Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 23 września 2017, 23:13

Do konca tego cyklu rezygnuje tez z badania temp... i tak bez sensu z kilku powodow:
1) ta nieszczesna pacha, od nowego w pochwie bede mierzyc
2) 2ga w nocy to slaba pora... bede o 5 mierzyc
3) infekcja i tak nabruzdzila i bruzdzi dalej

Po długim czasie,postanowiłam wrócić do pisania pamiętnika.Od mojego ostatniego wpisu tutaj przez moje życie przeszła prawdziwa burza.Teraz nastała cisza po tej burzy...tak, myślę że to trafne określenie tego,jak teraz wygląda moje życie.Wciąż czekamy na słońce,a póki co trwamy w zawieszeniu.
Nie chcę wracać do mojego życia po 13.06,kiedy dowiedziałam się, że serce mojego wymodlonego dziecka nie bije, wystarczy,że mimo upływającego czasu,ja każdego dnia z każdym detalem przypominam sobie o tym wszystkim. Mimo, że wiem że już nigdy nie odetnę się od tej przeszłości, to chcę wierzyć że jeszcze będzie mi dane zostać Mamą ziemskiego dziecka.W końcu mam wstawiennictwo mojego Aniołka...
11dc
Za kilka dni owulacja,mam regularne cykle,na szczęście po zabiegu są takie same jak przed ciążą. Wychodzi więc na to, że wstrzelimy się w idealny czas (weekend).
To nasz trzeci cykl starań po stracie,staram się nie nastawiać zbytnio,ale każdy kolejna miesiączka i tak przynosi łzy.
Dzisiaj w naszym kościele gościł obraz świętego Józefa, który podobno zawsze wysłuchuje próśb...mam nadzieję, że przekonam się o tym na własnej skórze.
Tylko wiara daje mi jeszcze siłę i nadzieję...


"Niezliczeni są ci, którzy przede mną modlili się do Ciebie i otrzymali pociechę i pokój, łaski i dobrodziejstwa. Moje serce, tak smutne i pełne troski, nie może znaleźć ukojenia w tym doświadczeniu, które mnie dotknęło. O chwalebny święty Józefie, Ty znasz wszystkie moje potrzeby, zanim wypowiem je na modlitwie. Ty sam wiesz, jak ważna jest dla mnie sprawa, z którą przychodzę do Ciebie. Upadam przed Tobą i wzdycham pod ciężarem mego utrapienia. Nie ma ludzkiego serca, któremu mógłbym powierzyć moją troskę. A nawet gdybym zdołał znaleźć współczującą osobę, która chciałaby być przy mnie, to przecież nie mogłaby mi pomóc. Tylko Ty, święty Józefie, możesz mi pomóc w mym smutku, dlatego błagam Cię o to z całego serca. Wszak święta Teresa napisała i zna to cały świat: "O cokolwiek poprosisz świętego Józefa, z pewnością to otrzymasz."


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2017, 21:38

Czekamy Czekamy na Ciebie.. :( 24 września 2017, 22:34

Witajcie kochane. Ostatnio mam bardzo malo czasu. Mojego meza nadal nie ma. Cholernie mi go brakuje. :( Bardzo zle sie dzisiaj czuje. Bola mnie nerki i jajniki nie wiem czy przeziebilam? Robilam testy owulacyjne z allegro ale nie pokazaly mi jeszcze owu ktora juz dawno powinna byc. Czytalam ze sa one jakies felerne. Pracuje w sklepie i jak na zlosc przychodzi coraz wiecej kobiet z brzuszkami ;( jest mi wtedy bardzo przykro ze ja tak nie moge wygladac.. Bardzo bym chciala. ;(

Po godz przeszly mi dusznosci, ale czuje jakbym miala eksplodowac mam tak wielki brzuch, rano zmierzylam obwod 90cm! A dodam ze jestem osoba szczupla, nie wiem jak mam maskowac w pracy taki balon eh. Dziewczyny dzieki za rady.

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 24 września 2017, 08:16

30 dc 7 cykl

Witajcie kochane :*

Wczoraj położyłam się o wiele wcześniej spać i dzisiaj już od 7.30 na nogach jestem :)
Temperatura miło mnie zaskoczyła i tym samym została wyznaczona owu i przedłużony cykl :/
Jakoś to przemecze nie mam wyjścia :)
Dzisiaj w końcu spędzę na spokojnie cały dzień z M bo nie idzie na fuche :D
Zastanawiam się czy faktycznie doszło do owu czy to tylko urojenia programu :D

Teraz zmykam dalej leżeć do łóżeczka i leniuchowac :D

Miłego dnia kochane :*

Perła1313 Pamiętnik pragnącej.... 24 września 2017, 08:46

Kobitki jestem w Londynie do poniedziałku mam 5 dzień plamienia przyczyn zaczęło się one w 22dc. Nadal nie mam okresu a tempa nie spada. Mój okres od 3 miesięcy jakoś dziwnie poprzedza plamienie ale dostawałam je później niż w 22dc. Cykle mam co 28-30 dni. Myślicie że to ciąża? Nie chce znów robić sobie nadzieje. Krzyż mnie boli jak przy okresie.Nic więcej żadnego bólu brzucha jak zwykle.doradźcie coś kochane

Dzien dobry! Dzis dzien bardzo ladny choc stoje w pracy... ale do 17 to jakos minie. Zastanawiam sie czy jutro przed praca testu nie zrobic... jakby wyszedl pozytywny to bym wiedziala aby we wt z rana leciec do alergologa na zmiane inhalatorow. Kiedys moja lekarka mnie przestrzegla ze jak bede w ciazy abym przybiegla albo jeszcze lepiej w pon bym to zrobila... po pracy... ah sama nie wiem . JUTRO W SUMIE 11dzien po inseminacji. Moze by cos wyszlo i bardziej ostrozna w pracy bym byla. Co Wy na to jutro czy we wtorek...?


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2017, 11:47

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 24 września 2017, 12:58

To nie jest jeszcze koniec historii...cdn

Ostatni okres mnie dobil. Niby co miesiac przechodze to samo, ale jakos mnie to dobilo. Teraz chyba wrzcuam na luz i bede miala miesiac przerwy. Poczekam na HSG. Bardziej prawdopodobne, ze po nim sie cos wydarzy niz przed nim. W czwartek wizyta. I jestem pelna obaw, czy nie bedzie nowych torbieli... A teraz wszystko bedzie widac, bo po okresie i przed owulacja. Z drugiej strony to dobrze, bedzie tez widac, z ktorego jajnika bedzie owulacja.

Izape_91 Szycioterapia - po 3 latach jest! 24 września 2017, 19:27

8 dc

Dzisiaj znowu mielismy dzień lenia. Ale taka deszczowa pogoda sprzyja leżeniu w lozku No i staraniom : D moja temperatura wariuje. Przedwczoraj 37,20 a dziś 36,41 nigdy takich rozrzutnie nie miałam. Tylko po czym to? Po bromku czy po przeziębieniu?? Duzo czytałam o hiperprolaktynemii czynnościowe i cześć lekarzy uważa ze nie powinno sie zwracać uwagi na ten wynik po obciążeniu. A z kolei druga cześć uważa ze powinno. Bądź tu mądry. Obawiam sie ze moze mi to rozregulował cykle i będę miała gorsze problemy niż miałam, w końcu na usg wyszło, ze jestem po owulce i płyn w zatoce douglasa był. Ogólnie patrząc na moje cykle to zawsze sa owulacyjne... boje sie ze moze to wydłużyć nasze starania o dziecko. Chciałabym zdążyć urodzić w wieku 27 lat, ale czy to sie uda? Wiem ze to bez sensu wyznaczać sobie takie granice, ale trochę to już trwa i nie od nas to zależy.
W każdym bądź razie czuje, ze jest miedzy nami duzo lepiej niż było na początku małżeństwa. Bardzo sie kochamy i czekamy az uda nam sie zostać rodzicami, jak wielu innym parom na ovufriend. Wiem ze jest kolejka po to szczęście, gorsze jest to ze niewiadomo ile jeszcze musimy przejść zeby dotrzeć do kasy heheh : ) Moze to podskórnie czuć? Ze jeszcze sie nie jest gotowym na dziecko, moze mi sie wydaje ze chce tego szczęścia a nie jestem na nie gotowa? Można by tu pofilozofowac : )

Zapisuje sie na kurs szycia! Mam nadzieje ze nie bedzie to kolidowało z zajęciami na aplikacji. Super bedzie nauczyć sie czegoś nowego. Tak strasznie za tym tęsknie < 3

Ciąża rozpoczęta 9 maja 2014

18dc 5dpo

Dzisiaj piękna pagoda, poszłyśmy na urodziny koleżanki mojej Hanulki.

Głowa boli od rana!!! :(
Wzięłam rano gorąca kąpiel tak mi było zimno....

Jutro do pracy...


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 września 2017, 10:05

Perła1313 Pamiętnik pragnącej.... 24 września 2017, 20:53

Dziś przyszła Francja @na całego z całym bólowych asortymentem,witaj nowy cyklu. Jutro wracam do Polski i pierwsze co robię to umawiamy się na wizytę do specjalisty

Perła1313 Pamiętnik pragnącej.... 24 września 2017, 20:54

Miało być franca ☺

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 24 września 2017, 23:02

Umówiłam nas do naszego lekarza na serduszko. Nie było za bardzo miejsca termin 10tydzień i 3 dzień ciąży. Po powrocie szczęście, unosiliśmy się nad ziemią, we troje. Mieliśmy PLAN. Kiedy remont sypialni, jak poprzestawiać, gdzie najlepiej postawić łóżeczko, jak tylko będziemy mieli kartę ciąży idę na L4,jak to będzie... Codzienne rozmowy przez brzuch z bobasem :) Dbanie o nas. Na spacerze zobaczyliśmy ojca prowadzącego wózek, Emek powiedział nie długo ja tez tak będę chodził. Jakie to słodkie.Radosną nowiną podzieliliśmy się tylko z najbliższymi i wtajemniczonymi. Tygodnie pomału zaczęły mijać, słuchałam dobrych rad, co jeść czego nie robić. Brałam witaminy, progesteron, nie podnosiłam rąk do góry (wiem głupie ale tak mi kazali), nie dźwigałam. Przyszła noc, okropny skurcz i ból podbrzusza. Wstałam szybko do łazienki sprawdzić czy krwawię, okazało się że nie. Uff....Wzięłam szybko no spe i magnez, położyłam się w salonie i przez łzy błagałam Boga by nam tego nie robił. By nie sprowadzał nas tak brutalnie na ziemię, by nie zabierał nam kruszynki. Biegałam co chwila do łazienki sprawdzać czy krwawię, było czysto. Do usłyszenia serduszka zostało 5 dni...Rano powiedziałam Emkowi, pocieszał że to pewnie normalne,że się nie znamy, że organizm się przyzwyczaja. Byłam cała w stresie... Po dwóch dniach poczułam pustkę, taką wewnętrzną, wiedziałam, czułam, nie mogłam uwierzyć....Poleciałam po test sikany, zrobiłam jedna krecha. Emek zadzwonił po przyjaciółkę, tłumaczyła, że sikańce nie wychodzą nawet jak ma się potwierdzoną ciążę i wysoką betę. Opieprzyli mnie po jaką cholerę robiłam, lekarz za 3 dni... Kobieta czuje i wie takie rzeczy... Lekarz napisał sms bym przed wizytą zrobiła betę. Czekanie na wynik to moje najgorsze dwie godziny w życiu.... Wynik 0,1!!!!!

s1985 walcząc 24 września 2017, 23:58

Eh i znowu jestem na różowej stronie, chyba w różu bardziej mi do twarzy niż we fiolecie

s1985 walcząc 25 września 2017, 00:37

Kiedy „bycie przy nadziei” zmienia się tak nagle w „bycie w żałobie”…
Kiedy ktoś, kto miał żyć dłużej od nas, odchodzi wcześniej, o wiele za wcześnie…
Kiedy nowe życie okazało się zbyt kruche…
Kiedy piękne marzenia zamieniają się w szary pył…
Kiedy dowiadujemy się, że ono się nie urodzi, że nigdy nie będziemy go tulić…
… mimo braku sił, trzeba jakoś przez to przejść.

Dziś rano postanowiłam zrobić test- wyszedł negatywny. Ale i tak za bardzo się nie przejmuję, aby następnym razem się udało. Będę bardziej przyszykowana! Zamierzam trochę poszperać i poczytać o szczepieniach na grypę, może nie będę się przeziębiać, bo do tej pory mam katar. Nie taki duży jak półtora tyg temu ale jest. Oraz przed wizytą u lekarza i następną inseminacją pójdę do mojej lekarki alergologa aby wypisała mi inhalatory nowe, które nie zaszkodzą ewentualnie fasolce. A zrobiłam test bo miałam problem z zaśnięciem, Ciągle o tym myślałam, od soboty już mnie brzuch nie bolał tak jak wcześniej, tylko perfidnie ból menstruacyjny. Wcześniej ciągnęło brzuch, swędział. Więc jak M wstanie bądź po pracy powiem, że nie jestem w ciąży. Ahh...Miłego dnia laski ! Aby dzień był miły i w pracy szybko zeszło !


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 września 2017, 04:50

11 t 2 d

Hej kochane <3
Mój weekend zleciał tak szybko że nie wiem nawet kiedy.
W pt wrócił mój mężuś :)
W sobotę miałam trochę pracy, obiad, sprzątanie, myłam auto itp. W nocy rozbolał mnie mocno brzuch na dole tak ciągnęło i twarde podbrzusze się zrobiło. aż wzięłam tabletkę rozkurczową bo nie mogłam zasnąć ani się nawet ruszyć na łóżku, puściło. Chyba się przepracowałam trochę. Muszę trochę zwolnić.
W nd miło zleciał nam dzień rano wspólne śniadanko. potem zakupy :) popołudnie już leniwie i brzusio nie bolał :)
Dziś zaczynam ostatni tydzień w pracy. Dziwnie się czuję ale już chyba potrzebuję odpocząć. Od pracy, od tej ciągłej jazdy autem.
A jak Wam minął weekend ? :)

alegzi w pogoni za .../ zawieszamy 25 września 2017, 08:42

...

Wczorajszy dzień zdecydowanie mogę zaklasyfikować do ulubionych. Co prawda byliśmy na corridzie i na pewno więcej mnie tam nie zobaczą, ale być tu i nie pójść na nią? Hiszpanie uważają, że to sztuka, może i mają rację zwłaszcza jak się patrzyło na torreadorów. Ostatni raz widziałam żeby ktoś się tak wczuwał w swoją rolę chyba na przedstawieniu w przedszkolu. Szkoda mi tych byków. Męczenie i zabijanie na oczach ludzi. Myślałam, że to będzie inaczej wyglądało. Byłam, zobaczyłam, już tam nie wrócę.

Później poszliśmy do kawiarni, nie to raczej nie kawiarnia, a restauracjo-bar w parku Berlin. Tak, mój ulubiony park. Całkiem zapomniałam napisać! Rozłożyli już wesołe miasteczko w parku (wydzielone miejsce):)Wygląda jak z filmu. Pełno kolorów, muzyki, głośnych śmiechów. Ach ci Hiszpanie nie przejmują się, że w pon. trzeba wstać do pracy czy posłać dziedzi do szkoły.


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 września 2017, 09:12

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)