodków, wynik bardzo dobry ale jak widać nie wszystkie komórki się zapłodniły, co wcześniej się nie zdarzyło. modlę się o moje kruszynki [-o<
Nie wiem jak będzie z zarodkami, ale już teraz mogę powiedzieć, że wygląda na to, że dr G spisał się ze stymulacją (krótkim protokołem kończonym gonapeptylem) na medal, najniższy estradiol ze wszystkich stymulacji a najwięcej dojrzałych komórek.
Invicta kwiecień 2015 - AMH 2,81 - długi protokół 6400 estradiol, 13 komórek
Invimed marzec 2016 - AMH 2,2 - długi protokół 4200 estradiol, 20 komórek tylko 14 dojrzałych i niezdegenerowanych
Invimed listopad 2016 - AMH nie badane, krótki protokół z antagonistą estradiol 2760, 19 komórek
W oczekiwaniu na testowanie:) ide dzis na progesteron:) i AMH, zobaczymy co z tego wyjdzie:)
16 dc. Temp.36,1 mikroskop owulacyjny podpowiada że to jeszcze nie czas.
Dziś dopadły mnie zmartwienia. Głównie jedno. Czy mam niedoczynność tarczycy? Objawy mam. Niby. Bo to mama zawsze mi mówiła "idź zbadać tarczyce". Aby nie było że głupio się staram nie myśląc o niczym chyba pójdę do lekarza się zbadać. Boję się trochę bo co będzie jeśli okaże się że jednak mam niedoczynność? Naczytalam się okropnych historii i coraz bardziej się boję
2016 06 grudnia 8 dc
Jedno co mi przychodzi do głowy? "... coraz bliżej święta, coraz bliżej święta..." czas pozamawiać prezenty. W sumie zostały nam tylko pomysły na Mamy. A raczej ich brak. Po prostu czarna dziura..
W tym roku po raz pierwszy wigilię zjemy razem z Pawłem
już nie mogę się doczekać na tworzenie naszych wspólnych tradycji itd. Za to mamy inny problem. Jak pogodzić obydwie rodziny. Ja i On jesteśmy najmłodsi i nie bardzo uśmiechają mi się dwie wigilię ale nie chcę by któryś z rodziców spędzili święta bez Nas. Wyższa szkoła jazdy bo obydwie Mamy upierają się na godz 17 a ja głowe mam kwadratową hahaha
Załączył mi się klimat świąteczny już 
Wczoraj wieczorem zamówiłam już witaminki B12 i kwas foliowy tylko w tej zmetylowanej formie przedyskutowałam to ze swoim Ginem i nie było problemów 
Beta na Mikołajki 978,5! 
Ależ wczorajszy dzień dał mi nadziei!! Ćmienie w podbrzuszu utrzymywalo sie caly dzien, nie mialam warpliwosci. Czesciej z prawej strony, ale potem tez i z lewej... Mam nieodparte wrazenie ze to kijanka się wgryza w endometrium!! 
Jeszcze do tego wszystkiego popoludniu prowadzac auto bylam tak rozkojarzona jak nigdy, poważnie.. ze 3 razy byłam blisko wypadku.. Moze przesadzam, ze wypadku, ale prawie wjechalabym w doope auta przede mna, skrecilam w uliczke pod prąd i prawie w wielki kamień przez to wjechalam, zgubilam sie kilka razy. Moze i to normalne, ale tak sie tym wszystkim przejelam, ze bylam wystraszona...
Takze nadzieje mam niesamowita, ze to to!! 
7dpo
temp 36,9
Siknęłam sobie dzisiaj testowego testa, żeby zobaczyc jaki cień popregnylowy jeszcze jest. Dzisiaj jest 8 dni po podaniu.
Do piątkowego testu bede miala punkt odniesienia. Wtedy bedzie 11 dni po podaniu pregnylu, a 10dpo.
Kijanko, wżeraj się tam porządnie! 

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.