Od kilku dni czuje się jakbyb miała przyjść @ ale trochę inaczej bo nie tylko trochę jajniki ale i podbrzusze. Dzis w nocy mocniej mnie bolało... , ale może mi się cos wydaje. Może nie wyszlo, bo i przeziebiona jestem. Ah dziś już lepiej się czuje. Wczoraj na noc nawet nie musiałam uzywac aerozolu do nosa. Dałam rade oddychać z jednej strony. Jeszcze troszkę i testowanie . Już jutro kupie test, ale poczekam do weekendu albo pon.
Przepis na "udane" urodziny?
Najlepiej zacznij już jakieś 2 tygodnie wcześniej, od informacji że znajoma palaczka, którą ostatnio widziałaś z fajką albo stojącą z osobami które palą jest w 5 miesiącu ciąży i będzie miała córeczkę.
Potem na dosłownie na 2-3 dni przed dowiedz się, że żona kuzyna jest w ciąży. A to oznacza, że wszystkie następne święta/urodziny/zjazdy rodzinne itp. będą jednym wielkim niekończącym się koszmarem. Jasne, możesz nie pojechać, ale odcinasz się od połowy rodziny. Możesz też pojechać i mieć świadomość, że będą pytania nawet jak im powiesz, że nie możecie mieć dzieci. Ba, nawet więcej, bo jak powiesz to zaczną się przechwałki. Ciotka to taki typ człowieka co to zawsze ma wszystko najlepsze, jej dzieci też są najlepsze, wiec taka informacja sprawi że po prostu będzie na każdym spotkaniu mnie niby przypadkiem niszczyć.
A no i nie zapominajmy o najważniejszym - okres w dniu urodzin...
W sumie to od kilku dni nie robię nic innego jak ryczę. I w pracy i w domu. W każdej chwili jestem w stanie wybuchnąć niekontrolowanym napadem płaczu. Dziś są moje urodziny, każdy życzy mi najlepszego, zdrowia itp. a ja nawet nie umiem na te życzenia odpowiedzieć bo chce mi się płakać. Więc siedzę i płaczę, zastanawiając się nad bezsensownością mojego życia. A coraz częściej nad tym, czy w ogóle jest sens takie życie kontynuować. I wychodzi mi na to, że jednak nie.
Może któraś z was napisze - to depresja idź do psychologa/psychiatry. Ale ja nie chce. Może to i jest depresja, a może tylko chwilowe (dłuższe) załamanie. Ale nigdzie nie pójdę bo i po co? Co niby taki lekarz zrobi? Powie, że wszystko będzie dobrze a moje życie ma sens, chodź może trochę innymi słowami? A potem pojadę na święta do rodziny i zobaczę jak kuzyn z żoną bawią dziecko, jak babcia z dziadkiem wokół niego skaczą, jak ciotka mówi mamie, że to wspaniałe uczucie być babcią... I będę tam też ja...
Może któraś z was napisze - przecież, możecie się dalej starać. Czy to leczenie, czy nawet adopcja. Jasne, pieniądze niby można pożyczyć, czemu nie. Tylko, że ja już nie wieżę w sukces. Nie po tym wszystkim co mnie spotkało. Czuję się jak w ciemnym tunelu, gdzie każde światełko nadziei nie jest wyjściem z niego a pociągiem który daje mi obuchem w ryj. Więc nawet jak podejdziemy do leczenia i ono zadziała, nawet jak jakimś cudem in-vitro by się udało i zobaczyłabym te dwie kreski, wynik testu czy nawet serduszko to i tak bym ciągle czekała kiedy mi to los odbierze. Ciągle bym tego pociągu wypatrywała i na niego czekała, nawet jakbym z tunelu wyszła a tory by się skończyły. To nie byłby radosny okres, a okres ciągłego niepokoju, zamartwiania, dręczenia. Nie wiem nawet czy jakby dziecko się w końcu pojawiło to czy umiałabym się cieszyć...
Za każdym razem jak tu coś piszę, mówię że osiągnęłam kres czy dno. Tylko jednak za każdym razem okazuje się, że pod tym dnem jest jeszcze większa przestrzeń w którą wpadam. Czy to się kiedyś zakończy? Pewnie tak, ale dopiero jak umrę. Czy chce dalej żyć? Odpowiedź brzmi nie. Nie chcę TAK żyć, ale inaczej nie umiem. A skoro tak, to po co mam żyć? Bo mężowi, rodzicom byłoby smutno jakbym odeszła? Bo w pracy projekty upadną beze mnie i ludzie mogą pracę stracić? Bo moja śmierć przysporzyłaby problemów pewnym osobą? Tylko czy to wystarczające powody...
28 urodziny... dzień porażki, dzień rozpaczy, dzień w którym mażę o odejściu...
14dc
Rozkladam się... choroba bierze górę!
Dzisiaj wizyta u gina. 14dc zobaczymy jak tam moje jajeczka 
Wiele pytań do lekarza i konsultacja wyników męża.
Jestem dobrej myśli...
WIZYTA U GINA.
Miałam być przecież przed owulacja!! 
Wizyta u ginekologa ....
OWULACJA - Powiedziałam lekarzowi, że czuję się jakbym miała juz owulacje ponieważ szyjka i śluz wskazują że była ona wcześniej!! Po zrobieniu USG Okazało się że owulacja już była... Szok i niedowiezanie! Moje cykle 31dc owulacja 17-18 dc .... A tu taka niespodzianka. To sie nietrzyma kupy
Na szczęście serduszek było dużo w tym czasie... ☺
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2017, 10:44
Jasiu skonczyl 5 miesiecy. Kiedy?
Jest coraz bardziej komunikatywny, radosny sam sie buja na lezaczku, usiluje pelzac, prawie siedzi, spacerowka juz uruchomiona.
Je lyzeczka, spi 3xdziennie, a wczoraj przyleciala babcia Marytka i zajmie sie mlodym przez prawie 4 dni!
Ciekawe jak to wszyscy zniosa.
Mlody duzo gaworzy, zaciekawiony jest na maksa swiatem wokol, rozkminia ostro jak to jest ze w lustrze sa bliscy i on.
Z zachwytem oglada filmiki ze swoim udzialem, kocha sowe z pozytywka, brany na rece odwraca sie i spoglada na miejsce z ktorego zostal wziety, zaczal brac sam stopy do ust 
Mysle ze ma ok 8 kg i ok 70 cm
Spi od niedawna w lozeczku.lubi kwaskowe i slodko kwasne smaki
4-5 DPO
Maluszku jeśli tam jesteś to wiedz, że kochamy Cię najmocniej na świecie.
A jeśli Cię nie ma to zrobimy wszystko byś za kilka miesięcy się pojawił.
Nie wiem dlaczego, ale mam jakiegoś powera w tym miesiącu. Wierzę, że niedługo się uda. A może to moc wiesiołka, który zaczęłam brać. Mam nadzieję, że wreszcie pojawi się dzięki niemu śluz płodny, bo mam wrażenie, że tutaj tkwi przyczyna dalszych niepowodzeń. Poza tym jestem przeziębiona i odpoczywam w domu. Nie zdawałam sobie sprawy jak taki odpoczynek jest potrzebny, aby oczyścić głowe, poleżeć w łóżku, poczytać książki, obejrzeć film. I od razu wszystko staje się lepsze:)
Czas zaprzestac starania ,nie warto na siłe walczyc .
26 dc 7 cykl
Witajcie kochane :*
Dzisiaj tryskam energią pomimo takiej pogody jaką mam za oknem 
Rano po przebudzeniu już wyszłam popłakana ze śmiechu z łóżka
Ale o co chodzi... 
Przebudziłam się i zastanawiałam kiedy w końcu zadzwoni budzik na mierzenie temperatury
Jak podniosłam wzrok okazało się, że telefon leży obok mnie i zobaczyłam termometr w ręce który za pomocą mojej ręki zdołał przejść tylko kawałek drogi w celu zmierzenia temperatury
do czego oczywiście nie doszło
Patrzę na godzinę a tam 9.30
No gruboooo a najlepsze jest to, że nie pamiętam żebym go wyłączyła i wzięła termometr 
Czyli kołdra dzisiaj zassała mnie próżnią na całego
hahaha
Uwielbiam takie poranki 
Temperatura idzie na razie górę jajniki czuję ale nawet jeśli dopiero jest owu u mnie to marne szanse na powodzenie
M cały tydzień po pracy jeździ na dodatkową fuchę którą musi skończyć w tym tygodniu 
A na dodatek zamieszkała u mnie moja przyjaciółka która jest dla mnie jak siostra, ale wybrała faceta jakiego wybrała i po naszym ostatnim miejscu intymnym z M możemy się pożegnać 
Ale jak jej mówiłam to nie facet dla Ciebie sprowadza Cię na złą drogę to nie chciała słuchać
ahh te baby...
I to w sumie u mnie tyle 
Miłego dnia kochane :*
14cs, 13 dc
Wczoraj byłam na monitoringu, na pół tabletce clo wyhodowałam 2 pęcherzyki
Co ciekawe lekarz stwierdził, że mają 16 i 17mm czyli do owulacji jeszcze jakies 2 dni. A mi test lh pozytywny wyszedł 2 dni temu... Czyżby testy lh mnie myliły? Zawsze na nich polegałam. Może niepotrzebnie.
Dostałam zastrzyk ovitrelle, mam go zrobić jutro miedzy godziną 12 a 19.
Zapytałam lekarza czy to potrzebne, bo przecież pęcherzyki zawsze pękają. Jednak lekarz stwierdził, że zastrzyk dłużej utrzymuje się w organizmie i stymuluje wytwarzanie progesteronu w fazie lutealnej.
W przyszłym cyklu, ze względu na androgenizację nadnerczową, mam dodoatkowo brac pabi dexametazon w małej dawce.
Działamy 
Starania jak starania nie ma nacisku, bo i czasu nam brakuje.
Ostatnio myślałam, że się udało bo @ spozniala się 14 dni, ale testy negatywne.
Poszłam na szybką wizytę do gina na nfz i okazało się ze mam cystę na jajniku 4,5 cm.
Na.nic nie czekając wczoraj byłam już u swojego lekarza, który odbierał porod Nata.
Cysta się zmniejszyła, dostałam zestaw leków na 4 miesiące.
W grudniu mamy się pokazać na wizycie i zacząć starania intensywniej.
Jak to będzie? Czuję dziwny lęk, że przecież Nat taki mały jeszcze, chyba teraz do mnie to dotarło , że to już niedługo ...Boże kto zrozumie kobietę 
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 września 2017, 11:48
Ostatnia miesiączka była najdziwniejszą w moim życiu. Wyznaczyłam owulacje w punkt.(okres przyszedł po 14 dniach- niestety) jedyny plus ze testy owulacyjne dały rade, nie udało sie pomimo trafienia z czasem. Ten cykl też spisuje na straty. Mąż raczej nie przyjedzie na weekend. Jest mi przykro. a ja nie mam pewności co do tego czy w ten weekend będzie znowu owulacja. Niech to szlag trafi. Teraz czekam tylko na to aż mąż wróci z Niemiec i juz nigdy nie wyjedzie.
52dc/ 22 dni bez @/ 8 dzień z duphaston
ahh masakra, tyle czasu już nie mam @, że pomału się gubię. W życiu mi się nie zdarzyło, zeby aż tyle jej nie było. Piersi bolą dalej. Wczoraj nie mogłam zasnąc tak mnie bolał jajnik z prawej strony, mam nadzieję że to nie jest skutek uboczny brania duphaston. Swoją drogą ciekawe czy podczas brania może wystąpić @? To czekanie mnie wykończy. Dopiero w piatek odstawiam leki, czekam tydzień i jak nie będzie @ to na betę. Chciałabym juz coś wiedzieć, czy jest tam coś czy nie ma, czy ten kropek to nasz kropek (zdjęcie kropka w poście wyżej)
, zwariuję, staram się nie nakręcać, dziewczyny w pracy sprowadzają mnie na ziemię, przestań to nie ciąża nie nakręcaj się
Już z tego wszystkiego wolałabym dostać tą cholerną @ i zacząc starania od nowa....
Trzymajcie kciuki
ja za was również 
uciekam pracować.
Ciąża zakończona 20 września 2017
Dawnooo nic nie pisalam.
Obecnie 21 tc..jakos dotrwalismy do tego drugiego trymestru po drodze nie obylo sie bez nie przyjemnych incydentow..najpierw w 7 tygodniu potem miesiac pozniej.
Juz opowiadam co sie stalo otoz mialam lekkie krwawienia po wspolzyciu z mezem.raz wylecial nawet akrzep bylam wtedy w 7tc.juz myslalam ze bedzie po wszystkim ze strace kropka.dzien pozniej mialam robione usg..okazalo sie ze w macicy brak krwawien za to ladnie zamieszkala fasolka.
Nastepne usg za miesiac w miedzy czasie kolejne krwawienie po stosunku.wizyta w izbie przyjec dzidzia miala sie dobrze w macicy brak krwawien.
Zadnych miesniakow najprawdopodobniej pekly naczynka podczas baraszkowania.
Zalecenia lekarza wstrzemiezliwosc od sexu i wypoczynek.3 tyg pozniej usg prenatalne.3 tygodnie obaw czy wszystko jest w porzadku czy serduszko bije.
Podczas usg dzidziolek sie tak krecil ze nie dalo sie go zmierzyc.za to uslyszlam najpiekniejszy dzwiek swiata bicie serca mojego malenstwa.
Usg do poprawy po tygodniu czasu.
28.Lipca 13 tydzien
Usg na monitorze 6 cm dzidziolka do kochania.
Wszystkie parametry w normie.
Bedziemy miec synka..poki co wybralismy immie Jas.
20 tc i 5 dni.
Na dzien dzisiejszy czuje sie w miare dobrze..czuje juz ruchy Jasia..
Jestem ospala ale caly czas aktywna dopadaja mnie dusznosci.
Z waga poki co ok od poczatku dwa kilo na minusie.
Po malu szykuje wyprawke dla malego.Te ciuszki sa takie malenkie i cudowne.
Za tydzien polowkowe usg.Juz sie nie moge doczekac.
A nie wspomnialam ze czeka mnie diagnostyka w szpitalu po 25 tc mam nadcisnienie i musza to skontrolowac.
No i dziś nastał Nowy rok Numerologiczny 
Szósty rok osobisty (znajdują się w nim Czwórki)
Osoby, które w tym roku wchodzą w wibrację Szóstki mają wielkie szczęście. W waszym życiu skończy się czas chaosu, nieuporządkowania, braku stabilizacji czy przykrych niespodzianek. Teraz wszystko wskoczy na bezpieczne tory. Odnajdziecie swoje miejsce w życiu. Rozpoczęte sprawy i przedsięwzięcia, po początkowych perturbacjach, w końcu zaczną iść po waszej myśli. Znajdziecie przyjemność i satysfakcję nawet w najbardziej prozaicznych zajęciach. Zauważycie szanse na lepsze życiowe perspektywy. Ten rok będzie dla was nagrodą za wcześniejsze starania, ciężką pracę i niełatwe czasem decyzje.
W życiu zawodowym zapanuje spokój. Poczujecie się spełnieni i zadowoleni. Nie czując presji walki i przebojowego dążenia do przodu, nieco sobie odpuścicie. Praca zejdzie na dalszy plan i pozwoli wam znaleźć czas na realizację innym planów i pomysłów na życie. Uda wam się w końcu przeczytać zaległe książki, obejrzeć ulubione filmy i seriale, chodzić na koncerty i do teatru. Dzięki waszemu pozytywnemu, pełnemu zrozumienia nastawieniu do ludzi, uda wam się osiągnąć bardzo dobre relacje ze współpracownikami, co zaowocuje poprawieniem wydajności waszej pracy, mniejszym nakładem czasu i energii. Warto wykorzystać swoją sieć kontaktów do poszukiwania nowej, bardziej satysfakcjonującej pracy
W życiu uczuciowym czas na ostateczne decyzje. Zamarzycie o stabilizacji, zakładaniu rodziny i jej powiększaniu. Jeśli więc jesteście pewni waszego związku, to najlepszy moment na wypowiedzenie sakramentalnego “tak”. Jeśli zaś marzycie o gromadce dzieci, a do tej pory wasza sytuacja nie pozwalała na nie, to teraz jest idealny moment na podjęcie decyzji o sprowadzeniu na świat potomka. Wibracja Szóstki daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Jest czasem dojrzewania i podejmowania życiowych decyzji. Osoby samotne mają wielkie szanse na spotkanie właściwej osoby, z którą będą chciały spędzić życie.
W sferze zdrowotnej nie czekają was żadne większe rewolucje. Teraz jest dobry czas na zrzucenie zbędnych kilogramów i pozbycie się szkodliwych nałogów. Sami wiecie, jak ważna jest profilaktyka, dlatego chętnie będziecie dbać o swoje zdrowie i kondycję. Docenicie także zalety wysypiania się.
Trochę mnie zirytował mój kochany M. Otóż, zauważyłam, że od czasu kiedy powtórny seminogram pokazał dobre wyniki, zaczął sobie na więcej pozwalać. Wcześniej lekarz pozwolił na piwko tygodniowo, a tu teraz raz na tydzień przy jednej wizycie znajomych wypija 5. No i ja teraz piję ten wiesiołek i może śluz mi się poprawi, a u niego znowu plemniki się zbuntują
Oczywiście powiedziałam mu z rana co o tym myślę i powoedział, że to był ostatni raz. No, zobaczymy:)
Pierwszy cykl z ovitrelle, bezskuteczny. Faza lutealna nadal krótka. 8DPO zaczęłam plamić. Drożność umówiona, badamy wrogość śluzu i zaczynam stymulację. Pewnie zwiększymy dawkę metforminy.
Dalej powtarzam, ze wszystko jest tak jak powinno być ale w takie dni jak dziś ciężko w to wierzyć…
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.