Sheis 2 niepowodzenia 28 października 2017, 15:24

Już po... Nie moglam w.nocy zasnac, a jak już zasnelam to o 7 sie obudzilam i po spaniu. Wizyta trwala ok 45 min. Dr bardzo duŻo mowil, sympatyczny. Wczoraj czytalam same dobre opinie o nim wiec wiedzialam ze jest dobrym specjalistą.

Wracając do.badania to.najpierw krotki wywiad a potem na fotel, raz usg przez brzuch a raz przez pochwe i tak na zmianę. Dziecko zle sie ukladalo, ciezko bylo pomierzyc wszystko. Ale ogolnie to wszystko w normie. Jedynie przeplyw tetnic bylo trudno zbadac, przez moje zdenerwowanie. Pan dr powiedział ze nie miał dzis jeszcZe tak zestresowanej pacjentki a to sie przekłada na.pomiary. Kurcze faktycznie bylam zdenerwowana ale.nie myslalam ze az.tak. Aaaa dr powiedzial tez ze można okreslic plec, ale dzidzia nie chciala sie ulozyc odpowiednio. Jak ten wystajacy narzad (chyba na kształt malego peniska :) ) stoi pionowo to.jest chłopiec a jak poziomo to dziewczynka, albo odwrotnie, juz nie pamietam. U mnie tylko na chwile sie jakos obróciła dZidzia i dr mowi ze byc moze chłopiec ale nie daje gwarancji no bo to nie do.konca bylo dobre ustawienie żeby miec pewnosc. Wiek ciazy to 12 tydz i 1 dzien.

Pod koniec dr zawolal mojego narzeczonego i pierwszy raz usłyszal serduszko i zobaczyl dzidzie.

Ucielo mi polowe wpisu. Ehh. Musze sie wyluzowac, nie stresowac. Ale ciagle czuje strach ze cos sie.może zdarzyc. Będę z tym walczyc. W pon ide na pobieranie krwi do testu pappa. Dzis przyjezdza tesciowa wiec.jej powiemy o dziecku, ciekawr jak zareaguje. W koncu nie mamy slubu. Aaa i jeszcE zamowie sobie segregator mamyginekolog.

Koszt badania 250zl.
Koszt testu pappa 180zl.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2017, 15:30

alex0806 Czekając na małe szczęście 28 października 2017, 17:07

Dni sobie spokojnie mijają, coraz bliżej do grudniowych badań w szpitalu. Byłam w tym tygodniu u ginekologa, stwierdził że wyniki hormonów mam przyzwoite. Mówił, że w moim przypadku PCOS nie da się niestety wykluczyć, często też idzie w parze właśnie z niedoczynnością tarczycy. Ale wierzę, że mając takie kombo, uda mi się zajść w ciążę :) Jakoś ostatnio jestem naładowana optymizmem i dobrą, pozytywną energią. Nie załamał mnie nawet dzisiejszy test ciążowy i I kreska. Zrobiłam go mimo tego, że dostałam @. Od 5 dni mam mdłości niewiadomego pochodzenia. A ponoć cuda się zdarzają, tylko chyba nie akurat dziś w moim przypadku.
Rano byliśmy z mężem na badaniach krwi. Ja robiłam powtórzenie TSH, FT3 i FT4 oraz testosteron, który miałam zaległy w laboratorium. A mąż ponownie dziesiątki różnych badań, które mają w końcu podać przyczynę jego problemów z migdałami. Mam nadzieję, że w końcu się wszystko pozytywnie wyjaśni.
Oprócz badań, pojechaliśmy też po kwiaty na cmentarz, zrobiliśmy małe zakupy i odkąd wróciliśmy, to się obijamy. Już dawno nie mieliśmy takiego wspólnego weekendu bez planów.
Tylko my dwoje-dla siebie wzajemnie. Najcudowniejszy był oczywiście dzisiejszy seks... Dawno czegoś takiego nie doznaliśmy <3 :P Już się nawet zastanawiam, czy to nie jakieś mocniejsze doznania dzięki wyrównaniu hormonów? Doszukuję się już chyba przyczyn na siłę, ale naprawdę ostatnio to jest jakoś bardzo mocno odczuwalne, przyjemniejsze, silniejsze... Chyba tak to można określić, chociaż brakuje mi chyba odpowiednich słów :P Też tak macie?

Mela Zaczynamy! Zaczynamy?! 9 października 2023, 17:36

No i po wizycie.

Mamy ustaloną stymulację od najbliższej miesiączki (teoretycznie okres powinien być w czwartek, więc w zależności, o której raczy przyjść, tak w piątek albo sobotę zaczynam się kłuć). Na razie jeden zastrzyk dziennie Menopurem. W sobotę wyjeżdżam do niedzieli i już panikuję, jak to ogarnąć, bo niby przechowywanie w lodówce, ale zdaje się, że po zrobieniu roztworu na kolejne dawki można już przetrzymywać taki rozrobiony lek w temperaturze pokojowej i nie musi to być lodówka, ale jeszcze poczytam. Potem 6/7 dc pierwsza kontrola i decyzje co do kolejnych dawek. Nie spodziewam się wielu pęcherzyków przy moim AMH. Jeszcze tylko musimy mieć pewność, że męża crp jest ok (jakaś dziwna infekcja go połamała w weekend) I działam. Jeśli w morfologia jego wyjdzie coś nie tak - miesiąc czekamy.

Miałam dzisiaj już wszystkie wymazy i razem z mężem badania krwi pod procedurę.

No to co, a teraz szybko zanim dotrze do nas, że to bez sensu 🙈

Izape_91 Szycioterapia - po 3 latach jest! 28 października 2017, 17:36

17 dc 4 dpo.

Czy można mieć przeczucie że się udało w 4 dpo? no nie wiem, ale chyba je mam. Mam dziwne bóle macicy i jajników i albo to pozostałość po HSG albo po ovarinie albo fasolka? Ale ja jestem głupiaaaaaaa.

Uwielbiam leniwe soboty, ale jestem też zła, bo chciałam nauczyć się dzieergać, a tu ni kupiłam ani drutów ani włóczki.... Czuję, że to mnie pochłonie i pozwoli zapomnieć o staraniach.

Z jednej strony jet nadzieja na ten cykl przez HSG a z drugiej strach, bo chyba nie powinniśmy się starać. A poza tym to 15 cs, więc czemu akurat miałoby się udać ?

Serce jedno, rozum drugie. Jak długo jeszcze???

Nie wyobrażam sobie życia bez dziecka... Bez rodziny, tzn. rodzinę mam, w końcu mam męża...


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2017, 22:37

Mamax Walka o Bobo. 28 października 2017, 19:25

Mam inteligentne dzieci co niektorym kokezanka / mama sie to nie podoba. Ludzie niestety bywaja zawistni. Nie moga uwierzyc ze moje dzieci same sie chetnie ucza i ze ich nie poganiam, nie wymagam. I nie wydaje mi sie ze moje dzieci sa jakos mocno do przodu z ta wiedza. Wszystkie dzieci w naszym przedszkolu w wieku 3-4 lat ukladaja juz puzzle, potrafia liczyc do conajmniej 10 i znaja literki. W naszej zerowce nie ma dziecka ktore ma z tym jakies problem. Niektore sa jeszcze zdolniejsze od mojego Maximiliana. Lepiej pisza, maluja czy nawet juz czytaja. A przeciez w de poziom nauczania jest nizszy niz w pl .
Z obserwacji widze ze pierwsze dzieci zazwyczaj sa zdolniejsze od swojego rodzenstwa bo rodzice dla pierwszego dziecka maja najwiecej czasu. Sama pamietam jak duzo czasu spedzalismy z Maximiliankiem na ogladaniu ksiazeczek, ukladankach, puzzlach , pierwszych grach , malowankach, wycinankach itd ale tez on najpozniej z moich dzieci poszedl do przedszkola i chociaz sie staralam o towarzystwo dla niego to jednak jako jedynak mial maly kontakt z dziecmi i moze dlatego jest nieco opozniony spolecznie bo to sie za nim nadal ciagnie...
Zawsze myslalam ze Julian bedzie malo zdolny nawet kiedys o tym tu pisalam bo on w niemowlectwie pozno mi sie rozwijal a ja nie mialam dla niego za wiele czasu a tu prosze niespodzianka. Szczerze to nawet nie wiem kiedy Julek nauczyl sie te puzzle ukladac czy liczyc. Mysle ze to dzieki temu ze szybko poszedl do przedszkola no i zasluga starszego brata bo chlopcy sie duzo ze soba bawia i ten mlodszy go bardzo nasladuje i uczy od niego...
No i spolecznie bardzo do przodu tak samo jak moj Chrystian a ten przeciez dopiero roczek ma. Najstarszy w tym wieku wogole nie wiedzial co to znaczy zabawa z kolega a ten maluch juz sie z bracmi bawi...Mysle ze dzieci ktore maja problemy z nauka trzeba wspomagac i nie lekcewazyc tego bo to niestety ale juz rokuje ze beda w szkole problemy... Z drugiej strony zdaje sobie sprawe ze nic sie na to nie poradzi ze jedno dziecko jest zdolne a inne nie.
Bo to sprawa bardzo indywidualna. Przeciez roznice widac nawet u rodzenstwa a niby sa po jednych rodzicach...Ja uwazam ze u kazdego dziecka powinno sie szukac mocnych stron. Nie kazdy musi miec ukonczone studia. Mnie osobiscie wcale na tym nie zalezy. Dla mnie liczy sie nie wykrztalcenie co dobry fach w reki i ciekawe pasje ktorymi juz dzieci teraz zarazamy. Uwazam ze duzo od nas rodzicow zalezy jak bedziemy pokazywac dzieciom swiat i jak one kiedys beda zyc. Kultura osobista, odpowiedzialnosc za swoje czyny to cechy ktore juz wpajamy dzieciom. To prawda ze teraz sa takie czasy ze dzieci duzo maja i nie doceniaja tego. My na codzien zabawek nie kupujemy tylko na swieta, urodziny itp. Natomiast dopoki mnie stac to nigdy nie odmowie kupna dziecku ksiazki, malowanki, kredek czy gry edukacyjnej.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2017, 20:16

Mamax Walka o Bobo. 28 października 2017, 20:20

Dzisiaj Christian skonczyl roczek. Byl tort, balony, prezenty i my :-) Przyjecie z goscmi zrobimy 5- tego bo teraz Mirki i Kozanki wyjechali na ferie. Zreszta chlopcy znowu chorzy. Nie weiem co jest ze tak ciagle powraca do nich ta goraczka...

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 28 października 2017, 20:49

Wizyta u pani psycholog udana, jak zwykle. Nie sądziłam nigdy, że spotkania z obcą osobą , opowiadanie jej o swoich najgłębszych uczuciach może tak dobrze na mnie wpływać. Jak zwykle wyszłam podbudowana z tej wizyty. Pani psycholog dodała mi sił do walki z OA, powiedziała czego mogę się z ich strony spodziewać. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że damy radę. Jesteśmy silni RAZEM. Wspólnie dotrwamy do momentu w którym stworzymy rodzinę z naszym dzieckiem, które już gdzieś na nas czeka :-D Niestety to koniec naszych spotkań, przerobiliśmy temat in vitro który jest już zakończony.

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 28 października 2017, 20:54

Teraz małymi kroczkami, wszystko po kolei. Będziemy stawiać czoła wyzwaniom i przeszkodom stawianym na naszej drodze do szczęścia przez OA

Persi Pamiętnik Persi 29 października 2017, 09:40

W piątek byliśmy na inseminacji - naszej pierwszej i mam nadzieję, że ostatniej :) Wszystko przebiegło zgodnie z planem, żołnierzyków było dużo i były ruchliwe. Po przyjeździe do domu mieliśmy "poprawić", ale byłam tak zmęczona, że od razu usnęłam. Teraz cieszę się na każdy ból w brzuchu, bo wydaje mi się, że to pęcherzyk pęka. Teraz niecierpliwe 2 tygodnie przed nami:)

klina Podobno cuda się zdarzają .. 29 października 2017, 10:21

W piątek byłam w poradni diabetologicznej na Polnej.. Dziś drugi dzień sprawdzam cukier.. Na czczo i po 1i 2h po każdym głównym posiłku. Dieta mnie trochę męczy bo lubiłam poprostu się najeść a teraz wszystko muszę ograniczać do minimum. Badanie cukru to dobra rzecz przynajmniej po danym posiłku wiem czy mogę sobie zwiększyć odrobinę porcje żeby jeszcze mieścić się w granicach normy. 6.11 wizyta sprawdzająca i decyzja o insulinie. Tak czy inaczej zachcianki choć zbytnio nie miałam i jakoś nie objadalam się słodkim, teraz wyeliminowałam je kompletnie i może i dobrze. Dzieciątko będzie zdrowsze i ja może nauczę się jeść co 3h a nie na zapas jak wcześniej.. Mam nadzieję że ta walka cukrzycą wyjdzie nam na dobre nawet po porodzie. Trochę się wstyd przyznać ale do 28tc przytyłam 12kg.. Ale w sumie wrocilam do swojej wagi sprzed 3lat zanim zaczęłam ćwiczyć codziennie i jeść mniej..

Agiii37 Do trzech razy sztuka 29 października 2017, 14:05

17d 5d
Minął już czas kiedy straciłam ostatnią ciążę, trochę bałam się tych chwil, ale jakoś poszło.

Brzuszek mi rośnie, czuje już codziennie ruchy, czasem mocniej, czasem mniej, coraz bardziej myślę o dziecku, cieszę się.

Za tydzień w poniedziałek mam usg połówkowe, trochę się obawiam bo będzie mi je robiła ta lekarka która mi wykryla wady w poprzedniej ciąży, no ale cóż trzeba jakoś to przejść.

Powiedziałam siostrze i bratu o ciąży, bardzo się wszyscy cieszą, ja też.

Odnośnie dolegliwości to ciężko mi chodzić, tzn szybko się męczę i mam zadyszke, śpię dobrze, czasem mam zaparcia.

16 t 1 d. No i mamy 17 tc!
Jeju jak widzę te liczby to już czuję że to już poważna sprawa hehe. Brzuszek już widoczny, jakoś "wyskoczył" mi w ciągu ostatniego tygodnia :)
Dziś przywiozłam torbę ciuszków po mojej chrześnicy, od 0 do 12 mc body, pajace, śpiochy. Są po dziewczynce ale dla chłopca też będą bo głównie białe są :) no za tydzień usg i może poznam płeć swojego maleństwa :)
wczoraj poczułam coś dziwnego w brzuchu. raz tylko ale takiego czegoś nigdy nie czułam. może to dzidzia? dziś się nie powtórzyło. zobaczymy co będzie dalej :)

jutro jadę na małe zakupy, muszę kupić większy stanik bo te co mam już mnie gniotą.

Perła1313 Pamiętnik pragnącej.... 29 października 2017, 19:26

W laboratorium byłam i wyniki zrobione jutro będą to dam Wam znać. Climid dzień 2 juz biorę zobaczymy co dalej.

Dzisiaj jest 6dpt a 11 dzien po punkcji.. i zero objawow jedynie mam zgage od 3 dni.. piersi nie bola no kompletnie nic boje sie ze znowu porazka a jak tak to ja juz nie bede miala sily walczyc bo to za bardzo boli ..


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2017, 20:02

mish Starania po implancie podskórnym Implanon 30 października 2017, 07:00

Ovu zmienił mi datę owulacji z 18dc na 21dc. Podłamało mnie to, bo okazuje się, że jajeczkowanie odbyło się dwa dni po ostatnim stosunku. Wiem, że plemniki mogą przeżyć w drogach rodnych nawet kilka dni, ale teraz się marwię, że to za długa przerwa. A serduszkować nie mogłam, bo od kilku dni cały czas boli mnie podbrzusze, a przy każdym gwałtownym ruchu jest jeszcze gorzej. Robić to na siłę? Przecież to bez sensu :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 października 2017, 07:00

Kasiekkul Póki co wciąż jedna kreska... 30 października 2017, 07:47

19 tydzień

Bez przerwy myślę o wyprawce. Szukam produktów, oglądam, czytam opinie. Postanowiłam, że zacznę kupować gdy wyjdą dobre badania usg połówkowe. Jesteśmy umówieni na nie 13 listopada... Syn ma pójść z nami. Nie wiem tylko od czego zacząć shopping - od ubranek, kocyków, pościeli, pieluszek... Cały czas mam wrażenie, że to jeszcze za wcześnie na tego typu rzeczy. Mimo to zaprzątają mi one głowy niemal 24 godziny na dobę... Syn natomiast buntuje się przeciwko rodzeństwu. Nigdy nie chciał mieć brata ani siostry. Strasznie boi się odrzucenia i faktu, że nie będzie już na pierwszym planie. Coraz częściej przychodzi się przytulać i mówi, że musi póki dziecko się nie urodziło. Staram się o nim o tym rozmawiać, przekonuję, że nadal będziemy się razem uczyć, że będziemy chodzić do kina, że będzie dla nas tak samo ważny... Nie przekonuje go to. Nawet myślałam, aby wyjechać z nim gdzieś jak drugi syn będzie miał kilka miesięcy - tylko w trójkę, aby nie czuł się taki odrzucony... Nie mam jednak żadnego pomysłu jak przekonać go do rodzeństwa... Zobaczymy czy USG połówkowe coś w tej sprawie zmieni (powiedział, że chce z nami jechać :) ). Może przekona się do brata?

No i balam sie tego dzisiaj 12 dpp a 7dpt i zaczynaja sie bole jak na @ takie cmienie jajnika lewego :( .. zaraz bd miala usg wiec pewnie lekarz sam zobaczy ze ciota idzie :( ale dopoki nie ma plamien ani krwi jest nadzieja mala ale jest :(

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 30 października 2017, 07:59

26 dc 8 cykl
4 dpo

Witajcie kochane :*

Wczoraj cały dzień lezelismy z M w łóżku po imprezie :) ale dobrze ze poszliśmy dobrze się bawiliśmy i w sumie nie byliśmy tak późno w domu :)

Co do cyklu widać ze szanowna owu mnie zaszczycila swoją obecnością, ale i tak na nic nie liczę :) nie wierze, ze mogłoby się udać :) i nawet dobrze mi z ta myślą :D

Dzisiaj jedziemy z mama na małe zakupy i załatwić parę spraw szykuje się lekko męczący dzień :P stanie w korkach, kolejkach itp.
Zalicze też dzisiaj Poradnie Zdrowia Psychicznego żeby zapisać się na wizytę do psychologa a jutro pójdę do rodzinnego z wynikami badań :)

Miłego dnia kochane :*

Sheis 2 niepowodzenia 30 października 2017, 08:13

Wczoraj wieczorem przy podcieraniu zobaczyl rozowe uplawy. Ciagle o tym mysle i sie boje, ze poronie. Dzisiaj mam wizyte u mojego gin. wiec moze cos sie wyjasni. Boje sie, ale wiem ze nie moge sie stresowac żeby nie zaszkodzic sobie jeszcze bardziej. Eh...

Kargo31 Brakuje tylko Ciebie... 30 października 2017, 08:53

9cs, 1 dc

No i padło... Z wielkim hukiem...

Temp przez weekend utrzymywała się dosyć wysoko, piersi bolały, w sumie dalej bolą, było delikatne plamienie, ale potem czysto, no i po owu było już jakieś 16 - 17 dni.

A jednak dziś przyszła @... obudził mnie o 3 w nocy silny ból brzucha i uczucie, że zaraz zaleje pół łóżka. Przerywany sen do 5.30 z dwoma tabletkami przeciwbólowymi. czuję się tragicznie... boli mnie głowa, brzuch, jest mi niedobrze. Mam tylko nadzieję, że ten okres też będzie krótszy, że w tym cyklu owu będzie w odpowiednim dla nas czasie bo M znów wyjechał.

Jedna wielka beznadzieja... siedzę w pracy, a łzy same napływają do oczu... Mam już dość, to jest ponad moje siły i moja psychikę...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)