Do porodu pozostało 23 dni :)

O dziwo czuję się bardzo dobrze, a dziś to już w ogóle jak nie w ciąży :) . Byłam na mieście, zrobiłam parę km ,a dalej tryskam energią. Przeważnie po wyprawie na miasto nie jestem w stanie już nic zrobić, bo bolą mnie plecy, nogi i dupa .

Dla maluszka mam wszystko gotowe. Torby pomału się pakują. Gdybym zaczęła rodzić, wystarczyłoby wrzucić szczoteczkę do zębów, klapki i mogę jechać . Tylko wyników nie mam. Pojadę zrobić chyba w czwartek,żeby już były na wszelki wypadek .

Na poprzedniej wizycie tydzień temu, lekarz oznajmił że szyjka się skróciła i zmiękła. Już chyba czas, za bardzo się nie znam :)
Mały siedzi bardzo nisko. Mam wrażenie że jakbym wsadziła palca, to mogłabym sięgnąć jego główki, ale to raczej niemożliwe :P . Siedzi mi na pęcherzu, bo nagle czuję tępy ból albo kłucie, boję się że popuszczę. Muszę ciągle zaciskać zwieracze żeby panować nad sytuacją :D

W ogóle to na miasto chodzę z duszą na ramieniu. Ostatnio dzieją się dziwne rzeczy. Może nie dziwne, ale nowe... Przy skurczach brextona boli mnie podbrzusze. Nie zawsze,ale nieraz . Nie wiem jak wyglądają skurcze porodowe, jak się zaczynają . Nagle,czy może delikatnie ?
Najlepiej by było ,żeby parę dni przed zaczął odchodzić czop :) i niech odejdą wody, ale w nocy ,albo w sumie w dzień...byleby w domu. I niech minie parę godzin od odejścia wód, zanim pojawią się skurcze. Chcę zdążyć wziąć prysznic, ogolić nogi i krocze ,co nie jest łatwe i na spokojnie się wybrać do szpitala .

Takie tam marzenia :D

Przestałam się bać . Wcześniej panikowałam że nie poradzę sobie z tak małym brzdącem,że nie umiem karmić, przewijać ,a nawet podnieść i trzymać. Teraz nie mogę doczekać się jak zobaczę mojego synka. Mam wrażenie jakbym miała spotkać się z przyjacielem po wielu latach,że się znamy jak łyse konie i że na pewno się dogadamy.

I tak o :)

An1 Mama dwòch aniołkòw 18 lipca 2017, 13:42

Jeszcze 3 dni z duphastonem i będę czekać na okres. Chciałabym aby już rozpoczął się nowy cykl i kolejne starania. Czekam na wizytę u diabetologa 27 lipca. Do tego czasu pójdę jeszcze zrobić obciążenie cukru abym miała komplet badań.

40+2

TP z USG: 3 dni


Aaaaaaaa.... Nadal dwupak :P

Niki za nic w świecie nie chce wyjść do Nas. Za dobrze jej u mamusi <3

Ale tak bardzo byśmy chcieli aby była już z Nami...

Czop jeszcze wypada, ale chyba takie resztki. Beżowe zabarwienie. A już myślałam, że odpadł i lada dzień złapią mnie skurcze porodowe. A tu nic... Cisza...

Od wczoraj w sumie męczy mnie takie dziwne uczucie jakbym miała zaparcia / jakby @ miała lada chwila przyjść.
Bóle @ i krzyżowe też się pojawiają ale delikatne. Trzymają długo. W nocy w sumie budziły mnie co chwilę...

Ale nic konkretnego się nie dzieje...

Jutro czeka mnie KTG a w poniedziałek mam się zgłosić do szpitala na wywoływanie...

Ciekawa jestem czy w ten sam dzień podłącza mi kroplówke? Czy będą trzymać do wtorku?

Czy będę tulić Niki już w poniedziałek?
Jak długo jeszcze mam czekać na moją złośnice?

W głowie milion pytań...

A jeden cel...

Boli lewy jajnik! Czyżbym CLO już swoje robiło i czuła rosnące pęcherzyki?? Dziś 6 dc.

Równo za tydzień IUI.

1dc

Nie udało się.
Ale nie tracę nadzieji i nie czuje smutku.

Bo przecież uda się i będziemy mieli Naszego Dzwoneczka <3

W tym cyklu ovu wiliczylo owulacje dokładnie na Nasz urlop ;) Wiec to musi być TEN SZCZĘŚLIWY CYKL :)

Niecałe dwa tyg i będziemy cieszyć się słońcem,oceanem i sobą <3

gozik "Miłość na szkle" po stracie 18 lipca 2017, 14:46

11dc, 18cs, 5cpp

Dzięki jednej z koleżanek na forum, zapisałam się do kliniki Bocian ! ;) Mam nadzieję,że będzie to przełomowa wizyta ;) Że coś w końcu "ruszy". Prawdopodobnie jutro / czw idę na monitoring do swojej Pani dr. A weekend zapewne zastrzyk z Pregnylu. W pon wizyta u nowego lekarza.
Ciekawa jestem reakcji Męża na nią...;)
Oby coś ruszyło na wakacje, bo tam chcę mieć lżejszą głowę.
Miłego dnia :)

Thinkpink Kolejny miesiąc... 18 lipca 2017, 15:01

W sobotę przed weselem zrobiłam test, nie spodziewałam się że wyjdzie pozytywnie w 9dpo ale widząc jedną kreskę poczułam małe rozczarowanie...Dziś jest 12dpo i temperatura spada...a z nią moje nadzieje. Mija 6 cykl a ja uświadamiam sobie że nasza płodność staje się problemem. A kiedyś myślałam że nie zabezpieczając się od razu zajdę w ciążę...

AleksandraW Udało się! cud ! 18 lipca 2017, 15:13

Aniu, krwawnik, krwawnik i jeszcze raz krwawnik. działa przeciwzapalnie. mi bardzo pomógł. teraz staram sie ją całkowicie wykonczyć i pije krwawnik codziennie, a raczej staram sie być systematyczna ;) zadzwonie za 2 tyg do gin sie umówić. ciekawi mnie jak tam ona wygląda mam nadzieje ze się wchłonęła. całkowicie. jak tylko sie wchłonie, to zaczynamy ovarin i mam nadzieje ze zajde w najbliższych cyklach. trzymam kciuki za to by ci sie wszystko wyleczyło :)

jagodowa91 Nadszedł czas. 18 lipca 2017, 16:21

Okropny dzień dziś, mega wkurzona chodzę... płakać się chcę z tych nerwów... Wstałam dziś z meeeeega bolącymi piersiami, kłująco-piekący ból.. i zauważyłam, że brodawki zrobiły się "wypukłe" a pod nimi siateczka żył.. hmm.. jutro zrobimy bete i sprawa bedzie jasna :)

27 dzień cyklu

Za trzy dni spodziewam się gościa - domyślacie się jakiego :( Cyce bolą jak oszalałe, oznak zafasolkowania brak. Amen!

Moje życie jest wprost fascynujące <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 sierpnia 2017, 15:45

33tc kiedy to zlecialo nie wiem ale powoli zaczynam myśleć o porodzie bo wiem ze do niego zleci jeszcze szybciej;P byłam dziś na wizycie mój synuś waży już 2100 i jest trochę ponad przeciętna lekarz mówi ze może ważyć 3600-3800 no zobaczymy;) wszystko jest w porządku to najważniejsze i mam nadzieję ze będzie tak już do końca.

21 dc

Objawy tak szybko nie występują, mam sobie to zapamiętać raz na zawsze. Piszę notke dla siebie żeby co miesiąc nie robić sobie nadziei :) od przedwczoraj czyli 19dc zaczęły sie bóle jajników, raz jeden kolezka raz drugi, lekkie bóle jak przed @ oraz uwaga ból po bokach piersi. 20 dc objawy praktycznie takie same. DZiś doszło lekkie zamroczenie podczas ćwiczeń z 75letnim człowiekiem, mroczki, duszność, pewnie ze wzgledu na temperaturę plus do tego doszły mdłości. Także pamietaj przyszlomiesieczna ja nie traktuj tego jako zwiastun z tego co pamiętam masz podobne odczucia co miesiąc :)

I tak poprzedni cykl mnie zawiódł bardzo, zdenerwowałam się i przestałam mierzyć temperaturę :P ot tak cała ja! :D

Koleżka z lewego jajowodu się usunął sam, więc jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że nie wróci :)

Ps siemie lniane działa cuda! Tyle śluzu co w tym cyklu nie przypominam sobie żebym miała!

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 19 lipca 2017, 13:53

Od 4 miesiecy nie zabezpieczamy sie. Moje cykle w miare regularne, co 30 dni. Problem to wysokie TSH (ok 5). Od 2 miesiecy biore euthyrox 25. Dzis odebralam wyniki po tym czasie stosowania leku. Brak poprawy. Endokrynolog w przyszlym tygodniu. Pewnie podniesie dawke. Dzis 16 dc.Stosunek byl w 13 dc a zaraz po (czyli 14 dc) pojawil sie sluz. Co prawda nie ksiazkowy ale uznalam, ze plodny. Wiec szansa jest.

4dc.

Majzu, wierzę że Bóg wynagradza ten ból i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła cieszyć się ze swoich skarbów, tak jak Ty teraz :)

Wczoraj byliśmy z mężem u naszych przyjaciół na urodzinach, dopiero dzis wróciliśmy do domu, teoretycznie, bo ja zaraz po powrocie pognałam do pracy o czekają mnie jeszcze 2 długie godziny. Jestem dziś zmeczona, bo siedze tu już prawie 8...

Jutro rano mamy z mężem wizyte u internisty. Siedząc w pracy sporządziłam listę badań i wizyt, na które sierować nas musi internista. Zrobiła sie z tego całkiem pokaźna kartka z zeszytu. Mam nadzieje, ze lekarz nas jutro nie wyrzuci z gabinetu :D

Dzis miałam ciężki przypadek w pracy. Odwiedził mnie jakiś zboczony facet! Opowiadał o swoim biseksualnym związku ze swoją kobietą i z kolegą. Nie umialam go wyrzucić i przez 10 minut słuchałam o jego erotycznych przygodach i urokach gejowskich zbliżeń, dacie wiarę? Skąd sie biorą tacy ludzie? Mój mąż na wszelki wpadek obiecał kupić mi gaz, bo kto wie co takiemu strzeli do głowy...

czarna_ma Czas na Drugie 21 stycznia 2018, 11:29

21 dc
I tak jak myślałam,chyba nici z tego... Wczoraj według aplikacji miała być owulacja,dziś temperatura spadła Jeszcze niżej niż była, jajniki bolą i podbrzusze, do @ jeszcze trochę bo cykle 32-33 mam więc czy coś z tego będzie? :(

O insulinoodpornosci wiem więcej chyba niż nie jeden lekarz :D ostatnio spędza mi to sen z powiek bo diagnoza zapadła insulinoodpornosc. Na razie leki dieta która coraz mniej sprawia mi problemu bo na początku dosłownie bałam się coś zjeść. Dziś zwiekszylam dawkę leku na prolaktynę. 2 dni temu pojawiło się dużo śluzu płodnego a wypadał akurat dzień @ bolał mnie też jajnik. Zrobiłam test owu i wyszedł pozytywny ale mam pcos więc nie wiem czy powinnam brać go pod uwagę. Mam urlop więc ciężko o mierzenie temperatury mimo wszystko obserwuje się. Dziwnie że tak szybko leki by zadziałały a to już 34dc to późno na owulację. Może są tu dziewczyny z insulinoodpornoscia i pcos które chciałyby pogadać bo póki co czuje się z tym sama i trochę błądzę.

jagodowa91 Nadszedł czas. 19 lipca 2017, 06:42

Jednak rozpoczęty kolejny cykl. @ przyszła wcześniej niż zwykle. Staramy się dalej :)

gozik "Miłość na szkle" po stracie 19 lipca 2017, 08:41

12dc, 18cs, 5cpp

Byłam dziś rano na monitoringu. A tam takie cuda,że sama nie wierzę...12dc a ja mam jajco 20mm na lewym jajniku 0.o' Może i fakt - temperatura szoruje ziemię.A Pani dr stwierdziła,że prawy jajnik jakiś taki leniwy ;P No ale dobrze,że lewy nadrabia.Oczywiście zapomniałam zapytać o endometrium, ale trudno.
Dziś się kuję i <3 z Mężem dziś/jutro i pojutrze. Ciekawa jestem czy Mąż mi umiejętnie zrobi zastrzyk... *.* Jak to mój M powiedział - nie wierzy w ten cykl, bo po przeczytaniu historii koleżanki z forum widzi,że z moimi dodatnimi ANA wcale łatwo nie będzie. A jak usłyszał ile kosztują zastrzyki, to go zatkało...Także powiem Wam szczerze,że nie odliczam dni, nie będę wcześniej testowała, bo to nie ma sensu. Najszybciej leci mi czas w 1szej części cyklu, teraz postaram się by leciał on równie szybko w 2iej. Tym bardziej,że w pt idę na usunięcie zęba i szycie dziąsła...Bólu co niemiara, więc weekend na prochach przeciwbólowych...:'(

Ciąża rozpoczęta 22 czerwca 2017


Szok. Wstałam rano i pomyślałam, że zrobię test, bo @ spóźnia się o dzień. M spał. Zobaczyłam jedna kreskę i byłam pewna, że znowu się nie udało. Piłam dużo kawy, szczupła nie jestem... ale zaraz potem pojawila się ta druga... i jestem w szoku. Nie wiemy jak powiedzieć synowi, wizyta u gina dopiero za kilka dni. Oblecial mnie strach i zarazem radość... nie wiem co ze sobą zrobić..


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lipca 2017, 11:30

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 19 lipca 2017, 13:55

Wszyscy w ciazy byli, sa, chca byc. Ja nikomu nie powiedzialam, ze tez sie staram.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)