Buko Wrzucić na luz i czekać na cud 12 czerwca 2017, 23:24

Życie jest cholernie niesprawiedliwe :( pogodziłam się z tym, że nie mamy zbyt dużego wpływu na to czy się nam uda czy nie, że długa droga przed nami, pełna wizyt, badan, miesięcy rozczarowan, a mimo to zawsze....coś. tym razem mój ledwie dwudziestoletni szwagier ogłosił, że jego dziewczyna, przepraszam "narzeczona" jest w ciąży...i z głupkowatym uśmieszkiem mówi że w marcu urodzi mu się syn (bo to ledwie 4 tydzień). Studia nieskończone, żadnej pracy, mieszkania, określonych planów na przyszłość, w głowie siano i dziecko w drodze, a człowiek ma wszystko i walczy o ciążę już tyle czasu. Ktoś może pomyśleć że jestem zawistna, ale szczerze mówiąc mam naprawdę dość.
Ps. Szczerze współczuję dziewczynie, bo już teraz dała z siebie zrobić służącą, praczkę, sprzątaczkę i kucharkę, w czasie, w którym większość facetów nosi swoje dziewczyny na rękach...

I jeszcze jedno letrozol mi nie pomógł, owu brak i tylko mi rozreguluje się cykl.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 czerwca 2017, 07:28

chcebardzobycmama Nie poddam się. 16 czerwca 2017, 15:19

24t1d
Już blizej niz dalej :)
Dzis odebralam suknie slubna :) obym sie za tydzien zmiescila bo brzucho rosnie w szybkim tempie.

Maluszek martwil mame troszke bo malo sie ruszalo ,ale dostalam dzis kopniaka pod zebra :) czyli juz wiekszy :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2017, 15:10

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 13 czerwca 2017, 06:48

Rozpadlam sie na milion kawaleczkow...beta ponizej 1.2... jak zawsze...
Czemu ten sikacz sie pomylil....juz sie cieszylismy...a teraz zostalismy z niczym...nie mamy mrozaczkow...nie mamy kasy...nie mamy nadzieii...za to same dlugo i dziure w sercu...rozpadlam sie i nie umiem pozbierac...caly dzien wczoraj plakalam...cala.noc plakalam...doszlam do sciany ktorej nie przeskocze...tak sie balam tego momentu...jak ja mam dalej zyc...jak mam pracowac...boli....bardzo boli

s1985 walcząc 13 czerwca 2017, 07:18

8t5d dziś wizyta, pół nocy nie spałam, wczoraj odebrałam detektor ale tętna nie znalazłam, więc nerwowka pozostałą,3mac kciuki

AleksandraW Udało się! cud ! 13 czerwca 2017, 08:11

od soboty wiem o Hashimoto. oswajam sie. to by mogło tłumaczyc różne rzeczy. Letrox 50, przyjmuje ok 5 w łóżku. i ide spac dalej. Siofor na zrzucenie tego czego nie powinno być, rano i wieczorem do posiłku. Odstawie antykoncepcje, mam stosowac ovarin. Zna ktoś? poleca? Wizyta kontrolna na koniec roku, no chyba ze zajde w ciąże wtedy bez kolejki ciąza z Hashimoto(brzmi jak tytuł horroru) a dzis ginekolog przed 18. ciekawe jak tam stosowanie moich ziółek. dam znać

8 DC
Już płodne??
Nie wierzę! :D
Hej kochane <3
Jestem po krótkiej przerwie :)
Weekend miałam ciężki tzn w pt wrócił mąż, wieczorem mała sprzeczka... w nocy <3 :)
w sobotę cały dzień na dworze duuużo pracy było, wieczorem winko :) padłam! ale <3 było ;)
w niedzielę cudowne lenistwo :)
Moja temperatura w tym cyklu skacze jak głupia!
albo mam zakłócenia bo raz mi gorąco raz zimno.
W ogóle się dziwnie czuję w tym cyklu. Mam dziwne bóle jajników, wczoraj lewy mnie kuł co chwilę, dziś lekko czuję prawy... Śluz jakby już wodnisty, ale może to przez liczne <3 tak się rozrzedził? nie wiem.
Mąż dziś wyjechał i wróci pewnie za dwa tyg także będzie już dawno po jajku.
Ale wiecie co? chyba się cieszę że akurat w płodne nie będzie <3 bo jak ma się znowu nie udać to przynajmniej @ nie będzie bolesna, wiem że to głupie ale chyba po tych 5 cyklach gdzie w płodne były <3 i nic z tego potrzebuję takiego luzu na psychice.

Miłego dnia kochane moje staraczki :) <3

An1 Mama dwòch aniołkòw 13 czerwca 2017, 19:12

Przez gorączke mam teraz podwyższoną temperaturę i nie uda mi się po niej dojść czy owulacja dopiero co była czy dopiero będzie. Wynik progesteronu wskazuje że nie było. Mam też wyniki obciążenia insuliny. Troche martwią mnie te wyniki. Znalazłam normy w internecie i mam je podwyższone, które mieszczą się w granicach stanu przedcukrzycowego. Obiecałam sobie, że nie będę szukać po internecie tylko poczekam grzecznie na wizytę u ginekologa a jednak nie dotrzymałam swojej obietnicy, ciekawość zwyciężyła

23dc, oczekiwanie na @ po punkcji

Są 2!!!!!!!!!!! Zdarzył się cud!!! Wyhodowałam tylko 2 w miarę prawidłowe komórki i obie się zapłodniły, a potem zaczęły dzielić! Ostatecznie zamrożono je w 3 dobie:) Nie mam jednak pojęcia jaką miały klasę, czy też ile podziałów nastąpiło, bo tym razem embriolodzy nie zadzwonili ze szczegółami:/ No ale najważniejsze, że ta stymulacja nie poszła na marne. Tego się baliśmy najbardziej...

Zmieniając temat: czy Was Ovufriend tak samo wkurza (mało powiedziane) ostatnio jak mnie? Toż to jest poniżej krytyki. Nigdy nie widziałam tak badziewnie działającego portalu, za którego usługi pobiera się pieniądze! Przez wiele dni w ogóle nie mogłam się zalogować, bo wywalało mi błąd i kazało spróbować za chwilę. Nawet obcych pamiętników czy forum nie da się niekiedy poczytać, nie mówiąc o własnym wykresie, który wczytuje się i zapisuje tak długo, że na kilka cykli przestałam go w ogóle prowadzić... Ciekawe ile jeszcze zamierzają jechać na tak słabym, nieudolnym sprzęcie i dziurawym oprogramowaniu??? No ale przynajmniej nie będzie dylematu czy kiedykolwiek jeszcze cokolwiek u nich wykupić... Powinni nam płacić za to że w ogóle mamy cierpliwość korzystać z części darmowej!

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 13 czerwca 2017, 08:57

8tc (7t5d)

Jestem już po wizycie u ginekologa. Zdecydowałam się na prowadzenie ciąży w Lux Med u jednego z najbardziej polecanych i niestety obleganych lekarzy. Ale jak widać dla swoich pacjentek ma sporo terminów, których nie widziałam z poziomu zwykłego pacjenta ;) Także kolejna wizyta dokładnie za miesiąc 12.07.

Troszkę jednak czuję się zagubiona w tych procedurach Lux Med. Dostałam od lekarza skierowanie na duphaston oraz na usg w 12 tc. Poza tym na założenie karty ciąży i zlecenie badań I trymestru wysłał mnie do położnej. Mam się zgłosić niebawem z kartką na której jest wtkaz badań i podobno wszystkie badania zrobią mi od ręki. No to przekonamy się jutro.

Póki co mam urlop i dzięki Bogu za to, bo mdłości już mnie tak męczą, szczególnie po południu. Wczoraj przed snem myślałam, że będę miała pierwszą styczność z sedesem, ale jakoś to powstrzymałam i zasnęłam... Coś mi się zdaje, że zaczyna się najgorsze...

Ale mam już zaświadczenie o ciąży, więc w poniedziałek od razujak tylko będzie taka możliwość, spotkam się z kierownikiem i dyrektorką żeby im powiedzieć o tym. Boję się, że od razu będę musiała poprosić o pracę z domu, bo nie wiem czy wysiedzę w pracy... No nic, zobaczymy.

Morfologia 0%, 100% nieprawidłowych plemników, a do tego jest ich w ogóle sporo za mało. Jedne z gorszych wyników, jakie można odebrać. Trochę mi odebrały złudzenia.

Ale teraz najważniejszy jest dla mnie mój mąż i to byśmy razem przez to przeszli.

To chyba na razie koniec tutaj :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 czerwca 2017, 09:01

Steffci potrzebuje sie wygadac... 13 czerwca 2017, 09:27

I tak po pierwszym IUI, utracie pracy siedze w domu i patrze sie na siebie zdesperowana. Sama jak palec. Nie ma do kogo zadzwonic, z kim pogadac, z kim poplakac. Wszyscy z mojego otoczenia maja przynjamniej dwojke dzieci. Jedna urodzila dwa dni temu. Druga rodzi pod koniec czerwca. Zaczynasz temat z moja przyjaciolka to ci odpowiada - nie mysl, skup sie na czyms innym i na tym sie konczy caly temat. Latwiej powiedziec niz zrobic. Probuje zajac mysli szyciem, ogladam glupie filmy polskie na youtube, na czytaniu nie umiem sie skupic.
To bylby praktycznie 3 dzien po IUI. Cholerna cierpliwosc! NIe mam! Ile mozna jej miec?!
Jestem przerazona tym wszystkim. Wczoraj probowalam pogdac o tym z moim facetem ale kazal mi siedziec cicho i uspokoic sie. Takie zrozumienie. Ja wiem, ze on ma racje. Ze nie powinnam panikowac ale boje sie ze czas mi sie konczy i pieniadze tez. Tyle tego zachodu o wszystko. Boje sie, ze nam nie wyjdzie....

16 DC

Weekend miałam cudowny. Wyjazd do Wrocławia okazał się strzałem w 10.
Dużo pozwiedzaliśmy zrobiliśmy ponad 55km w 3 dni. Kiedy padało były <3
A potem całe dnie chodzenia. Do tej pory bolą mnie nogi, ale co tam. Takie chwile są rzadkie, ale cudowne.
Mieliśmy piękną rocznicę ślubu. A jeszcze miesiąc temu myślałam że rocznicę spędzimy w domu. A tak na szybko wymyśleliśmy wyjazd i miejsce pobytu ;)
Nie żałuję niczego, zoo piękne, afrykarium cudne. Szukaliśmy krasnali a okazało się że one były malutkie :) Po drodze z 14 znaleźliśmy a jest ich ponad 300.
Ale na ich szukanie czasu nie było. Jedynie szkoda że czas tak szybko mija.
Co najważniejsze wypoczęłam psychicznie i fizycznie.

Podobało mi się to, że nie myślałam o staraniach o tych wszystkim.
Nie wiem dlaczego, ale odechciewa mi się dziecka. Myślę że mi jest dobrze tu i teraz.
Z każdej strony słyszę od kolegów i koleżanek z pracy. że pojechałoby się we 2 gdzieś, a z dziećmi jest problem bo im się nudzi, bo się biją. I zazdroszczą mi że jestem wolna. że nie mam dzieci i mogę jeździć gdzie chcę, chodzić gdzie chcę. Może i maja rację.
Sama siebie nie poznają, kto by pomyślał że jeszcze kilka miesięcy temu byłam opętana na tym tle. A teraz już mi nie zależy.
w środę mam monitoring, jak mi się jechać nie chce, ale już pojadę. Dla mnie ten cykl jest dziwny, tempki dziwne są, ale się tym nie przejmuję.

11 dpo owu, 31 dc
ten cykl jest inny od wszystkich. Codziennie rano boli mnie głowa, inaczej układa się wykres (to jednak moze byc sprawka nowego termometru) i wczoraj przeźyłam mega nadwrażliwość na zapach szpitalnej dezynfekcji (byłam z dziadkiem pol dnia w szpitalu na badaniach). W zyciu nie czułam takiej niechęci do zapachu. Dosłownie nie mogłam wytrzymać. Jakieś kilka minut pozniej zapach zniknął...
Przez to wszystko niepotrzebnie się nakreciłam. A dziś temperatura spadła o 1 stopień, co moze zwiastowac tylko jedno. Jutro 12 dni po owu zawsze mam drastyczny spadek. Czasem juz 11 dnia po zaczyna się obnizanie temperatury... jestem zła na siebie, ze dałam się wkręcić swojej psychice. Powinnam była być rozsądniejsza. A teraz czuje tylko złamane serce...

wannsees przyjdzie czas... 13 czerwca 2017, 19:32

Może w tym miesiącu będzie inaczej. Może się uda, tak bardzo bym chciała.
Nie wiem czy tymi myślami, wyszukiwaniem objawów, sprawdzaniem nie nakręcam się tylko.

Nic to...
Kolejna szansa przed nami. 24.06. test i zobaczymy.

31dc! 16dpo!

!@$%!@%$^&!!!! - mozecie dopowiedziec sobie co mysle!

Ogolnie jestem zla !

Luteina miala mi unormowac cykl ! No chyba jednak NIE !!!

Joa1608 :* posluchalam sie i test zrobilam w niedziele :( niestety... -

Wiedzialam ze z tego cyklu nic nie bedzie ale nienawidze no KU$%A NIENAWIDZE !!! jak @ robi mnie w balona, ze mam nieregularne cycle, ze wszystko mnie wnerwia !!!

SZLAK mnie trafia ! - ja sie kurka pytam za co taki cyrk !!!

Dziewczyny ja mam nadzieje ze u Was ostatnie dni mijaja troche lepiej :*


Ps. Na poprawe humouru, w sobote kupilismy wakacje !!! <3 Fuerteventura <3

Pss. A jeszcze lepszym poprawiaczem humouru jest fakt, ze lada moment bede miala przy sobie Najwspanialszych Rodzicow na Swiecie <3

dzwoneczek03 Czekam na nią lub na niego 13 czerwca 2017, 11:29

Ciąża rozpoczęta 3 maja 2017

No i stało się zrobiłam test 10 czerwca i piękne dwie grube krechy, w ten sam dzień poszłam zrobić Bete i było 3 800, w poniedziałek zrobiłam kolejna oby było dużo więcej. Trzymajcie kciuki


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 czerwca 2017, 11:20

s1985 walcząc 13 czerwca 2017, 12:02

Detektorem znalazłam serduszko 171 około

An1 Mama dwòch aniołkòw 13 czerwca 2017, 12:18

21 dc
Dopadła mnie angina!!!!
Zrobiłam dzisiaj badania tsh, anty tpo, progesteron, toksoplazmoza igG igM oraz insulina po obciążeniu. 3 godziny siedziałam w labolatorium. Z niecierpliwością czekam na pojawienie się wyników. Najbardziej czekam na poziom cukru bo naczczo miałam 120 a nie piwinno przekroczyć 100. Panie w labolatorium musiały się konsultować czy w takim wypadku mogą podać mi glukozę. Czuję że coś wyjdzie nie tak

7 dc.

Coraz częściej gnebią mnie myśli, że prawy jajowód też jest niesprawny i że ostatecznym rozwiązaniem będzie IVF.
No nic... co będzie to będzie... na jesień rozpoczynamy monitoring i starania "z prawej strony" według zaleceń mojego lekarza. Chciałabym wiedzieć jak najszybciej.

Małżu dostał wczoraj awans i niemałą podwyżkę. Moimi pierwszymi myślami nie było to, że w końcu zaczniemy porządnie odkładać na kupno domu, tylko to, że w razie czego będzie nas stać na in vitro. Tyle w temacie ♡

Dziś chce mi się tylko płakać.... już nie mam cierpliwości sama do siebie. Niech już się rozkręci ten okres, bo oszaleje. Moja przyjaciółka, która wpadła z mężem za 28 dni rodzi ...... a ja ? A ja nic.... mam okres. Prawie okres.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)