Kurcze, poczytałam trochę forum i rzeczywiście, mój wynik homocysteiny jest zbyt wysoki. Szlag by to... Może rzeczywiście testy nie kłamały i te cienie były prawdziwe? W zasadzie raz to wcale nie był cień... Biorę Miovarian, czyli metylowany kwas foliowy z Wit. B12, jest go za mało? Jak inaczej obniżać homocysteine? Czy coś jeszcze powinnam zrobić i brać. Czy istnieje metylowana forma B6? Im więcej czytam, tym mniej wiem. Dziwnie mi z tym wszystkim.. Teraz sobie przypominam, że niezbyt dobrze się czułam jak bralam zwykły kwas foliowy, jak zatruta. Kolejny kawałek puzzli wskoczył na swoje miejsce w układance.
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 września 2017, 14:22
Czekamy na wyniki nifty.
Strach wielki... czeka się około 9 dni roboczych, dziś 5 dzień... czas się dłuży... boję się 
24 DZIEŃ CYKLU.
Czekam na okres. Niestety to nie będzie nasz miesiąc, czuję jak się zbliża, mam wszystkie objawy ból brzucha dreszcze i wilczy apetyt jak co miesiąc przed, także pozostaje czekać na nowy cykl i nowe szanse
co czuję? jestem trochę smutna ale jak pomyślę o innych dziewczynach które dłużej się starają dochodzi do mnie że muszę być jak one cierpliwa, podobno cierpliwość popłaca i tego pragnę się trzymać 
Dzisiejsza beta 42 mlU/ml ;P czyli wzrasta... powtórzę jeszcze w środę, bo cały czas mi się wydaje niska...
Oj zagotowałam się w pracy.. Nawet byłam zdolna zostawić to wszystko.. Jednak ludzie potrafią być potworami wobec innych.. Na szczęście są osoby, które potrafią poprawić humor i teraz już inaczej patrzę na świat..
Ciąża numer 11 chyli się ku końcowi beta spada, czekam na piątek wizytę skierowanie u szpital w sobotę
27 dc ...
Czekam z niecierpliwością na kolejną miesiączkę.. Obecny cykl nie należy do najlepszych. Pomimo stymulacji, owulacji nie było. Progesteron w 22 dc 0,31 !
Byłam wczoraj u lekarza. Od nowego cyklu będę brać Aromek. Może po nim się uda??
Może trochę za bardzo się nakręcam ... ale tak bardzo bym już chciała zostać mamą
12 tydzień 6 dzień (13 tydzień)
Dawno nie pisałam, bo sporo się działo. Wciąż jestem na zwolnieniu, a dni płyną mi jakoś wyjątkowo szybko. Chciałam Wam napisać o prenatalnych. Na pierwszych byłam w 8 września. Czekaliśmy z M długgo i bardzo się stresowałam. Widziałam jak jedna dziewczyna wychodzi zapłakana - wszystkie wiedziałyśmy, że to oznacza, że usłyszała złe wieści. Od razu w głowie rodzi się pytanie - a co jeśli ja też wyjdę stąd zapłakana? A co jeśli spotka to także mnie? Byłam przerażona, ale całe szczęście badanie wyszło w porządku. Lekarze jak pisałam się szkolili - głównie rozmawiali ze sobą. - Widzicie Państwo teraz dobrze widać serce? O teraz widać płeć? - kiedy te słowa powiedziała jedna z lekarek aż zamarłam. Profesorka skarciła jej, że jest za wcześnie - oczywiście, że widać, ale to się może zmienić. Powiedziała nam, że to chyba dziewczynka. Byłam w cuuudownym nastroju - bo nie dość, że zdrowa to jeszcze dziewczynka
11 września pojechaliśmy do renomowanej kliniki. Byłam spokojniejsza - wiedziałam, że wszystko jest Ok. Tam jednak usłyszeliśmy, że chłopak. Poczułam się jakby dostała obuchem - wiem, że to straszne co piszę, ale marzyłam o córce... Musiałam się przestawić na chłopca. Kiedy to już przetrawiłam, że mogę być mamę dwójki chłopców spojrzałam na wyniki. I okazało się, że są różne. I zaczęłam się bać czy wszystko na pewno jest w porządku.
8 września: wiek płodu wg CRL 12 tydzień 1 dni
11 września: tak samo (mimo różnicy trzy dni)
I teraz wyniki:
8 września: 11 września:
FHR 171 174
CRL 55,4 mm 55,8 mm
NT 1,3 mm 1,45 mm
BPD 17,1 mm 20,8 mm
HC 69,6
Ryzyko: 8 września 11 września
trisomia 21 1:8082 1:2873
trisomia 18 1:18924 <1:20000
trisomia 13 <1:20000 <1:20000
Różnica jest niezła - bo dziecko przez trzy dni urosło tylko 0,4 mm, za to BPD - czyli wymiar dwuciemieniowy zmienił się aż o 3 mm. No i na jednych wyszło, że to dziewczynka - na drugich chłopiec. I bądź tu mądry. Polecam jednak, aby dla własnego dobra nie być na dwóch badaniach prenatalnych. To jednak niepotrzebny stres...
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2017, 09:43
odcięłam się całkowicie od ovu i myślenia o ciąży..to poronienie i strata maluchów to było już ponad moje siły.nie wiem jak to przeżyłam.
jeszcze nie wracam na dobre tutaj, mam traume. dopiero jak ustalimy crio na kolejny cykl na koniec października zacznę tu zaglądać, może wejdę na stary poczciwy wątek ivf zobaczę które dziewczyny noszą maleństwa pod serduchem..
Jasiek ma już 3 tygodnie:-)

Dzisiaj mam jakiś dziwny dzień.
Jestem podziębiona, mam "zawalone" zatoki do tego mdłości i zawroty głowy.
Rano przyszłam do pracy, ale po dwóch godzinach zostałam odesłana do domu. Mają rację, że tworzę problemy tam gdzie ich nie ma. A przecież świat się nie zawali jak do końca tygodnia nie pojawię się w pracy.
Wróciłam do domu, coś zjadłam i spałam jakieś dobre 4 godziny.
A tak poza tym... niecierpliwie czekam na badania prenatalne do 10 października, a to jeszcze tyle czasu... Martwię się, chociaż to pewnie hormony buzują.
Strangers in the night... ta ra ra ra ra strangers in the niiiight...
6 lat temu też była sobota...
ra ra ra ra ra...
Witku, wiesz skąd wiadomo, że mama i tata do siebie pasują? Bo mama tylko z tatą tańczyć umie. Ta ra ra ra ram...
...
Spędziłam dziś udany dzień
Co prawda wstałam ok. 11, ale ciężko było się wygrzebać z wyrka wcześniej zwłaszcza, że się położyłam po 2. No coż jeszcze kilka dni i skończy mi się urlop, a tym samym laba 
Byłam dziś w parku. Uwielbiam ten park... Wspominałam już o nim bodajże w pierwszym poście, ale nie mogę wyjść z zachwytu. Dziś był wyjatkowo ciepły i przyjemny dzień. Dwa razy byłam w parku. Po południu było mnóstwo dzieci. Jeszcze nigdy nie widziałam tak zapełnionego parku. Śmiałam się sama do siebie patrząc na tych szkrabków. I wiecie co? Nie czułam żadnej zazdrości. Żadnej. Wiem, że i na mnie nadejdzie pora. Dlatego co jakiś czas spoglądałam na te dzieciaczki spod książki
zwłaszcza jak grupka 5 letnich chłopaków urządziła sobie zawody w skakaniu na trawę z betonowego pianina.
Jedna rzecz, która mnie tutaj zdziwiła to mianowicie to, że większość dzieci ma niańki. Są to meksykanki albo kobiety z Ameryki Środkowej. Panie są ubrane w białe uniformy. W tych strojach wyglądają jak pielęgniarki.
25 dc/ 12 cs
no i @? Na razie nie rozpoczynam nowego cyklu bo skąpe te krwawienia ale nie łudzę się bo pewnie zaraz się rozkręci...
7tyd i 0 od om
W pracy juz wie menager i dziewczyny z office. No i maz oczywiscie
Nadal sie boje, kazde klucie czy bol interpretuje jako cos zlego. Ta ciaza przypomina bardziej ta pierwsza, nie mam boli podbrzusza czy plecow tak jak w drugiej. Mam nadzieje,ze to dobry znak.Wczoraj wieczorem pojawily sie mdlosci dzis ponownie, jest to niemale zaskoczenie dla mnie, poniewaz w poprzednich nigdy mi sie nie zdarzyly. Bol piersi utrzymuje sie, a nawet sie zwiekszyl. Dzis zamowilam detektor tetna plodu ma przyjsc w Srode.
NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK NIEPŁODNOŚĆ IDIOPATYCZNA
ona powinna się nazywać niepłodność niechemisieszukacprzyczynyjedenchuj 
Jest nadzieja 
Lekarz cudowny. Poważnie, pierwszy raz trafiłam na lekarza, który tłumaczy, analizuje.
No ale po kolei
Po rejestracji poszliśmy do zabiegowego, ciśnienie, waga, wzrost.
Potem powrót do recepcji i spotkanie z panią pielęgniarką.
Wstępnie przeprowadzono wywiad i częściowo wypełniliśmy kartę.
Czekamy na wizytę do doktora.
Wybiła godzina 0
Wchodzimy.
Doktor konkretny, wizytę przeprowadził w miłej atmosferze (co jest nowością, że człowiek rozluźnia się).
Na szczęście na początku dostałam kartkę i długopis do notatek
tyle informacji, że w pewnym momencie pogubiłam się.
Porozmawialiśmy o poprzednim szpitalu. Dlaczego tam zostaliśmy i takie tam, że dużo pacjentek stamtąd niestety trafia do Novum.
Żałuję, że tyle czasu zmarnowałam.
Doktor przeanalizował wyniki i się za głowę złapał, że w ostatniej procedurze byłam stymulowana w krótkim protokole tak jak w długim!
Jak można kilka tygodni wsadzić w 12 dni??? Ano można i to nie mogło się udać.
Niezrozumiałe jest również to, że skoro pierwsza procedura była do dupy, to po co ją powtarzać w drugim podejściu??
Tego już nie wyjaśnimy. Było minęło.
Przeszliśmy do konkretów. Usg, badania krwi, nasienia i jedziemy.
Wspomniałam o polipie i histero i enometriozie siostry. I tu doktor się zatrzymał.
Poszliśmy na usg i niestety … muszę zrobić histero. Na macicy coś mamy, albo ognisko endometriozy albo mięśniaka. Na histero wyjdzie, bo na usg słabo widać. Jest głęboko, więc gin robiący histero może nie zauważyć. Dlatego doktor chce być przy tym, żeby pokazać operatorowi na co ma zwrócić uwagę. To coś drażni śluzówkę, więc to może utrudniać zagnieżdżenie. Dodatkowo na szyjce jest jakieś kolejne coś, co świadczy o powikłaniu po nadżerce. To znowu może też utrudniać zajście, dostanie się plemników do macicy. 
Padło hasło ademionoza. WTF?
Fajne było to, ze w tym czasie kiedy się ubierałam, doktor pokazał mężowi wydruk usg i wytłumaczył gdzie co i jak, z czego co wynika i dlaczego potrzebna jest histero. Oczywiście dla męża to było jak tłumaczenie fizyki kwantowej, ale uśmiechał się.
Doktor powiedział, że w domu praktycznie nie mieliśmy szans zaskoczyć.
Pobraliśmy cytologię cienkowarstwową LBC, Bakteriologię (posiew ksz+posiw p, ch, chlamydie, posiew z pochwy i kanału szyjki)
Pobrali krew na AMH i DHEA.
Mąż ma zrobić badanie nasienia z testem fragmentacji DNA.
Jak wyniki będą dobre mam zapisać się na histero 10dc z podwójnym badaniem endometrium.
Jak załatwimy histero i reszta wyników będzie dobra ruszamy.
I są 2 opcje: stymulacja lub na własnym cyklu, ale wtedy mamy tylko 1 komórkę. Obie mają być z podwójnym wyzwoleniem i długim protokole.
Tak czy tak i tak mało było komórek po stymulacji, więc tu nie ma co się nastawiać.
Mamy 10-20% szans.
Jak nam się nie uda pozostaje adopcja komórki – 40-60% szans.
W 2dc FSH, LH
Tsh
12dc rano pobranie – prolaktyna, glukoza poziom i insulina
Mam pić ziółka od mnichów przez 2 msce, koenzym Q10 60mg
Czuję, że dobrze trafiłam.

Dziś czwartek 31 dc czekamy dalej, jak narazie zero konkretnych małpowych objawów, a kolejna termin na wt-śr.. wątpię, że w tym cyklu się udało więc cierpliwie czekam na kolejny. Miłego dnia 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2017, 07:47
27 dc 7 cykl
Witajcie kochane :*
Temperatura znowu spadła
lekko bo lekko ale spadła franca... czuje się jakby ten cykl miał się nigdy nie skończyć
ciekawe ile będzie trwał 
Oprócz tego mam bardzo dobry humor
Wczoraj miałam dzień pełen wrażeń
zepsuło mi się auto w trasie
odpadła mi rura z wydechu przy katalizatorze
hahaha deszcz leje a ja pod autem staram się to powiązać żeby przynajmniej dojechać do znajomego mechanika
udało się
2 godziny później miałam gotowy samochód
jak dobrze mieć zaufanego mechanika 
Dzisiaj przyjeżdża na ploteczki narzeczona od brata M 
A teraz uciekam ogarniać w domu 
Miłego dnia kochane :*
23tc (22t0d)
No i leniwie przyszedł nowy tydzień i nowy, 6 miesiąc 
Już tyle za nami, mam momenty strachu, że ja nadal nie kupiłam nic z wyprawki, ale pocieszam się, że teraz mieliśmy na głowie zakup auta i jeszcze mamy remont w toku. Także zakupy to będzie taka wisienka na torcie 
Pogoda paskudna, ale staram się ruszać chociaż do sklepu niedaleko i robić małe spacerki. Wczoraj spacerowałam w deszczu i przypomniałam sobie, że nie mogę się też rozchorować przecież. Także ostrożnie, byle ruszyć tyłek z domu 
Smaruję codziennie brzuszek masłem do ciała (długo utrzymuje się nawilżenie) a jednak skórę mam bardzo napiętą. Biorę cały czas antybiotyk, globulki i inne witaminy - łykam coś od rana do wieczora hehe 
Ala robi fikołki, szczególnie jak zjem coś słodkiego. Staram się z nią rozmawiać, czytać jej bajki i puszczam jej różną muzykę, także dla dzieci - ciekawe, czy po urodzeniu te piosenki będą jej się wydawały znajome 
A tak wyglądamy na początku 6 miesiąca ciąży 

25 DZIEŃ CYKLU.
Jak już czuję miesiączka zawita Jutro najpozniej pojutrze
dalej boli mnie brzuch, o dziwo piersi przestały i jest spokój, pozostaje czekać na nowy cykl
najgorsze że jestem przeziębiona i strasznie mi zimno, męczy mnie kaszel i katar. Wrrr jak ja nie lubię takiej jesiennej deszczowej pogody. 2 lata temu to pazdziernik był dla mnie szczęśliwym miesiącem 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.