lady_evelona Cel - test na dwa ! :) 26 kwietnia 2017, 16:31

8 DC
Ten cykl jest jakiś okropny. Ciągły smutek, ciągle napływające problemy, nawet nadzieja na poprawę wyników nasienia wygasła... Chyba pora pogodzić się, ze nie jest nam dane mieć maleństwo. Do tego ciche dni z moim M :-( Nic tylko usiąść i płakać.

bertha Drzewo nadzei... 13 listopada 2016, 08:52

11dpo
Temp 37.1
Na facelle pusto. Na Nordtest znowu widze miiikro cień. Ale juz w mikro cienie nie wierze..
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9f1fc8e6e440.jpg

MOJA PIERWSZA PORADA W PAMIĘTNIKU

Drogie Staraczki, szczególnie te którym się wreszcie udało! Proszę nie dawajcie rad typu
"trzeba wyluzować, wyjechać na wakacje, zapomnieć i przestać mysleć i wtedy się uda"

NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie uda się!!!! Jak jest problem to uwierzcie, że to nic nie pomaga. A takie rady powodują tylko złość i frustracje. Nie wiem czy tak ciężko to zrozumieć? Naprawdę?

Czy jak przestanę o tym wszystkim myśleć to nagle wróci mi owulacja? albo cofnie się endometrioza? albo jajowody się odetkają? albo plemniki męża nagle się polepszą i będą superbohaterami? Albo mój śluz przestanie zabijać plemniki męża? Albo wyleczę się samoistnie z bakterii? Albo setki innych rzeczy się nagle naprawi? Gdzie tu jest logika?

Jak chcecie pocieszyć to nie w ten sposób. Bo ile z nas już odpuszczało i nie dało to żadnego efektu? Są nawet badania prowadzone na temat tego czy stres powoduje problemy z płodnością. Polecam poczytać na blogu mamaginekolog był taki artykuł.

Nic bardziej nie denerwuje niż rada "trzeba wyluzować". Osobiście mam wtedy ochotę rzucić takiej osobie butem w twarz. Ku pamięci.

24 DC

Wczoraj dopiero po 4 dniach nieobecności zobaczyłam męża.
Przyjechał inny niż zazwyczaj zmieniony.
Więc wzięłam go na rozmowę. Stwierdził że nie mógł zasnąć minionej nocy. Stwierdził że za mało czasu mi poświęca. Że za mało się stara aby mieć dziecko. Że wszystko zostawił na mojej głowie.
Użalał się ze swojego problemu moczowego. Powiedziałam że jak tylko zrobimy wszystkie badania jedziemy do Poznania do lekarza, nie zostawimy problemu.
Najwyżej na czas leczenia przerwiemy starania na kilka miesięcy trudno.
Nie wiadomo jaka będzie diagnoza co lekarz zaleci.
Po praz pierwszy widziałam u niego łzy.
Przyznał że bardzo pragnie dziecka, a to marzenie jest nieosiągalne. Stwierdził że mnie zostawi aby poszukałam innego faceta który mi da dziecko. Miał chwile załamania.
Powiedział że zrobi wszystko aby dziecko było, a jeśli nie to będzie wiedział że zrobił wszystko w tym temacie.

Nawet rozmawialiśmy o IUI in virto czy adopcji, wszystkie tematy przerobiliśmy.
Ja na adopcję bym się nie zgodziła, nie pokochałabym dziecka tak jak powinnam.
Na in vitro mnie nie stać. Jedynie do IUI bym podeszła jakby już była taka potrzeba.

Po raz pierwszy mąż mi się zwierzył ze wszystkiego. I wiecie co płakaliśmy razem. Nigdy tak nie było. Pewnie wszystko dusił, pewnie cierpiał tymi niepowodzeniami jak ja.

A teraz akurat komplikacje z jego strony. On obawia się morfo 0% ja też tego.
Nie umiem się nastawić na dobre wyniki, nie potrafię po prostu.

Postanowiliśmy zaryzykować w kolejnym cyklu i zacznę brać Latrazol. Najwyżej jak złe wyniki nasienia będą to 3 podejścia z lekami nie będzie. Odłożę wtedy leczenie na niewiadomy czas. Nie będę obwiniać męża za chorobę, bo to samo mnie mogło spotkać.
Nie będę już egoistką, koniec z tym.
Myślę ze teraz to będzie nauka życia, przetrwania, cierpliwości dla mnie dla niego i dla całego związku.

Dziś chcę zakupić obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, bo u mnie ma być w Parafii obraz. A już obrazy sprzedają. Bo kto wie czy faktycznie pojadę do Częstochowy czy nie.
Taka myśl mnie wczoraj naszła aby kupić obraz. I tak zrobię.



10 tydz i 1 dzien

24 kwietnia mielismy kolejna wizyte,odebralam badania krwi i moczu,ktore nie sa zbyt dobre,hemoglobina spadlas,hematokryt tez,krwinki biale podwyzszone i ogolnie wiele parametrow podwyzszonych lub obnizonych...w moczu wiele bakterii,dostalam antybiotyk na mocz i mam brac zuravit,do tego dostalam lek z zelazem i mam jesc produkty w nie bogate. Ogolnie czuje sie slabo,mam blada skore,slabszy apetyt,a rano dzis po probie jedzenia mialam odruch wymiotny...z reszta z mojego pomiaru wagi wynika ze chudne,obecnie waze 57,7 kg :( martwie sie ciagle i w ogole nie do zycia jestem.
Pociesza mnie jednak fakt ze w grudniu robilam badania krwi i bylo wszystko ok wiec to moze faktycznie przez ciaze. Ale boje sie zeby z dzieckiem bylo ok i zeby nic mu nie zabraklo jesli to np anemia :(
Eh no zobaczymy,na razie przyjmuje leki i pewnie za jakis czas powtorka badan.

A z dobrych rzeczy to Dzieciatko ma sie dobrze,rusza sie,wierci i kreci na usg :) ma 3 cm :)
12 maja mamy juz prenatalne :)

A z Mikulkiem wszystko ok, jest pogodny i radosny jak zawsze :) ma duzo energii. Gdy go pytam co mama ma w brzuszku to mowi dzi dzi i sie smieje:) pewnie nie ma pojecia co to znaczy ale to slodkie :)
Ostrzyglam go dzis,bo akurat fryzjerka byla u nas w domu,to przy okazji :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 kwietnia 2017, 14:23

6 DPO

Temperatura poszybowała, wrażliwe piersi i gdzieś powoli już takie uczucie w brzuchu na okres. Czyli standardowo, nadal nic ta wiedza nie daje. :P

Zostały mi już tylko dwa pomiary temperatury w tym cyklu, a potem niech się dzieje co chcę.


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 kwietnia 2017, 15:38

38t0d

I po wizycie w szpitalu. Z synkiem wszystko w porzadku. Scan potwierdzil polozenie miednicowe.
W zwiazku z tym cesarke mam juz zarezerwowana na 5go maja. Czyli za tydzien w piatek z rana bede juz mamusia:-) Do szpitala mam sie zglosic na 7.30.

hej byłam u gin, powiedziała że wyniki mam super, tylko ta prolaktyna i dała mi receptę na bromergon, powiedziałam o plamieniach powiedziała że albo to przez prolaktynę albo to zagnieżdżenie i mam czekać jak będzie @ to brać od nowego cyklu ten lek a jak nie będzie @ to wtedy test i nie brać mam tylko zgłosić się do niej znowu pewnie jeszcze raz będą badania. także czekam.

hej byłam u gin, powiedziała że wyniki mam super, tylko ta prolaktyna i dała mi receptę na bromergon, powiedziałam o plamieniach powiedziała że albo to przez prolaktynę albo to zagnieżdżenie i mam czekać jak będzie @ to brać od nowego cyklu ten lek a jak nie będzie @ to wtedy test i nie brać mam tylko zgłosić się do niej znowu pewnie jeszcze raz będą badania. także czekam.

39 tydzień 4 dzień

Byliśmy dziś na KTG i konsultacjach u doktora. Badanie wykazało jeden skurcz na 30%, szyjka skrócona już scentralizowana i rozwarta na 1 cm. Janek blisko :-) doktor twierdzi że kwestia jest kilku dni a może nawet godzin. Zobaczymy.
Brzuch i pobolewa, co jakiś czas spina się.
Dostałam skierowanie do szpitala na 7 maja gdyby się nic do tego czasu nie zadziało. Ale twierdzi że raczej nie będzie potrzebne.
Jak się czuję? Ociężała, duża, gruba i nieporęczna. Na wadze równo 20 kg na plusie.
Czeka z niecierpliwością na naszego maluszka.

Co za życie, co za emocje...
Ostatnio mój święty spokój nieodwołalnie zburzyła moja koleżanka. Kiedyś byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami ale czas i odległość raczej nam nie pomogła. A przecież mieszkałyśmy obok, razem chodziłyśmy do szkoły (od podstawówki do liceum !). Ślub też brałyśmy w tym samym miesiącu. Nie widziałyśmy się rok. I nagle zobaczyłam ją... Myślicie że w ciąży ? Otóż nie, już z kilkumiesięcznym dzieckiem ! Jak to się stało że nie dowiedziałam się o tym przez tyle miesięcy? Szok i niedowierzanie. Ona ma wszystko o czym ja marzyłam. Ale wzięłam się w garść- zadzwoniłam, pogratulowałam. A potem długo, długo płakałam...
Ja pierdziele, straszna pierdoła ze mnie. Oczywiście padło pytanie o powiększenie naszej rodziny. A ja jak zwykle, pitu pitu jeszcze nie teraz bo dokształcanie się i kariera, psia jego mać.
Każdego ranka, od dwóch tygodni, budzę się z myślą- o Boże! Ona ma dziecko!
Ale od jutra do piątku będę budzić się z myślą- o Boże! Jedziemy nad morze!

Nigdy nie byłam nad morzem :D
Co prawda musieliśmy dziś kupić sobie ciepłe kurtki przeciwdeszczowe i będziemy musieli przejechać całą Polskę ale cieszę się jak dzik na wiosnę !!! :D
I to nawet pomimo tego, że najprawdopodobniej pogoda będzie h.u.j.o.w.a ;)

Niestety nasze urlopy na wakacje rozmijają się tragicznie, w weekend czerwcowy to samo. Mąż w piątek musi być w pracy dlatego teraz mamy jedyną szansę na wspólny wyjazd :D


A i jeszcze jeden powód do radości !
Po 43 dniach dostałam okresu :) Wbrew pozorom- to powód do radości. W 30stym którymś dc zrobiłam test i biedna czekałam na @. A przy moim pcos mogłabym poczekać i z 3 miesiące. A tu taka niespodzianka.

Dzięki ci Boże z wszystko co mi dajesz :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 września 2017, 20:59

SŁodkie, słodkie, słodkie, telepię się za słodkim! popijam batona czerwoną herbatą

An1 Mama dwòch aniołkòw 26 kwietnia 2017, 22:32

Tak się zastanawiam skąd ten skok temperatury w 7dpo? Słyszałam o zagnieżdzeniu ale zazwyczaj wtedy jest spadek temp. Może nie powinnam się nad tym zastanawiać. Może to nic nie znaczy?

11 dc
Dziś wzięłam zastrzyk ovitrelle na pęknięcie pęcherzyka, ostatni zastrzyk który wzięłam w tym cyklu. Jutro mam w południe wziąć Unidox, a w piątek Punkcja... Strasznie się boję, nie wiem czemu, im bliżej piątku to coraz bardziej się boje :/

Niestety nie tym razem... test biały jak śnieg, na krew nawet nie idę :-(. Odstawiam luteinę, czekam na @ i mam nadzieje, że uda się ustalić i dojechać na wizytę między 2-4 dniem cyklu.
Jest smutno ale w sumie nie ma tragedii bo chyba od początku wiedziałam, że tak będzie :-(

anemic Wielkie chcenie ... 14 kwietnia 2019, 10:16

Dzieki Dziewczyny za rady. Jak sie ogarnę to napisze więcej.
Powiedzcie ile dni bez kupy moze byc przy rozszerzaniu diety? Hanka je ostatnio mniej,ale je stałych posiłków, a dzisiaj 4 dzień bez kupy. Tylko cuchnące baczory. Niby nie wygląda jakby brzuch bolał,ale to juz chyba długo? Przegotowanej wody pije sporo,je jablko.

7 DPO

Temperatura w dół o 0,4, oszaleje z nią...

Jutro w nocy wyjazd, termometr zostaje w domu, chyba potrzebujemy od siebie odpocząć. :)

13 DPO

Czekam za wynikiem bety, którą zrobiłam pierwszy raz w życiu. Odwagi by siknąć na test zabrakło. Nie chcę tej bieli. Czekam za wynikami już od rana, ale wciąż ich nie ma. Podobno mają być dziś. Z jednej strony się niecierpliwie, a z drugiej dopóki ich nie ma, wciąż mogę żyć nadzieją.

15 dc

Aktualnie czytana książka: "Pentagram" Jo Nesbø.

Wczorajsza wizyta u lekarza mocno mnie dobiła. Cholera jasna!! Przed ciążą bardzo dobrze reagowałam na clo, a teraz nic! Zero reakcji właściwie! Udało się wyhodować 3 pęcherzyki, które są nadal za małe i rosną strasznie wolno. 2 mm w ciągu 5 dni!! Nie mam już siły na te monitoringi, stymulacje i złudne nadzieje... Od wczoraj biorę Lamettę, 1x1 przez kolejne 7 dni. Dziwne to dla mnie, że po clo, w tym samym cyklu mam brać kolejne leki stymulujące. Lekarz wytłumaczyła mi, że skoro wyhodowałyśmy 3 pęcherzyki, które są dominujące, ale bardzo wolno rosną, to Lametta ma je troszkę popędzić.

Niby nie skreślamy tego cyklu i walczymy, ale ja w tej chwili czuję taki zawód i zniechęcenie, że nie mam nawet ochoty na wizytę w czwartek 04.05. To tylko kolejny stres. Ale muszę iść i zobaczyć jak reaguję na tą Lamettę. Jeżeli jakimś cudem Lametta cokolwiek tutaj pomoże, to w następnym cyklu wezmę ją tak jak clo 3-7 dc i nie będę nic monitorować. Co ma być to będzie...

Szyjka max skrócona poród może się zaczac w kazdej chwili. Skierowanie do szpitala mam ide w piatek na 11:30 zrobia ktg i ush i zdecyduja czy zostane czy :) Ciekawe czy Wojtek będzie kwietniowy czy majowy :) od Taty mam zakaz rodzenia dziś możemy jutro tak jakby to ode mnie zależało :P

Nie śpie od 2:19 dokładnie pamiętam jak się obudziłam :D no cóż jakoś dam radę przetrwać dzisiejszy dzień jeszcze tylko sprawdzić torbe do szpitala i będzie ok :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2017, 19:19

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)