No i dupa blada nawet chęci miał tylko zanim skończył przy kompie kupanko i prysznicowanko to mi się. odechciało i nawet nie pomogły pieszczotki
;(
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2014, 23:52
a jak to był fałszywy wyniki... strasznie boję się wykonać ten test... poczekam kilka dni , przestanę o tym myśleć (chyba...
)i dopiero wtedy zrobię ponownie test...
Wczoraj dzwonilam juz do laboratorium, mam przyjsc kiedy chce i badania mi zrobia. Super, bo myslalam, ze trzeba sie z nimi jakos umawiac:) Takie planowanie kolejnego miesiac bardzo mi pomaga. Humor mi wczoraj dopisywal.
Dzisiaj tempka poszla troche w gore, ale pewnie w desperacji nie wie co robic;) No coz. Dzisiaj rano mialam bol glowy straszne mdlosci, bardziej niz zwykle, ale juz takie kiedys mialam, gdy wykres byl ladny... wiec zaden to symptom-przepowiadacz. Poczekamy zobaczymy. Teraz na szczescie juz mi przeszlo... nie wiem, tak nagle mnie to zlapalo, a teraz sie uspokoilo, mimo ze mdlosci z lekka czuje.
No coz, pewnie to ciaza urojona;)
Dziś moja fasolka pokazała się na teście dosyć grubą kreseczką, nabierała rumieńców z minuty na minutę. Pierwszy cykl z ovu i juz sukces. Oby teraz wszystko było dobrze.
Jeszcze do mnie nie dociera, ale bardzo wam wszystkim dziękuję za wsparcie.
Jeszcze do mnie nie dociera, ale bardzo wam wszystkim dziękuję za wsparcie.
inessa, lzy mi polecialy jak przeczytalam twoje slowa otuchy. Dziekuje
Teraz tylko zostaje nam czekanie co los przyniesie, choć tempka wystrzeliła w górę to pewnie przyczyną było branie CLO. Nie nastawiam się w tym cyklu wredna @ ma przyjść 26 listopada i tak pewnie przyjdzie jak ją znam. Obiecałam sobie że jak tak się stanie nie załamie się i będę działać dalej.
bo warto.
Do 28 listopada maleństwa na ekranie nie zobaczę, ale czuję że jest- dowodem są moje piersi, które nie tyle urosły co nabrzmiały, moje brodawki zrobiły się wiiiieeeelkie i bolące- najlepiej mi w staniku- bez niego piersi opadając pod własnym ciężarem bolą i są tkliwe. Zaczynam wstawać na siku ok 5-6 rano i w ciągu dnia tez okupuję toaletę co kilka godzin, jestem zmęczona, zasypiam ok 20.30 ale nie dziwi mnie to- bo przecież "tworzenie" nowego życia jest wyczerpujące:)
A wczoraj przy obiedzie przekonałam się że brokuły, które uwielbiam teraz kompletnie mi nie smakują i wywołują odruch wymiotny. Wizyta w markecie też jest wyzwaniem- wszystko ma inny zapach, zapachy się mieszają, śmierdzą i wyganiają stamtąd migiem. I zastanawiam się nad zakupem jakiejś bielizny dedykowanej ciężarnym- bez szwów, bo wszystko mnie teraz uraża- zwłaszcza na piersiach, jakieś ciepłe legginsy nie uciskające brzuszka też by sie przydały....a tak ogólnie to szczęśliwa jestem jak nie wiem co:)
41 dnia cyklu przyszła @. Następną owulację program zaznaczył mi 11 dni przed planowaną @.. czy to możliwe??Czytałam gdzieś ,że owulacja najczęściej ma miejsce 14 dni przed @ ?? Powiedzcie mi dziewczyny kiedy zaczynacie się starać po @ ?
Nowy cykl nowa nadzieja... 
No i czekamy na kolejna owulacje...
No i "imprezowy" weekend minął. W piątek zaliczyłam sangrię i tatara, w sobotę sushi... Czyli wszystko to, co niebrzemienne kobiety lubią najbardziej 
No i powoli układam sobie "plan" na ten cykl. Zwykle nie trzymam się go jakoś supermocno, żebyśmy z m nie odczuli, że jesteśmy w jakimś obozie pracy, ale staramy się zamknąć w pewnych ramach.
Z "dopalaczy" tradycyjnie biorę wiesiołek, za dwa dni zacznę robić testy owulacyjne i zobaczymy, jak się sprawa pokula. Na razie nie czuję żadnej "spinki".
Pewnie to częściowo dlatego, że mam w domu już jednego brzdąca skutecznie absorbującego mój czas wolny, który mogłabym spędzać nad roztrząsaniem kwestii zajścia w ciążę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2012, 14:04
A wiec plan na ten miesiac juz jest.
Jutro dzwonie umawiac sie na przeglad techniczny mojego organizmu. Jest to super sprawa, bo wszystkie wizyty u lekarza, badania i testy robi sie w jednym szpitalu jednego dnia. Nareszcie zebralam sie i dowiedzialam o tym wiecej, koszt tej przyjemnosci pokrywa mi moje pracowe ubezpieczenie, wiec super, akurat przyda sie idealnie.
Do tego umowie sie dodatkowo do endokrynologa. W mojej najblizszej rodzinie pelno przypadkow choroby Gravsa, czyli nadczynnosci tarczycy, wiec lepiej sie przebadac. Mam nadzieje, ze mnie to nie dopadlo, no ale coz, wadliwe geny czasem tez sie dostaje z prezencie.
I oczywiscie dentysta, ktorego odkladalam, juz zamowiony na srode:)
Tak wiec czas przed owu mam juz zaplanowany. Lubie takie zadaniowe podejscie do tematu, bo inaczej to bym za duzo niepotrzebnie myslala. A tak to sie koncentruje na tym, co zrobic trzeba, czyms konkretnym nad czym autentycznie mam kontrole. Najgorsze by bylo dla mnie dzisiaj usiasc i plakac, ze okres jednak przyszedl.
Mialam rowniez robic specjalne badania sprawdzajace stan mojej plodnosci ze wzgledu na wiek, ale to jednak sobie narazie odpuszcze. To bedzie moj plan, gdyby w tym cyklu tez sie nie udalo. A teraz zrobie tylko prolaktyne i progesteron, ktore wydaja mi sie wazniejsze.
Co do samych staranek, to tak jak w poprzednich cyklach, seduszkowanie codziennie od pierwszego do ostatniego dnia plodnego sluzu. A ze wiemy, kiedy owu mniej wiecej nastapi to traktujemy tez czas z m jako czas naszego niby randkowania:), gdy do niego przyjezdzalam na kilka dni i trzeba bylo ten czas wykorzystac na maxa, az do kolejnej wizyty pod palmami;)
No, nie ma zalamywania rak, trzeba dzialac:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2012, 15:10
W środę 12 dzień cyklu i monitoring,ciekawe co tym razem.
Dziś byłam u mojej Pani Doktor - zaczynam brać przez 5 dni Clostilbegyt, roboczo zwany przez nas "lek na bliźniaki"
w przyszły poniedziałek w 12 dc znowu monitoring, no i pewnie koło środy inseminacja. Dostałam też receptę na zastrzyk Ovitrelle i jakby co zrobie go 24 h - 48 h przed inseminacją. Niesamowite emocje! z jednej strony się cieszę, bo może akurat będe w procencie, którym się udało za pierwszym razem, a z drugiej strony boje sie cholernie kolejnej porażki!!!!! OMG! no nic, co będzie to będzie - trzeba wyluzować, bo inaczej człowiek zwariuje...
w sobotę zgodnie z oczekiwaniami dostałam okres.Zastanawia mnie tylko jedna rzecz od czasu odstawienia pigułek czyli 11 miesięcy mój okres jest bardzo skapy. Dziś trzeci dzień i tylko delikatne już plamienie wczoraj w sumie podobnie. Mówiłam o tym mojej pani ginekolog, powiedziała, że może prolaktyna, tyle że prolaktyna ok. A może to przez tarczycę? Teraz każda taka "anomalia" może mieć znaczenie, może dlatego się nie udaje? Chyba za dużo o tym wszystkim myślę. 9 cykl starań rozpoczęty.
zaczal sie 12 dzien..a wraz z nim trzeba rozpoczac staranka.. :]
dziś poniedziałek a ja jeszcze tego testu nie zrobiłam .... brzuch już mnie nie boli tylko jajnik czasem mnie za kuje... ale za to dziś cały czas mi się coś odbijało a przez to miałam zgagę i to straszną....
dziś to tak pokrótce napisze bo nic tak się nadzwyczajnego nie dzieje. Tempka ciągle wysoko oby tylko się utrzymywała tak dalej
choć staram się nie nakręcać. ciągle tłumacząc sobie że i tak nic z tego jak zawsze zresztą. Miałam też bóle okresowe kilka dni. Były bardzo delikatne i przychodziły falami. A tak poza tym to czuje się dobrze i staram się w spokoju czekać na termin @ czy przyjdzie czy nie. Oby się nie zjawiła tak bardzo bym tego chciała.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.