19+6

Wczoraj mieliśmy usg połówkowe.
Mamy na 100% chłopaka . 365 g człowieka :)

Ogólnie z badań nie jestem zadowolona. Lekarz ten sam,co na prenatalnych... pajac i tyle . Całą wizytę był gburowaty. Nie odpowiedział na dzień dobry,tylko pokazał ręką żebym położyła się na kozetce. Mruczał se pod nosem "dobrze, ok, ok ..." i tak całą wizytę .

Mały zasłonił twarz ręką i za cholerę nie chciał zmienić pozycji, więc znowu nie mamy zdjęcia,ale wiadomo że nie jest to najważniejsze. Grunt,że wszystko jest ok .

Lekarz dopiero pod koniec wizyty zaczął żartować... udawałam że mnie to bawi i uśmiechałam się na siłę . Na 100 % trzeciego usg nie będzie


W tym tygodniu jedziemy podpisać umowę wstępną w sprawie kupna mieszkania :) . Jest szansa,że dostaniemy klucze na początku lipca i że do porodu zdążymy się urządzić . Byłoby ekstra :) . Nie wiem tylko jak będę wchodzić na 3 piętro z wózkiem, dzieckiem i ewentualnie z zakupami ,ale myślę że powinnam dać radę :)

Otwieram oczy i już mam dziwne wrażenie, że to nie będzie dobry dzień.. Gdzie jest mój optymizm, którym miałam się żywić? Bez kawy nie ruszy..
Swoją drogą ostatnio mogę pić kawę jedną za drugą, gdyby nie to, że już po trzech czuje się fatalnie. Chyba to przesilenie wiosenne kiepsko na mnie działa w tym roku. Jeszcze tylko trochę, gdy się zazieleni w końcu będzie lepiej.

An1 Mama dwòch aniołkòw 22 marca 2017, 10:09

5dc okres mija, hurrrra
Godzina 10.00 a ja w szlafroku jeszcze, nie mam dzisiaj ochoty na nic. Najchętniej to bym spędziła dzień w łóżku i nigdzie się nie ruszała a tu jeszcze do pracy trzeba iść i załatwić kwestię dostawy mebli do kuchni

An1 Mama dwòch aniołkòw 22 marca 2017, 10:14

Swoją drogą to te meble tak mnie zezłościły. Zamówiłam je 2 miesiące temu. Tydzień temu zadzwonili że są już wyprodukowane, musiałam poprosić o dostawę w miniony poniedziałek tak żebym razem z mężem była w domu. W poniedziałek firma meblarska zadzwoniła że firma kurierska przyjechała za małym samochodem i meble się nie zmieszczą

An1 Mama dwòch aniołkòw 22 marca 2017, 10:21

Dostawa została przełożona na wczoraj czyli wtorek na 18.00 wiec z meżem czekamy do 19.30 potem zaczełam wydzwanać do firmy kurierskiej ale ontej porze nikt nie odbierał więc doszwoniłam się dzisiaj rano i okazało się że firma kurierska miała rzeczywiście wczoraj dostarczyć ale się nie wyrobili wiec dostawa ma być na dzisiaj ale między 15.30-16.30 bo to są najpóźniejsze godziny dostawy. Do wniesienia mebli są potrzebne 2 osoby,więc mąż będzie w domu a ja do 17.00 w pracy

Koralinka Wiara i zaufanie. 22 marca 2017, 10:25

5 dc.

Jestem z siebie dumna. Przyjaciolka wczoraj napisala mi,jaka bedzie plec Jej Dzieciatka. I szczerze sie ucieszylam.. tak bardzo bym chciala,zeby byli szczesliwi. I mieli jak najwiecej Szkrabow,bo beda cudownymi Rodzicami,wiem to! :)
Od 3 dnia cyklu biore Clo. 1/4 tabletki dziennie. Tak malo,bo ogolnie pecherzyki mi rosna,ale sa za male. Mocno czuje lewy jajnik.
W sercu mam spokoj. I optymizm. I wiare,ze wszystko bedzie dobrze. Ze sobie poradze,nawet z najwiekszymi przeciwnosciami.
Zamykam oczy i mysle: "Panie Jezu,Ty sie tym zajmij". A ja zrobie wszystko,co w mojej ludzkiej mocy,zeby bylo dobrze :)

An1 Mama dwòch aniołkòw 22 marca 2017, 10:26

Jestem na etapie czekania na telefon z działu obsługi klienta może jakoś uda się maksymalnie jak się da opóźnić czas dostawy bo przecież to wina firmy meblarskiej i kurierskiej że nie zostało to distarczone tak jak ze mną uatalono.

No to mamy półmetek,dzis wkroczylismy w 20tc, maluszek cudownie kopie, uwielbiam to uczucie... Mam nadzieje, ze na wizycie po swietach pani dr powie nam kto siedzi w brzuszku.
A lekarza zmienilam, z moim do dzis skontaktowac sie nie moge. Co za buc z niego.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2017, 10:36

Tym razem powrót do pracy po tygodniowym L4 to jakiś emocjonalny koszmar. Najchętniej bym się schowała pod kołdrę i udawała, że mnie nie ma. Jakaś zupełna emocjonalna katastrofa. Nawet trening nie przyniósł endorfin. Wiosno tęsknię.

lady_evelona Cel - test na dwa ! :) 3 maja 2017, 16:09

15Dc/1dc
Nie wiem co się dzieje, dostałam @ w 15 dc... W 6 dc miałam okropny ból jajnika, taki jak owulacyjny i do tego mega dużo śluzu, wychodzi na to ze mój cykl w tym miesiącu trwał 14 dni... W ubiegłym roku miałam identyczna sytuacje i dziwne ze to była identyczna pora. Oby było wszystko okej...

Dooti Czekając na cud... 22 marca 2017, 10:52

7t 6d

Ile jeszcze dam radę unieść...jak bardzo jestem silna?
Poronienie nawykowe, taka definicja padła dziś na wizycie.
Tydzień temu było serduszko, dziś lekarz nie mógł go znaleźć, nie mógł znaleźć nawet mojego okruszka...
Ja wiem że sprzęt ma kiepski ale chyba nie aż tak...dużych nadziei mi nie dał, ale kazał poczekać jeszcze, powiedział że z różnymi przypadkami się już spotykał więc musimy czekać...
czekać, czekać, czekać...ja wciąż tylko czekam...czekam na ciebie okruszku.
tak bardzo się boję, tak bardzo mi ciężko, nie wiem co mam robić...
Mam podejść do niego do szpitala na oddział we wtorek wieczorem, tam jest dużo lepszy sprzęt...
Okruszku...nie zostawiaj mnie ;(

EdiT: umówiłam się jutro na wizytę w prywatnej przychodni. Tam mają naprawdę świetny sprzęt. Mam nadzieję że jutro okaże się ze to tylko zły koszmar i wszystko jest dobrze...


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2017, 13:12

Za dwa dni wizyta u dr z nowymi wynikami badań u męża i u mnie. Zobaczymy co powie i jakie da zalecenia. Życzę każdej z nas wytrwałości i cierpliwości. Niech Bóg obdarzy nas choćby 1 dzieciątkiem, choć ja pragnę dwoje dzieci.

Jakaś taka licha ta @. Pewne endometrium było za cienkie. Może organizm jeszcze nie doszedł do siebie po poronieniu? I bolą mnie piersi cały czas.

Zobaczymy.

Póki co postęp - wysypiam się! Śpię po 7-8 godzin :) I czuję się dużo lepiej.
To moja ulubiona faza cyklu.
Gdybym nie miała świadomości zmian zachodzących w organizmie, posądzałabym siebie o chorobę afektywną dwubiegunową.
Kilka dni temu miałam głębokiego doła, a dziś funkcjonuję sobie radośnie. Kupiłam żółte tulipany, zajmuję się pracą, organizuję sobie czas i nie mam kiedy się dołować.
Patrzę na Męża i czuję się, jakbym się w nim od nowa zakochała. Mam taki przypływ ciepła, czułości i w ogóle rozbraja mnie. Może to działanie tych ziółek?:D

Za 2 tyg mam wizytę u endo. Ciekawe co mi doradzi.
Zbadam sobie tsh i testosteron, zobaczymy czy coś spadnie.

18 tydzień 4 dni ciąży!!!:-) moje maleństwo rośnie :-)
10hocug.jpg

10t0d

Rozpoczynamy z Kłębuszkiem 11 tydzień. Zarazem jest to 5 tydzień naszego wspólnego leżakowania :-) Przebieram nogami na samą myśl o wizycie. Jeszcze tylko 5 dni!! Rano przed wizytą muszę podjechać jeszcze na powtórkę toxo. Dodatkowo standardowo jak co wizytę glukoza, mocz, morfologia, żelazo i TSH. Małż bierze urlop więc Nas powozi tu i ówdzie :-)

Ogólnie czuję się dobrze. Choć tak bardzo mocno nie chce zapeszać. Co prawda chciałabym już tak na 100% cieszyć się z ciąży i żyć tą upragnioną myślą, że w końcu zostanę Mamą! ale głęboko w zakamarkach głowy nadal tkwi strach i niepokój.

Co do objawów to mdłości "wpadają" w zależności od dnia. Na szczęście aktualnie bez wymiotów. Częściej biegam do toalety, piersi powiększone, ale nie jakoś wybitnie obolałe. Choć to też zależy od dnia. Apetyt? Hmm.. Jadłabym non stop :-D Oczywiście staram się to robić jak najbardziej racjonalnie, co by dźwig po mnie nie musiał przyjechać. Najczęściej są to lekkie przekąski pomiędzy śniadaniem, obiadem a kolacją: jabłka, gruszki, chrupki kukurydziane, suszone owoce, herbatniki itp. Zachcianki? Raczej nie zdażyło mi się wysłać kogokolwiek o 01:00 do sklepu :-P Jeszcze ;-) Zwłaszcza, że Małża nie ma cały tydzień, wraca na weekendy a w tygodniu pomagają mi rodzice, rodzeństwo i teściowie. Nie mam serca ich prosić o więcej, bo i tak juz1 duuuużo dla mnie zrobili. Mam w nich mega wsparcie.


Oooooo! Ostatnim hitem jedzeniowym - DOSŁOWNIE HITEM - jest pieczywo posmarowane serkiem chrzanowym - na to sałata - dalej szynka - majonez - i jako uwieńczenie dzieła papryka. Mniammmm :-) Mogłabym jeść taki zestaw przez caaaaały dzień!

Aaaa! Właściwie co do mojego Małza to jest to OSTATNI tydzień wyjazdowy huuura!!! :-)
Najbardziej cieszy się chyba jednak On. Kompletnie zwariował na punkcie ciąży <3
Będzie wspaniałym TATĄ <3



KOCHAM CIĘ Kłębuszku <3 Rośnij zdrowo. Bądź duuży i SILNY!


Duphaston 3x1
Letrox 100mg 1x1
Pregna Plus 1x1
Clexane 0,4 mg 1x1


Panie Boże czuwaj nad Nami.

Karola___ Czy kiedyś się uda... ? 22 marca 2017, 14:12

7 tydzień 3 dzień :)

Tak się żaliłam, że nie mam mdłości, więc już mam :) przyszły codzienne poranne, muszę kłaść coś koło łóżka i zaczynać jeść jak tylko otworzę oczy, bo inaczej godzina wyjęta z życia, a przecież na 8 do pracy. W ciągu dnia też często mnie mdli, tak bez wymiotów, po prostu mi niedobrze i mimo, że jestem głodna to nic nie jestem w stanie w siebie wmusić. Teraz to mam nadzieję, że mi szybko przejdzie, a Maluszek dalej będzie się rozwijał tak jak teraz :)

Byliśmy w poniedziałek u lekarza, przełożyli nam wizytę z dzisiaj. Było USG i słuchanie serduszka, wszystko w jak najlepszym porządku, lekarz potwierdził, że Dzidziuś jest jeden, ja się ucieszyłam, mąż posmutniał :) Oczywiście popłakaliśmy się obydwoje jak zobaczyliśmy bijące serduszko naszego Malucha :)

Lekarz zalecił mi suplement Mama DHA, kupiłam Mama DHA Premium i już się waham, czy nie zamienić na zwykły, bo przecież co za dużo to też nie dobrze.

Teraz jestem na etapie sprawdzania wszystkich kosmetyków, które stosować a które lepiej nie, czytam wciąż coś w necie. Zwracacie na to uwagę ? bo nie wiem, czy nie zaczynam przeginać ;p

24 tydzień 6 dzień
Od soboty leżę w szpitalu mimo, że kłucia już dawno ustały i nie mam żadnego zapalenia pęcherza. Już cholera mnie bierze.. Chcę do domu :( moja lekarka wczoraj mówiła, że dzisiaj wyjdę, a dzisiaj co innego. Jutro rano na obchodzie powiem jej, że chce już wyjść. Odkąd tu leżę mam takiego doła. Nie mam się czym zająć więc myślę o wszystkim czyli też chcąc nie chcąc trochę fiksuję. Z resztą ani mi się śni leżeć tu mimo, że nic mi nie dolega (no oprócz mojej szyjki), ale tak leżeć mogę też w domu. Poza tym mój tata przyjeżdża na urlop w sobotę i chciałabym być wtedy w domu. A no i teść ma przyjechać do nas w sobotę. Tęsknię za mężem, domem.. Naprawdę mogę już ciągle leżeć, aby tylko w domu..

aniaa89 starania o pierwsze maleństwo 22 marca 2017, 14:26

Piąty cykl starań, 6 dni po owulacji. Mam nadzieję że się w końcu uda bo odkąd staram się o dziecko bardzo nie chce mi się pracować.
W przyszłym tygodniu mają ruszyć formalności z zakupem działki. Jeden krok do przodu.
Jak ja to wszystko pogodzę, bardzo się boję o finanse czy sobie poradzimy z budową i dzieckiem.
Nie zarabiam dużo, a perspektywy na przyszłośc mamy średnie.
O dziwo w tym cyklu nie bolą mnie piersi,a do okresu zostało mi 5 dni. dzisiaj czuje takie ugniatanie w podbrzuszu, bardzo delikatne, ale może to psychika?Oby nie.
Wkurzam się że w domu mimo to że mieszkam z siostrą tylko ja muszę sprzątać, a jeśli chcemia zaszkodzi maleństwu?A może ja tylko przesadam.

Emily89 W oczekiwaniu na Kropka 22 marca 2017, 14:38

WIOOOSNAAAAAA!!!! :)

Wreszcie! Dziś co prawda trochę chłodniej, ale wczoraj było idealnie!
Wiosenny płaszczyk, lekkie buciki i można ruszać w świat :)

Jak na razie samopoczucie bardzo dobre :)
Udaje mi się utrzymywać moje dwa wyzwania!
I nawet nie mam z tym jakichś wielkich problemów :)

Byle tak dalej!

W poniedziałek kolejne badania :)
Diagnozujemy się i uspokajamy :)

Dziś w nocy znów skurcze. Co ok dziesięć minut, potem czas się wydłużył, potem ucichły.
Trwało to ok dwie godziny.
Jestem absolutnie przerażona bo zupełnie nie jestem jeszcze gotowa na poród:(
Ta nieznajomość dnia ani godziny jest wykańczająca. Bo że dotrwam do terminu cc przecież żadnej gwarancji nie mam:(
trudne jest to wszystko dla mnie, ta końcówka, ten niepokój, to nieprzygotowanie, ten brak sił żeby przygotować co trzeba i mieć spokój, ten strach i wieczna konieczność proszenia się o pomoc:(
noo
już koniec marudzenia.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)